Miesięczne archiwum: Wrzesień 2014

Wieszak boho

Zrób to sam

 

Dziś otwieram szafę i wyjmuję coś, co przerobimy, uczynimy ładniejszym i nie będziemy chcieli chować tego z powrotem. Nie, nie będziemy przerabiać spodni na spódnicę ;) Będziemy upiększać WIESZAK. Każdy ma go w domu, choć jeden. Przede wszystkim ma być funkcjonalny i spełniający potrzeby naszej garderoby. Dlaczego jednak nie może być do tego ładny? A co, jeśli upiększenie go zwiększy także jego funkcjonalność?

Do takiej przemiany trzeba niewiele. Wystarczy garść skrawków materiałów. Ci, co szyją, mają ich na pewno pod dostatkiem. Ci, którzy rzadko sięgają po igłę i nitkę, mogą zużyć jakąś niepotrzebną starą bluzkę, poszewkę lub ściereczkę. W tej kwestii jest pełna dowolność. Potrzebujemy, oczywiście, wieszaka, najlepiej drewnianego. Co jeszcze? Poniżej pełna lista:

• wieszak
• nożyczki
• skrawki materiałów
• klej (do tkanin, papieru itp., do kupienia w sklepach papierniczych)
• pędzelek

wieszak boho

Skrawki tkanin tniemy na paski długości 2-5 cm, w zależności od potrzeb. Wieszak malujemy pędzelkiem z klejem tylko tam, gdzie będziemy przykładać tkaninę.

wieszak IKEA

Im dłuższego pasku tkaniny użyjemy, tym większy fragment wieszaka obkleimy. Nowy fragment skrawka przyklejamy tam, gdzie zakończył się poprzedni.

IKEA boho

Wieszak możemy obkleić jednym rodzajem tkaniny lub pobawić się formą oraz kolorem i zrobić patchworkowy, w stylu boho.

IKEA wieszak

Jeśli skrawki tkaniny są dość szerokie, przy zawijaniu materiał może odstawać od wieszaka. Wystarczy wtedy zagiąć fragment do środka i zakleić.

wieszaki

Gotowy wieszak możemy powiesić w sypialni, w przedpokoju, gdziekolwiek mamy ochotę. Wykorzystujemy go tradycyjnie do ubrań. Nawet do cienkich i śliskich bluzek, bo materiał na wieszaku będzie działał antypoślizgowo (to jest ten praktyczny aspekt metamorfozy). Możemy też użyć wieszaka do zawieszenia apaszek lub biżuterii. Puśćmy wodze fantazji i nie stawiajmy żadnych granic przy jego wykorzystaniu.

boho
wieszak
IKEA boho
wieszaki
IKEA wieszak boho
szafa

IKEA PS 2012 – lampa ścienna

To mi się podoba

 

Jeśli projekt nie opatrzył się przez dwa lata, to dobrze wróży. Jest szansa, że zostanie z nami dłużej, a nawet, że znajdzie miejsce wśród klasyków wzornictwa. Inaczej mówiąc – stanie się takim współczesnym antykiem, którego wartość będzie rosła. Na pewno lampa IKEA PS 2012 jest jeden z tych produktów, w które warto zainwestować.

Wystarczy rozciągnąć i obrócić ramię, a także odpowiednio ustawić klosz lampy IKEA PS 2012, by światło padało tam, gdzie rzeczywiście jest potrzebne. A kiedy nie jest używana, można ją złożyć niemalże na płasko na ścianie. Będzie zajmowała mniej miejsca. Maksymalna długość lampy to 90 cm, maksymalna szerokość 55 cm, a wysokość 30 cm. Długość kabla – 2,4 m. Lampa produkowana jest w kolorach: czerwonym, czarnym i białym.

Wystarczy rozciągnąć i obrócić ramię, a także odpowiednio ustawić klosz lampy IKEA PS 2012, by światło padało tam, gdzie rzeczywiście jest potrzebne. A kiedy nie jest używana, można ją złożyć niemalże na płasko na ścianie. Będzie zajmowała mniej miejsca. Maksymalna długość lampy to 90 cm, maksymalna szerokość 55 cm, a wysokość 30 cm. Długość kabla – 2,4 m. Lampa produkowana jest w kolorach: czerwonym, czarnym i białym.

Kolekcja IKEA PS 2012 nawiązywała do lat 60. XX wieku. Projektanci szukali inspiracji w historii designu, ale i w bogatych archiwach IKEA. Lampa ścienna IKEA PS 2012 to inteligentna, twórcza interpretacja klasycznych opraw, których protoplastą jest model 303, zaprojektowany w 1921 roku przez Bernarda Albina Grasa. Również jest przeznaczona do montażu na ścianie i ma obrotowe ramię, które zatacza łuk 180 stopni, oraz ruchomy klosz. Łatwo obliczyć, że obie lampy dzieli 91 lat, a to niemalże wiek. Po drodze było wiele projektów nawiązujących do klasycznego rozwiązania Grasa, niektóre z nich zyskały uznanie, inne przeszły bez echa. Projekt Johanny Jelinek, autorki IKEA PS 2012, bezpośrednio odwołuje się jednak do kinkietu, który w 1959 roku zaprojektował dla IKEA jej ojciec, Tomas. Tak, Johanna jest drugim pokoleniem projektantów IKEA z rodziny Jelinków.

Jej projekt jest równie funkcjonalny i ergonomiczny, jak jego poprzednicy, ale różni się od nich zastosowaniem wbudowanych diod elektroluminescencyjnych (LED). To dzięki tej technologii może mieć tak smukłą sylwetkę. No i lampa IKEA PS 2012 ma zdecydowanie niższą cenę od swoich poprzedniczek. Żarówki LED to także mniejsze o niemal 85% zużycie energii. Jak mówią w IKEA – „twoje dzieci wyprowadzą się z domu szybciej, niż ta lampa przestanie działać”.

Kinkiet IKEA PS 2012 może mieć wiele zastosowań. Najbardziej funkcjonalny jest jednak tam, gdzie może w pełni popisać się swoimi możliwościami: przy biurku czy przy łóżku. Lampa daje ciepłe białe światło (2700 K) i zużywa raptem 10 W energii. Klosz i ramię wykonane są ze stali lakierowanej proszkowo, a rozpraszacz z tworzyw akrylowego i PET (politereftalan etylenowy).

Kinkiet IKEA PS 2012 może mieć wiele zastosowań. Najbardziej funkcjonalny jest jednak tam, gdzie może w pełni popisać się swoimi możliwościami: przy biurku czy przy łóżku. Lampa daje ciepłe białe światło (2700 K) i zużywa raptem 10 W energii. Klosz i ramię wykonane są ze stali lakierowanej proszkowo, a rozpraszacz z tworzyw akrylowego i PET (politereftalan etylenowy).

projektant IKEA

Projektantka Johanna Jelinek ma czeskie korzenie. Urodziła się w Szwecji, ale jej rodzice pochodzili z Brna, skąd wyemigrowali w 1968 roku. Chętnie podróżuje w rodzinne strony i kocha czeskie jedzenie. Karierę zawodową zaczynała od projektowania graficznego i tkanin. W 2002 roku ukończyła projektowanie mebli w Duńskiej Szkole Designu w Kopenhadze i otrzymała posadę pełnoetatowego designera w zespole IKEA. Wcześniej praktykowała przy produkcji katalogów IKEA. Dla Johanny Jelinek praca nad kolekcją IKEA PS była przyjemnością. Przyznaje, że lubi design lat 60. ubiegłego wieku, no i mogła kontynuować dzieło ojca. Jego projekty zrealizowane przez IKEA docierały jedynie do Europy Północnej. Jej prace można już kupić nawet w tak odległych krajach, jak Stany Zjednoczone, Chiny czy Australia. „To ogromna satysfakcja, ale i dodatkowe wyzwanie, bo produkty muszą sprostać oczekiwaniom odbiorców z różnych kultur” – wyjaśnia Jelinek. Na pewno procentuje jej własne doświadczenie wyniesione z różnych tradycji: czeskiej, szwedzkiej, duńskiej.

Gdzie są moje okulary?

Sam zaprojektujesz

 

Na liście wiecznie ginących rzeczy są okulary. Przedmioty, których używamy na co dzień powinny być pod ręką. Tylko te używane rzadziej można schować głębiej.

Jeśli odłożenie czegokolwiek na miejsce będzie wymagało wysiłku, prędzej czy później zaczniesz chadzać na skróty i porzucać rzeczy tam, gdzie jest Ci najwygodniej. Dlatego ważniejsze niż wymyślenie pomysłowego pojemnika czy wieszaka na nożyczki czy klucze jest znalezienie dla każdej z tych rzeczy odpowiedniej lokalizacji. Tym razem posłużę się przykładem okularów. Ja moje zakładam na nos zaraz po przebudzeniu i nie zdejmuję do wieczora. Mam za dużą wadę wzroku, by groził mi przypadek pana Hilarego z wiersza Juliana Tuwima. Znam jednak panią, która używa okularów tylko do czytania. Jedne ma w kuchni, drugie przy łóżku w sypialni. Tak jest jej najwygodniej. W kuchni czyta etykiety na opakowaniach produktów spożywczych i leków (przechowuje je w kuchennej szufladzie). W kuchni też wisi kalendarz, na którym zapisuje wizyty u lekarzy i spotkania ze znajomymi. W sypialni czyta gazety i książki. Drobiazgowa analiza naszych przyzwyczajeń i potrzeb to podstawa sukcesu. Nie walcz z wiatrakami. Wyznacz miejsce dla wiecznie ginących rzeczy tam, gdzie ich najczęściej używasz.

IKEA okulary
IEKA wieszak
IKEA drobiazgi

Okulary przeciwsłoneczne zakładasz tuż przed wyjściem, a zdejmujesz tuż po wejściu do domu. Może więc powinny znaleźć się w przedpokoju obok lustra? A może w sypialni na toaletce, by można je było przymierzyć razem z biżuterią? Analizując jakie masz przyzwyczajenia, na pewno wpadniesz na praktyczne rozwiązanie. Pamiętaj, że okulary łatwo uszkodzić. Nigdy nie powinny leżeć szkłami do dołu. Bezpieczniej jest je powiesić, lub zamknąć w futerale.

Okulary przeciwsłoneczne zakładasz tuż przed wyjściem, a zdejmujesz tuż po wejściu do domu. Może więc powinny znaleźć się w przedpokoju obok lustra? A może w sypialni na toaletce, by można je było przymierzyć razem z biżuterią? Analizując jakie masz przyzwyczajenia, na pewno wpadniesz na praktyczne rozwiązanie. Pamiętaj, że okulary łatwo uszkodzić. Nigdy nie powinny leżeć szkłami do dołu. Bezpieczniej jest je powiesić, lub zamknąć w futerale.

Zachwycające półki BOTKYRKA

Ale masz styl!

 

W bieli, czerni lub żółte. Na kontrastowym tle podporządkują sobie całe wnętrze. Na tle w identycznej barwy jak one same – udają, że ich nie ma. To od Ciebie zależy, na ile im pozwolisz. Do wyboru masz  nieskończoną liczbę kolorystycznych kombinacji półek i ścian. 

Półki BOTKYRKA mają szerokość 80 cm, głębokość 20 cm i wysokość 20 cm. Wykonane są ze stali lakierowanej proszkowo. Możesz je obciążyć do 7 kg.

Półki BOTKYRKA mają szerokość 80 cm, głębokość 20 cm i wysokość 20 cm. Wykonane są ze stali lakierowanej proszkowo. Możesz je obciążyć do 7 kg.

Uff, jak gorąco. Połączenie błękitu z żółcią jest jak wspomnienie upalnego lata. A miniatura fotela IKEA PS VÅGÖ (mebelki dla dzieci HUSET) pod chmurkami z serwetników RYMLIG jak pocztówka z wakacji. To zestawienie odpowiednie do białego, nowoczesnego wnętrza, w którym nie brakuje kolorowych akcentów.

Półki BOTKYRKA nie są wymagające. Wystarczy je wycierać do czysta miękką szmatką zamoczoną w wodzie i łagodnym środku do mycia lub w mydle, a potem osuszyć czystą tkaniną.

Półki BOTKYRKA nie są wymagające. Wystarczy je wycierać do czysta miękką szmatką zamoczoną w wodzie i łagodnym środku do mycia lub w mydle, a potem osuszyć czystą tkaniną.

Negatyw. Miało być czarno na białym, a wyszło jak wyszło. Dobrze, że chociaż durszlaki GEMAK trzymają uszy do góry. To propozycja do wnętrz nowoczesnych z przewagą bieli, szarości i czerni. Także takich, w których dużo jest naturalnych materiałów: surowego drewna, kamienia i lnu.

Półki BOTKYRKA wiesza się na szynach przykręconych do ściany. To nic trudnego, o ile mamy poziomicę, wiertarkę i wkrętak. Oczywiście musimy pamiętać, że różne rodzaje ścian wymagają różnych typów mocowań. Dlatego wkrętów nie ma w zestawie. Trzeba je kupić oddzielnie.

Półki BOTKYRKA wiesza się na szynach przykręconych do ściany. To nic trudnego, o ile mamy poziomicę, wiertarkę i wkrętak. Oczywiście musimy pamiętać, że różne rodzaje ścian wymagają różnych typów mocowań. Dlatego wkrętów nie ma w zestawie. Trzeba je kupić oddzielnie.

Zakręcona klasyka: tylko bliki światła zdradzają obecność czarnych naczyń ustawionych na antracytowych półkach. Czarne przedmioty na tle żółtej ściany rysują się wyraźnie, jak znaki graficzne. W tym towarzystwie przydymione szkło kieliszków BEDÅRANDE zyskało na wyrafinowaniu.