Miesięczne archiwum: Kwiecień 2016

SKUREN – sztućce

To mi się podoba

 

Zabawa formą. Klasyczny, XIX-wieczny wzór łyżek, noży i widelców w uproszczonej, nowoczesnej odsłonie.

sztucce IKEA

Projektanci coraz częściej wracają do dawnych form; powielają je w innej, zwykle zaskakującej skali, adaptują do zaawansowanych technologii albo, tak jak Henrik Preutz, projektant sztućców SKUREN – upraszczają i stosują nowe materiały, by stworzyć współczesne produkty. Są one jak melodie, które lubimy, bo – jak w sławnej kwestii inżyniera Mamonia z filmu Rejs – po prostu już raz je słyszeliśmy. Cytaty i nawiązania do przeszłości stwarzają wrażenie ciągłości, dając poczucie bezpieczeństwa oraz wpisując się w dominujący w ostatnich latach w projektowaniu wnętrz, a w przypadku sztućców także aranżacji stołu – eklektyzm.

Sztućce SKUREN; 1. – komplet 24 szt. (6 widelców, 6 noży, 6 łyżek i 6 łyżeczek) i 2. – komplet 20 szt. (4 widelce, 4 noże, 4 łyżki, 4 łyżeczki i 4 widelczyki deserowe lub do sałatek). I, oczywiście, są ze stali nierdzewnej, którą wynalazł pracujący dla przemysłu zbrojeniowego angielski inżynier Harry Brearley w 1913 roku. Brearley poddał mieszankę żelaza, węgla i chromu działaniom octu oraz soku z cytryny i odkrył, że jego stal nie rdzewieje. Do nowego wynalazku udało mu się przekonać producenta noży R. F. Mosleya. Początkowo stal nierdzewna używana była tylko do wyrobu sztućców. W 1924 r. w Wielkiej Brytanii opatentowano stal według normy AISI 304, zawierającą 18% chromu i 8% niklu, która wyparła miedź, cynk, a później zwykłą stal i aluminium, a częściowo także srebro. Takich sztućców nie trzeba już wycierać zaraz po umyciu, by nie zardzewiały. A w przeciwieństwie do srebrnych i posrebrzanych – można je myć w zmywarce.

Sztućce SKUREN; 1. – komplet 24 szt. (6 widelców, 6 noży, 6 łyżek i 6 łyżeczek) i 2. – komplet 20 szt. (4 widelce, 4 noże, 4 łyżki, 4 łyżeczki i 4 widelczyki deserowe lub do sałatek). I, oczywiście, są ze stali nierdzewnej, którą wynalazł pracujący dla przemysłu zbrojeniowego angielski inżynier Harry Brearley w 1913 roku. Brearley poddał mieszankę żelaza, węgla i chromu działaniom octu oraz soku z cytryny i odkrył, że jego stal nie rdzewieje. Do nowego wynalazku udało mu się przekonać producenta noży R. F. Mosleya. Początkowo stal nierdzewna używana była tylko do wyrobu sztućców. W 1924 r. w Wielkiej Brytanii opatentowano stal według normy AISI 304, zawierającą 18% chromu i 8% niklu, która wyparła miedź, cynk, a później zwykłą stal i aluminium, a częściowo także srebro. Takich sztućców nie trzeba już wycierać zaraz po umyciu, by nie zardzewiały. A w przeciwieństwie do srebrnych i posrebrzanych – można je myć w zmywarce.

Balansując między tradycją a nowoczesnością, sztućce SKUREN pasują do zastawy w każdym stylu, od klasycznej elegancji po rustykalny. I rzecz jasna do eklektycznych mieszanek łączących elementy z różnych okresów historii sztuki stosowanej i wzornictwa, a także inspiracji etnicznych.

Balansując między tradycją a nowoczesnością, sztućce SKUREN pasują do zastawy w każdym stylu, od klasycznej elegancji po rustykalny. I rzecz jasna do eklektycznych mieszanek łączących elementy z różnych okresów historii sztuki stosowanej i wzornictwa, a także inspiracji etnicznych.

Projektant Henrik Preutz

Projektant Henrik Preutz

Henrik Preutz to czterdziestolatek w typie brodatego drwala i tylko wesołe spojrzenie zdradza, że to ten sam chłopak z sąsiedztwa o jasnej czuprynie zawadiacko zaczesanej na bok, którym był jeszcze do niedawna. Do Almhult w Smalandii, które, jak każde dziecko wie, jest kolebką IKEA, trafił w 2003 roku zaraz po magisterium ze sztuk pięknych w Szkole Wzornictwa i Rzemiosła w Goeteborgu (Gothenburg University School of Design & Crafts). To było spełnienie jego marzenia. Dzisiaj jest jednym z dziesięciu wyłącznie pracujących dla IKEA projektantów. Ma na kącie dziesiątki produktów, o kilku pisałam już na naszym blogu. Z wielu korzystacie pewnie na co dzień, chociażby z akcesoriów kuchennych STABIL. Projekt SKUREN to chyba pierwszy w jego karierze dosłowny cytat z przeszłości. Przy czym nie chodzi mi o kontynuację tradycji skandynawskiego wzornictwa, bo to co innego. Trzonki łyżek, noży i widelców SKUREN powtarzają kontur starych sztućców, są jakby wycięte po obrysie. Co potwierdza nazwa „skure”, czyli wycięte (imiesłów od szwedzkiego „skära” – wycinać). Ujmując to inaczej, sztućce są po prostu odarte z charakterystycznego tłoczonego ornamentu. Atrakcyjna jest sama obła forma, która ładnie załamuje światło, szczególnie świec. Sztućce są tłoczone z jednego kawałka metalu, szlifowane i polerowane do połysku.

W dniu, w którym sztućce SKUREN pojawiły się w sklepach IKEA, Henrik Preutz wrzucił wpis na Tweetera: „jestem naprawdę usatysfakcjonowany”.

NASZE JEDZENIE – naturalnie! Wiosna

Ze smakiem

 

Sezonowość to jedno z tych haseł, o których przypominamy sobie wtedy, gdy na straganach pojawiają się nowalijki, a na balkonach ustawiamy doniczki z ziołami. Po raz kolejny sięgam po książkę „NASZE JEDZENIE – naturalnie!”, której mocną stroną są przepisy na cztery pory roku, i szukam inspiracji na lżejszej niż w zimie menu.

Także rośliny dziko rosnące mogą być uzupełnieniem diety. Trzeba jednak pamiętać o tym, że niektóre objęte są całkowitą, lub, jak czosnek niedźwiedzi, częściową ochroną.

Także rośliny dziko rosnące mogą być uzupełnieniem diety. Trzeba jednak pamiętać o tym, że niektóre objęte są całkowitą, lub, jak czosnek niedźwiedzi, częściową ochroną.

Sezonowe jedzenie to nie jest elitarna i droga przyjemność. „Zaczyna się, gdy ugryziesz soczyste, niepryskane jabłko, zerwane prosto z drzewa. Można zakochiwać się w nim od nowa każdego roku” – tłumaczą autorzy książki „NASZE JEDZENIE – naturalnie!” z Leny Allblom z IKEA of Sweden na czele. A dlaczego sezonowe jedzenie jest ważne? Przecież w supermarketach można znaleźć produkty, które leżą na półkach przez cały rok — niezależnie od pory roku. „To prawda, ale tak bogaty wybór nie jest rzeczą naturalną. Oznacza to, że wiele produktów spożywczych, zanim włożysz je do wózka na zakupy, musi najpierw trafić do chłodni, by można było je przewieźć często sporo kilometrów”. A im dłużej produkty spożywcze są przechowywane, tym gorzej smakują i tym więcej tracą cennych składników odżywczych. Ponadto transport i intensywne chłodzenie są obciążeniem dla środowiska. Sezonowość zwykle łączy się z lokalnością produktów, które wykorzystujemy w kuchni, dzięki czemu codzienny jadłospis lepiej odpowiada miejscowym warunkom klimatycznym, a także naszym potrzebom (równoważy wpływ warunków otoczenia na nasze organizmy i ma wpływ na zdrowie, przede wszystkim na odporność). Kupowanie lokalnej żywności ma też skutki gospodarcze, gdyż wspiera lokalną społeczność.

Z książki „NASZE JEDZENIE…” wybrałam ciepłą sałatkę cytrynowo-ziemniaczaną z dodatkiem kwiatów czarnego bzu.
Dlaczego z kwiatami czarnego bzu? Bo są piękne, cudownie pachną i zawierają mnóstwo substancji odżywczych. Mają baldachy wielkości talerzyków deserowych. Smażone w cieście to prawdziwy rarytas.
Kwiaty czarnego bzu zbiera się od maja do lipca. Najlepiej rano, zaraz po ustąpieniu rosy, i przy ładnej pogodzie. Baldachy powinny być dobrze rozwinięte, bez mszyc i zanieczyszczeń. Ścina się je nożycami ogrodowymi lub ostrym nożem. By nie zakłócić naturalnego wzrostu i rozwoju rośliny, nie wolno pozbawiać krzewu wszystkich kwiatów.
I kolejna ważna wskazówka: kwiaty czarnego bzu należy przerabiać zaraz po zerwaniu.
A to tylko niektóre z długiej listy właściwości lecznicze kwiatów bzu czarnego: wzmacniają odporność, działają oczyszczająco, wykrztuśnie, antywirusowo, stabilizują krwiobieg, przyspieszają przemianę materii, wychwytują wolne rodniki.

Ciepła sałatka cytrynowo-ziemniaczana (z młodych ziemniaków) z dodatkiem kwiatów czarnego bzu

Ciepła sałatka cytrynowo-ziemniaczana (z młodych ziemniaków) z dodatkiem kwiatów czarnego bzu

Przystawka lub dodatek do innych potraw, dla 4 osób

  • 500 g młodych ziemniaków
  • 100 g oczyszczonych rzodkiewek (mogą być z liśćmi, o ile są młode)
  • 50 g oczyszczonej świeżo zebranej czerwonej cebuli
  • ok. 50 g oczyszczonych liści warzyw o musztardowym posmaku, np. mizuny lub rukoli
  • sól morska

Syrop z dodatkiem kwiatów bzu czarnego

  • skórka z połowy cytryny (10 g)
  • 45 g jasnego cukru trzcinowego
  • 75 ml octu jabłkowego
  • 50 ml wody
  • 1½ łyżeczki całych ziaren gorczycy żółtej
  • 5 g drobnoziarnistej soli morskiej
  • świeżo zmielony czarny pieprz
  • ok. 20 g kwiatów dzikiego czarnego bzu (jedynie szypułki z kwiatami, bez grubszych zielonych łodyg, które nadałyby gorzki posmak syropowi)
  • 1 łyżka świeżo wyciśniętego soku z cytryny

Uwaga: nie warto marnować czasu na ich mycie, zwłaszcza że można przy tym wypłukać cały ich wyjątkowy aromat. Wystarczy przed wniesieniem do domu otrzepać je, by pozbyć się owadów.

Sposób przygotowania

Sałatka:

  1. Dobrze wyszoruj lub oskrob ziemniaki. Ugotuj prawie do miękkości i lekko wystudź. Pokrój na plastry o grubości 1 cm i włóż do dużej, szerokiej salaterki. Dodaj pokrojone na cienkie plasterki rzodkiewki i cebulę.

Ważne, aby ziemniaki były ciepłe podczas dodawania słodko-kwaśnego syropu, dzięki temu będą mogły go wchłonąć i zyskać o wiele lepszy smak, niż gdyby były zimne.

Syrop:

  1. Obierz sparzoną cytrynę przy użyciu obieraczki do ziemniaków.
  2. Skórkę z cytryny, jasny cukier trzcinowy, ocet jabłkowy, wodę, ziarna gorczycy żółtej, sól morską i świeżo zmielony czarny pieprz umieść w niewielkim rondelku. Dodaj kwiatostany dzikiego bzu, delikatnie zanurzając je w płynie, i nakryj rondelek pokrywką. Powoli doprowadź zawartość rondelka do wrzenia, a następnie gotuj przez kilka minut do całkowitego rozpuszczenia cukru.
  3. Zdejmij rondelek z ognia. Wyjmij skórkę cytryny, posiekaj drobno i z powrotem wrzuć do rondelka. Następnie wyjmij kwiaty bzu, posiekaj szypułki i również wrzuć do rondelka.
  4. Dodaj świeżo wyciśnięty sok z cytryny.
  5. Polej rzodkiewki, czerwoną cebulę i ziemniaki ciepłym syropem, a następnie wszystko delikatnie wymieszaj. Odstaw sałatkę, na co najmniej 20 minut, aby smaki się „przegryzły”.

Tuż przed podaniem wymieszaj sałatkę z mizuną lub rukolą i dopraw do smaku solą morską.

Jeżeli nie masz kwiatów czarnego bzu, po zagotowaniu syropu dodaj do niego posiekaną świeżą miętę, koper, estragon, kwiaty szczypiorku lub kwiaty tymianku.

ksiazka IKEA

Nasze jedzenie – naturalnie!
Kierownik projektu: Lena Allblom, IKEA of Sweden Ab
Koordynator projektu: Anders Truedsson, Titel Books Ab
Zespół projektantów/stylistów: Caroline Anderson & Sofie Lawett, agencja Lokal 54
Dyrektor ds. artystycznych: Anna Viktorsson
Przepisy, tekst i zdjęcia: Kille Enna
Ilustracje: Anna Viktorsson

Książka „Nasze jedzenie – naturalnie!” została wydrukowana na papierze Arcoset Milk 130 g (symbol free Satin 150 g), spełniającym wszelkie wymagania odpowiedzialnej polityki drzewnej. Oznacza to, że surowce do produkcji papieru pochodzą z drzew rosnących w lasach zarządzanych zgodnie z zasadami zrównoważonego rozwoju. Druk odbywa się z użyciem tuszu pochodzenia roślinnego, bez zawartości rozpuszczalników, natomiast zakłady drukarskie znajdują się w pobliżu naszych dużych rynków zbytu, co pozwala uniknąć transportu na długich trasach. W IKEA pracujemy także nad wykorzystaniem zadrukowanych materiałów, aby zminimalizować ich wpływ na środowisko w przyszłości.

Czas na sprzątanie

To mi się podoba

 

Muszę się Wam do czegoś przyznać…. Strasznie nie lubię sprzątać! Zamiatanie, odkurzanie, mycie okien, ścieranie kurzy – wszystkie te czynności są dla mnie niczym tortury. Zawitała do nas już wiosna, a wraz z nią moje postanowienie, aby częściej i lepiej dbać o porządek w moim mieszkaniu. Będąc ostatnio w sklepie IKEA, sprawdziłam, czy jest tam coś, co choć trochę umili mi sprzątanie. I na szczęście okazało się, że jak najbardziej!

Aby za każdym razem, kiedy coś się wysypie, stłucze lub lekko zakurzy, nie wyciągać odkurzacza, IKEA proponuje wygodne szczotki i śmietniczki na długich rączkach. Dzięki temu, kiedy chcemy zamieść większą powierzchnię, nie musimy się niepotrzebnie schylać. Spodobała mi się nowość – ANVÄNDBAR. Ma ładny bukowy kolor w połączeniu z elementami z białej stali. Szczotka dopracowana jest w detalach – na końcu uchwytu ma pętelkę, dzięki której możemy ją zawiesić, końce ma zaoblone, a kształt śmietniczki pozwala na wygodne zamiatanie i schowanie w niej włosia szczotki, kiedy jest złożona. Takiego zestawu nie musimy nawet ukrywać w szafie – ładnie będzie wyglądać zawieszony na ścianie :).

szczotka IKEA

Inną propozycją IKEA jest SKVALPA szczotka ze śmietniczką w kolorach czerwonym i beżowym. Można ją rozłożyć, dzięki czemu łatwo się ją przechowuje, a ponadto zachęca ceną – 29,99 zł.

szczotka IKEA

Podręczna szczotka z szufelką to BLASKA, jest dużo mniejsza od powyższych, wykonana jest z tworzywa i występuje w trzech wariantach kolorystycznych – półprzezroczysta z elementami różu, niebieskiego albo zielonego. Ma wygodny uchwyt, dzięki czemu precyzyjnie zamieciecie bałagan, a kosztuje tylko 3,99 zł.

kosz IKEA

Oprócz szczotek przyjrzałam się innym propozycjom IKEA: koszom wolnostojącym na śmieci. Jeśli pod szafkami kuchennymi nie ma aż tyle miejsca, żeby segregować śmieci, dodatkowym pojemnikiem na odpady może się okazać kosz KNODD z metalową pokrywką. Występuje w trzech kolorach i może się okazać fajną ozdobą do kuchni.

kosz IKEA

W IKEA kupimy również torby na odpady. Jednorazowego użytku i różnego litrażu FÖRSLUTAS, które mają płaskie dno, dzięki czemu nie przewracają się, kiedy są napełnione. Ale również wielokrotnego użytku na odpady segregowane – HUMLARE. Torbę można przechowywać zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz, a wyposażona jest w ramiączka.

A jak Wasze wiosenne porządki? Zaopatrzyliście się już w przybory do sprzątania w IKEA?

BLÅVIK – bliźniacze lampy ścienne

Dobry pomysł

 

Są na baterie i to ich największa zaleta. Rynek oferuje wiele funkcjonalnych lamp, ale nic po nich komuś, kto potrzebuje dodatkowego oświetlenia w łazience, a nie stać go/nie ma ochoty (niepotrzebne skreślić) na przeróbki instalacji albo wynajmuje mieszkanie, którego właściciel nie pozwala na żadne trwałe zmiany.

Same zalety. Reflektorki BLÅVIK, z lustrem lub bez, dają idealne dodatkowe światło do golenia, nakładania makijażu czy zakładania szkieł kontaktowych. Strumień światła łatwo skierować tam, gdzie jest potrzebny, bo ramię lampy jest regulowane. Poza tym oprawy BLÅVIK możemy zamocować gdziekolwiek za pomocą przyssawki, samoprzylepnego tyłu obudowy lub wkrętów. Nie trzeba wiercić otworów w ścianie ani doprowadzać prądu. Gniazdo elektryczne też nie jest potrzebne. Myślę, że już wkrótce możemy się spodziewać wysypu pomysłów jak i gdzie, także poza łazienką, można wykorzystać BLÅVIK. Mogłabym mieć taką lampkę nad wanną, w sam raz do czytania podczas kąpieli. Ciekawostką może być informacja, że jeśli zapomnimy wyłączyć reflektor BLÅVIK przyciskiem na obudowie, to światło wyłączy się automatycznie po 15 minutach. Chwała wyłącznikom czasowym! Pomagają, tak jak i zintegrowane z lampami BLÅVIK żarówki LED, oszczędzać energię. Brawa także za niewielkie wymiary i neutralne wzornictwo opraw BLÅVIK!

Same zalety. Reflektorki BLÅVIK, z lustrem lub bez, dają idealne dodatkowe światło do golenia, nakładania makijażu czy zakładania szkieł kontaktowych. Strumień światła łatwo skierować tam, gdzie jest potrzebny, bo ramię lampy jest regulowane. Poza tym oprawy BLÅVIK możemy zamocować gdziekolwiek za pomocą przyssawki, samoprzylepnego tyłu obudowy lub wkrętów. Nie trzeba wiercić otworów w ścianie ani doprowadzać prądu. Gniazdo elektryczne też nie jest potrzebne. Myślę, że już wkrótce możemy się spodziewać wysypu pomysłów jak i gdzie, także poza łazienką, można wykorzystać BLÅVIK. Mogłabym mieć taką lampkę nad wanną, w sam raz do czytania podczas kąpieli. Ciekawostką może być informacja, że jeśli zapomnimy wyłączyć reflektor BLÅVIK przyciskiem na obudowie, to światło wyłączy się automatycznie po 15 minutach. Chwała wyłącznikom czasowym! Pomagają, tak jak i zintegrowane z lampami BLÅVIK żarówki LED, oszczędzać energię. Brawa także za niewielkie wymiary i neutralne wzornictwo opraw BLÅVIK!

1. Lampa ścienna BLÅVIK LED, na baterie, średnica 13 cm, głębokość 3 cm. 2. Lampa ścienna BLÅVIK LED z lustrem na baterie, średnica 20 cm, głębokość 4 cm.  A jako że oprawy BLÅVIK są bliźniaczkami, to mają wiele identycznych cech: dają strumień światła 40 lumenów o temperaturze barwowej – ciepłej białej (Kelvin 2700),  wbudowane żarówki LED (zużywają do 85% mniej energii i wystarczają na 25 razy dłużej niż tradycyjne żarówki). Obie też są zasilane przez 3 baterie HR6/AA (sprzedawane są oddzielnie).  Oprawy wykonane są z tworzyw: ABS (kopolimery akrylonitrylu, butadienu i styrenu), poliwęglowego i EVA (kopolimer etylenu z octanem winylu), a także gumy syntetycznej, stali i miedzi. Lustro jest szklane. Lampy BLÅVIK zaprojektował Ola Wihlborg.

1. Lampa ścienna BLÅVIK LED, na baterie, średnica 13 cm, głębokość 3 cm.
2. Lampa ścienna BLÅVIK LED z lustrem na baterie, średnica 20 cm, głębokość 4 cm.
A jako że oprawy BLÅVIK są bliźniaczkami, to mają wiele identycznych cech: dają strumień światła 40 lumenów o temperaturze barwowej – ciepłej białej (Kelvin 2700), wbudowane żarówki LED (zużywają do 85% mniej energii i wystarczają na 25 razy dłużej niż tradycyjne żarówki). Obie też są zasilane przez 3 baterie HR6/AA (sprzedawane są oddzielnie).
Oprawy wykonane są z tworzyw: ABS (kopolimery akrylonitrylu, butadienu i styrenu), poliwęglowego i EVA (kopolimer etylenu z octanem winylu), a także gumy syntetycznej, stali i miedzi. Lustro jest szklane.
Lampy BLÅVIK zaprojektował Ola Wihlborg.