Miesięczne archiwum: Październik 2016

Pled idealnym towarzyszem jesieni

 

Kto nie lubi okryć się mięciutkim i ciepłym kocykiem, kiedy za oknem hula wiatr, spadają liście z drzew, temperatura jest bliska zeru, a wszystko to odbywa się przy akompaniamencie deszczu? Wybór pledów w IKEA jest ogromny – od kolorowych po stonowane, od większych po mniejsze, od cieplejszych po lżejsze i, oczywiście, od tańszych po droższe.

IMG_1135

Zyskaj nowy pokrowiec na fotel

U mnie w mieszkaniu pled ma kilka zastosowań. Oprócz podstawowej funkcji miękkiego kocyka mój POLARVIDE jest narzutą na fotel w salonie, która fajnie podkreśla kolor mebla. Ilekroć mam ochotę się nim okryć siedząc na sofie mam go pod ręką i nie muszę wykonywać dodatkowych ruchów, aby odszukać go na przykład w szafie :). A wieczorne czytanie książki w takim towarzystwie jest naprawdę przyjemne.

IMG_1064

Narzuta na łóżko

Salonowy kocyk to nie jest mój jedyny pled w mieszkaniu. Drugi mam w sypialni, to STOCKHOLM. Służy jako narzuta na łóżko i dodatkowe nakrycie w chłodniejsze wieczory

IMG_1068

Pled-podróżnik

Mam też kocyk, który wykorzystuję przy okazji dłuższych podróży samochodem jako pasażer – mogę się zawinąć w kłębek i zdrzemnąć czekając na cel :). Ten pled towarzyszy mi nie tylko podczas wojaży, ale także na piknikach, plaży czy na działce. Jest łatwy w utrzymaniu w czystości, dlatego po każdym plenerowym wyjściu można go wrzucić do pralki :).

IMG_1067

Placyk zabaw, domowe sanki, a może przytulanka?

Po wizycie mojej przyjaciółki z jej roczną dzidzią okazało się, że pled ma też wiele innych zastosowań, o których do tej pory nie wiedziałam. Rozłożony pled na podłodze okazał się świetnym wydzieleniem przestrzeni do zabawy dla maluszka. Zapewnił ciepło, a po rozłożeniu na nim zabawek stał się małym placem zabaw :). Kiedy zabawki się już znudziły, pled zamienił się też w mininamiot, pod który można się schować, ale stał się też domowymi sankami, bo maluch życzył sobie, aby go powozić w kocyku po mieszkaniu.

IMG_1065

Wybierz swój idealny

Pledów w IKEA jest co niemiara. Występują w różnych wielkościach, kolorach i fakturach. Każdy z nich kusi miękkością i zachęca do wtulenia się w niego. Dodają wnętrzu przytulnego charakteru i potrafią ogrzać nie tylko nas, ale również i nasz wnętrze :). A Ty jaki masz pled?

IMG_1069

Znakowanie słoików z przetworami

 

Sezon owocowy to mój ulubiony czas w roku. Uwielbiam wszystkie słodkie dary Matki Natury, choć wśród nich są i takie, za którymi poza sezonem tęsknię bardziej. Mój syn również. Lubimy razem przetwarzać je na różne sposoby. Szczególnie na konfitury, które potem ze smakiem zajadamy w naleśnikach lub na kanapkach z białym serem. Mój mały pomocnik towarzyszy mi nie tylko w przygotowywaniu przetworów, ale także w ich umieszczaniu w słoikach. Chciałam mu uatrakcyjnić ten proces. Tak powstały nasze etykietki na słoiki. Czytelne dla mojego 4-latka, który od razu wie, po jaki przysmak sięga.

Jak je zrobiliśmy?

Potrzebne będą:

  • Wasze ulubione owoce na przetwory
  • słoiki, np. KORKEN
  • kolorowa tektura falista
  • farby
  • pędzle
  • ziemniaki
  • nożyczki
  • klej na gorąco
  • białe kartki z bloku technicznego

ikea476s

Wraz z synem kupiliśmy owoce i zrobiliśmy przetwory. Śliwki z cynamonem, pomarańczę z imbirem i tradycyjne powidła śliwkowe.  Pod kolor owoców wybraliśmy farby i tektury. Z papieru wycięliśmy kształt owoców i listków. Używając kleju na gorąco, przytwierdziliśmy je na górze wieka od słoików. Dzięki temu, gdy pojemniki będą stać w szufladzie, od razu będzie wiadomo, co w nich się znajduje. Jednak gdybyśmy przestawili je na półkę, przyszykowaliśmy również oznaczenia na boki słoika. Do tego wykorzystaliśmy ziemniaki, z których zrobiliśmy stemple. Na białej kartce odbiliśmy kilka razy odpowiedni kształt owoca, wcześniej pomalowanego pasującą do niego farbą. Przy wykonywaniu stempli było najwięcej radości. Z wystemplowanych kartek wycięliśmy etykietki, tak by mieściły się na słoikach, i również przykleiliśmy je do pojemnika za pomocą kleju na gorąco. Gdy przetwory znikną ze słoików, etykiety będzie można łatwo usunąć. Możliwe, że wykorzystamy je ponownie. Jeśli nie, znów będzie powód do wspólnej zabawy.

ikea477s

My musimy zrobić już kolejne owocowe zakupy, bo słoiki szybko stają się puste :).

ikea478s

Dywan, czyli najlepszy przyjaciel każdego mieszkania

 

Czy macie dywany w swoich domach? :) W moim dorosłym życiu zawsze uważałam je za element niepierwszej potrzeby, kojarząc puszyste kobierce z dzieciństwem, kiedy to na nich najpierw się bawiłam, a później czytałam książki i odrabiałam lekcje. Do czasu, aż mój mąż nie zaczął mnie namawiać na zakup dywanu do salonu. Byłam dosyć zaskoczona jego propozycją, tym bardziej że dywan zawsze kojarzył mi się z mieszkaniami ciotek i babć, a nie dorosłym facetem. :)

IMG_1151

Oczywiście, od razu zapytałam go, do czego potrzebny jest mu dywan w salonie i czy nie uważa, że przesłoni nam podłogę i będzie zbierać kurz (pamiętając wiecznie zakurzone dywany w rodzinnym domu mojej mamy). Jednak argumenty mojego męża były nie do przebicia i pojechaliśmy wspólnie do IKEA wybrać dywan.

Idealna leżanka do gier na konsoli

Dywan w salonie, jak się okazało po naszych wspólnych trzech latach mieszkania razem, jest niezbędnym elementem wystroju dla każdego mężczyzny. Dlaczego? Bo gdzie jak nie na dywanie, w otoczeniu dużych poduszek, można w spokoju i komfortowo pograć na konsoli po intensywnym dniu pracy? :) Oczywiście, ten argument poznałam jako ostatni, ale w naszej rozmowie pojawiły się też inne, które mnie bardziej przekonały do jego zakupu.

IMG_1150

Ocieplenie wnętrza dla oka i stopy

Dobrze dopasowany dywan może wizualnie ocieplić wnętrze, stworzyć przytulną atmosferę w salonie, sypialni czy łazience i być mięciutkim podkładem dla gołej stopy po pobudce czy wyjściu spod prysznica :). Moimi faworytami zostały dywany z długim włosiem, które akurat w naszym bezzwierzęcym mieszkaniu się sprawdzą. Natomiast dla posiadaczy futrzaków lepsze będą dywany tkane na płasko.

Kolor dywanu może w ciekawy sposób podkreślić inne elementy wnętrza – stolik kawowy, sofę – albo kolorystycznie nawiązywać do barwy ściany czy grafiki na ścianie. A odpowiednio dobrany rozmiar może podkreślać ulubioną podłogę, jasny kolor zaś powiększać niewielką przestrzeń.

IMG_1152

Akustyczny izolator

Kolejnym argumentem na zakup dywanu są jego właściwości akustyczne. Nie tylko wycisza samo wnętrze, w którym się znajdujemy, chłonąc fale dźwiękowe, ale również pomaga wygłuszyć odgłosy sąsiadów pod nami. Dla mnie to świetny argument, gdyż pod nami mieszka grupka studentów, która lubuje się w głośnych spotkaniach towarzyskich trwających do późnych godzin nocnych :).

IMG_1149

Nie taki straszny do czyszczenia

Jak się okazało, dywany nie są takie trudne w utrzymaniu w czystości, jak mi się to do tej pory wydawało. Chociaż sprzątanie podłóg u nas w mieszkaniu to akurat obowiązek mojego męża, to i tak zainteresowałam się czyszczeniem dywanów. Można je odkurzać, trzepać (nie są aż tak ciężkie jak kiedyś) i przecierać na mokro.

IMG_1148

Dywany do zadań specjalnych

Szukając dywanu do naszego salonu, przejrzeliśmy cały asortyment w IKEA. Oprócz moich ulubionych miękkich dywanów z długim włosiem bardzo spodobały mi się dywany dziecięce – dywany w gwiazdki dla maluszków i angażujące dzieciaki w zabawę – z rysunkiem w grę w klasy i ulicą (które sama uwielbiałam, gdy byłam mała). Przy okazji zakupów zaopatrzyliśmy się również w matę pod drzwi, która szczególnie nam się przyda przy jesiennych deszczach do odkładania mokrych butów.

Aż trudno uwierzyć, że do tej pory dywan kojarzył mi się ze starym zakurzonym wnętrzem. Z nim moje mieszkanie zyskało nowy charakter, a jesienne, deszczowe i coraz dłuższe wieczory spędza się milej i przytulniej :).

Jesienne porządki w… butach

 

Przyszła jesień, a wraz z nią… jesienne porządki ;). Po długich ciepłych miesiącach nastała bardziej wymagająca pora roku. Dni stają się coraz krótsze i ciemniejsze, a i pogoda daje nam nieraz do wiwatu. Deszcz, grad, powrót lata, a czasem mróz – ciężko jest przewidzieć, czy będzie 18 stopni, czy bliżej zera. Ma to całkiem spory wpływ na nasze funkcjonowanie. Jesień to dla mnie czas, kiedy dużo bardziej troszczę o zdrowie, żeby przypadkiem nie złapać wirusa. A co za tym idzie – też bardziej zwracam uwagę na odpowiednie ubranie, zwłaszcza kiedy wiem, że do domu prędko nie wrócę.

IMG_1129

Dla mnie jednym z ważniejszych elementów jesienno-zimowej garderoby są buty! J Najchętniej chodzę w sportowych, w których moja stopa czuje się najbardziej komfortowo, ale pogoda nie zawsze na nie pozwala. Potrzebuję też więc zabudowanych butów na deszcz, eleganckich na poważniejsze okazje, ciepłych kozaków, ale też i takich na zajęcia sportowe. Różne buty, do różnych zadań. Jakby tego było mało, w moim mieszkaniu są też i te wiosenno-letnie, kilka par szpilek i buty męża. Jak je wszystkie najlepiej przechować, aby się nie niszczyły, a przy tym nie zajmowały całej szafy? Aby zgłębić ten temat, podejrzałam rozwiązania IKEA do szaf PAX :).

Półki na buty, nie tylko klasyczne.

Półki na buty, nie tylko klasyczne

Oczywiście, myśląc o przechowywaniu butów, przychodzi nam na myśl półka. Może to być klasyczna półka, na której ustawimy buty w szeregu, albo głęboka, którą wypełnimy pudełkami z butami. Inną formą półek na buty jest półka wstawiana KOMPLEMENT, która wydziela przestrzenie na każdą jedną parę– od kapci i trampek po szpilki. Obuwie pięknie się na niej prezentuje, kiedy nasza garderoba jest otwarta albo ma przeszklone fronty. To takie moje dziecięce marzenie, do spełnienia z pomocą IKEA ;). Innym sprawdzonym rozwiązaniem są półki, które montuje się pod kątem. Są idealnie w szczególności do płytkich szaf, w których but nie zmieściłby się nam frontem do drzwi szafy. Dzięki takim półkom zaoszczędzamy miejsce i możemy wykorzystać naprawdę wąskie przestrzenie do przechowywania obuwia.

Szuflady na buty

Szuflady na buty

W serii KOMPLEMENT znajdziemy również wysuwane szuflady, które są specjalnie przeznaczone do przechowywania butów. Są dwupoziomowe, dzięki czemu zaoszczędzamy miejsce w szafie i możemy na dwóch poziomach składować obuwie wyższe i niższe. Dno wysuwanej półki jest solidne i nie przepuszcza piasku z butów na niższe półki, a dodatkowo łatwo się je czyści.

IMG_1128

Pudełka na buty

Chyba najbardziej znanym sposobem na przechowywanie butów jest… zamknięcie ich w pudełkach. Można je ustawić jedno na drugim na półce lub schować w dolnej partii szafy. Pudełka z serii SKUBB mają na froncie przezroczystą siatkę, dzięki której możemy zaoszczędzić czas i zajrzeć do środka bez niepotrzebnego otwierania pojemnika, by sprawdzić, jaka para butów się w nim mieści. :)

IMG_1116

A co z butami z wysoką cholewką?

Przechowywanie wysokich butów często sprawia problem i zdarza się, że lądują one poza szafą, ponieważ nie mieszczą się w jej wnętrzu. Jak temu zaradzić? Wysokie buty można na przykład powiesić. Za pomocą drążka zamontowanego w niższych partiach szafy i haczyków możemy stworzyć świetną przestrzeń np. dla kozaków, nie narażamy ich na wywrócenie się i odkształcenie.

IMG_1115

Jaki jest Wasz sprawdzony sposób na przechowywanie butów? Wolicie mieć je na półkach, w pudełkach czy szufladach? :)