Archiwa kategorii: Kto by pomyślał

Polska fabryka IKEA Industry w Lubawie produkuje meble sprzedawane na całym świecie

 

IKEA Industry jest największym na świecie producentem mebli drewnianych
i integralną częścią Grupy IKEA. Blisko połowa produkcji jest zlokalizowana
w Polsce – zakłady produkcyjne istnieją w 13 lokalizacjach i dają zatrudnienie ok. 10 tys. pracowników. Jednym
z zakładów jest polska fabryka w Lubawie – jedyna, w której produkowana jest seria stołów LISABO i stąd dystrybuowana na inne rynki. Produkty doceniono w międzynarodowym konkursie wzornictwa Red Dot Awards za wysoką jakość i lekkość designu.

lisabo_1

Meble produkowane w polskiej fabryce IKEA Industry w Lubawie sprzedawane są na całym świecie. Największymi odbiorcami są Niemcy, Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Francja, Włochy i Chiny. Zakład produkcyjny zatrudnia 1500 pracowników i specjalizuje się w produkcji mebli z płyt komórkowych o różnych wykończeniach powierzchni: wysoki połysk, nadruk, okleina czy powierzchnia malowana. Najważniejszą pozycję w asortymencie fabryki stanowią kultowe łóżka MALM, półki LACK oraz regały KALLAX.

IKEA Industry w Lubawie to przykład przedsiębiorstwa, który kładzie duży nacisk na zrównoważony rozwój i chce być fabryką przyjazną dla środowiska. Już teraz 100% odpadów jest poddawana recyklingowi, 99% surowców drzewnych wykorzystywanych w produkcji pochodzi z certyfikowanych źródeł, a 58% energii zużywanej przez fabrykę jest energią odnawialną. Ponadto w lubawskim zakładzie rocznie odzyskiwane jest 600 ton makulatury, 400 ton plastiku i 350 ton złomu.

lisabo_2

Wiele celów, które przed sobą dzisiaj stawiamy ma bezpośredni wpływ na ochronę środowiska naturalnego. Nieustannie zmierzamy do zmniejszania ilości odpadów. W najbliższym roku finansowym (2017) chcemy obniżyć ich ilość o 10%/m2 wyrobu gotowego w stosunku do 2014 r. Naszym celem jest również dalsza redukcja zużycia energii elektrycznej i cieplnej – o 3% w stosunku do 2016 r. oraz zwiększenie zużycia energii ze źródeł odnawialnych – co najmniej 70% w 2017 roku, a 100% do 2020 r. Dążymy również do ciągłego zwiększania udziału materiałów certyfikowanych FSC w naszych wyrobach, tak aby do 2020 roku 100% surowców pochodziło ze źródeł certyfikowanych – mówi Zbigniew Nikelewski, Dyrektor fabryki IKEA Industry w Lubawie.

Od 2014 r. do grona produktów wytwarzanych w polskiej fabryce dołączyły meble z serii LISABO. Lubawski zakład IKEA Industry jest jedynym na świecie, w którym produkty z tej serii są produkowane, a potem dystrybuowane na całym świecie. Seria IKEA LISABO to stół do jadalni, stoliki, biurko oraz szafka pod telewizor, które wyróżnia skandynawskie wzornictwo i użycie naturalnego drewna. Za wdrożenie mebli do produkcji odpowiedzialna była grupa projektowa z Polski z Piotrem Szwarcem na czele oraz Arturem Urbańskim i Pawłem Wilbrandt, którzy rozwinęli technologię Modern Wood. Polega ona na wykorzystaniu lekkiej płyty komórkowej, wytrzymałością i wyglądem przypominającej lite drewno, wypełnionej tzw. accordionem, czyli cienką płytą HDF ciętą w formę przypominającą harmonijkę. Ramy stołów wykonane są ze sklejki i klejonki brzozowej, a ich powierzchnia pokryta jest naturalną okleiną jesionową. Pasy drewna dopasowuje się do siebie pieczołowicie odcieniem i pokrywa matowym lakierem, aby uwydatnić piękno faktury drewna. Możliwości produkcyjne fabryki pozwalają na produkcję rocznie nawet 400 000-600 000 stołów z serii LISABO.

lisabo_3

„Jesteśmy niezwykle dumni, że mogliśmy stworzyć rozwiązania, które pozwoliły wdrożyć  produkcję nowego produktu w naszej fabryce. IKEA Industry jest największym producentem mebli drewnianych na świecie, dlatego mamy świadomość, że aby współpracować z najlepszymi, musimy się ciągle rozwijać, podnosić swoje kwalifikacje i wprowadzać nowe technologie, bo tylko najwyższa jakość gwarantuje sukces” – mówi Zbigniew Nikelewski, Dyrektor fabryki IKEA Industry w Lubawie.

lisabo_4

Seria LISABO nagrodzona została w prestiżowym konkursie wzornictwa Red Dot Award. Jego organizatorem jest jedna z najstarszych i najbardziej cenionych instytucji designerskich – niemieckie Design Zentrum Nordrhein Westfalen z siedzibą w Essen. Nagrody przyznawane są w trzech różnych kategoriach: product design, projekt komunikacji, koncepcje projektowe. Tegoroczne nagrodzone projekty zostaną oficjalnie nagrodzone 4 lipca 2016 roku, podczas uroczystej gali w Aalto Theatre w Essen w Niemczech.

Święta, święta i po świętach!

 

Do świąt przygotowania szły pełną parą. Wszystko po to, aby jak najmilej spędzić kilka dni w ciepłym, rodzinnym gronie i magicznej atmosferze. Do tej pory nie przestaję się uśmiechać, gdy myślę o tych spokojnych chwilach i pięknym wystroju – świeczkach, bombkach, lampkach i innych ozdobach, które upiększyły moje mieszkanie. Ale, niestety, czas ten już minął i powoli trzeba zabrać się za mniej przyjemną czynność – porządki ;).

IMG_1397_a

Święta Bożego Narodzenia są najbardziej dekoracyjne ze wszystkich. W zasadzie co roku kupuję lub wykonuję nową świąteczną ozdobę, przy czym wcale nie pozbywam się tych, które już mam ;). Dlatego też po uroczystościach zawsze staję przed dylematem – gdzie to wszystko pochować? Opakowania po ozdobach po kilku sezonach przestały już spełniać swoje role, zniszczyły się, a lampki już nie zwijają się w taki zwarty sznur, tylko żyją własnym życiem i wychodzą z opakowania. Jak z tym wszystkim sobie poradzić, żeby zapanował porządek na kolejny rok?

IMG_1394_a

Idealnym rozwiązaniem, które odkryłam podczas tegorocznych świątecznych zakupów w IKEA, okazały się pudełka SAMLA. Występują w różnych wielkościach, są zamykane przykrywką, która jest wyprofilowana, dzięki czemu kolejne pudełko stawiane na niej stoi stabilniej.

IMG_1396_a

Mieliście nieraz problem z odnalezieniem rzeczy w pudełkach? SAMLA są przezroczyste, dzięki czemu doskonale widać ich zawartość. To ułatwia odszukanie rzeczy bez konieczności zaglądania do środka. Pudełka w wygodny sposób można chwycić i przenieść.

IMG_1398_a

W sprzedaży dostępny jest klips, który dodatkowo uszczelnia zamknięcie pudełka. Występują w różnych rozmiarach, więc można je dostosować do swoich potrzeb i miejsca, które mamy przeznaczone na przechowywanie. Doskonale sprawdzą się do składowania ubrań, na przykład tych sezonowych, narzędzi ogrodniczych czy sprzętu do sprzątania :).

IMG_1395_a

U mnie SAMLA idealnie sprawdziła się do przechowywania ozdób świątecznych. Lampki, bombki, wieniec i inne ozdoby znalazły w końcu swoje miejsce :).

Lustereczko, powiedz przecie…

 

Nie ma co ukrywać, czas spędzany przez kobiety przed lustrem, a czas potrzebny przed nim mężczyźnie to kompletnie dwie różne historie. Widzę to najlepiej, gdy ja i moja żona szykujemy się naraz do wyjścia. Mi wystarczy dosłownie kilka chwil, by doprowadzić się do porządku, jej natomiast zajmuje to tyle, że zdążyłbym wyjść, dojechać na umówione miejsce, wrócić i pewnie i tak nie byłaby gotowa. Oczywiście, nie znaczy to, że nam, facetom, lustra są całkowicie zbędne, w końcu musimy gdzieś się golić czy układać włosy. Do tego mogą być one fajnym i praktycznym dodatkiem, który ożywi naszą przestrzeń.
igor_20170104_003_01
Lustro, czyli przede wszystkim praktyczność
Warto spojrzeć na lustro jako na coś więcej niż taflę szkła pozwalającą się nam w niej przejrzeć. Może być ono również świetnym, praktycznym minimeblem, które zwiększa naszą powierzchnię do przechowywania, dodatkowym oświetleniem czy wieszakiem. W IKEA znajdziemy całe mnóstwo tego rodzaju rozwiązań.

Lustro z serii STUGVIK ma przyssawki, dzięki którym możemy je umiejscowić wszędzie tam, gdzie chcemy, byle byłaby to gładka powierzchnia, a małe, plastikowe haczyki pozwalają powiesić na nim ręczniki, gąbkę czy bieliznę na przebranie. Haczyki, czy inaczej wieszaki, znajdziemy również w lustrze z serii SALTRÖD, idealne zarówno do łazienki, jak i przedpokoju. Będziesz mógł wieszać na nich płaszcz czy klucze, a na podręcznej półce trzymać okulary przeciwsłoneczne czy portfel.
igor_20170104_003_02

W serii GUNNERN znajdziemy z kolei małą, zamykaną na klucz lustrzaną szafkę, która może służyć jako niezła skrytka na nasze skarby. W tej samej serii jest również świetna, wysoka lustrzana szafka, w której z powodzeniem możemy trzymać szczoteczkę do zębów, przybory do golenia czy piankę do włosów.

igor_20170104_003_03

Fajnym rozwiązaniem jest lustro z serii LILLJORM, wyposażone we wbudowane oświetlenie. Z kolei gdy chcemy wprowadzić do naszego wnętrza trochę natury, możemy wybrać lustro SÄLLSKAP, w którego kubkach świetnie wyglądają małe rośliny doniczkowe.

igor_20170104_003_04

Wprowadź do swojego wnętrza trochę szaleństwa z… lustrem!
Druga po praktyczności funkcja lustra to, oczywiście, funkcja wizualna, może być ono bowiem świetnym dodatkiem do Twojego wnętrza. Kolorowe, kwadratowe lustra HYLKJE wprowadzą do niego trochę szaleństwa i wspaniale wypełnią puste ściany. Nieco bardziej stonowane, również kwadratowe lustra MALMA sprawdzą się z kolei jako idealny dodatek do gabinetu czy salonu. Z kolei lustro z serii IKEA PS 2014 w geometryczne wzory to propozycja dla tych, którzy lubią niebanalną, trochę szaloną stylistykę, jednocześnie dbając o świetne wzornictwo.

igor_20170104_003_05

Lustro najlepszym przyjacielem dziecka
Na koniec warto przyjrzeć się specjalnej dziecięcej tablicy z lustrem z serii LÅDDAN. Idealnie sprawdzi się, gdy maluch chce nauczyć się samodzielnie myć zęby czy czesać włosy. Tablicę z pojemnikami można dowolnie zaaranżować oraz szybko zamontować na odpowiedniej wysokości dzięki przyssawkom. Wyposażono ją również w klepsydrę, która pomaga nauczyć dziecko, jak oszczędzać zasoby naturalne, odmierzając czas spędzany w łazience.

igor_20170104_003_06

Lustro to praktyczny i fajny wizualnie dodatek do każdego męskiego domu. Pamiętaj tylko, że  oś lustra powinna znajdować się na wysokości Twoich oczu – średnio na 140-150 centymetrach. Jeśli w domu mieszka więcej osób, zawieś je na takiej wysokości, aby wszyscy mogli korzystać z niego bez przeszkód.

VÄRDESÄTTA – powrót szybkowaru

 

Nie masz czasu na stanie przy garach? Przerażają cię rachunki za gaz czy prąd? Przypomnij sobie o szybkowarze. Może pamiętasz taki garnek z kuchni babci? Twoja mama raczej go nie miała.

Szybkowary VÄRDESÄTTA składają się z garnka, który ma uchwyt z zaworem bezpieczeństwa (1); .), regulatora ciśnienia i zaworu bezpieczeństwa na pokrywce w kolorze czerwonym (2.). Mają też zazębienia na krawędzi naczynia służące do ustawienia pokrywy we właściwym miejscu (3.). Wewnątrz jest jeszcze podziałka (3.). Bardzo potrzebna, bo nie można napełniać szybkowaru powyżej 2/3 jego pojemności (oznaczenie „MAX” na skali). A w wypadku przypadku produktów, które zwiększają swoją objętość w trakcie gotowania, takich jak ryż i warzywa suszone, powyżej połowy pojemności garnka (oznaczenie „½”). Szybkowary VÄRDESÄTTA mają grube dno z aluminiowej sztaby umieszczonej pomiędzy dwiema warstwami stali nierdzewnej, co zapewnia równomierne i energooszczędne rozprowadzanie ciepła i zabezpiecza przed przywieraniem potraw oraz ogranicza ryzyko przypalenia. Szybkowary VÄRDESÄTTA mają pojemności 6 i 4 litrów i wymiary odpowiednio 22(śred.)x22(wys.) cm oraz 22(śred.)x17(wys.) cm. Są wykonane ze stali nierdzewnej, dzięki czemu są naprawdę trwałe i można z nich korzystać latami bez obawy o to, że coś się zepsuje. Szybkowary VÄRDESÄTTA można myć tylko ręcznie.

Szybkowary VÄRDESÄTTA składają się z garnka, który ma uchwyt z zaworem bezpieczeństwa (1); .), regulatora ciśnienia i zaworu bezpieczeństwa na pokrywce w kolorze czerwonym (2.). Mają też zazębienia na krawędzi naczynia służące do ustawienia pokrywy we właściwym miejscu (3.). Wewnątrz jest jeszcze podziałka (3.). Bardzo potrzebna, bo nie można napełniać szybkowaru powyżej 2/3 jego pojemności (oznaczenie „MAX” na skali). A w wypadku przypadku produktów, które zwiększają swoją objętość w trakcie gotowania, takich jak ryż i warzywa suszone, powyżej połowy pojemności garnka (oznaczenie „½”).
Szybkowary VÄRDESÄTTA mają grube dno z aluminiowej sztaby umieszczonej pomiędzy dwiema warstwami stali nierdzewnej, co zapewnia równomierne i energooszczędne rozprowadzanie ciepła i zabezpiecza przed przywieraniem potraw oraz ogranicza ryzyko przypalenia.
Szybkowary VÄRDESÄTTA mają pojemności 6 i 4 litrów i wymiary odpowiednio 22(śred.)x22(wys.) cm oraz 22(śred.)x17(wys.) cm. Są wykonane ze stali nierdzewnej, dzięki czemu są naprawdę trwałe i można z nich korzystać latami bez obawy o to, że coś się zepsuje. Szybkowary VÄRDESÄTTA można myć tylko ręcznie.

Szybkowar VÄRDESÄTTA to szczelny garnek, w którym w czasie gotowania wzrasta ciśnienie do 0,6 barów przy ustawieniu regulatora w pozycji 1 – wolne gotowanie i 1,0 barów przy ustawieniu w pozycji 2 – szybkie gotowanie. Wyższe ciśnienie skutkuje wzrostem temperatury wrzenia wody do 110-120°C i przyspieszeniem gotowania. Szybkowar nie może być jednak całkowicie szczelny. Wzrost ciśnienia doprowadziłby do jego rozsadzenia. Stąd regulator utrzymujący stałe nadciśnienie we wnętrzu garnka poprzez wypuszczanie nadmiaru pary, oraz  zawór bezpieczeństwa, otwierający się w razie zablokowania się regulatora. Dzięki zaworom szybkowar VÄRDESÄTTA jest bezpieczny, nawet w przypadku usterki technicznej.

Podczas gotowania regulator ciśnienia jest cały czas zamknięty. Wystarczy jednak, że ciśnienie wzrośnie ponad ustaloną wartość, a zawór się otworzy. Za pomocą regulatora ciśnienia ustawiamy także szybkość gotowania: wolnego wolne (1)(1 -  co oznacza jeden zielony pierścień jak na zdjęciu czy biały jak jest napisane w instrukcji) odpowiedniego do przygotowania delikatnych potraw czy szybkiego i energooszczędnego gotowania przyrządzanie (2- dwa zielone czy białe pierścienie ) potraw wymagających długiego gotowania, jak niektóre dania mięsne. Jeśli w trakcie gotowania na regulatorze ciśnienia pokaże się czerwony pierścień, ciśnienie jest za wysokie i należy zmniejszyć ustawienia pola grzejnego kuchenki. Szybkowar można używać na wszystkich rodzajach płyt kuchennych, w tym płytach indukcyjnych. Można go też wykorzystywać jak zwykły garnek (bez pokrywy), na przykład do podsmażenia potrawy przed gotowaniem ciśnieniowym.

Podczas gotowania regulator ciśnienia jest cały czas zamknięty. Wystarczy jednak, że ciśnienie wzrośnie ponad ustaloną wartość, a zawór się otworzy. Za pomocą regulatora ciśnienia ustawiamy także szybkość gotowania: wolne (1) odpowiednie do przygotowania delikatnych potraw czy szybkiego i energooszczędnego przyrządzanie (2) potraw wymagających długiego gotowania, jak niektóre dania mięsne. Jeśli w trakcie gotowania na regulatorze ciśnienia pokaże się czerwony pierścień, ciśnienie jest za wysokie i należy zmniejszyć ustawienia pola grzejnego kuchenki. Szybkowar można używać na wszystkich rodzajach płyt kuchennych, w tym płytach indukcyjnych. Można go też wykorzystywać jak zwykły garnek (bez pokrywy), na przykład do podsmażenia potrawy przed gotowaniem ciśnieniowym.

Na początku eksperymentów z szybkowarem lepiej nie rozstawać się z instrukcją obsługi i nie spuszczać urządzenia z oczu. Wystarczy jednak raptem kilka obiadów, by nabrać wprawy i niezbędnych nawyków. Bardzo pomocna jest zawarta w instrukcji obsługi tabela czasów gotowania. Obejmuje wszystko, od zupy rybnej, małż i tuńczyka po dynię, cebulę, szpinak, pory, a nawet bażanta, gołębie i zająca. Podpowiada również, jakie ustawienie gotowania wybrać; wolne (1) czy szybkie (2). A i tak pewnie zdarzy nam się to i owo przegotować. Z czasem, metodą prób i błędów, wypracujemy własne metody korzystania z szybkowaru. Taką na przykład jarzynową według tabeli w instrukcji gotuje się 4-8 minut (ustawienie 1). Ale można też zaczekać, aż zupa się zagotuje, co usłyszymy, wyłączyć szybkowar i zostawić, aż sama dojdzie (oszczędność prądu gwarantowana!). W tym czasie można podszykować drugie danie lub zająć się czymś zupełnie innym. Gorąca zupa na nas poczeka.

Uwaga, pokrywy szybkowaru nie wolno otwierać od razu po zakończeniu gotowania. Nigdy też nie otwieraj szybkowaru na siłę. Najpierw trzeba uchylić zawór i wypuścić nadmiar pary. Kiedy czerwony zawór bezpieczeństwa opadnie, możemy bezpiecznie zdjąć pokrywę. Nie należy jednak zapomnieć o tym, że po otwarciu szybkowaru temperatura wewnątrz wynosi prawie 100°C. Trzeba zachować ostrożność, żeby się nie poparzyć.

By przyspieszyć otwarcie szybkowaru, można go też nieco ochłodzić pod bieżącą wodą. To jednak rozwiązanie rozrzutne. Szkoda marnować wody.

Szybkowar jest świetny do gotowania potraw sycących i rozgrzewających, a wymagających długiego gotowania. , jJak gulasze, zupy, mięsa; , np. baranina, wołowina, wieprzowe golonki.

Szybkowar jest świetny do gotowania potraw sycących i rozgrzewających, a wymagających długiego gotowania, jak gulasze, zupy, mięsa, np. baranina, wołowina, wieprzowe golonki.

Gotowanie pod ciśnieniem ma same zalety. Pozwala zaoszczędzić cenny czas, sprawia, że rachunki za prąd lub gaz są mniejsze, a domowe posiłki o niebo zdrowsze niż gotowane w zwykłym garnku. A to dlatego, że krótszy czas przyrządzania i ograniczenie dostępu tlenu pozwala zachować większą ilość witamin i minerałów w potrawach. Ograniczeniu tlenu zawdzięczamy też zachowanie smaku i koloru produktów. Nie ma się więc co dziwić, że po kilkudziesięciu latach nieobecności szybkowary wracają do łask.

Jedyny minus to taki, że podczas gotowania nie można otworzyć pokrywy szybkowaru i zamieszać zupę lub dodać przypraw. Wszystkie składniki trzeba włożyć do środka przed uruchomieniem urządzenia.

Pierwowzór dzisiejszych szybkowarów wynalazł francuski uczony, doktor medycyny i fizyk Denis Papin w 1679 r. i nazwał go „zmiękczaczem kości”. Dwa lata później Papin, znany z wynalezienia napędu parowego, zaprezentował swój wynalazek Towarzystwu Królewskiemu w Londynie (The Royal Society), ale jego członkowie nie dostrzegli w urządzeniu walorów użytkowych, a wyłącznie interesujące doświadczenie naukowe. Uhonorowali jednak autora członkostwem w towarzystwie pełniącym funkcję brytyjskiej akademii nauk (liczba członków jest ograniczona do około 500 członków krajowych i około 50 członków zagranicznych). Na cześć wynalazcy „zmiękczacz kości” długo nazywano kociołkiem Papina. Do produkcji urządzenie trafiło jednak dopiero w 1864 roku, kiedy to Georg Gutbrod ze Stuttgartu rozpoczął jego produkcję z cynkowanych odlewów stalowych. Natomiast opatentować wynalazek udało się niejakiemu José Alixowi Martínezowi z Zaragozay w Hiszpanii w 1918 roku. Patent numer 71143 opublikowano w Boletín Oficial de la Propiedad Industrial. Nazwano go olla exprés, co tłumaczy się podobno jako ekspresowo gotujący garnek. José Alix jest też autorem pierwszej książki kucharskiej z przepisami na gotowanie pod ciśnieniem, którą wydał w 1924 roku i opatrzył tytułem „360 fórmulas de cocina Para guisar con la ‚olla expres” („360 przepisów na potrawy z szybkowaru”). Wynalazek udoskonalił i przystosował do użytku w gospodarstwach domowych Alfred Fischer. Jako Flex-Seal Speed Cooker (szczelny szybkowar) zaprezentował go w 1938 r. w Nowym Jorku. Rok później powstało w Stanach Zjednoczonych przedsiębiorstwo National Pressure Cooker Company, które wypuściło na rynek swój własny garnek do gotowania pod ciśnieniem. Popularność szybkowarów rosła w ekspresowym tempie. W latach 50. i 60. ubiegłego stulecia nie było chyba domu w Ameryce czy zachodniej Europie, w którym nie gotowanoby w szybkowarze. W Polsce popularne były urządzenia sprowadzane z NRD. W latach 70. jedynym w kraju wytwórcą szybkowarów (syfonów i pralkowirówek) była Myszkowska Fabryka Naczyń Emaliowanych Światowid, potocznie zwana MYFANĄ. Szybkowaru z MYFANY nie pamiętam. U nas w domu królował prodiż.

I jeszcze jedna ciekawostka: szybkowar okazuje się niezbędny do gotowania w warunkach wysokogórskich, na wysokości 6000 metrów nad poziomem morza woda wrze w temperaturze 81°C. Odwrotnie niż w szybkowarze; gotowanie często w ogóle nie jest możliwe. Ziemniaki pozostają twarde nawet po kilkugodzinnym gotowaniu.