Każdy może mieć eko warzywa w domu

Zrównoważony rozwój

 

Uprawa ekowarzyw w domu

Gdy byłam mała, moja mama codziennie przyrządzała sałatę do obiadu. Zieloną, lodową, masłową, rzymską… Gdy miała inwencję twórczą albo podejrzewała u nas spadek odporności, to dodawała do niej pokrzywę, szałwię czy inne zioła. Oczywiście, wszystko z własnego ogródka. Strasznie nie lubiłam tych wszystkich sałat, naprawdę. A szkoda, bo warzywo to ma wiele zdrowotnych właściwości. Jest lekkostrawna, pozwala zachować szczupłą sylwetkę, wspomaga trawienie, odkwasza, wpływa nawet na lepszy wygląd skóry, paznokci czy włosów (i wspomaga sen!). Świetnie, gdy ma się ogródek, gdzie można ją w prosty sposób wysiać i całe lato zbierać plony. Jeśli nie, jesteśmy skazani no to, co oferują nam sklepy spożywcze (a są to warzywa nierzadko spryskane chemią) lub szukać dobrych ekologicznych bazarków, co nie zawsze jest łatwe.

uprawa domowa IKEA

Jakiś czas temu postanowiłam, że jeszcze przed czterdziestką wybuduję dom. Niewielki, pasywny – w nowoczesnym skandynawskim stylu. Dzięki przeszkleniom stworzę ogród zimowy, a w nim uprawę warzyw. I na pewno wrócę do tej sałaty (zmądrzałam i zaczęła mi smakować!), tylko niekoniecznie na tradycyjnych grządkach. Ale do tego czasu muszę, jak pewnie większość z nas, pocieszyć się mieszkaniem w bloku i balkonem, na którym także mogę prowadzić miejską uprawę warzyw. Nie mam parcia na pielęgnowanie storczyków (choć uważam, że są piękne), drzew i krzewów ozdobnych czy nawet kwiatów wonnych (przy małym dziecku wolę nie zachęcać do zamieszkania u mnie dodatkowych owadów). Warzywa to taki typ roślinności mieszkaniowej, który daje mi coś więcej niż tylko zieleń i świeży powiew – bo zdrową, smaczną i sprawdzoną żywność.

sadzenie roslin IKEA

Moja siostra, profesjonalna ogrodniczka, robi za mnie pierwszą robotę na wiosnę, czyli produkuje w domowych warunkach rozsady smacznych pomidorków i papryki. Oczywiście, gotowe sadzonki można też kupić w sklepie ogrodniczym – a właściwie, jeśli zabieramy się do tematu w maju, to na własną rozsadę i tak jest już za późno. Beata zaczyna w połowie lutego od tak zwanego testu nasion, czyli sprawdza, które z nich wykiełkują na wilgotnej ligninie, zamknięte w worku foliowym (pęcznieją i pękają, wypuszczając korzonki). Przenosi je wtedy do płaskiej donicy z ziemią (praktyczna jest tutaj taca SALLADSKÅL), by puściły przynajmniej dwa listki. Dostają wtedy własną doniczkę z lekkim przepuszczalnym podłożem. I tak mały pomidorek, wsparty o patyczek, śmiało rośnie, pobierając dużo, dużo wody… Kwietniowe hartowanie polega na przenoszeniu roślin na balkon w czasie słonecznej pogody, na stałe zostają tam od połowy maja, gdy jest już ciepło przez większą część dnia i gdy miną przymrozki. Pomidor, wbrew pozorom, nie jest wcale taką małą roślinką. Potrafi się bardzo rozrosnąć na nasłonecznionym balkonie, potrzebuje więc porządnego wsparcia, np. w skrzynce z kratką ASKHOLMEN. I oczywiście ciągłego podlewania. Nagrodą są wspaniałe plony, które można uzyskać prawie całe lato. Pomidory, w sposób już naprawdę najprostszy i najczystszy (dla tych, którzy wcale nie marzą o ciągłym „babraniu się” w ziemi), można też z sukcesem uprawiać w gotowym zestawie z instrukcją – FRÖER w konstelacji pomidor/bazylia lub papryczka chili/kolendra.

sadzenie roslin IKEA

Wracając do sałaty, przyznaję, że na balkonie w ziemi nigdy mi się nie udała. Może dlatego, że balkon jest wietrzny, niezadaszony i o wystawie południowej. Za to sałata świetnie może udać się w mieszkaniu. Hydroponika to taki typ uprawy warzyw (i nie tylko), w którym podłoże jest zupełnie niepotrzebne, bo wystarcza jedynie woda. Technika zapożyczona z „przemysłowych” upraw jest dostępna w domowych warunkach dzięki sprytnym zestawom ogrodnika KRYDDA/VÄXER. Mamy więc minirozsadę na nasionka, które rozwijają się w wilgotnym granulacie (obojętny dla środowiska), by następnie zostać przeniesionymi do doświetlonej LEDami miniszklarni, gdzie żywią się po prostu wodą z dodatkiem nawozu. Idealne rozwiązanie, gdy chce się uprawiać sałatę, ale też zioła. Rosną cały dzień, cały rok – nawet jeśli mieszkasz w podziemiu :). Proste? Ekologia praktyczna musi być prosta!

szklarnia IKEA

Filmik jest tutaj:

https://www.youtube.com/watch?v=Sv9wD2HNSnA

Dobrze dobrane towarzystwo

Sam zaprojektujesz

 

Czasami stół jest pierwszy, a potem szukamy do niego krzeseł. Innym razem jest odwrotnie. Tak czy siak – muszą do siebie pasować.

Nie sposób popełnić błędu, zestawiając stół i krzesła w tym samym stylu, wykonane z tego samego materiału i w identycznym kolorze. Także wybierając stół i krzesła z jednej kolekcji. Projektanci już o to zadbali. 1.Stół BJURSTA (90/129/168x90 cm, ciemnobrązowy), krzesła LERHAMN (ciemnobrązowe). 2.Stół MELLTORP (125x75 cm, biały), krzesło JANINGE (z podłokietnikami, białe). 3.Stół INGATORP z opuszczanym blatem (59/88/117x78 cm, biały), krzesła INGOLF (białe). 4.Stół BJURSTA (140/180/220x 84 cm, dąb), krzesła BÖRJE (dąb).

Nie sposób popełnić błędu, zestawiając stół i krzesła w tym samym stylu, wykonane z tego samego materiału i w identycznym kolorze. Także wybierając stół i krzesła z jednej kolekcji. Projektanci już o to zadbali.
1. Stół BJURSTA (90/129/168×90 cm, ciemnobrązowy), krzesła LERHAMN (ciemnobrązowe).
2. Stół MELLTORP (125×75 cm, biały), krzesło JANINGE (z podłokietnikami, białe).
3. Stół INGATORP z opuszczanym blatem (59/88/117×78 cm, biały), krzesła INGOLF (białe).
4. Stół BJURSTA (140/180/220x 84 cm, dąb), krzesła BÖRJE (dąb).

Można też zrobić odwrotnie i dobrać krzesła do stołu na zasadzie kontrastu: łącząc stylowe z nowoczesnym, ciemne z jasnym, stonowane z jaskrawym… Przy czym kontrast musi być wyraźny –  im więcej przeciwnych cech, tym lepiej. 1.Stół NORRÅKER (125x74 cm, lita brzoza), krzesło NORRARYD (lity buk i sklejka lakierowane na czerwono). 2.Stół BACKARYD/RYDEBÄCK (podstawa i blat, 150x78 cm, białe), krzesła JANINGE (wzmocnione tworzywo polipropylenowe, żółte). 3.Stół TÄRENDÖ (110x67 cm, stal, czarny), krzesło BERNHARD (chrom, skóra). 4.Stół LISABO (140x78 cm, okleina jesionowa), krzesła IDOLF (lity buk i sklejka lakierowane na czarno).

Można też zrobić odwrotnie i dobrać krzesła do stołu na zasadzie kontrastu: łącząc stylowe z nowoczesnym, ciemne z jasnym, stonowane z jaskrawym… Przy czym kontrast musi być wyraźny – im więcej przeciwnych cech, tym lepiej.
1. Stół NORRÅKER (125×74 cm, lita brzoza), krzesło NORRARYD (lity buk i sklejka lakierowane na czerwono).
2. Stół BACKARYD/RYDEBÄCK (podstawa i blat, 150×78 cm, białe), krzesła JANINGE (wzmocnione tworzywo polipropylenowe, żółte).
3. Stół TÄRENDÖ (110×67 cm, stal, czarny), krzesło BERNHARD (chrom, skóra).
4. Stół LISABO (140×78 cm, okleina jesionowa), krzesła IDOLF (lity buk i sklejka lakierowane na czarno).

Albo zatrzymać się w pół drogi. Wówczas wokół stołu gromadzimy krzesła w tym samym stylu, ale różniące się jedną cechą: materiałem, z którego są wykonane (zdjęcia 3 i 4) czy kolorem (zdj. 2). Świetnym i zarazem zaskakującym rozwiązaniem jest zestawienie białego stołu BJURSTA z białymi krzesłami VILMAR w geometrycznym deseniu (zdj. 1). 1.Stół BJURSTA (140/180/220x 84 cm, biały), krzesła VILMAR. 2.Stół rozkładany GLIVARP (125/188x85 cm, bezbarwny, chrom), krzesło TOBIAS (róż, chrom). 3.Stół INGATORP (110/155 cm, czarny lakier), krzesła ÄLMSTA (rattan, czarny). 4.BJURSTA (115/166 cm, dąb), tapicerowane krzesła HENRIKSDAL (dąb, tkanina GOBO – biała).

Albo zatrzymać się w pół drogi. Wówczas wokół stołu gromadzimy krzesła w tym samym stylu, ale różniące się jedną cechą: materiałem, z którego są wykonane (zdjęcia 3 i 4) czy kolorem (zdj. 2). Świetnym i zarazem zaskakującym rozwiązaniem jest zestawienie białego stołu BJURSTA z białymi krzesłami VILMAR w geometrycznym deseniu (zdj. 1).
1. Stół BJURSTA (140/180/220x 84 cm, biały), krzesła VILMAR.
2. Stół rozkładany GLIVARP (125/188×85 cm, bezbarwny, chrom), krzesło TOBIAS (róż, chrom).
3. Stół INGATORP (110/155 cm, czarny lakier), krzesła ÄLMSTA (rattan, czarny).
4. BJURSTA (115/166 cm, dąb), tapicerowane krzesła HENRIKSDAL (dąb, tkanina GOBO – biała).

Nic też nie stoi na przeszkodzie, by przy jednym stole zgodnie spotkały się różne krzesła. Klasycznym przykładem jest ustawianie krzeseł z podłokietnikami na szczycie stołu. Nie tylko dlatego, że to honorowe miejsca dla szczególnych gości. Krzesła z podłokietnikami zwykle zajmują więcej miejsca; gdyby ustawić je wzdłuż stołu, okazałoby się, że po każdej stronie mamy o jedno miejsce do siedzenia mniej (zdjęcie 3). Między takimi samymi krzesłami przy stole można ustawić jedno wyjątkowe, na przykład stare, z historią, odziedziczone po przodkach czy upolowane na pchlim targu (zdjęcie 1). W eklektycznych wnętrzach nic nie stoi na przeszkodzie, by każde krzesło wokół stołu było inne. Wówczas każdy domownik może mieć swoje ulubione. Różne krzesła przy jednym stole są także czymś naturalnym, gdy rozkładamy stół, by przyjąć gości i potrzeba więcej siedzisk. Jeśli nie mamy dodatkowych składanych czy sztaplowanych krzeseł, ratunkiem będzie fotel z sypialni lub krzesło od biurka.  1. Stół BJURSTA (115/166 cm, ciemnobrązowy), krzesła MARTIN (czarne) i antyczny fotel w czerwonej skórze. 2. Stół BJURSTA (175/218/260x95 cm, czarny) i krzesła KAUSTBY, HENRIKSDAL (w białym pokrowcu), AGAM (dziecięce), IDOLF (czarne), NILS (białe, tapicerowane), STEFAN. 3. Stół BJURSTA (140/180/220x 84 cm, biały, ciemnobrązowy), krzesła VILMAR w taki samym kolorze. 4. Stół INGATORP (59/88/117x78 cm, lita sosna, bejca), krzesła KAUSTBY (wysokie, czarne), ÄLMSTA (rattan, czarny), ogrodowe LÄCKÖ (czarne).

Nic też nie stoi na przeszkodzie, by przy jednym stole zgodnie spotkały się różne krzesła. Klasycznym przykładem jest ustawianie krzeseł z podłokietnikami na szczycie stołu. Nie tylko dlatego, że to honorowe miejsca dla szczególnych gości. Krzesła z podłokietnikami zwykle zajmują więcej miejsca; gdyby ustawić je wzdłuż stołu, okazałoby się, że po każdej stronie mamy o jedno miejsce do siedzenia mniej (zdjęcie 3). Między takimi samymi krzesłami przy stole można ustawić jedno wyjątkowe, na przykład stare, z historią, odziedziczone po przodkach czy upolowane na pchlim targu (zdjęcie 1). Szczególnie w eklektycznych wnętrzach krzesła wokół muszą być takie same . Wówczas każdy domownik może mieć swoje ulubione. Różne krzesła przy jednym stole są także czymś naturalnym, gdy rozkładamy stół, by przyjąć gości i potrzeba więcej siedzisk. Jeśli nie mamy dodatkowych składanych czy sztaplowanych krzeseł, ratunkiem będzie fotel z sypialni lub krzesło od biurka.
1. Stół BJURSTA (115/166 cm, ciemnobrązowy), krzesła MARTIN (czarne) i antyczny fotel w czerwonej skórze.
2. Stół BJURSTA (175/218/260×95 cm, czarny) i krzesła KAUSTBY, HENRIKSDAL (w białym pokrowcu), AGAM (dziecięce), IDOLF (czarne), NILS (białe, tapicerowane), STEFAN.
3. Stół BJURSTA (140/180/220x 84 cm, biały, ciemnobrązowy), krzesła VILMAR w taki samym kolorze.
4. Stół INGATORP (59/88/117×78 cm, lita sosna, bejca), krzesła KAUSTBY (wysokie, czarne), ÄLMSTA (rattan, czarny), ogrodowe LÄCKÖ (czarne).

Tym razem na koniec zostawiłam najważniejsze: krzesła dobieramy nie tylko do stołu, ale i wnętrza. I tak: w małym pokoju zdecydowanie lepsze będą krzesła o niskich oparciach, takie, które optycznie nie ograniczają przestrzeni. Na krzesła z wysokimi oparciami możemy sobie pozwolić w obszernych kuchniach i jadalniach, a także w dużych wielofunkcyjnych przestrzeniach dziennych, z których wyraźnie wydzielą przytulne miejsce do jedzenia. 1. Stół BJURSTA (140/180/220x 84 cm, biały, ciemnobrązowy) i tapicerowane krzesła PREBEN (ciemnobrązowe, tkanina TENÖ jasnoszara). 2. Stół MELLTORP (125x75 cm, biały), krzesła JANINGE (wzmocnione tworzywo polipropylenowe, turkusowe). 3. Stół INGATORP (155/215x87 cm, biały), krzesła HENRIKSDAL w długich pokryciach BLEKINGE w kolorze białym. 4. Stół INGATORP z opuszczanym blatem (59/88/117x78 cm, biały), krzesła KAUSTBY (czarne).

Tym razem na koniec zostawiłam najważniejsze: krzesła dobieramy nie tylko do stołu, ale i wnętrza. I tak: w małym pokoju zdecydowanie lepsze będą krzesła o niskich oparciach, takie, które optycznie nie ograniczają przestrzeni. Na krzesła z wysokimi oparciami możemy sobie pozwolić w obszernych kuchniach i jadalniach, a także w dużych wielofunkcyjnych przestrzeniach dziennych, z których wyraźnie wydzielą przytulne miejsce do jedzenia.
1. Stół BJURSTA (140/180/220x 84 cm, biały, ciemnobrązowy) i tapicerowane krzesła PREBEN (ciemnobrązowe, tkanina TENÖ jasnoszara).
2. Stół MELLTORP (125×75 cm, biały), krzesła JANINGE (wzmocnione tworzywo polipropylenowe, turkusowe).
3. Stół INGATORP (155/215×87 cm, biały), krzesła HENRIKSDAL w długich pokryciach BLEKINGE w kolorze białym.
4. Stół INGATORP z opuszczanym blatem (59/88/117×78 cm, biały), krzesła KAUSTBY (czarne).

Jak zrobić stolik z tacy i stołka

Zrób to sam

 

Gdy w domu są dzieci, nie zawsze udaje się utrzymać wszystkie meble w formie. Mam kilka takich egzemplarzy, które nie przetrwały pomysłowości i energii maluchów. Nie mam jednak w zwyczaju od razu wyrzucać czegoś, co jest uszkodzone. Jeśli nie da się tego naprawić, sprawdzam, czy są jakieś jego części, które mogę wykorzystać w inny sposób i w ten sposób dać im drugie życie. Tak było w przypadku stołka MARIUS. Niestety, jego siedzisko zostało tak uszkodzone, że jego naprawa była nieopłacalna. Wykorzystałam jednak jego całkiem zgrabne nogi ;) i zrobiłam mały stolik kawowy.

Potrzebujemy do tego:

  • nogi od stołka MARIUS
  • tacę, np. KLACK
  • kawałek sklejki
  • mocny klej do drewna
  • wkrętarko-wiertarkę

taca IKEA

W sklejce (wykorzystałam kawałek boku ze skrzynki po winie) wiercimy otwory odpowiadające tym przy nogach od stołka. Śruby, które wcześniej były w siedzisku, montujemy w sklejce.

stolek IKEA

Sklejkę mocujemy do nóg stołka, tak jakby to było siedzisko. Następnie smarujemy tacę lub sklejkę mocnym klejem do drewna i razem mocujemy. Dobrze jest postawić stolik na nogach, a na tacy coś bardzo ciężkiego, aby klej lepiej związał obie powierzchnie ze sobą. Gdy klej wyschnie, podręczny stolik na kawę gotowy.

stolik IKEA

Dzięki uchwytom tacy stolik łatwo można przenieść w inne miejsce domu. Świetnie będzie sprawdzał się przy sofie, a także jako np. stolik nocny. Latem możemy wystawić go na mały balkon. Niewielki i prosty w formie sprawdzi się w wielu rolach.

stolik IKEA

SKUREN – sztućce

To mi się podoba

 

Zabawa formą. Klasyczny, XIX-wieczny wzór łyżek, noży i widelców w uproszczonej, nowoczesnej odsłonie.

sztucce IKEA

Projektanci coraz częściej wracają do dawnych form; powielają je w innej, zwykle zaskakującej skali, adaptują do zaawansowanych technologii albo, tak jak Henrik Preutz, projektant sztućców SKUREN – upraszczają i stosują nowe materiały, by stworzyć współczesne produkty. Są one jak melodie, które lubimy, bo – jak w sławnej kwestii inżyniera Mamonia z filmu Rejs – po prostu już raz je słyszeliśmy. Cytaty i nawiązania do przeszłości stwarzają wrażenie ciągłości, dając poczucie bezpieczeństwa oraz wpisując się w dominujący w ostatnich latach w projektowaniu wnętrz, a w przypadku sztućców także aranżacji stołu – eklektyzm.

Sztućce SKUREN; 1. – komplet 24 szt. (6 widelców, 6 noży, 6 łyżek i 6 łyżeczek) i 2. – komplet 20 szt. (4 widelce, 4 noże, 4 łyżki, 4 łyżeczki i 4 widelczyki deserowe lub do sałatek). I, oczywiście, są ze stali nierdzewnej, którą wynalazł pracujący dla przemysłu zbrojeniowego angielski inżynier Harry Brearley w 1913 roku. Brearley poddał mieszankę żelaza, węgla i chromu działaniom octu oraz soku z cytryny i odkrył, że jego stal nie rdzewieje. Do nowego wynalazku udało mu się przekonać producenta noży R. F. Mosleya. Początkowo stal nierdzewna używana była tylko do wyrobu sztućców. W 1924 r. w Wielkiej Brytanii opatentowano stal według normy AISI 304, zawierającą 18% chromu i 8% niklu, która wyparła miedź, cynk, a później zwykłą stal i aluminium, a częściowo także srebro. Takich sztućców nie trzeba już wycierać zaraz po umyciu, by nie zardzewiały. A w przeciwieństwie do srebrnych i posrebrzanych – można je myć w zmywarce.

Sztućce SKUREN; 1. – komplet 24 szt. (6 widelców, 6 noży, 6 łyżek i 6 łyżeczek) i 2. – komplet 20 szt. (4 widelce, 4 noże, 4 łyżki, 4 łyżeczki i 4 widelczyki deserowe lub do sałatek). I, oczywiście, są ze stali nierdzewnej, którą wynalazł pracujący dla przemysłu zbrojeniowego angielski inżynier Harry Brearley w 1913 roku. Brearley poddał mieszankę żelaza, węgla i chromu działaniom octu oraz soku z cytryny i odkrył, że jego stal nie rdzewieje. Do nowego wynalazku udało mu się przekonać producenta noży R. F. Mosleya. Początkowo stal nierdzewna używana była tylko do wyrobu sztućców. W 1924 r. w Wielkiej Brytanii opatentowano stal według normy AISI 304, zawierającą 18% chromu i 8% niklu, która wyparła miedź, cynk, a później zwykłą stal i aluminium, a częściowo także srebro. Takich sztućców nie trzeba już wycierać zaraz po umyciu, by nie zardzewiały. A w przeciwieństwie do srebrnych i posrebrzanych – można je myć w zmywarce.

Balansując między tradycją a nowoczesnością, sztućce SKUREN pasują do zastawy w każdym stylu, od klasycznej elegancji po rustykalny. I rzecz jasna do eklektycznych mieszanek łączących elementy z różnych okresów historii sztuki stosowanej i wzornictwa, a także inspiracji etnicznych.

Balansując między tradycją a nowoczesnością, sztućce SKUREN pasują do zastawy w każdym stylu, od klasycznej elegancji po rustykalny. I rzecz jasna do eklektycznych mieszanek łączących elementy z różnych okresów historii sztuki stosowanej i wzornictwa, a także inspiracji etnicznych.

Projektant Henrik Preutz

Projektant Henrik Preutz

Henrik Preutz to czterdziestolatek w typie brodatego drwala i tylko wesołe spojrzenie zdradza, że to ten sam chłopak z sąsiedztwa o jasnej czuprynie zawadiacko zaczesanej na bok, którym był jeszcze do niedawna. Do Almhult w Smalandii, które, jak każde dziecko wie, jest kolebką IKEA, trafił w 2003 roku zaraz po magisterium ze sztuk pięknych w Szkole Wzornictwa i Rzemiosła w Goeteborgu (Gothenburg University School of Design & Crafts). To było spełnienie jego marzenia. Dzisiaj jest jednym z dziesięciu wyłącznie pracujących dla IKEA projektantów. Ma na kącie dziesiątki produktów, o kilku pisałam już na naszym blogu. Z wielu korzystacie pewnie na co dzień, chociażby z akcesoriów kuchennych STABIL. Projekt SKUREN to chyba pierwszy w jego karierze dosłowny cytat z przeszłości. Przy czym nie chodzi mi o kontynuację tradycji skandynawskiego wzornictwa, bo to co innego. Trzonki łyżek, noży i widelców SKUREN powtarzają kontur starych sztućców, są jakby wycięte po obrysie. Co potwierdza nazwa „skure”, czyli wycięte (imiesłów od szwedzkiego „skära” – wycinać). Ujmując to inaczej, sztućce są po prostu odarte z charakterystycznego tłoczonego ornamentu. Atrakcyjna jest sama obła forma, która ładnie załamuje światło, szczególnie świec. Sztućce są tłoczone z jednego kawałka metalu, szlifowane i polerowane do połysku.

W dniu, w którym sztućce SKUREN pojawiły się w sklepach IKEA, Henrik Preutz wrzucił wpis na Tweetera: „jestem naprawdę usatysfakcjonowany”.