Szklarnia IKEA PS 2014

Dobry pomysł

 

Jeszcze nie znam się dobrze na kwiatkach i roślinach, ale to co wiem na pewno to, że dobrze skomponowane z ładną osłonką mogą dodać uroku każdemu wnętrzu. Jak byłam małą dziewczynką zawsze lubiłam kupować kwiaty i trzymać je na parapecie, ale niestety… po niecałym miesiącu zapominałam o podlewaniu i więdły.
szklarnia IKEA

Od jakiegoś czasu jednak uprawiam zioła i całkiem nieźle mi to wychodzi. Niestety, wraz z przyjściem jesieni pożółkły i szykują się na zimę, więc nie stanowią już takiej ładnej ozdoby. Dlatego też postanowiłam, że tym razem spróbuję z kwiatkami doniczkowymi i kupiłam kilka sztuk oraz ładne osłonki. Oprócz osłonek i kwiatków zaopatrzyłam się w domową szklarnię IKEA PS 2014. Nie tylko spowoduje, że kwiatki złapią więcej promieni jesiennego słońca, ale jest też piękną ozdobą. Ażurowe wycięcia przywodzące na myśl ludowe wzory bardzo ładnie korespondują z moimi osłonkami PAPAJA w odcieniach różu. Dodatkowo dzięki mojej miniszklarni nie będę miała problemu w przetransportowaniu kwiatków do mamy na wypadek, gdybyśmy wyjechali i nie miał by kto podlać roślinek.
miniszklarnia

Na każdej doniczce jest mała instrukcja obsługi kwiatka dla takich niezorientowanych dobrze osób jak ja. Dzięki czemu dowiadujemy się ile roślinka potrzebuje wody, nasłonecznienia i temperatury. A także jakiej wielkości osłonka jest najlepsza. A do tego wszystkiego poznałam nazwy moich kwiatków: PLATYCODON, SPATHIPHYLLUM, KALANCHOE. ;)
miniszklarnia IKEA

A czy wiedzieliście, że szklarnię IKEA PS 2014 można zawiesić? Ja swoją będę trzymała na parapecie, ponieważ tam mam najwięcej słońca, ale dla próby zawiesiłam na jednej ze ścian. :)

55 metrów dla czteroosobowej rodziny – dużo czy mało?

Lifestyle

 

Ostatnio będąc w IKEA, weszłam do niewielkiego mieszkania. 55 metrów kwadratowych zostało zaaranżowane na potrzeby czteroosobowej rodziny. Taki metraż wydaje się wcale nie tak duży jak na przestrzeń dla dwójki dzieci i rodziców. Jednak za pomocą sprytnych tricków wszystko się tutaj pomieściło. A samo mieszkanie biło ciepłem rodzinnym i czułam się w nim przytulnie.

Rozkład sypialni dla czwórki
IKEA

Dwójka dzieciaków miała swoje oddzielne pokoje. Każde miało wydzieloną strefę pracy. A jak myślicie, gdzie spali rodzice? Na rozkładanej sofie w salonie! :) Dzięki czemu przestrzeń jadalni i salonu podjęłaby jeszcze bez problemu gości. :) Postanowiłam przetestować, czy gdyby faktycznie mieszkała tu rodzina, to rodzice nie byliby pokrzywdzeni, śpiąc na sofie.

Sofa FRIHETEN na sto sposobów

W tym celu musiałam sprawdzić sofę FRIHETEN na każdy sposób. Oczywiście, gdybym była małym dzieckiem, to nie siadałabym na niej grzecznie, tylko bym na nią wskakiwała – test zaliczony. :)
sofa IKEA

Gdybym chciała odpocząć, to kubek herbaty, dobra lektura i pled z pewnością by mi w tym pomogły. Sofa FRIHETEN okazała się być bardzo wygodna do takiego wylegiwania na siedziskach lub wzdłuż szezlongu. No dobrze, to teraz czas na sen. Sofa rozłożyła się płynnie i po sekundzie zamieniła się w dwuosobowe łóżko.
sofa rozkładana IKEA

Czy wygodne? Bez zarzutu powiem, że i owszem! :) Już myślałam, że wszystko przetestowane, a egzamin sofy zdany, a tu okazało się, że czeka mnie niespodzianka! Pod szezlongiem kryje się jeszcze pojemnik na pościel. Dzięki temu znika problem niechcianej pościeli w salonie.
sofa

Dla kogo?

Sofa FRIHETEN sprawdzi się doskonale w różnego rodzaju wnętrzach. Dzięki bogatej kolorystyce może stanowić ostry akcent w salonie, a w wersji skórzanej pełnić rolę sofy w gabinecie. Przyjemna jest też cena – 1 499 zł za obicie z tkaniny. Szezlong sofy może być lewo- albo prawostronny. Moja ocena – mocna piątka, a Wy jakbyście ocenili sofę FRIHETEN? ;)
sofa rozkładana IKEA

 

Mroczne jabłka

Ze smakiem

 

Jabłka w karmelu to popularny w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie jesienno-zimowy smakołyk. Znany także w wielu innych częściach świata: od Australii, przez Chiny, Japonię, Izrael, Niemcy, Francję, po Wielką Brytanię. Tym razem złocistą lub czerwoną skorupkę na jabłku zastąpi karmel w kolorze, nazwijmy go – czerń czarownicy. Specjalnie na zbliżające się Halloween!

Błyszczące czarne jabłka na czarnej ceramice i w migocącym świetle świec. Idealny deser na kolację 31 października, w Halloween. Nieregularne i prostokątne naczynia MYNDIG w nowym czarnym kolorze.

Błyszczące czarne jabłka na czarnej ceramice i w migocącym świetle świec. Idealny deser na kolację 31 października, w Halloween. Nieregularne i prostokątne naczynia MYNDIG w nowym czarnym kolorze.

Podobno jabłka w czerwonym karmelu i z dodatkiem cynamonu wymyślił w 1908 roku William W. Kolb z Newark, w sąsiedztwie Nowego Jorku. Chciał udekorować na Boże Narodzenie swój sklep ze słodyczami. Jabłka błyskawicznie się rozeszły. Po 5 centów za sztukę. W kolejnych latach Kolb sprzedawał ich po kilka tysięcy sztuk rocznie. Ich popularność rosła i jak donosił dziennik „Newark News”, w 1948 roku można już było dostać je we wszystkich sklepach cukierniczych i obowiązkowo w każdym cyrku wzdłuż atlantyckiego wybrzeża stanu New Jersey.

Jabłka w czarnym karmelu
Czas przygotowania: około 20 minut.

Składniki:

  • 8-10 jabłek (zależnie od wielkości) – najlepiej Szarych Renet
  • 8-10 patyczków do szaszłyków
  • 300 g cukru (może być biały lub brązowy)
  • 158 ml wody
  • 118 ml syropu kukurydzianego
  • czarny barwnik spożywczy, około 1 łyżeczki lub według instrukcji na opakowaniu (na Boże Narodzenie przyda się barwnik czerwony)
  • cynamon do smaku
  • olej (w spreju lub w butelce)
  • pergamin/papier do pieczenia
  • Termometr cukierniczy FANTAST (nie jest konieczny).

Sposób przygotowania:

1. Jabłka umyj i osusz, a następnie nabij je na patyczki ogonkami do góry (młotek może się przydać). Jabłka nie powinny spadać.

2. Pergamin spryskaj olejem w spreju lub posmaruj olejem za pomocą pędzelka lub kawałka ręcznika papierowego. To bardzo ważne. Inaczej karmel z jabłek przyklei się do papieru.

3. Cukier i syrop kukurydziany roztop w wodzie na średnim ogniu, mieszając od czasu do czasu. Dodaj barwnik i cynamon. Gotuj przez 12-15 minut lub aż syrop osiągnie temperaturę około 150°C. Najłatwiej to sprawdzić, używając termometru cukierniczego. Można też zastosować stary dobry sposób i wlać kilka kropli syropu do kubka zimnej wody. Jeśli od razu stwardnieje, to znaczy, że temperatura jest odpowiednia.

4. Garnek zdejmij z ognia.

5.  Zdecydowanym ruchem zanurzaj w syropie po jednym jabłku, jednocześnie je obracając, by równo pokryło się karmelową masą. Gotowe jabłka układaj na pergaminie patyczkiem do góry. Po chwili czarna skorupka stwardnieje. Jabłka pięknie prezentują się w całości. Nie łatwo jednak je gryźć. Prościej rozkroić i delektować się nim po kawałku. Pyszne jest połączenie kwaśnego jabłka z chrupiącym słodkim karmelem. Jabłka można przygotować do 6 godzin wcześniej.

Udanego Halloween!

Słoiki na przetwory

Dobry pomysł

 

Jakie macie skojarzenia z jesienią? Dla mnie to szelest spadających złotych liści i… przetwory! :)
słoiki IKEA

Na przełomie lata i jesieni zawsze robię trochę smakołyków na chłodniejsze pory roku. I tak w mojej domowej spiżarni, oprócz ulubionych kiszonych ogórków, znalazły się jabłkowe przetwory idealne na szarlotkę i smakowita domowa wiśniówka. Dla mnie zapach jesieni kojarzy się także z suszonymi grzybami i jabłkami. Te ostatnie można podjadać wieczorową porą do ulubionej lektury. :)
przetwory IKEA

I właśnie z okazji jesiennych przetworów pozwoliłam sobie na zakup kilku słoików z serii KORKEN. Przyznam się – skusił mnie ich wygląd. Od razu wiedziałam, że moje kulinarne dzieła sztuki będą się w nich dużo lepiej prezentować. Niektóre ozdobiłam naturalnym sznurkiem, a inne kokardką… i wręczyłam domową nalewkę i dżem malinowy mojej babci. Prezent pierwsza klasa. ;)
słoiki IKEA

Słoik KORKEN ma hermetyczne zamknięcie, co pozwala na dłuższe przechowywanie potraw, a także utrzymuje smak i aromat. :) Przy nakładaniu gotowanych jabłek moja mała siostra, która pomagała mi w tym roku przy przygotowaniach przetworów, upuściła słoik na ziemię! Oczywiście, nie próbujcie tego – ale mój się nie zbił. :) Teraz na moim blacie kuchennym stoi także kolekcja słoików KORKEN – w jednym żurawina, w innym płatki owsiane, orzechy i soczewica – niestety, brak miejsca w szafkach zmusił mnie na małą wystawkę. Ale powiem Wam, że w słoikach KORKEN wygląda to całkiem miło. :)
jesienne przetwory IKEA