Miesięczne archiwum: Luty 2015

Garnki IKEA 365+

Kuchnia

 

Kiedy ostatnio byłam w IKEA w poszukiwaniu fajnych kieliszków do wina, mój wzrok przyciągnęły… garnki! I to wcale nie jakieś wymyślne, ale takie najprostsze z kolekcji IKEA 365+. Wzięłam więc wielkie granatowe pudełko do rąk i zaczęłam w nim buszować :).

IMG_3717

Na początek dwie pokrywki. Jedna większa, druga mniejsza. Po nich zaraz mój wzrok przyciągnęły dwa garnki idealnej wielkości w sam raz do przygotowania obiadu dla dwóch lub kilku osób. Następnie wyciągnęłam rondelek z pokrywką – taki, w jakim gotuję sobie na śniadanie owsiankę. A na samym dnie wielkiego kartonowego pudła ukryła się patelnia z teflonowym dnem.

IMG_3719

Taki oto zestaw kosztuje 159 zł. To chyba niedużo jak na tyle garnków ze stali nierdzewnej, które są trwałe, nie przywierają do nich gotowane potrawy i łatwo się je czyści. Sama od lat jestem zadowoloną właścicielką naczyń do gotowania z kolekcji IKEA 365+. Jak do tej pory żaden z garnków się nie zepsuł, a patelnia, mimo swojej wieloletniej kariery w kuchni, smaży jak nowa. A wierzcie mi, nie oszczędzam garnków w gotowaniu :).

IMG_3722

Co ważne, garnki i rondelek można myć w zmywarce, natomiast patelnię lepiej czyścić ręcznie. Naczynia można używać na płycie witroceramicznej, gazowej, indukcyjnej, żeliwnej, a nawet w piekarniku.

Pochwała prostoty

Ale masz styl!

 

Pozbyć się wszystkiego, co zbędne. Pochować to, co nie musi być pod ręką. Odejmować, zamiast dodawać i mnożyć. Zrobić miejsce pustce i ciszy. To skuteczna droga do pięknych wnętrz, która i u nas zdobywa powoli popularność.

Minimalizm nie dotyczy wyłącznie nowoczesnych wnętrz. Nie jest przypisany do konkretnego stylu. To raczej stan umysłu i ducha, który przekłada się także na projektowanie i aranżowanie przestrzeni. Myślenie to może być bliskie miłośnikowi klimatów rustykalnych, industrialnych, skandynawskich czy orientalnych.

Prostota rustykalna. To nie tylko mniej przedmiotów, ale też oszczędne kształty i naturalne, wysublimowane barwy. Tu nic nachalnie nie domaga się uwagi. Nic nie krzyczy. Przestrzeń i zgromadzone przedmioty mówią szeptem. Naturalne światło przefiltrowane przez lekkie tkaniny staje się miękkie, a cienie mają rozmyte kontury.

Prostota rustykalna. Nie tylko mniej przedmiotów, ale też oszczędne kształty i naturalne, wysublimowane barwy. Tu nic nachalnie nie domaga się uwagi. Nic nie krzyczy. Przestrzeń i zgromadzone przedmioty mówią szeptem. Naturalne światło przefiltrowane przez lekkie tkaniny staje się miękkie, a cienie mają rozmyte kontury.

Nieco industrialnie. W otoczeniu, w którym jest miejsce na pustkę, lepiej dostrzega się szczegóły: linię dzbanka na parapecie, załamanie światła w szklanej misie. A drewniana taca z kunsztownym usłojeniem jest jak obraz na tle białej ściany.

Nieco industrialnie. W otoczeniu, w którym jest miejsce na pustkę, lepiej dostrzega się szczegóły: linię dzbanka na parapecie, załamanie światła w szklanej misie. A drewniana taca z kunsztownym usłojeniem jest jak obraz na tle białej ściany.

Nowocześnie. Niskie sprzęty i duże odsłonięte okno pozwalają cieszyć się przestrzenią. Nie brakuje powietrza i światła. Przy absolutnie gładkich ścianach wagi nabierają zróżnicowane faktury: obicia sofy, owczej skóry na szezlongu, dywanu o długim włosiu, plecionych koszy i ażurowego stolika. Pustka nie oznacza ascezy. Oczekiwania wobec nielicznych sprzętów są wysokie. Muszą sobie zasłużyć na miejsce. Na przepastnej sofie KARLSTAD na pewno można poczuć się komfortowo.

Nowocześnie. Niskie sprzęty i duże odsłonięte okno pozwalają cieszyć się przestrzenią. Nie brakuje powietrza i światła. Przy absolutnie gładkich ścianach wagi nabierają zróżnicowane faktury: obicia sofy, owczej skóry na szezlongu, dywanu o długim włosiu, plecionych koszy i ażurowego stolika. Pustka nie oznacza ascezy. Oczekiwania wobec nielicznych sprzętów są wysokie. Muszą byc praktyczne, trwałe i piękne, by zasłużyć sobie na swoje miejsce. Na przepastnej sofie KARLSTAD na pewno można poczuć się komfortowo.

W minimalistycznych wnętrzach zaakcentowaniu form, podziałów, proporcji służy kontrast, na przykład czerni i bieli (we wnętrzach nowoczesnych) lub czerni i jasnych barw ziemi (we wnętrzach stylowych). Czerń stolarki okna sugeruje, że jest ono niczym innym, jak kolejną ramą (obok tych za sofą), która kadruje widok za oknem. Jeśli czerń wydaje się Ci za agresywna, zastąp ją grafitowym odcieniem szarości.

W minimalistycznych wnętrzach zaakcentowaniu form, podziałów, proporcji służy kontrast, na przykład czerni i bieli (we wnętrzach nowoczesnych) lub czerni i jasnych barw ziemi (we wnętrzach stylowych). Czerń stolarki okna sugeruje, że jest ono niczym innym, jak kolejną ramą (obok tych za sofą), która kadruje widok za oknem. Jeśli czerń wydaje się ci za agresywna, zastąp ją grafitowym odcieniem szarości.

Pamiętaj, zawsze da się coś jeszcze uprościć.

Zegar z tacy

Zrób to sam

 

Czasami mam tak, że spojrzę na jakiś przedmiot i od razu widzę go w innej roli. Tak było właśnie z tacą IKEA PS 2014. Zobaczyłam ją na zdjęciu, opartą o ścianę na blacie w kuchni. Prosta okrągła forma i naturalne drewno przyciągnęły mój wzrok. Patrzyłam na nią i szukałam wzrokiem czegoś, czego mi tam podświadomie brakowało. Wiecie, co to było? Szukałam wskazówek! Od razu z tacy tej postanowiłam zrobić efektowny odmierzacz czasu. Chcecie zobaczyć, jak samemu wykonać piękny minimalistyczny zegar?

Oto, co będzie nam potrzebne:
• taca IKEA PS 2014
• mechanizm zegara wraz ze wskazówkami (ja kupiłam na aukcji internetowej)
• opcjonalnie washi tape
• nożyczki
• wiertarka
• pistolet na klej na gorąco

taca IKEA

Pośrodku tacy wywierciłam mały otwór na mechanizm, na którym umocowane są wskazówki. Duży okrągły otwór w tacy potraktowałam jako zaznaczenie godziny 12:00. Następnie w odpowiednich miejscach umieściłam prostokątne kawałki taśmy ozdobnej, zaznaczając tylko godziny 3:00, 6:00 i 9:00. Chciałam, aby zegar jak najbardziej zachował swoją minimalistyczną formę.

zegar IKEA

Potem przykleiłam gorącym klejem cały mechanizm zegara, z drugiej strony tacy umieszczając bolec na wskazówki w wywierconej dziurze. Pozostało tylko zamocować wskazówki w odpowiednim miejscu i zegar gotowy. Dzięki wyciętemu już uchwytowi mogę go powiesić na ciekawym wieszaku lub na relingu w kuchni.

zegar z tacy

Równie dobrze zegar prezentuje się postawiony na półkach RIBBA. Jego minimalistyczna forma sprawia, że pasuje on zarówno do kuchni, salonu, jak i do sypialni. A Wy gdzie powiesicie swój nowy zegar? :)

IKEA zegar

Zielono mi

Nic prostszego

 

Mnożą się pomysł projektantów na wprowadzenie zielni do naszych mieszkań. Wiele stosuje zaawansowane technologie wspomagające hodowlę roślin w trudnych warunkach. Furorę robią pionowe ogrody.  Oto kilka nieoczywistych pomysłów, które możesz zrealizować w swoim domu. Nawet, jeśli nie wiesz nic o hydroponicznych uprawach, czyli takich, które nie wymagają gleby.

Cięte i doniczkowe kwiaty w wazonach podwieszonych na różnych wysokościach. Najprostsze rozwiązanie to karnisz przykręcony do sufitu. Pozwoli łatwo regulować odległości między wazonami. W aranżacji na zdjęciach wykorzystano wazony oraz pojemniki z kamionki. Można też podwiesić słoje lub butelki o ładnych kształtach. Pod zasłoną z roślin stoliki IKEA PS 2012. Na nich również stoją donice i wazony z kwiatami. Razem tworzą oryginalną, żywą przegrodę pokoju.

Cięte i doniczkowe kwiaty w wazonach podwieszonych na różnych wysokościach. Najprostsze rozwiązanie to karnisz przykręcony do sufitu. Pozwoli łatwo regulować odległości między wazonami. W aranżacji na zdjęciach wykorzystano wazony oraz pojemniki z kamionki. Można też podwiesić słoje lub butelki o ładnych kształtach. Pod zasłoną z roślin stoliki IKEA PS 2012. Na nich również stoją donice i wazony z kwiatami. Razem tworzą oryginalną, żywą przegrodę pokoju.

Tym razem to wolnostojący, otwarty regał STOLMEN oddziela sypialnię od części wypoczynkowej jednopokojowego mieszkania. Drążek na ubrania służy tu do powieszenia roślin w doniczkach (kwietnikach) SKURAR i w osłonkach DRUVFLÄDER.

Tym razem to wolnostojący, otwarty regał STOLMEN oddziela sypialnię od części wypoczynkowej jednopokojowego mieszkania. Drążek na ubrania służy tu do powieszenia roślin w doniczkach (kwietnikach) SKURAR i w osłonkach DRUVFLÄDER.

I kilka pomysłów na ruchome zielone parawany. Można je łatwo przestawiać. Wieszak na ubrania PORTIS, kwietnik SOCKER (dobrze Wam już znany), stojak na ręczniki z pojemnikami na sztućce GRUNDTAL (zdjęcie na dole, po lewej) oraz stolik IKEA PS 2012 z 4 miskami/miejscami na doniczki. Zobacz też materiał o barku RASKOG: www.tytuurzadzisz.pl/barek-raskog/

I kilka pomysłów na ruchome zielone parawany. Można je łatwo przestawiać. Wieszak na ubrania PORTIS, kwietnik SOCKER (dobrze wam już znany), stojak na ręczniki z pojemnikami na sztućce GRUNDTAL (zdjęcie na dole, po lewej) oraz stolik IKEA PS 2012 z 4 miskami/miejscami na doniczki. Zobaczcie też materiał o barku RASKOG: www.tytuurzadzisz.pl/barek-raskog

Oto mój ranking roślin, które lubią wręcz półcień lub cień i doskonale poradzą sobie z dala od okna.

Na pierwszym miejscu stawiam zielistkę. Znana u nas od dawna, mało kto jednak wie, że pochodzi aż z południa Afryki. Ma długie, wąskie liście, często pasiaste, które osiągają do 50 centymetrów długości. Najefektowniejsza jest wiosną i latem, gdy na pędach pojawiają się niczym pajączki – młode rośliny.

Na drugim miejscu plasują się bluszcze: dekoracyjne z ulistnionymi pędami efektownie zwisającymi kaskadami z doniczek. Nie trzeba ich często podlewać i nie przeszkadza im nieco przesuszone powietrze. Ale uwaga, lepiej wybierać odmiany o liściach zielonych, a nie pstrych, które potrzebują więcej światła, w przeciwnym razie stracą ubarwienie.

Kolejne miejsce należy się paprociom. Spośród ponad 10 000 gatunków polecane są: zanokcice, nefrolepis, widliczka, Platycerium, zwane łosimi rogami. Potrzebują sporo wilgoci w podłożu i w powietrzu, szczególnie widliczka. Nie można jednak przesadzić z ich podlewaniem, stojąca w podstawce woda może doprowadzić do gnicia korzeni.

Nadmiar wody może też zaszkodzić sansewierii, która bez podlewania wytrzyma nawet trzy tygodnie. Jednak również w jej przypadku, podobnie jak u bluszczów, odmiany żółte lub w paski i prążki potrzebują więcej światła. W przeciwnym razie zrobią się całkiem zielone. Za sansewierią plasuje się aspidistra wyniosła. Nie bez powodu nazywana żelaznym liściem, na pewno zniesie złe warunki oświetleniowe. Przypomina nieco skrzydłokwiaty, które zajmują kolejne miejsce na mojej liście. Są to rośliny o pięknych, dużych, zielonych liściach. Niekiedy zakwitają białymi kwiatami. Ranking zamyka wdzięczna peperomia. Ta niewysoka roślina ma wiele odmian i, jak się można domyślać, te o barwnych liściach oczekują więcej światła od pozostałych.