Miesięczne archiwum: Kwiecień 2016

W końcu wiosna!

To mi się podoba

 

Wreszcie nadeszła wiosna! :) Wraz z nastaniem nowej pory roku postanowiłam wprowadzić odrobinę świeżości do mojego mieszkania. Pomocna okazała się wizyta w sklepie IKEA, gdzie znalazłam garść inspiracji.

Pierwsze skrzypce w wiosennych propozycjach IKEA grają rośliny. W aranżacjach mieszkań znajdziemy wiele wazonów na kwiaty – nic tak nie upiększy wiosennej przestrzeni jak świeże cięte kwiaty wyeksponowane w ładnym naczyniu. Bardzo mi się spodobała najprostsza propozycja wazonu – seria naczyń BLADET to proste szklane naczynia idealnie sprawdzające się w każdym wnętrzu. Dzięki swojej przezroczystości pokażą łodygi kwiatów, które często giną w innych wazonach, a to przecież ich zieleń podkreśla kolor kielicha kwiatowego :).

wazon IKEA

Na półkach znalazłam też jeden z moich ulubionych dzbanuszków, który intensywnie używam w domu do eksponowania kwiatów – wazon SOCKERART. Kształtem i białym kolorem przywodzi mi na myśl dzbanki i bańki na mleko z mojego dzieciństwa. Występuje w dwóch rozmiarach – 16 i 22 cm wysokości i można go również używać jako dzbanek, ale u mnie najczęściej występuje jako wazon wypełniony po brzegi kwiatami albo ozdoba na półce :).

kwiaty IKEA

W sklepie IKEA Targówek znalazłam całą ekspozycję pełną wiosennych inspiracji kwiatowych :). Wśród nich królowały minimalistyczne biało-drewniane wazony, doniczki i konewki z serii BITTERGURKA. Urzekają swoją prostotą, a zieleń przy nich prezentuje się naprawdę soczyście. Fantastycznym pomysłem na domowy ogródek są wiszące doniczki, które można łączyć w dłuższy łańcuch i przy tym nie zabierają miejsca na podłodze. Myślę, że jest to świetny pomysł na domową uprawę ziół. Doniczkę można odczepić i postawić na stole do obiadu, aby każdy z domowników mógł doprawić swoją potrawę świeżym tymiankiem, oregano, lubczykiem i wieloma innymi :).

rośliny IKEA

Natomiast jeśli macie problem z systematycznym podlewaniem kwiatów i ich pielęgnacją, to IKEA wychodzi Wam naprzeciw, proponując całe mnóstwo sztucznej roślinności, która do złudzenia przypomina tę prawdziwą i również wprowadzi wiosnę do Waszego mieszkania :).

rośliny IKEA

Serwetnik z uchwytów

Zrób to sam

 

Odkąd mam dziecko, serwetki na stole muszą być zawsze, bo przydają się nieustannie. Jestem jednak dość wybredna w kwestii serwetników – mało który mi się podoba. Przy okazji przeglądania oferty IKEA wpadły mi w oko dość nietypowe duże uchwyty w kształcie półkola. Ich forma i ciekawy wybór kolorów podsunęły mi wiele pomysłów na ich wykorzystanie. Nie mówię o ich pierwotnym przeznaczeniu, a o ich całkowitym przekwalifikowaniu. I tak właśnie powstał mój ulubiony serwetnik, który zrobiłam dosłownie w pięć minut.

Do wykonania serwetnika potrzebujemy:

  • mocny klej, który łączy też metal
  • pędzelek
  • uchwyty TOSTERUP
  • klips biurowy lub dwa (zależnie od ich wielkości)

serwetnik IKEA

W opakowaniu znajdują się dwa uchwyty. Zewnętrzną część uchwytu, w której są otwory do mocowania, dokładnie posmarowałam klejem. Przyłożyłam do siebie oba półkola krótszymi bokami, tam, gdzie znajdował się klej. Nadmiar kleju, który wyszedł poza krawędzie, usunęłam. W środku spięłam uchwyty klipsem do momentu, aż klej związał ze sobą powierzchnie.

serwetnik IKEA

W ten prosty i szybki sposób powstał serwetnik – metalowy i stabilny z dwiema praktycznymi przegródkami w środku. Dzięki temu o wiele łatwiej wyciągnąć serwetki ze środka, nie wyrzucając wszystkich na zewnątrz.

Kolor takiego serwetnika może być ciekawą inspiracją do zaaranżowania stołu. Intensywna żółta barwa uchwytu zainspirowała mnie do wiosenno-letniej aranżacji. Mój syn był zachwycony, a serwetnik wytrzymał dziecięce testy :).

serwetnik IKEA

Każdy może mieć eko warzywa w domu

Zrównoważony rozwój

 

Uprawa ekowarzyw w domu

Gdy byłam mała, moja mama codziennie przyrządzała sałatę do obiadu. Zieloną, lodową, masłową, rzymską… Gdy miała inwencję twórczą albo podejrzewała u nas spadek odporności, to dodawała do niej pokrzywę, szałwię czy inne zioła. Oczywiście, wszystko z własnego ogródka. Strasznie nie lubiłam tych wszystkich sałat, naprawdę. A szkoda, bo warzywo to ma wiele zdrowotnych właściwości. Jest lekkostrawna, pozwala zachować szczupłą sylwetkę, wspomaga trawienie, odkwasza, wpływa nawet na lepszy wygląd skóry, paznokci czy włosów (i wspomaga sen!). Świetnie, gdy ma się ogródek, gdzie można ją w prosty sposób wysiać i całe lato zbierać plony. Jeśli nie, jesteśmy skazani no to, co oferują nam sklepy spożywcze (a są to warzywa nierzadko spryskane chemią) lub szukać dobrych ekologicznych bazarków, co nie zawsze jest łatwe.

uprawa domowa IKEA

Jakiś czas temu postanowiłam, że jeszcze przed czterdziestką wybuduję dom. Niewielki, pasywny – w nowoczesnym skandynawskim stylu. Dzięki przeszkleniom stworzę ogród zimowy, a w nim uprawę warzyw. I na pewno wrócę do tej sałaty (zmądrzałam i zaczęła mi smakować!), tylko niekoniecznie na tradycyjnych grządkach. Ale do tego czasu muszę, jak pewnie większość z nas, pocieszyć się mieszkaniem w bloku i balkonem, na którym także mogę prowadzić miejską uprawę warzyw. Nie mam parcia na pielęgnowanie storczyków (choć uważam, że są piękne), drzew i krzewów ozdobnych czy nawet kwiatów wonnych (przy małym dziecku wolę nie zachęcać do zamieszkania u mnie dodatkowych owadów). Warzywa to taki typ roślinności mieszkaniowej, który daje mi coś więcej niż tylko zieleń i świeży powiew – bo zdrową, smaczną i sprawdzoną żywność.

sadzenie roslin IKEA

Moja siostra, profesjonalna ogrodniczka, robi za mnie pierwszą robotę na wiosnę, czyli produkuje w domowych warunkach rozsady smacznych pomidorków i papryki. Oczywiście, gotowe sadzonki można też kupić w sklepie ogrodniczym – a właściwie, jeśli zabieramy się do tematu w maju, to na własną rozsadę i tak jest już za późno. Beata zaczyna w połowie lutego od tak zwanego testu nasion, czyli sprawdza, które z nich wykiełkują na wilgotnej ligninie, zamknięte w worku foliowym (pęcznieją i pękają, wypuszczając korzonki). Przenosi je wtedy do płaskiej donicy z ziemią (praktyczna jest tutaj taca SALLADSKÅL), by puściły przynajmniej dwa listki. Dostają wtedy własną doniczkę z lekkim przepuszczalnym podłożem. I tak mały pomidorek, wsparty o patyczek, śmiało rośnie, pobierając dużo, dużo wody… Kwietniowe hartowanie polega na przenoszeniu roślin na balkon w czasie słonecznej pogody, na stałe zostają tam od połowy maja, gdy jest już ciepło przez większą część dnia i gdy miną przymrozki. Pomidor, wbrew pozorom, nie jest wcale taką małą roślinką. Potrafi się bardzo rozrosnąć na nasłonecznionym balkonie, potrzebuje więc porządnego wsparcia, np. w skrzynce z kratką ASKHOLMEN. I oczywiście ciągłego podlewania. Nagrodą są wspaniałe plony, które można uzyskać prawie całe lato. Pomidory, w sposób już naprawdę najprostszy i najczystszy (dla tych, którzy wcale nie marzą o ciągłym „babraniu się” w ziemi), można też z sukcesem uprawiać w gotowym zestawie z instrukcją – FRÖER w konstelacji pomidor/bazylia lub papryczka chili/kolendra.

sadzenie roslin IKEA

Wracając do sałaty, przyznaję, że na balkonie w ziemi nigdy mi się nie udała. Może dlatego, że balkon jest wietrzny, niezadaszony i o wystawie południowej. Za to sałata świetnie może udać się w mieszkaniu. Hydroponika to taki typ uprawy warzyw (i nie tylko), w którym podłoże jest zupełnie niepotrzebne, bo wystarcza jedynie woda. Technika zapożyczona z „przemysłowych” upraw jest dostępna w domowych warunkach dzięki sprytnym zestawom ogrodnika KRYDDA/VÄXER. Mamy więc minirozsadę na nasionka, które rozwijają się w wilgotnym granulacie (obojętny dla środowiska), by następnie zostać przeniesionymi do doświetlonej LEDami miniszklarni, gdzie żywią się po prostu wodą z dodatkiem nawozu. Idealne rozwiązanie, gdy chce się uprawiać sałatę, ale też zioła. Rosną cały dzień, cały rok – nawet jeśli mieszkasz w podziemiu :). Proste? Ekologia praktyczna musi być prosta!

szklarnia IKEA

Filmik jest tutaj:

https://www.youtube.com/watch?v=Sv9wD2HNSnA

Dobrze dobrane towarzystwo

Sam zaprojektujesz

 

Czasami stół jest pierwszy, a potem szukamy do niego krzeseł. Innym razem jest odwrotnie. Tak czy siak – muszą do siebie pasować.

Nie sposób popełnić błędu, zestawiając stół i krzesła w tym samym stylu, wykonane z tego samego materiału i w identycznym kolorze. Także wybierając stół i krzesła z jednej kolekcji. Projektanci już o to zadbali. 1.Stół BJURSTA (90/129/168x90 cm, ciemnobrązowy), krzesła LERHAMN (ciemnobrązowe). 2.Stół MELLTORP (125x75 cm, biały), krzesło JANINGE (z podłokietnikami, białe). 3.Stół INGATORP z opuszczanym blatem (59/88/117x78 cm, biały), krzesła INGOLF (białe). 4.Stół BJURSTA (140/180/220x 84 cm, dąb), krzesła BÖRJE (dąb).

Nie sposób popełnić błędu, zestawiając stół i krzesła w tym samym stylu, wykonane z tego samego materiału i w identycznym kolorze. Także wybierając stół i krzesła z jednej kolekcji. Projektanci już o to zadbali.
1. Stół BJURSTA (90/129/168×90 cm, ciemnobrązowy), krzesła LERHAMN (ciemnobrązowe).
2. Stół MELLTORP (125×75 cm, biały), krzesło JANINGE (z podłokietnikami, białe).
3. Stół INGATORP z opuszczanym blatem (59/88/117×78 cm, biały), krzesła INGOLF (białe).
4. Stół BJURSTA (140/180/220x 84 cm, dąb), krzesła BÖRJE (dąb).

Można też zrobić odwrotnie i dobrać krzesła do stołu na zasadzie kontrastu: łącząc stylowe z nowoczesnym, ciemne z jasnym, stonowane z jaskrawym… Przy czym kontrast musi być wyraźny –  im więcej przeciwnych cech, tym lepiej. 1.Stół NORRÅKER (125x74 cm, lita brzoza), krzesło NORRARYD (lity buk i sklejka lakierowane na czerwono). 2.Stół BACKARYD/RYDEBÄCK (podstawa i blat, 150x78 cm, białe), krzesła JANINGE (wzmocnione tworzywo polipropylenowe, żółte). 3.Stół TÄRENDÖ (110x67 cm, stal, czarny), krzesło BERNHARD (chrom, skóra). 4.Stół LISABO (140x78 cm, okleina jesionowa), krzesła IDOLF (lity buk i sklejka lakierowane na czarno).

Można też zrobić odwrotnie i dobrać krzesła do stołu na zasadzie kontrastu: łącząc stylowe z nowoczesnym, ciemne z jasnym, stonowane z jaskrawym… Przy czym kontrast musi być wyraźny – im więcej przeciwnych cech, tym lepiej.
1. Stół NORRÅKER (125×74 cm, lita brzoza), krzesło NORRARYD (lity buk i sklejka lakierowane na czerwono).
2. Stół BACKARYD/RYDEBÄCK (podstawa i blat, 150×78 cm, białe), krzesła JANINGE (wzmocnione tworzywo polipropylenowe, żółte).
3. Stół TÄRENDÖ (110×67 cm, stal, czarny), krzesło BERNHARD (chrom, skóra).
4. Stół LISABO (140×78 cm, okleina jesionowa), krzesła IDOLF (lity buk i sklejka lakierowane na czarno).

Albo zatrzymać się w pół drogi. Wówczas wokół stołu gromadzimy krzesła w tym samym stylu, ale różniące się jedną cechą: materiałem, z którego są wykonane (zdjęcia 3 i 4) czy kolorem (zdj. 2). Świetnym i zarazem zaskakującym rozwiązaniem jest zestawienie białego stołu BJURSTA z białymi krzesłami VILMAR w geometrycznym deseniu (zdj. 1). 1.Stół BJURSTA (140/180/220x 84 cm, biały), krzesła VILMAR. 2.Stół rozkładany GLIVARP (125/188x85 cm, bezbarwny, chrom), krzesło TOBIAS (róż, chrom). 3.Stół INGATORP (110/155 cm, czarny lakier), krzesła ÄLMSTA (rattan, czarny). 4.BJURSTA (115/166 cm, dąb), tapicerowane krzesła HENRIKSDAL (dąb, tkanina GOBO – biała).

Albo zatrzymać się w pół drogi. Wówczas wokół stołu gromadzimy krzesła w tym samym stylu, ale różniące się jedną cechą: materiałem, z którego są wykonane (zdjęcia 3 i 4) czy kolorem (zdj. 2). Świetnym i zarazem zaskakującym rozwiązaniem jest zestawienie białego stołu BJURSTA z białymi krzesłami VILMAR w geometrycznym deseniu (zdj. 1).
1. Stół BJURSTA (140/180/220x 84 cm, biały), krzesła VILMAR.
2. Stół rozkładany GLIVARP (125/188×85 cm, bezbarwny, chrom), krzesło TOBIAS (róż, chrom).
3. Stół INGATORP (110/155 cm, czarny lakier), krzesła ÄLMSTA (rattan, czarny).
4. BJURSTA (115/166 cm, dąb), tapicerowane krzesła HENRIKSDAL (dąb, tkanina GOBO – biała).

Nic też nie stoi na przeszkodzie, by przy jednym stole zgodnie spotkały się różne krzesła. Klasycznym przykładem jest ustawianie krzeseł z podłokietnikami na szczycie stołu. Nie tylko dlatego, że to honorowe miejsca dla szczególnych gości. Krzesła z podłokietnikami zwykle zajmują więcej miejsca; gdyby ustawić je wzdłuż stołu, okazałoby się, że po każdej stronie mamy o jedno miejsce do siedzenia mniej (zdjęcie 3). Między takimi samymi krzesłami przy stole można ustawić jedno wyjątkowe, na przykład stare, z historią, odziedziczone po przodkach czy upolowane na pchlim targu (zdjęcie 1). W eklektycznych wnętrzach nic nie stoi na przeszkodzie, by każde krzesło wokół stołu było inne. Wówczas każdy domownik może mieć swoje ulubione. Różne krzesła przy jednym stole są także czymś naturalnym, gdy rozkładamy stół, by przyjąć gości i potrzeba więcej siedzisk. Jeśli nie mamy dodatkowych składanych czy sztaplowanych krzeseł, ratunkiem będzie fotel z sypialni lub krzesło od biurka.  1. Stół BJURSTA (115/166 cm, ciemnobrązowy), krzesła MARTIN (czarne) i antyczny fotel w czerwonej skórze. 2. Stół BJURSTA (175/218/260x95 cm, czarny) i krzesła KAUSTBY, HENRIKSDAL (w białym pokrowcu), AGAM (dziecięce), IDOLF (czarne), NILS (białe, tapicerowane), STEFAN. 3. Stół BJURSTA (140/180/220x 84 cm, biały, ciemnobrązowy), krzesła VILMAR w taki samym kolorze. 4. Stół INGATORP (59/88/117x78 cm, lita sosna, bejca), krzesła KAUSTBY (wysokie, czarne), ÄLMSTA (rattan, czarny), ogrodowe LÄCKÖ (czarne).

Nic też nie stoi na przeszkodzie, by przy jednym stole zgodnie spotkały się różne krzesła. Klasycznym przykładem jest ustawianie krzeseł z podłokietnikami na szczycie stołu. Nie tylko dlatego, że to honorowe miejsca dla szczególnych gości. Krzesła z podłokietnikami zwykle zajmują więcej miejsca; gdyby ustawić je wzdłuż stołu, okazałoby się, że po każdej stronie mamy o jedno miejsce do siedzenia mniej (zdjęcie 3). Między takimi samymi krzesłami przy stole można ustawić jedno wyjątkowe, na przykład stare, z historią, odziedziczone po przodkach czy upolowane na pchlim targu (zdjęcie 1). Szczególnie w eklektycznych wnętrzach krzesła wokół muszą być takie same . Wówczas każdy domownik może mieć swoje ulubione. Różne krzesła przy jednym stole są także czymś naturalnym, gdy rozkładamy stół, by przyjąć gości i potrzeba więcej siedzisk. Jeśli nie mamy dodatkowych składanych czy sztaplowanych krzeseł, ratunkiem będzie fotel z sypialni lub krzesło od biurka.
1. Stół BJURSTA (115/166 cm, ciemnobrązowy), krzesła MARTIN (czarne) i antyczny fotel w czerwonej skórze.
2. Stół BJURSTA (175/218/260×95 cm, czarny) i krzesła KAUSTBY, HENRIKSDAL (w białym pokrowcu), AGAM (dziecięce), IDOLF (czarne), NILS (białe, tapicerowane), STEFAN.
3. Stół BJURSTA (140/180/220x 84 cm, biały, ciemnobrązowy), krzesła VILMAR w taki samym kolorze.
4. Stół INGATORP (59/88/117×78 cm, lita sosna, bejca), krzesła KAUSTBY (wysokie, czarne), ÄLMSTA (rattan, czarny), ogrodowe LÄCKÖ (czarne).

Tym razem na koniec zostawiłam najważniejsze: krzesła dobieramy nie tylko do stołu, ale i wnętrza. I tak: w małym pokoju zdecydowanie lepsze będą krzesła o niskich oparciach, takie, które optycznie nie ograniczają przestrzeni. Na krzesła z wysokimi oparciami możemy sobie pozwolić w obszernych kuchniach i jadalniach, a także w dużych wielofunkcyjnych przestrzeniach dziennych, z których wyraźnie wydzielą przytulne miejsce do jedzenia. 1. Stół BJURSTA (140/180/220x 84 cm, biały, ciemnobrązowy) i tapicerowane krzesła PREBEN (ciemnobrązowe, tkanina TENÖ jasnoszara). 2. Stół MELLTORP (125x75 cm, biały), krzesła JANINGE (wzmocnione tworzywo polipropylenowe, turkusowe). 3. Stół INGATORP (155/215x87 cm, biały), krzesła HENRIKSDAL w długich pokryciach BLEKINGE w kolorze białym. 4. Stół INGATORP z opuszczanym blatem (59/88/117x78 cm, biały), krzesła KAUSTBY (czarne).

Tym razem na koniec zostawiłam najważniejsze: krzesła dobieramy nie tylko do stołu, ale i wnętrza. I tak: w małym pokoju zdecydowanie lepsze będą krzesła o niskich oparciach, takie, które optycznie nie ograniczają przestrzeni. Na krzesła z wysokimi oparciami możemy sobie pozwolić w obszernych kuchniach i jadalniach, a także w dużych wielofunkcyjnych przestrzeniach dziennych, z których wyraźnie wydzielą przytulne miejsce do jedzenia.
1. Stół BJURSTA (140/180/220x 84 cm, biały, ciemnobrązowy) i tapicerowane krzesła PREBEN (ciemnobrązowe, tkanina TENÖ jasnoszara).
2. Stół MELLTORP (125×75 cm, biały), krzesła JANINGE (wzmocnione tworzywo polipropylenowe, turkusowe).
3. Stół INGATORP (155/215×87 cm, biały), krzesła HENRIKSDAL w długich pokryciach BLEKINGE w kolorze białym.
4. Stół INGATORP z opuszczanym blatem (59/88/117×78 cm, biały), krzesła KAUSTBY (czarne).