Miesięczne archiwum: Czerwiec 2016

Co ma wisieć, niech wisi efektownie!

Nic prostszego

 

System drążków do ekspozycji obrazów, rysunków, grafik, a nawet zbioru kapeluszy. Podobne stosują antykwariaty, galerie czy kolekcjonerzy. Łatwo zdjąć jedne prace i powiesić inne. A to wszystko pozwoli eksperymentować i bawić się dekorowaniem sypialni czy salonu bez robienia dziur w ścianach.

Druki, takie jak znaki graficzne czy typograficzne kompozycje, też są dekoracyjne. Nieoprawione, można powiesić na wieszakach na spodnie BUMERANG. Dzięki paskom filcu po wewnętrznej stronie wieszaków papier na pewno się nie uszkodzi.  Jako drążek do wieszania kolekcji – kombinacja karniszy HUGAD do okien i wykuszy w kolorze czarnym.  W zestawie kombinacji HUGAD: elementy narożne, drążki, uchwyty, zatyczki na drążki. W sumie 13 elementów. Narożniki są regulowane, można je dostosować do różnych kątów wykuszu. Drążki rozsuwają się teleskopowo i mogą mieć długość od 120 do 210 cm. Wszystkie elementy kombinacji HUGAD są także sprzedawane oddzielnie w sklepach IKEA. Karnisze wykonane są ze stali lakierowanej proszkowo, tworzywa ABS (kopolimery akrylonitrylu, butadienu i styrenu) i silikonu kauczukowego. Mogą być obciążone do 10 kg. Projekt: Henrik Kreutz.

Druki, takie jak znaki graficzne czy typograficzne kompozycje, też są dekoracyjne. Nieoprawione, można powiesić na wieszakach na spodnie BUMERANG. Dzięki paskom filcu po wewnętrznej stronie wieszaków papier na pewno się nie uszkodzi.
Jako drążek do wieszania kolekcji – kombinacja karniszy HUGAD do okien i wykuszy w kolorze czarnym.
W zestawie kombinacji HUGAD: elementy narożne, drążki, uchwyty, zatyczki na drążki. W sumie 13 elementów. Narożniki są regulowane, można je dostosować do różnych kątów wykuszu. Drążki rozsuwają się teleskopowo i mogą mieć długość od 120 do 210 cm. Wszystkie elementy kombinacji HUGAD są także sprzedawane oddzielnie w sklepach IKEA. Karnisze wykonane są ze stali lakierowanej proszkowo, tworzywa ABS (kopolimery akrylonitrylu, butadienu i styrenu) i silikonu kauczukowego. Mogą być obciążone do 10 kg. Projekt: Henrik Kreutz.

Nikt nie neguje ważnej roli oprawy dzieł sztuki, ale tym razem ramy naprawdę doceniono i powierzono im dekoracyjną rolę. Skórzane pasy szerokości około 4 cm i długości około 50 cm zapinane na napy/zatrzaski do skóry służą za uchwyty. Przy aranżacji ram dobrze wymieszać stare z nowymi.

Nikt nie neguje ważnej roli oprawy dzieł sztuki, ale tym razem ramy naprawdę doceniono i powierzono im dekoracyjną rolę. Skórzane pasy szerokości około 4 cm i długości około 50 cm zapinane na napy/zatrzaski do skóry służą za uchwyty. Przy aranżacji ram dobrze wymieszać stare z nowymi.

Kapelusze na każdą okazję. Wszystkie zawieszono na wieszakach z klipsem ENUDDEN (wysokość 11 cm, 2 sztuki w opakowaniu, stal lakierowana na biało).

Kapelusze na każdą okazję. Wszystkie zawieszono na wieszakach z klipsem ENUDDEN (wysokość 11 cm, 2 sztuki w opakowaniu, stal lakierowana na biało).

W galeriach drążki czy szyny na obrazy wiesza się pod sufitem i maluje w kolorze ściany, by zbytnio nie rzucały się w oczy. Tu karnisz nie udaje, że go nie ma. Wisi niżej i jest czarny. Odpowiednia wysokość będzie na poziom górnej krawędzi opaski drzwi. Mocna linia karnisza uporządkuje każdą kolekcję. Całość dodatkowo podkreśli linia lamperii. Razem tworzą ramy, bez których aranżacja nie byłaby tak udana. Kolejne fotografie, ramki czy kapelusze można dodawać bez uszczerbku dla kompozycji. Ważne: lamperia musi być w kontrastowym kolorze i zdecydowanie niższa od połowy wysokości pokoju, tak by podział ściany nie wpłynął niekorzystnie na jego proporcje. Mówiąc wprost, by pokój nie wydawał się niższy ani mniejszy.

Ława STOCKSUND

Dobrze wiedzieć

 

Należy do uznanej i poważanej rodziny STOCKSUND, w której najwyższe pozycje zajmują sofy, ale fotel i szezlong też się liczą. Jednak to dla niepozornej ławy STOCKSUND znalazłam najwięcej zastosowań.

Ława STOCKSUND ze schowkiem pod siedziskiem, 144x49x47(wys.) cm, projekt: Nike Karlsson.  Na zdjęciu, na górze ustawiona klasycznie – w nogach łóżka. Można na niej wieczorem odłożyć narzutę i ubranie, a w skrzyni pod siedziskiem przechowywać dodatkowe poduszki i koce.  Meble wypoczynkowe STOCKSUND mają tradycyjną formę i detal, a głębokie siedziska są bardzo wygodne. Na komfort mają wpływ poduszki-siedziska z pianki poliuretanowej o wysokiej sprężystości, tak zwanej zimnej pianki (35 kg/m3) z wierzchnią warstwą watoliny poliestrowej. Na zdjęciach, na dole: fotel STOCKSUND w szarym obiciu LJUNGEN i sofa dwuosobowa STOCKSUND w jasnoczerwonym obiciu LJUNGEN. Oba meble mają drewniane nogi w czarnym kolorze.

Ława STOCKSUND ze schowkiem pod siedziskiem, 144x49x47(wys.) cm, projekt: Nike Karlsson.
Na zdjęciu, na górze ustawiona klasycznie – w nogach łóżka. Można na niej wieczorem odłożyć narzutę i ubranie, a w skrzyni pod siedziskiem przechowywać dodatkowe poduszki i koce.
Meble wypoczynkowe STOCKSUND mają tradycyjną formę i detal, a głębokie siedziska są bardzo wygodne. Na komfort mają wpływ poduszki-siedziska z pianki poliuretanowej o wysokiej sprężystości, tak zwanej zimnej pianki (35 kg/m3) z wierzchnią warstwą watoliny poliestrowej.
Na zdjęciach, na dole: fotel STOCKSUND w szarym obiciu LJUNGEN i sofa dwuosobowa STOCKSUND w jasnoczerwonym obiciu LJUNGEN. Oba meble mają drewniane nogi w czarnym kolorze.

Po otwarciu schowka w ławie STOCKSUND pokrywa nie opada, dzięki czemu można bezpiecznie i wygodnie wyjmować i wkładać rzeczy.  Meble wypoczynkowe STOCKSUND mają bukowe nogi w naturalnym kolorze (8.) i malowane na czarno (9.) oraz wiele pokryć do wyboru. Wszystkie zdejmowane, by można było je uprać w pralce w temperaturze 40°C albo oddać do pralni chemicznej. Pokrowce zapinane są na niewidoczny zamek błyskawiczny (10). Pokrowce na meble STOCKSUND:  1. NOLHAGA – szarobeżowy, 2. LJUNGEN – szary,  3. HOVSTEN – beżowy w białe kwiaty, 4. LJUNGEN – niebieski,  5. LJUNGEN – czerwony, 6. NOLHAGA – ciemnoszary, 7. REMVALLEN – w pasy biało-niebieskie.

Po otwarciu schowka w ławie STOCKSUND pokrywa nie opada, dzięki czemu można bezpiecznie i wygodnie wyjmować i wkładać rzeczy.
Meble wypoczynkowe STOCKSUND mają bukowe nogi w naturalnym kolorze (8.) i malowane na czarno (9.) oraz wiele pokryć do wyboru. Wszystkie zdejmowane, by można było je uprać w pralce w temperaturze 40°C albo oddać do pralni chemicznej. Pokrowce zapinane są na niewidoczny zamek błyskawiczny (10).
Pokrowce na meble STOCKSUND:
1. NOLHAGA – szarobeżowy,
2. LJUNGEN – szary,
3. HOVSTEN – beżowy w białe kwiaty,
4. LJUNGEN – niebieski,
5. LJUNGEN – czerwony,
6. NOLHAGA – ciemnoszary,
7. REMVALLEN – w pasy biało-niebieskie.

Po raz kolejny ława STOCKSUND w sypialni, ale tym razem jako wymarzone miejsce na poranną kawę i do podziwiania widoku za oknem.

Po raz kolejny ława STOCKSUND w sypialni, ale tym razem jako wymarzone miejsce na poranną kawę i do podziwiania widoku za oknem.

W przedpokoju ława STOCKSUND przyda się, by wygodnie założyć buty. A w letnim domu, a może pokoju romantycznej nastolatki, sprawdzi się jako siedzisko pod łóżkiem na antresoli STORÅ. Ławę STOCKSUND polecam też do garderoby, gdzie świetnie zastąpi pufę do siedzenia i odkładania ubrań.

W przedpokoju ława STOCKSUND przyda się, by wygodnie założyć buty. A w letnim domu, a może pokoju romantycznej nastolatki, sprawdzi się jako siedzisko pod łóżkiem na antresoli STORÅ. Ławę STOCKSUND polecam też do garderoby, gdzie świetnie zastąpi puf do siedzenia i odkładania ubrań.

Limitowana kolekcja – ART PHOTOGRAPHY

Ale masz styl

 

To już druga w historii IKEA limitowana kolekcja sztuki w ramach IKEA ART EVENT. W ubiegłym roku w sklepach IKEA na całym świecie dostępnych było 12 plakatów – obrazów światowej czołówki artystów uprawiających STREET ART, czyli sztukę uliczną. W tym roku do sprzedaży trafiła kolekcja ART PHOTOGRAPHY. To 11 plakatów z fotografiami współczesnych artystów, którzy z entuzjazmem przyjęli zaproszenie do udziału w projekcie IKEA. Mieszkająca w Stanach Zjednoczonych Jill Greenberg przyznaje, że była to łatwa decyzja: „Świat sztuki oszalał, jeśli chodzi o pieniądze, a nie są tu przecież najważniejsze. Myślę, że wszyscy artyści chcą tworzyć sztukę, która jest dostępna, a współpraca z IKEA wydaje się być dobrym na to sposobem”. Nie inaczej myślą pozostali, a brytyjski fotograf Rankin dodaje: „Głęboko wierzę w to, że sztuka, wzornictwo, kultura mogą zmienić świat na lepsze – i im bardziej będą demokratyczne, tym lepiej”. I takie właśnie było założenie IKEA. „Współpracując z artystami, chcemy pokazać, że sztuka nie jest zarezerwowana tylko dla nielicznych i można z nią obcować jedynie w galeriach i muzeach. Na kilka wiosennych tygodni IKEA zmienia się w największą publiczną galerię świata. Kolekcja Art Photography to przykład demokratycznego designu. Każdy może stać się właścicielem wyjątkowego dzieła i zaprosić sztukę do swojego domu” – mówi Małgorzata Jezierska, Specjalista ds. PR IKEA Retail w Polsce.

Art Photography IKEA

Annika von Hausswolff zajmuje się fotografią inscenizowaną. Zaprasza nas do świata na pograniczu dokumentu i fikcji. „To, co widać na zdjęciu, przynajmniej w przypadku fotografii analogowej naprawdę istniało przed obiektywem. Można aranżować i udawać, ale na zdjęciu zawsze pozostanie ślad rzeczywistości”.

Annika von Hausswolff zajmuje się fotografią inscenizowaną. Zaprasza nas do świata na pograniczu dokumentu i fikcji. „To, co widać na zdjęciu, przynajmniej w przypadku fotografii analogowej naprawdę istniało przed obiektywem. Można aranżować i udawać, ale na zdjęciu zawsze pozostanie ślad rzeczywistości”.
Praca Anniki von Hausswolff dla Art Photography to piąte ujęcie tej samej sytuacji. Dotyka zmian, jakie zaszły w komunikacji między ludźmi. Rozmowa przez stacjonarny telefon, ze słuchawką przy uchu, była czymś innym niż dzisiejsza z mobilnym telefonem w dłoni.
Annika von Hausswolff urodziła się w 1967 r. w Göteborgu w Szwecji. Mieszka w swoim rodzinnym mieście.

Bobby Doherty fotografuje jedzenie dla „New York Magazine”. Godzinami szuka pomysłów i rekwizytów do swoich wystylizowanych, surrealistycznych fotografii. „Zrobienie naprawdę dobrego zdjęcia jest trochę jak ugotowanie pysznego posiłku lub wgryzanie się w idealne jabłko – zapach, smak, dźwięk chrupania – wszystko współgra. To ogromna satysfakcja”. Tworząc dla siebie, Bobby jest bardziej spontaniczny. Jak powstało zdjęcie do kolekcji Art Photography? „Natknąłem się na to pieczywo i pomyślałem, że wygląda niesamowicie”. A że lubi, by przedmioty wyglądały odrobinę nierealistycznie, przewiązał bochenki wstążką i powtórzył ten motyw po wielokroć. Okazało się to dobrym pomysłem, ale, jak sam autor przyznaje, „zbyt częste używanie tego triku byłoby jak powtarzanie w kółko tego samego dowcipu”. Bobby Doherty pochodzi z Brewster w Nowym Jorku. Urodził się w 1989 r. Mieszka w Nowym Jorku w Stanach Zjednoczonych.

Bobby Doherty fotografuje jedzenie dla „New York Magazine”. Godzinami szuka pomysłów i rekwizytów do swoich wystylizowanych, surrealistycznych fotografii. „Zrobienie naprawdę dobrego zdjęcia jest trochę jak ugotowanie pysznego posiłku lub wgryzanie się w idealne jabłko – zapach, smak, dźwięk chrupania – wszystko współgra. To ogromna satysfakcja”. Tworząc dla siebie, Bobby jest bardziej spontaniczny. Jak powstało zdjęcie do kolekcji Art Photography? „Natknąłem się na to pieczywo i pomyślałem, że wygląda niesamowicie”. A że lubi, by przedmioty wyglądały odrobinę nierealistycznie, przewiązał bochenki wstążką i powtórzył ten motyw po wielokroć. Okazało się to dobrym pomysłem, ale, jak sam autor przyznaje, „zbyt częste używanie tego triku byłoby jak powtarzanie w kółko tego samego dowcipu”.
Bobby Doherty pochodzi z Brewster w Nowym Jorku. Urodził się w 1989 r. Mieszka w Nowym Jorku w Stanach Zjednoczonych.

Mandy Barker to fotografka z misją. Szopa i szklarnia przy jej domu wypełnione są plastikowymi odpadami z mórz i oceanów. Skatalogowane, z metryczkami gdzie i kiedy były znalezione, i pogrupowane według funkcji, kolorów i kształtów – czekają na swoje pięć minut. Wychowując się na wschodnim wybrzeżu Anglii, Barker lubiła zbierać wyrzucone przez morze drewienka i muszle. Z czasem znajdowała coraz więcej odpadów produkowanych przez człowieka. „Zbiegło się to z kursem fotografii, na który akurat uczęszczałam. Nie, nie chciałam wzbudzać poczucia winy, ale też nie mogłam wymyślić lepszego sposobu, by uświadamiać ludziom zagrożenie”. Barker współpracuje z naukowcami i ekologami z całego świata. „Nie robię nic, co nie byłoby oparte na faktach. Starannie sprawdzam, gdzie odnajdywane są różne odpady, a także jak oddziałują na środowisko”. Do zdjęcia dla IKEA Barker wykorzystała śmieci z sześciu oceanów i sześciu kontynentów. Urodziła się w Hull w Wielkiej Brytanii w 1964 r. Mieszka w Leeds.

Mandy Barker to fotografka z misją. Szopa i szklarnia przy jej domu wypełnione są plastikowymi odpadami z mórz i oceanów. Skatalogowane, z metryczkami gdzie i kiedy były znalezione, i pogrupowane według funkcji, kolorów i kształtów – czekają na swoje pięć minut. Wychowując się na wschodnim wybrzeżu Anglii, Barker lubiła zbierać wyrzucone przez morze drewienka i muszle. Z czasem znajdowała coraz więcej odpadów produkowanych przez człowieka. „Zbiegło się to z kursem fotografii, na który akurat uczęszczałam. Nie, nie chciałam wzbudzać poczucia winy, ale też nie mogłam wymyślić lepszego sposobu, by uświadamiać ludziom zagrożenie”. Barker współpracuje z naukowcami i ekologami z całego świata. „Nie robię nic, co nie byłoby oparte na faktach. Starannie sprawdzam, gdzie odnajdywane są różne odpady, a także jak oddziałują na środowisko”. Do zdjęcia dla IKEA Barker wykorzystała śmieci z sześciu oceanów i sześciu kontynentów.
Urodziła się w Hull w Wielkiej Brytanii w 1964 r. Mieszka w Leeds.

Mathieu César był fryzjerem, potem strażakiem, teraz fotografem mody. Szybko zyskał sławę tego, który zmienia definicję atrakcyjnego portretu celebryty. „Uwielbiam ponadczasowy wydźwięk czarno-białych zdjęć. Zawsze inspirowały mnie legendy: August Sanders czy Irving Penn i ich kultowe fotografie”. Tak jak jego mistrzowie nie zostawia niczego przypadkowi. Ceni też sobie kontakt z ludźmi: „Pomyśleć tylko, że moja praca pozwoliła mi spotkać pierwszego człowieka, który wylądował na Księżycu – i sprawić, by założył swój oryginalny kombinezon kosmonauty!”. W fotografii Césara, która znalazła się w kolekcji Art Photography IKEA, liczy się kontrast. Model opiera jasną głowę na ciemnych i twardych metalowych rękawicach, które są elementem XVII-wiecznej zbroi. „To jedno z moich pierwszych zdjęć. Może dlatego jest nieco nieostre” – śmieje się César. Prawdę mówiąc, bardzo lubi to zdjęcie. Mathieu César pochodzi z Suresnes we Francji. Urodził się w 1987 r. Mieszka w Paryżu.

Mathieu César był fryzjerem, potem strażakiem, teraz jest fotografem mody. Szybko zyskał sławę tego, który zmienia definicję atrakcyjnego portretu celebryty. „Uwielbiam ponadczasowy wydźwięk czarno-białych zdjęć. Zawsze inspirowały mnie legendy: August Sanders czy Irving Penn i ich kultowe fotografie”. Tak jak jego mistrzowie nie zostawia niczego przypadkowi. Ceni też sobie kontakt z ludźmi: „Pomyśleć tylko, że moja praca pozwoliła mi spotkać pierwszego człowieka, który wylądował na Księżycu – i sprawić, by założył swój oryginalny kombinezon kosmonauty!”. W fotografii Césara, która znalazła się w kolekcji Art Photography IKEA, liczy się kontrast. Model opiera jasną głowę na ciemnych i twardych metalowych rękawicach, które są elementem XVII-wiecznej zbroi. „To jedno z moich pierwszych zdjęć. Może dlatego jest nieco nieostre” – śmieje się César. Prawdę mówiąc, bardzo lubi to zdjęcie.
Mathieu César pochodzi z Suresnes we Francji. Urodził się w 1987 r. Mieszka w Paryżu.

Tanya Long nie nazywa siebie fotografką, lecz artystką pracującą z fotografią. Interesuje ją redukowanie fotografii do esencji: światła i czasu. „Jak wiele można usunąć i wciąż nazywać to zdjęciem? Nie używam aparatu ani negatywów. Pracuję w ciemni bez światła. Składam, zwijam i naświetlam papier fotograficzny. Nic nie widzę, ale czuję, co robię”. Praca Long do kolekcji Art Photography pochodzi z projektu And Blue. Zwijała papier fotograficzny w stożki i wielokrotnie naświetlała go różnokolorowym światłem. To jedna z jej ulubionych prac. Zrealizowała ją po wielu próbach. „W moim studio są stosy odrzuconych przeze mnie zdjęć. Robię ich dużo, a później selekcjonuję”. Long chce również, by jej prace były ładne. „Ale nie wyłącznie ładne. Musisz być w stanie je odszyfrować, spojrzeć na nie i wiedzieć, że coś się wydarzyło w procesie ich tworzenia, że są efektem jakiegoś działania”.  Tanya Long urodziła się w 1982 r. w Nowym Jorku w Stanach Zjednoczonych. Mieszka w Eindhoven w Holandii.

Tanya Long nie nazywa siebie fotografką, lecz artystką pracującą z fotografią. Interesuje ją redukowanie fotografii do esencji: światła i czasu. „Jak wiele można usunąć i wciąż nazywać to zdjęciem? Nie używam aparatu ani negatywów. Pracuję w ciemni bez światła. Składam, zwijam i naświetlam papier fotograficzny. Nic nie widzę, ale czuję, co robię”. Praca Long do kolekcji Art Photography pochodzi z projektu And Blue. Zwijała papier fotograficzny w stożki i wielokrotnie naświetlała go różnokolorowym światłem. To jedna z jej ulubionych prac. Zrealizowała ją po wielu próbach. „W moim studio są stosy odrzuconych przeze mnie zdjęć. Robię ich dużo, a później selekcjonuję”. Long chce również, by jej prace były ładne. „Ale nie wyłącznie ładne. Musisz być w stanie je odszyfrować, spojrzeć na nie i wiedzieć, że coś się wydarzyło w procesie ich tworzenia, że są efektem jakiegoś działania”.
Tanya Long urodziła się w 1982 r. w Nowym Jorku w Stanach Zjednoczonych. Mieszka w Eindhoven w Holandii.

Bára Prášilová w fotografii szuka światła. Zwykle jej zdjęcia są też zabawne. „Czasem jedynym sposobem na poradzenie sobie z trudną sytuacją jest poczucie humoru” – wyznaje artystka. „Zdałam sobie sprawę, że każde z moich zdjęć jest silnie związane z moją własną przeszłością. To dla mnie jak terapia”. Woli, żeby wszystko na jej zdjęciach było prawdziwe, żeby jak najmniej dodawać w postprodukcji. Dlatego pomysły rozplanowuje z wyprzedzeniem, a ujęcia przygotowuje nawet przez kilka godzin. „Idealne oświetlenie, ostrość i techniczna perfekcja są bardzo ważne” – tłumaczy Prášilová. Gdy nie znalazła odpowiedniej spódnicy do fotografii do kolekcji Art Photography, sama ją uszyła. Zrobiła też drucianą konstrukcję, dzięki której spódnica wygląda tak, jakby unosił ją podmuch powietrza. Artystka uwielbia przygotowywać rekwizyty i robi to tak często, jak tylko czas jej na to pozwala. Dopiero drugie ujęcie Spódnicy Prásilová uznała za wystarczająco dobre. „Chciałam, żeby oddawało dzikość kobiecej natury, ale w zabawny, pogodny sposób” – podsumowuje. Bara Prásilová urodziła się w Cheb w Czechach w 1979 r. Mieszka w Pradze.

Bára Prášilová w fotografii szuka światła. Zwykle jej zdjęcia są też zabawne. „Czasem jedynym sposobem na poradzenie sobie z trudną sytuacją jest poczucie humoru” – wyznaje artystka. „Zdałam sobie sprawę, że każde z moich zdjęć jest silnie związane z moją własną przeszłością. To dla mnie jak terapia”. Woli, żeby wszystko na jej zdjęciach było prawdziwe, żeby jak najmniej dodawać w postprodukcji. Dlatego pomysły rozplanowuje z wyprzedzeniem, a ujęcia przygotowuje nawet przez kilka godzin. „Idealne oświetlenie, ostrość i techniczna perfekcja są bardzo ważne” – tłumaczy Prášilová. Gdy nie znalazła odpowiedniej spódnicy do fotografii do kolekcji Art Photography, sama ją uszyła. Zrobiła też drucianą konstrukcję, dzięki której spódnica wygląda tak, jakby unosił ją podmuch powietrza. Artystka uwielbia przygotowywać rekwizyty i robi to tak często, jak tylko czas jej na to pozwala. Dopiero drugie ujęcie Spódnicy Prásilová uznała za wystarczająco dobre. „Chciałam, żeby oddawało dzikość kobiecej natury, ale w zabawny, pogodny sposób” – podsumowuje.
Bara Prásilová urodziła się w Cheb w Czechach w 1979 r. Mieszka w Pradze.

Rankin jest jednym z twórców kultowego w latach 90. XX wieku magazynu „Dazed&Confused”. W 2011 roku stworzył kolejny – „The Hunger”, będący także platformą internetową o modzie, kulturze i stylu życia. W swojej karierze Rankin uwiecznił więcej supermodelek, gwiazd kina i muzyki, polityków niż większość jego kolegów i koleżanek po fachu. Wydał też ponad 30 albumów. Za wszystkim, co robi, stoi autentyczna miłość do fotografii. „Nawet za milion lat się nią nie znudzę” – deklaruje. Zdjęcie do kolekcji Art Photography IKEA pochodzi z odważnej serii So far so sexy (2002), w której tanią sofę z imitacji skóry w swoim gabinecie w redakcji „Dazed&Confused” zamienił w obiekt pożądania. „So far so sexy jest pastiszem gatunku, który odnosił sukcesy na przełomie wieków, a polegał na robieniu zdjęć udających fotografię dokumentalną”. Rankin nadal lubi tę serię. Zwłaszcza to konkretne zdjęcie ukazujące serce. „Zrobione lata temu, zanim ideogram [znak wyrażający określone pojęcie bez użycia liter] wyznaczył standardy komunikacji”.  Rankin urodził się w Paisley w Wielkiej Brytanii w 1966 r. Mieszka w Londynie.

Rankin jest jednym z twórców kultowego w latach 90. XX wieku magazynu „Dazed&Confused”. W 2011 roku stworzył kolejny – „The Hunger”, będący także platformą internetową o modzie, kulturze i stylu życia. W swojej karierze Rankin uwiecznił więcej supermodelek, gwiazd kina i muzyki, polityków niż większość jego kolegów i koleżanek po fachu. Wydał też ponad 30 albumów. Za wszystkim, co robi, stoi autentyczna miłość do fotografii. „Nawet za milion lat się nią nie znudzę” – deklaruje. Zdjęcie do kolekcji Art Photography IKEA pochodzi z odważnej serii So far so sexy (2002), w której tanią sofę z imitacji skóry w swoim gabinecie w redakcji „Dazed&Confused” zamienił w obiekt pożądania. „So far so sexy jest pastiszem gatunku, który odnosił sukcesy na przełomie wieków, a polegał na robieniu zdjęć udających fotografię dokumentalną”. Rankin nadal lubi tę serię. Zwłaszcza to konkretne zdjęcie ukazujące serce. „Zrobione lata temu, zanim ideogram [znak wyrażający określone pojęcie bez użycia liter] wyznaczył standardy komunikacji”.
Rankin urodził się w Paisley w Wielkiej Brytanii w 1966 r. Mieszka w Londynie.

zdjęcie, IKEA

Chad Moore był profesjonalnym rowerzystą BMX, gdy dostał aparat od jednego z towarzyszących mu w trasie fotografów. Od tamtej pory zawsze nosi przy sobie sprzęt fotograficzny. Najchętniej chwyta momenty autentycznej bliskości między ludźmi. Przez portrety utrwala też życie w mieście, które inspiruje go najbardziej – Nowym Jorku. Moore nie czeka na sprzyjające zdjęciom sytuacje, sam je aranżuje. To ramy, w których daje modelom swobodę, nikim nie dyryguje. Moore nie jest też fanem photoshopa. Zdjęcie Anna do kolekcji IKEA Moore zrobił w 2008 r. podczas imprezy pożegnalnej na plaży w przeddzień wyjazdu do Nowego Jorku. W tamtym okresie artysta używał 35-milimetrowego filmu i eksperymentował z wbudowaną w aparat funkcją wielokrotnego naświetlania pojedynczej klatki. „To zdjęcie było pierwszym oraz najlepszym na tej rolce i do tej pory pozostaje jednym z moich ulubionych”. Chad Moore pochodzi z Tampa Bay na Florydzie w Stanach Zjednoczonych. Urodził się w 1987 r. Mieszka w Nowym Jorku.

Chad Moore był profesjonalnym rowerzystą BMX, gdy dostał aparat od jednego z towarzyszących mu w trasie fotografów. Od tamtej pory zawsze nosi przy sobie sprzęt fotograficzny. Najchętniej chwyta momenty autentycznej bliskości między ludźmi. Przez portrety utrwala też życie w mieście, które inspiruje go najbardziej – Nowym Jorku. Moore nie czeka na sprzyjające zdjęciom sytuacje, sam je aranżuje. To ramy, w których daje modelom swobodę, nikim nie dyryguje. Moore nie jest też fanem photoshopa. Zdjęcie Anna do kolekcji IKEA Moore zrobił w 2008 r. podczas imprezy pożegnalnej na plaży w przeddzień wyjazdu do Nowego Jorku. W tamtym okresie artysta używał 35-milimetrowego filmu i eksperymentował z wbudowaną w aparat funkcją wielokrotnego naświetlania pojedynczej klatki. „To zdjęcie było pierwszym oraz najlepszym na tej rolce i do tej pory pozostaje jednym z moich ulubionych”.
Chad Moore pochodzi z Tampa Bay na Florydzie w Stanach Zjednoczonych. Urodził się w 1987 r. Mieszka w Nowym Jorku.

Jill Greenberg znana jest ze swoich antropomorficznych portretów zwierząt (przypisującym im cechy ludzkie) i eksperymentalnych wizerunków ludzi. Ale chociaż wybrała karierę fotografki, nigdy nie przestała malować. W ostatniej kolekcji Obrazy, z której jest praca w kolekcji Art Photography IKEA, Greenberg realizuje swoje marzenie oraz łączy malarstwo i fotografię. Miesza farby na szklanej palecie i oświetla je kombinacją naturalnego i sztucznego światła, fotografując powstałe abstrakcyjne kompozycje zaawansowanym cyfrowym aparatem pozwalającym na perfekcyjne oddanie detali. Komputerowo podkręca kontrast i kolor – a gdy robi zdjęcia, a wykonuje je prawie po każdym ruchu pędzlem, utrwala także niebo i podziały okien odbijające się w mokrej farbie. „Tak naprawdę maluję światłem. W tym sensie każda praca jest osadzona w czasie. Nie wyglądałaby tak samo w żadnym innym momencie, bo tylko wtedy niebo miało taki odcień błękitu i te właśnie chmury akurat pojawiły się nad moimi oknami”. Jill Greenberg urodziła się w Montrealu w Kanadzie w 1967 r. Mieszka w Nowym Jorku w Stanach Zjednoczonych.

Jill Greenberg znana jest ze swoich antropomorficznych portretów zwierząt (przypisującym im cechy ludzkie) i eksperymentalnych wizerunków ludzi. Ale chociaż wybrała karierę fotografki, nigdy nie przestała malować. W ostatniej kolekcji Obrazy, z której jest praca w kolekcji Art Photography IKEA, Greenberg realizuje swoje marzenie oraz łączy malarstwo i fotografię. Miesza farby na szklanej palecie i oświetla je kombinacją naturalnego i sztucznego światła, fotografując powstałe abstrakcyjne kompozycje zaawansowanym cyfrowym aparatem pozwalającym na perfekcyjne oddanie detali. Komputerowo podkręca kontrast i kolor – a gdy robi zdjęcia, a wykonuje je prawie po każdym ruchu pędzlem, utrwala także niebo i podziały okien odbijające się w mokrej farbie. „Tak naprawdę maluję światłem. W tym sensie każda praca jest osadzona w czasie. Nie wyglądałaby tak samo w żadnym innym momencie, bo tylko wtedy niebo miało taki odcień błękitu i te właśnie chmury akurat pojawiły się nad moimi oknami”.
Jill Greenberg urodziła się w Montrealu w Kanadzie w 1967 r. Mieszka w Nowym Jorku w Stanach Zjednoczonych.

®obin to alias ilustratora Pascala Gindre, autora około 70 książek dla dzieci i pokaźnej liczby kreskówek. Odkąd włączył do swojego repertuaru fotografię, ujawnił też publicznie rysunki z ludzikami – Skuggis, które latami tworzył do szuflady, wyobrażając sobie, że „są małymi postaciami, które pojawiają się w najmniej oczekiwanych miejscach i robią sobie domy z pudełek lub baseny z plasteliny”. ®obin robi zdjęcia plenerów dla swoich Skuggis podczas długich spacerów. Potem w domu wybiera fotografie, jak to pokazujące mech na południu Francji, które wykorzystał w pracy do kolekcji Art Photography IKEA. „Lubię sobie wyobrażać, że Skuggis pochodzą z Islandii – cudownego miejsca pełnego tajemniczości. W języku islandzkim skuggi oznacza cień, a wszystkie Skuggis są czarne jak cienie. Mam dużo frajdy, gdy je rysuję. Według mnie są zabawne, czułe i niekiedy odrobinę erotyczne”. I dodaje: „W moich pracach ważne jest także ukazanie światła i natury. To nic nadzwyczajnego, ale mam nadzieję, że moje zdjęcia pomogą ludziom ponownie odkryć całe to piękno”. ®obin pochodzi z Villiers-le-Bel we Francji. Urodził się w 1969 r. Mieszka w Paryżu.

®obin to alias ilustratora Pascala Gindre, autora około 70 książek dla dzieci i pokaźnej liczby kreskówek. Odkąd włączył do swojego repertuaru fotografię, ujawnił też publicznie rysunki z ludzikami – Skuggis, które latami tworzył do szuflady, wyobrażając sobie, że „są małymi postaciami, które pojawiają się w najmniej oczekiwanych miejscach i robią sobie domy z pudełek lub baseny z plasteliny”. ®obin robi zdjęcia plenerów dla swoich Skuggis podczas długich spacerów. Potem w domu wybiera fotografie, jak to pokazujące mech na południu Francji, które wykorzystał w pracy do kolekcji Art Photography IKEA. „Lubię sobie wyobrażać, że Skuggis pochodzą z Islandii – cudownego miejsca pełnego tajemniczości. W języku islandzkim skuggi oznacza cień, a wszystkie Skuggis są czarne jak cienie. Mam dużo frajdy, gdy je rysuję. Według mnie są zabawne, czułe i niekiedy odrobinę erotyczne”. I dodaje: „W moich pracach ważne jest także ukazanie światła i natury. To nic nadzwyczajnego, ale mam nadzieję, że moje zdjęcia pomogą ludziom ponownie odkryć całe to piękno”.
®obin pochodzi z Villiers-le-Bel we Francji. Urodził się w 1969 r. Mieszka w Paryżu.

limitowana kolekcja IKEA

Nathali Edenmont nie kryje, że dla niej liczy się tylko sztuka: „To cała moja tożsamość”. Sławę zyskała zaledwie w ciągu dekady stylizowanymi na dawne malarstwo symbolicznymi portretami kobiet w niezwykle pracochłonnych strojach z mnóstwem detali, które sama wykonuje: z kwiatów, owoców czy drapowanych tkanin.  Ukończenie pracy Siła Natury włączonej do kolekcji IKEA zajęło Edenmont prawie osiem miesięcy. Osiem miesięcy układania motylich skrzydeł na tekturze, po czym całość fotografuje wielkoformatowym aparatem. „Najpierw układam duże skrzydła i tak tworzę zarys kompozycji. Dopiero potem przyklejam mniejsze. Potrafię siedzieć godzinami z jednym skrzydłem w dłoni, zanim trafi we właściwe miejsce”. Najszczęśliwsza jest, gdy pracuje. „Wtedy naprawdę czuję, że żyję. Lubię wyzwania. Gdy idzie zbyt łatwo, tracę motywację”. Fotografia pokazuje trudne do dostrzeżenia gołym okiem bogactwo maleńkich szczegółów motylich skrzydeł i ich uwodzące piękno. „W ten sposób motyle, które żyją niekiedy tylko kilka godzin, stają się wieczne”. Nathali Edenmont urodziła się w 1970 r. w Jałcie na Ukrainie. Mieszka w Sztokholmie w Szwecji.

Nathali Edenmont nie kryje, że dla niej liczy się tylko sztuka: „To cała moja tożsamość”. Sławę zyskała zaledwie w ciągu dekady stylizowanymi na dawne malarstwo symbolicznymi portretami kobiet w niezwykle pracochłonnych strojach z mnóstwem detali, które sama wykonuje: z kwiatów, owoców czy drapowanych tkanin.
Ukończenie pracy Siła Natury włączonej do kolekcji IKEA zajęło Edenmont prawie osiem miesięcy. Osiem miesięcy układania motylich skrzydeł na tekturze, po czym całość fotografuje wielkoformatowym aparatem. „Najpierw układam duże skrzydła i tak tworzę zarys kompozycji. Dopiero potem przyklejam mniejsze. Potrafię siedzieć godzinami z jednym skrzydłem w dłoni, zanim trafi we właściwe miejsce”. Najszczęśliwsza jest, gdy pracuje. „Wtedy naprawdę czuję, że żyję. Lubię wyzwania. Gdy idzie zbyt łatwo, tracę motywację”. Fotografia pokazuje trudne do dostrzeżenia gołym okiem bogactwo maleńkich szczegółów motylich skrzydeł i ich uwodzące piękno. „W ten sposób motyle, które żyją niekiedy tylko kilka godzin, stają się wieczne”.
Nathali Edenmont urodziła się w 1970 r. w Jałcie na Ukrainie. Mieszka w Sztokholmie w Szwecji.

Bardzo jestem ciekawa, które fotografie z kolekcji Art Photography IKEA będą się cieszyć największym powodzeniem. Zacznę od siebie: podoba mi się Spódnica Báry Prášilovej, ale urzekła mnie też historia Skuggis (Skugisów) ®obina. Myślę, że plakaty, poza tym, że dekoracyjne, są też dobrym tematem do rozmów z gośćmi i pretekstem do śledzenia dalszej twórczości artystów, którzy dzięki temu, że mamy ich prace w domu, staną się nam bliscy.

Wyhodowane z obierków

Nic prostszego

 

Przyzwyczajeni jesteśmy do tego, że odpadki z warzyw od razu wrzucamy do kosza lub przeznaczamy na kompost, tymczasem mogą być one bardziej użyteczne i stać się początkiem domowego warzywnika!

uprawa domowa, IKEA

Posadźmy odpady z warzyw w domowym ogródku (nawet jeśli to tylko doniczki na parapecie). Dostarczą codziennej porcji witamin dla singla, któremu do zupy wystarczy kilka gałązek natki zamiast całego pęczka. Dla rodziny liście selera naciowego czy kiełki czosnku będą uzupełnieniem codziennego menu, a dla dzieci – frajdą i ciekawą lekcją ekologii.

Oto 10 warzyw/roślin, których resztki (obierki, liście, pestki), można ponownie wykorzystać do uprawy na kuchennym parapecie. Zawsze będą pod ręką i pozwolą co nieco zaoszczędzić.

Szklanki ze szkła hartowanego IKEA 365+, poj. 180 ml. Po prawej – półmiski IKEA 365+ (24x13x4 cm), bukowa deska do krojenia PROPPMÄTT (30x15 cm) i nóż ze stali nierdzewnej IKEA 365+.

Szklanki ze szkła hartowanego IKEA 365+, poj. 180 ml. Po prawej – półmiski IKEA 365+ (24x13x4 cm), bukowa deska do krojenia PROPPMÄTT (30×15 cm) i nóż ze stali nierdzewnej IKEA 365+.

1, 2, 3. Pietruszka, pasternak, marchewka to warzywa, z których zachowujemy zwykle wyrzucane grube końcówki. Wystarczy je zanurzyć w wodzie, by po kilku dniach doczekasz się liści. Uwaga, trzeba pamiętać o uzupełnianiu wody! Posiekana nać, także marchewki, jest dobra do sałatek i zup.

Kubki ze szkła hartowanego IKEA 365+ (poj. 360 ml) oraz bukowa deska do krojenia PROPPMÄTT (45x28 cm).

Kubki ze szkła hartowanego IKEA 365+ (poj. 360 ml) oraz bukowa deska do krojenia PROPPMÄTT (45×28 cm).

4. Seler naciowy. Łodygi odcinamy kilka centymetrów powyżej korzenia, pozostałą „piętkę” wstawiamy do szklanki czy miseczki z letnią wodą i zostawiamy w nasłonecznionym miejscu. Już po tygodniu pojawią się liście, które są świetnym dodatkiem do sałatek. Jeśli zależy Ci także na łodygach, przesadź selera do doniczki z ziemią.

Kieliszki POKAL o wys. 5 cm i pojemności 50 ml (w komplecie 6 szt.) na półmisku z kolekcji IKEA 365+, 31x17x4 cm, porcelana.

Kieliszki POKAL o wys. 5 cm i pojemności 50 ml (w komplecie 6 szt.) na półmisku z kolekcji IKEA 365+, 31x17x4 cm, porcelana.

5. Awokado – pestki (na zdjęciu po lewej) myjemy i zanurzamy na 3 cm w wodzie. Dobrze jest wbić w dolną część pestki 2 lub 3 wykałaczki, tak by opierały się na krawędzi słoika czy szklanki i by pestka nie wpadła głębiej do wody. Ustawiamy naczynie w widnym i ciepłym miejscu (ale nie na słońcu) i pamiętamy, by regularnie uzupełniać wodę. Minie około sześciu tygodni, zanim doczekamy się wyrastającej z pestki roślinki, a słoik zapełni się korzonkami. Wówczas pestkę delikatnie wsadzamy do żyznej ziemi.

6, 7. Kapustowate i sałata. W ten sam sposób, co selera naciowego, można uprawiać bok choy (na zdjęciu, pośrodku), rodzime gatunki kapusty oraz sałatę. Zamiast wyrzucać zewnętrzne liście, wkładamy je do naczynia z niewielką ilością wody i ustawiamy w dobrze nasłonecznionym miejscu. Liście zraszamy kilka razy w tygodniu. Już po 3-4 dniach pojawią się korzenie z nowymi listkami. To idealny moment, by przesadzić je do ziemi.

8. Kłącze imbiru. Byle zacząć, a potem już zawsze będziemy mieć źródło imbiru na parapecie. Można umieścić kawałek kłącza z co najmniej jednym żywym jasnozielonym oczkiem w naczyniu z wodą, a gdy ukorzeni się, przenieść do doniczki albo od razu zasadzić roślinę w ziemi, upewniając się, że pęd znajduje się na górze. Imbir ustawiamy w ciepłym i widnym, ale osłoniętym przed bezpośrednim padaniem promieni słonecznych miejscu. Ziemia powinna być stale wilgotna. Już po tygodniu pojawią się kiełki i korzenie. Uwaga, doniczka powinna być niezbyt głęboka, ale szeroka. Imbir rośnie wszerz, a nie w głąb. Kłącze podbieramy, pamiętając, by zawsze zostawić kawałek do dalszej uprawy.

Doniczka INGEFÄRA (20/15x20[wys.] cm) z podstawką oraz bukowa deska do krojenia PROPPMÄTT (30x15 cm).

Doniczka INGEFÄRA (20/15×20[wys.] cm) z podstawką oraz bukowa deska do krojenia PROPPMÄTT (30×15 cm).

9. Czosnek – pozyskanie go jest naprawdę łatwe! Stare, kiełkujące już ząbki czosnku sadzimy do doniczek z ziemią (kiełkiem do góry) albo umieszczamy w szklance z wodą. I również ustawiamy na słońcu. Po kilku dniach odwdzięczy się kiełkami, które mają delikatnie czosnkowy smak i są świetne do sałatek czy smażonych warzyw z patelni.

Wazon CYLINDER, 10x23(wys.) cm, szkło. W komplecie jeszcze dwa wazony o wymiarach 8x28(wys.) i 12x17(wys.) cm.

Wazon CYLINDER, 10×23(wys.) cm, szkło. W komplecie jeszcze dwa wazony o wymiarach 8×28(wys.) i 12×17(wys.) cm.

10. Bataty, czyli słodkie ziemniaki, pataty, kūmara lub wilec ziemniaczany.
Rozmnaża się je tak, jak zwykłe ziemniaki, z odkrojonego kawałka z „oczkiem” posadzonego do ziemi. O tym, że oczkiem do góry, to już wiemy. Wystarczy jednak zanurzyć całego batata lub tylko połowę częściowo w wodzie (by nie wpadł do naczynia, można wbić poziomo 2-3 wykałaczki i oprzeć je na krawędzi naczynia), by po kilku dniach pojawiły się korzenie i pędy. Gdy kiełki osiągną około 10 cm, ukręcamy je i znów umieszczamy w pojemniku z wodą. Czekamy, aż korzenie osiągną jakieś 3 cm długości i przesadzamy do ziemi, do ogródka. Uprawa batatów w doniczce nie ma większego sensu. Ale jeśli zostawimy roślinę w wodzie na dłużej (te na zdjęciu rosną już trzy tygodnie), to doczekamy się pięknych bujnych liści, które możemy przyrządzić jak szpinak.