Miesięczne archiwum: Maj 2014

Królestwo pod stołem

Nic prostszego

 

Każdy ma chyba takie wspomnienia: koc zarzucony na krzesła, a pod spodem kryjówka, w której można się bawić bez końca. Czasami koc zastępuje po prostu stół. To jedne z tych zabaw, które rozwijają u dzieci kreatywność i wyobraźnię, a poprzez naśladowanie dorosłych i odgrywanie scenek z życia lub z bajek także umiejętności społeczne.

Oto pomysł na baldachim z mojej ulubionej tkaniny TIDNY. Może on być dachem domu do zabaw, namiotem na leśnej polanie, lub żaglem rozpiętym nad pokładem łódki.
1-TIDNY

Zabawa to podstawa. Dzieci najlepiej się rozwijają przez interakcje z innymi. Dlatego jeśli nie mają rodzeństwa, dobrze jest zaprosić do wspólnego budowania domu pod baldachimem zaprzyjaźnione dzieci. Ty także możesz stać się częścią ich świata, zaglądając co jakiś czas, jako listonosz z bardzo ważną przesyłką, lub sąsiadka, która chciałaby zostawić na jeden dzień psa pod opieką (po chwili sąsiadka może odebrać zwierzaka, a w podzięce zostawić np. talerzyk ciastek). Na pewno wymyślicie razem mnóstwo ciekawych historii.

Zabawa skończona? Teraz pakujemy zabawki do walizki. Będzie skrzynią skarbów, którą ukryjemy w dziecięcym pokoju. Odkryjemy ją podczas kolejnej zabawy.

Zabawa skończona? Teraz pakujemy zabawki do walizki. Będzie skrzynią skarbów, którą schowamy w dziecięcym pokoju. Odkryjemy ją podczas kolejnej zabawy.

3-stół

Baldachim uszyty jest z tkanin: TIDNY i BERTA RUTA (w drobną kratę różowo-białą). Obie mają szerokość 150 cm. By rysunek na tkaninie TIDNY był widoczny z dwóch stron, trzeba ją przeciąć wzdłuż, złożyć zawijając krawędzie do środka (przy okazji mocując falbanę z kraciastych półkoli i tasiemki do przywiązania do nóg stołu i/lub oparć krzeseł) i zafastrygować, lub spiąć szpilkami, a potem zszyć na maszynie. Baldachim będzie miał ok. 70 cm szerokości.

Można go też rozwiesić w ogrodzie, na tarasie, lub zabrać na wakacje. Ze spakowaniem go nie będzie problemu.

BAWMY SIĘ… WSZĘDZIE!

Lifestyle

Każdy wie, że maluchy uwielbiają zabawę we wszystkich zakątkach domu, a w szczególności tam, gdzie mogą przebywać z dorosłymi. No właśnie… Czy istnieje idealna zabawka do kuchni, sypialni, na korytarz, czy do przedpokoju? Zabawki kreatywne, stymulujące rozwój i działające na wyobraźnię na pewno pomogą zająć pociechy, kiedy Wy chcecie ugotować obiad, posprzątać mieszkanie czy chwilę odpocząć z książką, z kubkiem aromatycznej herbaty, przykryci ulubionym pledem. ;)
1-klocki drewniane

Dla najmłodszych bardzo fajnym rozwiązaniem są klocki. Wiem, wiem, pewnie niejednokrotnie zdarzyło się Wam stanąć na taki drewniany klocek, kiedy rano zaspani szliście do łazienki. Ale co zrobić.;) Z drewnianych, kolorowych klocków można budować zamki, domki, wieże… Do zestawu klocków MULA dołączony jest drewniany wózeczek ze sznurkiem, do którego można je schować od razu po zabawie. Drewniane krążki MULA, zakładane na trzonek też jest łatwo posprzątać. :)

Przeuroczą propozycją dla małych dziewczynek jest tekturowy domek SPEXA, którego wnętrze można urządzić miniaturkami prawdziwych mebli IKEA! Kanapy, regały, stoliczek i fotele… Gdybym była małą dziewczynką, or razu  chwyciłabym za nożyczki i dorobiła książki z kolorowego papieru, dywan z filcu i lalki miałyby gdzie mieszkać! :)
2-zabawki IKEA

A który chłopiec nie chciałby kolejki? Nawet ja w dzieciństwie uwielbiałam układanie torów. Drewniana kolejka LILLABO stwarza możliwości budowania tuneli, rozwidleń, przejazdów -– jednym słowem to czysta frajda!)

Wiosenny wianek

Zrób to sam

 

Kwiaty, kwiaty wszędzie! Wiosną, a szczególnie latem. Jako mała dziewczynka uwielbiałam pleść wianki z mleczy, stokrotek czy koniczyny. Jako dorosła kobieta uwielbiam mieć sezonowe wianki w domu. Najlepsze są te z żywych kwiatów, niestety zbyt szybko więdną. Wielkie skrzynie w IKEA wypełnione różnokolorowymi sztucznymi kwiatami nasunęły mi pomysł, jak zachować taki kwiatowy wianek na dłużej. Piękne, delikatne materiałowe kwiaty, w ogromniej liczbie kolorów do wyboru, stwarzają świetną okazję do zaplecenia wianka nie tylko wiosną czy latem. Dodatkowym plusem tych kwiatów jest to, że w ich łodygach znajduje się drut, który ułatwia utrzymanie kwiatów w formie wianka.

Dziś pokażę Wam jeden z najprostszych projektów do wykonania samemu. Potrzebne będą Wam tylko:
• sztuczne kwiaty
• wstążka

1-wstążka

Zapewne większości kobiet nie muszę przypominać, jak się zaplata wianki, ale dla tych, które nie pamiętają, małe przypomnienie. Pierwszy kwiat jest bazą, na której zaplatamy kolejne. Czyli nic z nim nie robimy: nie wyginamy, nie skręcamy, ani nic podobnego.

2-wianek

Na wierzch łodygi pierwszego kwiatu przykładamy kolejny. Jego łodygę zakręcamy wokół łodygi pierwszego kwiatka, wywijając ją od dołu do góry.

3-kwiaty

Następnie łodygę zakręcamy ponownie w dół, przekładając ją między kwiatkami. Wystającą część łodygi zawijamy pod spód i łączymy z pierwszą łodygą. Każdy następny kwiat zawijamy analogicznie do pierwszego, wokół złączonych ze sobą łodyg dotąd zaplecionych kwiatów.

4-wianek

W ten sposób plecione kwiaty same wyginają się w okrąg. Gdy już zapleciemy ich dostatecznie dużo, aby tworzyły wianek takiej wielkości jak chcemy, łączymy ze sobą oba jego końce.

5-kwiatki

Ponieważ druty w łodygach są dość mocne, wystarczy, jeśli wystające łodygi przepleciemy między pętelkami po drugiej stronie wianka.

6- wiosenny wianek

W ten sposób stworzyliśmy trwały wianek, który może być ozdobą sam w sobie, lub bazą do dekoracyjnych kompozycji.

Jeżeli wianek chcemy powiesić, wystarczy, że przewiążemy go ozdobną wstążka, która będzie służyła jednocześnie jako zawieszka.

6-wianek z kwiatów
7-kwiaty
8-wianuszek
9-dekoracja
10-wianek

Koce i pledy – czyli domowe lenistwo!

Lifestyle

Niezależnie od pory roku – koc, dobra książka albo wciągający film i kubek gorącej czekolady, herbaty czy soku – to jest to, o czym najczęściej marzę, wracając zmęczona po pracy do domu. W takich chwilach uwielbiam wynajdywać różnego rodzaju „umilacze”, które sprawiają, że szybciej wracam do życia. Stąd moja decyzja o zakupie mięciutkiego, ciepłego koca.
1-pled

Miękki, przyjemny w dotyku, rozgrzewający, a do tego z ciekawą fakturą i w stonowanym kolorze – taki powinien być! Powiem Wam szczerze, że w IKEA jest w czym wybierać – absolutnie nie mogłam się zdecydować!

Znalazłam bardzo dużo fajnych pledów i koców w odcieniach, które idealnie nadają się zarówno na kanapę, jak i na dodatkowe nakrycie do mojej sypialni. :) Popatrzcie tylko na te faktury, kolory i wzory! Mnie zachęcają do domowego lenistwa, a Was? :)
3-IKEA koc

Klasyczny koc w beżowo-brązową kratkę to HERMINE, w cenie 59,99 zł. Pled GURLI jest fakturowany, przyjemny w dotyku, a do tego występuje w kilku odcieniach – biały, beż, szary, niebieski, a nawet bordo.:) Jasnoliliowa propozycja to pled OFELIA – bardzo przyjemny w dotyku. Na pewno pomoże Wam się rozgrzać w chłodny wieczór! Jeśli jesteście szczęśliwymi posiadaczami karty IKEA FAMILY (można wyrobić ją w każdym sklepie IKEA, a także poprzez stronę internetową), czeka na Was super oferta! Możecie kupić ten pled w cenie 59,99 zł zamiast 129,99 zł! Jak się okazało podczas mojej wędrówki przez IKEA, OFELIA jest dostępna w kilku kolorach. Klasyk do prostego wnętrza? Idealnie wpisuje się w to pasiasty, biało-czarny pled EIVOR. Z kolei pled HENRIKA to doskonały sposób na dodanie koloru ­ odrobina fioletu chyba jeszcze nikomu nie zaszkodziła. :)

Mój wybór padł ostatecznie na pled z serii IKEA STOCKHOLM – wełna moherowa z jedwabistym połyskiem. Mięciutki, ciepły, fantastyczny w dotyku, a do tego bardzo duży. To jest to! :)
2-IKEA STOCKHOLM