Archiwa kategorii: Zrób to sam

Marzenie o ogródku…

 

Zawsze chcieliście mieć ogródek, ale mieszkacie w bloku? Z IKEA możecie spełnić to marzenie! Bo nie ma nic bardziej relaksującego na wiosnę, jak pielęgnacja własnego ogródka. I wcale nie musi on zabierać dużo przestrzeni, nawet w małej kawalerce możecie zająć się własną zielenią. Jak? Ostatnio będąc w IKEA, podpatrzyłam ciekawe rozwiązania na domową uprawę ziół.

Ogródek w mieszkaniu?

Wystarczy kawałek parapetu albo niewielka przestrzeń na Twoim balkonie, aby rozpocząć przygodę z domowymi ziołami i warzywami. Na początku dobrze jest się zaopatrzyć w mały zestaw ogrodnika, który pomoże wdrożyć się w kluczowy moment powstawania naszego ogródka, czyli sadzenie roślin.

Niezbędnik początkującego ogrodnika

ogr1

W IKEA znajdziecie wygodne rękawiczki, dzięki którym zabezpieczycie swoje dłonie przed pobrudzeniem i skaleczeniem, gdy będziecie grzebać w ziemi. W dziale roślin znajdziecie również wspomnianą ziemię, bez której uprawa ogródka byłaby niemożliwa. Dobrym pomysłem będzie również zakupienie przyborów – łopatki i łyżki, dzięki której możliwe będzie porcjowanie ziemi na doniczki, a także grabek, które spulchnią podłoże i ułatwią przepływanie w nim wody.

ogr2

Przybory połączone są obręczą, przez co tak łatwo się nie zgubią. Do podstawowych narzędzi młodego ogrodnika warto jeszcze dobrać nożyce do ziół oraz sekator, jeśli planujemy przycinać grubsze łodygi lub gałązki. Pamiętajcie także o konewce i spryskiwaczu do pielęgnacji roślin, jeśli jeszcze nie macie ich w domu.

ogr5

Zioła… a może kapusta: pak choi, a nawet rukola?

Po skompletowaniu naszego niezbędnika czas na wybór ziół i roślin do uprawy. Czy wiedzieliście, że w IKEA możecie kupić nasiona ziół? Bazylia cytrynowa, kolendra i bazylia… Ale to, co mnie najbardziej zaskoczyło w tym sezonie, to kapusty!

ogr4

Wyobraźcie sobie wiosenny poranek, kiedy jeszcze zaspani wchodzicie do kuchni skąpanej w pierwszych promieniach słońca, przygotowujecie sobie pyszne śniadanko i dekorujecie je ziołami z własnej uprawy i listkiem własnoręcznie wyhodowanej kapusty! Marzenie? Z IKEA jak najbardziej do spełnienia!

ogr3

Marmurkowe miski

 

Uwielbiam białe przedmioty i białe wnętrza. Nie dlatego, że cenię sobie sterylność i minimalizm. Wręcz przeciwnie! Lubię intensywne kolory, bo dzięki nim można wspaniale podkreślić styl każdego pomieszczenia. Zatem dlaczego biel? Odpowiedź jest prosta: bo jest pięknym tłem i zachęca do kreatywnych zabaw z wnętrzem i przedmiotami. Właśnie z tego powodu nie wyobrażam sobie mojego jadalnianego stołu bez kuchennej zastawy w kolorze śniegu. W takiej wersji pasuje do niemal każdej uroczystości, ale może być także polem do popisów naszej kreatywności. Dzisiaj chciałabym Wam pokazać taki właśnie eksperyment: kolorowy marmurkowy wzór na miseczkach, banalnie łatwy do wykonania (nie musi być permanentny). Ale po kolei :).

Do zrobienia marmurkowych miseczek potrzebne będą:

  • lakiery do paznokci (różne kolory)
  • ciepła woda
  • wykałaczka/patyk do szaszłyków
  • pojemnik na wodę
  • biała miska, np. kamionkowa

ikea528s

Do szerokiego pojemnika (takiego, w którym bez problemu zmieści się miska) wlałam ciepłą wodę. Na wodzie rozlałam dwa kolory lakieru do paznokci (można użyć tylko jednej barwy albo trzech lub czterech). Jeśli chcemy, żeby któryś z kolorów był bardziej widoczny na misce, jego wlewamy na wodę jako pierwszy. Następnie delikatnie zmieszałam kleksy lakierów wykałaczką, tak by powstał marmurkowy wzór. Następnie pod odpowiednim kątem zanurzyłam miskę w wodzie, przytrzymując ją na moment w pojemniku. Delikatnie wyjęłam i postawiłam do wyschnięcia. Starałam się, by wzór nie dostał się do środka. Takiej miski nie umyję w zmywarce, jednak bez problemu można myć ją ręcznie i wzór na pewno nie zejdzie. Gdybym jednak znudziła się barwnym motywem lub za pierwszym razem nie wyszedłby on tak, jakbym chciała, „pomyłkę” można zmyć zmywaczem do paznokci, oczywiście bez uszczerbku dla miski. ikea529s

W mojej kuchni mam kilka otwartych półek. Bardzo je lubię, bo, w zależności do tego, co na nich wyeksponuję, zmieniam charakter mojego wnętrza. Takie marmurkowe miski zainspirowały mnie do całkowitej kolorystycznej metamorfozy. Gdy mi się znudzi, mogę zmienić wygląd naczyń, powracając do wersji pierwotnej lub nadając im nowe kolory. A Wy co „ubralibyście” w kolorowy marmurek? :)

ikea530s ikea531s

Obrus w stylu boho

 

Im bliżej wiosny i lata, tym bardziej ciągnie mnie do kolorów, które kojarzą mi się z beztroskimi chwilami. Wtedy też częściej eksperymentuję we wnętrzu z różnymi stylami. Oczywiście, nie przearanżowuję całego mieszkania, ale staram się raczej odświeżyć nieco wnętrze. Najłatwiej zaspokoić swoje wnętrzarskie zachcianki, zapraszając bliskie osoby na małe przyjęcie. Wtedy możemy udekorować stół w danym stylu. Latem bardzo lubię nawiązywać do estetyki boho, czyli dużo kolorów i etnicznych wzorów, czysta energia i radość! Taka też jest nowa kolekcja JASSA. Tkaniny z tej serii idealnie nadają się na zwariowany obrus na letnie przyjęcia. Pokażę Wam, jak jeszcze bardziej podkręcić charakter tej tkaniny i zrobić z niej niepowtarzalny obrus boho.

Będą potrzebne:

  • wzorzysta i kolorowa tkanina JASSA
  • różnokolorowe kordonki/mulina
  • sztywny karton
  • nożyczki
  • igła z dużą dziurką
  • maszyna do szycia
  • żelazko

ikea522s

Tkaniny Jassa są przycięte do długości 3 metrów, idealnie na duży stół. Gdybym chciała zrobić z niej zwyczajny obrus, wystarczyłoby, bym zawinęła jej brzegi i przeszyła. Dla mnie to jednak za mało. Postanowiłam zrobić kolorowe chwosty i przyszyć je dookoła. Do tej wielkości tkaniny wykonałam około 100 frędzli. Chociaż myślałam, że zajmie mi to kilka dni, okazało się, że wystarczył jeden wieczór. Nie chciałam robić dużych chwostów. Wolałam, żeby było ich więcej i by były mniejsze. Ich wielkość zależy od kartonika, na którym będziemy je zawijać. Ja wycięłam dwa kartoniki o wysokości 5 cm. Szerokość jest obojętna. Dobrze, aby karton był dość gruby i sztywny. Najlepiej przygotować kilka, bo mocno się zużywają. Dwa kartoniki składamy razem i owijamy nitką kordonka. Dobrze jest przyjąć ilość okrążeń nitki i się tego trzymać. Ja na każdy frędzel obliczyłam 40 okrążeń. Po nawinięciu pomiędzy kartoniki wkładałam nową nitkę i zawiązywałam supeł. Na drugiej krawędzi wkładałam między kartoniki nożyczki i przecinałam nitki.

ikea523s

Teraz wystarczy złączyć nitki razem i w odległości ok. 1 cm od góry owiązać małą nitką i zawiązać na supeł. Na koniec wyrównałam długość nitek nożyczkami. Czynność tę powtórzyłam 100 razy. Nitki, którymi przewiązywałam chwosty w połowie, zostawiałam dość długie. Są one potrzebne, by nawlec je na igłę i przyszyć do krawędzi obrusu.

ikea524s

Zanim przyszyłam frędzle, z każdego boku tkaniny zaprasowałam krawędzie do podłożenia. Dzięki temu wiedziałam, gdzie dokładnie przyszyć chwosty, żeby były równe. Po przyszyciu wszystkich odcięłam nadmiar nitek i przeszyłam krawędzie na maszynie.

ikea525s

Gotowy obrus wystarczy położyć na stole i dopasować do niego kolorową zastawę: najlepiej miks talerzy, misek i kubków. Niech będzie wesoło i różnorodnie!

ikea526s

Taki obrus możemy również wykorzystać na przyjęciu w ogrodzie lub na pikniku w parku. Efektownie będzie się prezentował na tle świeżej, zielonej trawy! :)

ikea527s (2)

Koszyk na pieczywo

 

Uwielbiam śniadania w rodzinnym gronie. Zwłaszcza wtedy, kiedy wszystkie smakołyki ustawiamy na stole i każdy sam decyduje, na co ma ochotę. Świeże pieczywo nigdy mi tak wspaniale nie smakuje jak właśnie w trakcie tego pierwszego posiłku w ciągu dnia. Gdy jest nas dużo przy stole, to musi pojawić się na nim więcej pieczywa. Koszyki, które zazwyczaj kupowałam z myślą o takich sytuacjach, zawsze gdzieś się zawieruszą lub wykorzystywane są do czegoś innego. Dlatego postanowiłam uszyć koszyk na chleb i bułki, w sam raz na takie okazje, który będzie można schować do kuchennej szuflady. A ponieważ już wkrótce nastanie czas wielkanocnych śniadań, przyda się jeszcze bardziej. Pokażę Wam, jak prosto uszyć go samemu.

Do zrobienia koszyka na pieczywo potrzebujemy:

  • dwie różne tkaniny (każda długości około 30 cm)
  • pasek tkaniny pasującej do dwóch pozostałych
  • flizelinę
  • nici
  • nożyczki
  • maszynę do szycia
  • szpilki
  • żelazko

ikea532s

Z obu tkanin wycięłam kwadrat o bokach 21 na 21 cm i cztery prostokąty, każdy o bokach 23 cm na 17 cm. Jedną tkaninę podkleiłam z lewej strony flizeliną, którą przyprasowałam żelazkiem i przycięłam do wielkości kawałków materiałów. Ponieważ druga tkanina była grubsza i sztywniejsza, nie podklejałam jej. Do każdego boku kwadratu szpilkami przypięłam prostokąty tkaniny, tak aby z każdego boku wystawało po 1 cm na krawędziach.ikea533s

Spięte szpilkami boki przeszyłam na maszynie. Następnie zszyłam krawędzie prostokątów, tak by powstało coś w rodzaju pudełka. Wszystko powtórzyłam z drugą tkaniną. Materiałowe pojemniki umieściłam jeden w drugim lewą stroną do siebie. Dopasowałam i spięłam szpilkami, żeby się nie przesuwały. Górne krawędzie zszyłam razem.

ikea534s

Z kolejnej tkaniny (pasującej do pozostałych dwóch) wycięłam pasek o szerokości 6 cm i długości ok. 130 cm. Zrobiłam z niego lamówkę i wykończyłam krawędź koszyka. Najpierw przypięłam szpilkami z jednej strony i przeszyłam na maszynie od środka. Zawinęłam lamówkę wokół krawędzi. Podwinęłam do środka nieobrąbiony brzeg i ręcznie podszyłam. Dzięki takiemu wykończeniu koszyk może być dwustronny. W zależności od naszego nastroju :).

ikea535s

Mój koszyk na pewno znajdzie się nie tylko na codziennym stole, ale także świetnie będzie się prezentował podczas wielkanocnego śniadania.

ikea536s (1)

A Wy jakich tkanin użylibyście do zrobienia swoich koszyków?