Archiwa autora: Iza Perez Harriette

Rystykalna komódka pełna roślin

 

Grasz w zielone? Gram! A w tym roku mam wyjątkową ochotę na zieleń w każdym wydaniu. Trend urban jungle od paru lat rozprzestrzenia się po całym świecie. Widać go nie tylko w dziale ogrodniczym, jeśli chodzi o większy popyt na kwiaty, , ale także w potrzebie zazieleniania wnętrz i zdobieniu akcesoriów domowych motywami botanicznymi. Ja zieleni uległam już w zeszłym roku. Efektem tego jest moja nowa balkonowa wystawka kwiatowa. Inspiracją były zdjęcia mebli pełnych małych szuflad, z których tu i ówdzie wystawały kwiaty. Oto jak ją wykonać.

Do zrobienia komódki pełnej kwiatów potrzebujemy:

  • komodę MOPPE
  • kwiaty
  • drenaż
  • ziemię
  • folię
  • zszywacz tapicerski/klej na gorąco
  • wkrętarkę
  • uchwyty FÅGLEBODA
  • glazurę do drewna BEHANDLA
  • pędzel
  • nożyczki

ikea537s

Zaczęłam od pomalowania komódki. Plan na całość był następujący: mebel miał mienić się wszystkimi odcieniami zieleni. Kwiaty do instalacji były w różnych tonach tego koloru, podobnie jak szuflady. Choć może wydać się to Wam nieco ryzykowne, poczekajcie na efekt końcowy. Oczywiście, sposób wykończenia mebla zależy tylko od Was. Te szufladki, w których chciałam umieścić rośliny, musiałam zabezpieczyć. W końcu to sklejka, a kwiaty trzeba podlewać. Wnętrza wyłożyłam folią, przymocowałam ją zszywaczem tapicerskim. Pamiętajcie jednak o krótkich zszywkach, bo ścianki szuflad są cienkie. Zszywacz można zastąpić np. klejem na gorąco.

ikea538s

Nadmiar folii obcięłam tak, by nie było jej widać na zewnątrz. Szuflady odwróciłam tyłem . Nawierciłam dziury i zamocowałam uchwyty muszelkowe w stylu retro.

ikea539s

Gdy komódka zyskała nowy wygląd, mogłam wybrać szuflady i zasadzić w nich moje kwiaty. Zdecydowałam się przesadzić rośliny do pojemnika. Wy możecie wstawić do nich kwiat w doniczce. Oczywiście, nie jest możliwe, aby każda szuflada była pełna roślin. Zastanówcie się zatem, jak i ile chcecie je rozmieścić albo spójrzcie, jak ja to zrobiłam.

ikea540s

Jeśli tych 6 szuflad to dla Was wciąż za mało, zawsze można dokupić więcej komódek i je ze sobą połączyć. Ja na razie wybrałam opcję pojedynczą, gdyż jest mobilniejsza. I tak latem tworzy piękny klimat u mnie na balkonie.

ikea542s

Kaskadowa doniczka DIY

 

Co roku mój balkon wypełnia się kwiatami. Głównie są to sukulenty i kaktusy, które po zimowaniu w domowych zakątkach z przyjemnością wracają na letnie  wygrzewanie się w słońcu. Do nich zawsze dołączają zioła. Dziwnym sposobem co roku tych kwiatów i ziół jest coraz więcej, ale przestrzeni balkonu, niestety, nie przybywa. W tym roku postanowiłam zatem rozwiązać mój problem. Zaczęłam sadzić zioła piętrami. Nie jest to skomplikowana budowla i wystarczą do niej tylko dwie osłonki/doniczki, a zajmie nam to 10 minut.

Do zrobienia kaskadowej donicy potrzebujemy:

  • osłonki/donice SOCKER o średnicach 20 cm i 10 cm
  • drenaż
  • ziemię do ziół
  • zioła
  • zestaw ogrodowy GRÄSMARÖ

ikea543s

Do swojej kaskadowej instalacji kupiłam już sadzonki ziół. Możemy też sami wysiać rośliny, które chcemy mieć na balkonie. Wybrałam zioła, których łodygi lekko opadają i takie, które rosną sztywno do góry.  Na dno obu osłonek wsypałam warstwę drenażu. Jest ona potrzebna, by nadmiar wody zostawał w niej, a nie w ziemi z korzeniami.

ikea544s

Na drenaż nasypałam warstwę ziemi i umieściłam zioła dookoła dużej osłonki. Do większej donicy wybrałam zioła, których łodygi opadają. Na środku powinno zostać miejsce. W mniejszą osłonkę wsadziłam rozmaryn, którego łodygi pięknie rosną do góry.

Środek większej donicy wypełniłam ziemią, dobrze ją ugniatając i formując lekki nasyp. Umieściłam tam mniejszą osłonkę. Dzięki temu zioła sobie nie przeszkadzają, mają trochę więcej miejsca na korzenie niż wtedy, gdy byłyby wszystkie w jednej donicy. Poza tym w tej formie wyglądają dużo ciekawiej, a słońce dociera do każdej rośliny bez przeszkód.

ikea545s

Wybierając osłonki, pobawiłam się również kolorem. W ten sposób wyszła donica w tzw. gradiencie. Tu: w gradiencie fioletowym. A Wy jakie kolory byście wybrali?

ikea546s

IKEA FESTIWAL 2017

 

Pierwszy tydzień kwietnia należy do corocznie odbywających się w Mediolanie jednych z najważniejszych w Europie targów wnętrzarskich iSaloni. W trakcie tego wydarzenia w całym mieście odbywają się imprezy towarzyszące, nazywane FuoriSalone. W ich ramach, w dzielnicy Lambrate, można wziąć udział w Ventura Lambrate, festiwalu „świeżego” designu. Tam właśnie w pofabrycznym budynku  IKEA stworzyła swoją przestrzeń z najnowszymi propozycjami – IKEA FESTIVAL. Hasłem przewodnim było „Let’s make room for life”. Przez cały tydzień można było obejrzeć nowe kolekcje.Takie, które właśnie wchodziły w tym czasie do sklepów na całym świecie oraz te, na które musimy jeszcze chwilę zaczekać.

med1

Poza, jak zawsze inspirującymi wnętrzami, IKEA zapewniła również przestrzeń, którą nazwałabym interaktywną. Można było w niej odpocząć, wypróbować meble z nowych kolekcji, a także skorzystać ze wszystkich inteligentnych rozwiązań firmy, posłuchać muzyki, poćwiczyć jogę, a przede wszystkim posłuchać ciekawych rozmów z projektantami pracującymi dla IKEA. Do ważnych rozmów w ramach SOFA TALK zaliczam wywiad z twórcą samych sof – Tomem Dixonem, a także z projektantami duńskiej marki HAY, która stworzyła kolekcję YPPERLIG oraz jest odpowiedzialna za wizualną zmianę najsłynniejszej torby świata, czyli niebieskiej FRAKTA.

med2

Na terenie starej fabryki zostało wybudowanych i zaaranżowanych kilka salonów. To właśnie tym pomieszczeniom poświęcony był festiwal. Sposób, w jaki salony ewoluują i przybierają coraz większą ilość funkcji, nie umknął uwagi projektantów. Pięć różnych przestrzeni pokazywało najnowsze trendy i sprytne rozwiązania. IKEA wie, co w trawie piszczy i co jest na czasie. W przedstawionych propozycjach da się zauważyć tęsknotę za naturalną zielenią we wnętrzach, szczególnie tych miejskich, czyli urban jungle -> LET’S MAKE ROOM FOR A NATURE . Kwiaty doniczkowe opanowują wnętrza. Kolorystycznie IKEA proponuje dwa kierunki. Ciemne nasycone barwy szarości, granatu, zieleni (ale nadal blisko naturalnych barw) oraz pastelowe zielenie i róż. Naturalne materiały są dopełnieniem zarówno w meblach (rattan, drewno), jak i w dodatkach.  Złoto, które coraz śmielej pojawia się w naszych wnętrzach, również znajduje swoje wcielenie w akcesoriach z asortymentu sklepu.

med3

Zieleń w nowych projektach wkracza nie tylko do dodatków, ale także i mebli. Nowe fronty BESTÅ, sofa FLOTEBO i VIMLE, krzesło YPPERLIG czy nowa odsłona tak popularnego fotela STRANDMON. Ciemnym odcieniom tego koloru towarzyszą w kolekcjach równie nasycone kolory, jak granat, burzowa szarość.

med4

Przeciwwagą do tych ciemnych odcieni są propozycje IKEA w pudrowym różu (fotel VEDBO) i pastelowej oliwkowej zieleni (DINERA). Wszystko okraszone gustowną liczbą złotych dodatków (sztućce, metalowe koszyki, ramki).

med5

Równie ciekawą propozycją festiwalu co meble i akcesoria była oferta SMART LIGHTING, czyli prosta w montażu funkcja zdalnego sterowania natężenia i barwy światła w naszym domu. Bo światło i jego barwa ma duże znaczenie dla naszego samopoczucia we wnętrzu, w którym przebywamy. Więc poza piękną i wygodną kanapą możemy zadbać też o przyjemną atmosferę zbudowaną światłem i to wcale nie podnosząc się z wygodnego siedziska.

med6

Prezentowane produkty to nowości, które w IKEA pojawią się jesienią, wraz z nowym katalogiem IKEA 2018, a na część z nich będziemy musieli poczekać do nowego roku.

Marmurkowe miski

 

Uwielbiam białe przedmioty i białe wnętrza. Nie dlatego, że cenię sobie sterylność i minimalizm. Wręcz przeciwnie! Lubię intensywne kolory, bo dzięki nim można wspaniale podkreślić styl każdego pomieszczenia. Zatem dlaczego biel? Odpowiedź jest prosta: bo jest pięknym tłem i zachęca do kreatywnych zabaw z wnętrzem i przedmiotami. Właśnie z tego powodu nie wyobrażam sobie mojego jadalnianego stołu bez kuchennej zastawy w kolorze śniegu. W takiej wersji pasuje do niemal każdej uroczystości, ale może być także polem do popisów naszej kreatywności. Dzisiaj chciałabym Wam pokazać taki właśnie eksperyment: kolorowy marmurkowy wzór na miseczkach, banalnie łatwy do wykonania (nie musi być permanentny). Ale po kolei :).

Do zrobienia marmurkowych miseczek potrzebne będą:

  • lakiery do paznokci (różne kolory)
  • ciepła woda
  • wykałaczka/patyk do szaszłyków
  • pojemnik na wodę
  • biała miska, np. kamionkowa

ikea528s

Do szerokiego pojemnika (takiego, w którym bez problemu zmieści się miska) wlałam ciepłą wodę. Na wodzie rozlałam dwa kolory lakieru do paznokci (można użyć tylko jednej barwy albo trzech lub czterech). Jeśli chcemy, żeby któryś z kolorów był bardziej widoczny na misce, jego wlewamy na wodę jako pierwszy. Następnie delikatnie zmieszałam kleksy lakierów wykałaczką, tak by powstał marmurkowy wzór. Następnie pod odpowiednim kątem zanurzyłam miskę w wodzie, przytrzymując ją na moment w pojemniku. Delikatnie wyjęłam i postawiłam do wyschnięcia. Starałam się, by wzór nie dostał się do środka. Takiej miski nie umyję w zmywarce, jednak bez problemu można myć ją ręcznie i wzór na pewno nie zejdzie. Gdybym jednak znudziła się barwnym motywem lub za pierwszym razem nie wyszedłby on tak, jakbym chciała, „pomyłkę” można zmyć zmywaczem do paznokci, oczywiście bez uszczerbku dla miski. ikea529s

W mojej kuchni mam kilka otwartych półek. Bardzo je lubię, bo, w zależności do tego, co na nich wyeksponuję, zmieniam charakter mojego wnętrza. Takie marmurkowe miski zainspirowały mnie do całkowitej kolorystycznej metamorfozy. Gdy mi się znudzi, mogę zmienić wygląd naczyń, powracając do wersji pierwotnej lub nadając im nowe kolory. A Wy co „ubralibyście” w kolorowy marmurek? :)

ikea530s ikea531s