Archiwa kategorii: Zrób to sam

Organizer nad biurko

 

Przestrzeń z biurkiem to obszar, który wzmaga naszą kreatywność. W sieci można znaleźć bardzo dużo pomysłów na aranżację tego miejsca. Są gotowe rozwiązania – wystarczy je kupić, ale są też takie, które możemy zrealizować sami. Taki też projekt DIY, pragnę Wam pokazać. Pokażę jak wykorzystałam przestrzeń nad biurkiem. Mój pomysł możecie dostosować do siebie, opierając się o moje rady.

Żeby wykonać organizer nad biurko potrzebujemy :

  • kilka sztuk sklejki w formacie A4 ( lub według pomysłu własnego)
  • małe gwoździe
  • młotek
  • wiertarkę
  • tkaninę ( STOCKHOLM)
  • drucik
  • klej do tkanin
  • kawałek skóry
  • nożyk
  • okrągły kijek
  • nożyczki
  • ołówek
  • linijkę

ikea568s.PNG

Do mojego projektu wykorzystałam dwa arkusze sklejki. Na każdym z nich rozplanowałam różne “gadżety”, które umożliwią mi organizację biurowych rzeczy.  Do jednego z nich wycięłam z tkaniny prostokąt, z którego zrobiłam kieszeń. Prostokąt jest wielkości kieszeni + 1 cm zapasu z każdej strony. Zapas podkleiłam klejem do tkanin do środka. Dzięki temu kieszeń jest ładnie wykończona i się nie pruje. Tkaninę przybiłam do sklejki małymi gwoździkami. Wybrałam złote (tak jak i drucik), które dodatkowo zdobią całość.

ikea569s.png

Kieszeń podzieliłam na dwie części przybijając gwoździe także po środku. Kolejny kawałek tkaniny wycięłam długi i wąski (około 6 cm na 25 cm). Stworzyłam z niego pasek sklejając do środka jego dłuższe krawędzie. Zrobiłam z niego szlufki na drugim arkuszu sklejki. Przybiłam go również gwoździkami, tym razem zostawiając mały zapas tkaniny co parę centymetrów. Tak powstały szlufki, które wykorzystam na nożyczki i inne przybory. Węższa wersja może być uchwytem na ołówki i długopisy. Na tej części zostało mi jeszcze trochę miejsca do wykorzystania. Wycięłam z kawałka skóry dwa paski po 2 cm szerokości i 6 cm długości. Jeśli nie masz skóry, wykorzystaj do tego tkaninę.

ikea570s.png

Z pasków zrobiłam szlufki. Tym razem przybiłam je pojedynczo około 6 cm od góry arkusza po jego dwóch krawędziach. W powyższe szlufki włożyłam okrągły kijek przycięty do szerokości arkusza.

ikea571s.PNG

Żeby nie wbijać zbyt wielu gwoździ w ścianę ( chcę wbić maksymalnie jeden) arkusze sklejki połączyłam ze sobą. W dolnym wywierciłam dwie dziury na górze, w górnym na górze i na dole. Tak, jak na zdjęciu. Przez dziurki przewlekłam złoty druciki i połączyłam dwa arkusze ze sobą. W górnej części z drucika zrobiłam haczyk do zawieszenia. Złoty drucik współgra z gwoździami w tym samym kolorze. Jeśli mamy długą ścianę takich arkuszy możemy połączyć ze sobą więcej i na każdym umieścić inny rodzaj uchwytów od organizacji biurowych gadżetów. Szczególnie polecam do tego tkaniny. Można z nich wiele wykonać, a dodatkowo nadają charakter swoim kolorem i wzorem. Ja użyłam tkaniny STOCKHOLM. To ona nadała charakter organizerowi i wpłynęła na wybór reszty dodatków (skóra, sklejka w naturalnym kolorze oraz złote gwoździe i drucik). A wy jakiej tkaniny byście użyli? ;)

ikea572s.PNG

Mój organizer prezentuje się tak!

ikea573s.PNG

Kreatywny plan lekcji

 

Wydaje Ci się, że plan lekcji Twojego dziecka jest nieciekawy i mało estetyczny? Że przypomina jedynie o obowiązkach szkolnych w tygodniu? Wiem, jak to zmienić! Wystarczy taki plan zrobić samemu, a dodatkowo uczynić z niego efektowną ozdobę biurka. Oto, co będzie nam potrzebne:

  • białe kartki
  • stemple
  • tusz do stempli
  • taśma dwustronnie klejąca
  • ozdobne pocztówki AVSIKTLIG

_IPH0603ss.JPG

Wycięłam 5 kartek o zbliżonych rozmiarach do gotowych artystycznych pocztówek. Każda z nich przeznaczona jest na jeden dzień tygodnia. Nastemplowałam na nich nazwy dni tygodnia i numery. W ten sposób wygląda to estetycznie i nie potrzebujemy drukarki. Ale, oczywiście, kartki te możemy zastąpić wydrukiem. Inspiracją do takiego planu lekcji były dla mnie mood boardy, czyli ściany pełne małych zdjęć przyklejone pozornie w nieładzie. Takie nagromadzenie małych obrazków samo staje się jednym dziełem i zarazem ozdobą. Ja jednak ten pozorny nieład zaplanowałam wcześniej. Pocztówki i plan lekcji rozłożyłam na stole i próbowałam różnych ułożeń, aż znalazłam to, które najbardziej mi się podobało. Wtedy wystarczyło z tyłu kartki przykleić kawałek taśmy dwustronnie klejącej i umocować na ścianie. Po kolei tak, żeby łatwo odtworzyć wcześniejsze ułożenie.

ikea557s.PNG

Plan lekcji nad biurkiem stał się tablicą pełną inspiracji, a nie zwykłą kartką. Mój czeka na początek września, żeby uzupełnić go rozkładem lekcji na cały tydzień. Oczywiście stemplami, ale może teraz wybiorę czerwony tusz?

ikea558s.png

Torba śniadaniowa

 

Nowy rok szkolny to nowe wyzwania. I to nie tylko dla uczniów, ale także dla ich rodziców. Ja sobie również wyznaczyłam nowe cele. Chciałam zrobić torebkę śniadaniową na wzór dobrze nam znanych jednorazowych papierowych. Choć są praktyczne, to jednak trochę szkoda mi codziennie używać nowej. Postanowiłam zatem stworzyć taką wielokrotnego użytku. Najlepiej szybko. Wiadomo, żaden rodzic nie cierpi na nadmiar wolnego czasu. Szycie nie wchodziło w tym przypadku w ogóle w grę. Bardzo pomocny okazał się jednak jeden gadżet, który już sprawdziłam w praktyce i wiem, że i tu świetnie się sprawdzi. Chcecie wiedzieć, jak wykonać tekstylną torbę śniadaniową? To proste!

Potrzebne nam będą:

  • tkanina
  • flizelina (opcjonalnie)
  • żelazko
  • nożyczki
  • ołówek
  • centymetr/linijka
  • klej do tkanin (wspomniany wcześniej gadżet)

_IPH0716ss.PNG

Z tkaniny wycięłam dwa prostokąty o wymiarach 40 na 75 cm. To samo zrobiłam z flizeliną
(z małym zapasem z każdej strony, który po zaprasowaniu wyrównałam do tkaniny). Flizelinę użyłam, ponieważ materiał, jaki wybrałam na torebkę, jest dość cienki i ograniczy „sypanie”się tkaniny. W przypadku tkaniny o wyższej garmaturze (grubszej i sztywniejszej) flizelina nie jest potrzebna do usztywnienia, ale wtedy warto obrzucić ją szwem zygzakowym. Możemy też wtedy wyciąć tylko jeden prostokąt. W opcji, którą prezentuję, do każdego kawałka tkaniny, do jego lewej strony, naprasowałam flizelinę. Na krawędzie jednego z fragmentów wyciętych tkanin, od strony flizeliny, naniosłam klej do tkanin. Oba prostokąty skleiłam równo ze sobą. Dobrze jest chwilę odczekać, aż klej bardziej zwiąże ze sobą materiały.

ikea564s.PNG

Krótszą krawędź prostokąta zaprasowałam żelazkiem do środka na około 1 cm. Na zagiętą krawędź naniosłam klej do tkanin. Skleiłam dwie krótsze krawędzie ze sobą. Od sklejonej krawędzi odmierzyłam 25 cm. Zaprasowałam wzdłuż krótkiego boku, następnie odmierzyłam 12 cm i kolejne 25 cm i tak samo zaprasowałam. Tkaninę złożyłam tak, aby krótsze zaprasowane boki (te po 12 cm) złożyły się do środka. Ma to przypominać złożoną torbę śniadaniową (jeszcze bez dna). Na jednym z końców odchyliłam część złożonej torebki, tak aby utworzyć zagięcia jak na ostatnim zdjęciu: Zaprasowałam żelazkiem, aby utworzyć kanty.

ikea565s.PNG

Wcześniej utworzone zaprasowania rozłożyłam jeszcze szerzej i naniosłam klej do tkanin jak na zdjęciu 2. Tkaninę zagięłam i przykleiłam do środka. To samo zrobiłam z drugą częścią dna torebki. Tym razem klej naniosłam również pośrodku. I to wszystko! Torebka gotowa w 10-15 min. Można ją prać, nie rozklei się, udźwignie także całkiem spore drugie śniadanie i szkolne przekąski.

ikea566s.PNG

Na moją torbę śniadaniową wybrałam tkaninę AVSIKTLIG w energetyczny wzór i kolory. Wręcz zachęca do zajrzenia do środka. A to już pierwszy krok, żeby drugie pożywne  śniadanie zniknęło w brzuchu ucznia.

ikea567s.png

Metamorfoza plecaka

 

Choć w sierpniu trwają jeszcze wakacje, rodzice są myślami już gdzie indziej i powoli przygotowują swoim pociechom wyprawkę do szkoły. To nie tylko książki i zeszyty, ale również plecak. W czasach, kiedy nietrudno o to, żeby ktoś miał to samo co my, indywidualność jest w cenie. A to możemy zapewnić sobie sami odrobiną kreatywności. I tak plecak STARTTID jest świetną bazą do dostosowania go pod indywidualne potrzeby estetyczne. Podpowiem Wam, jak prosto i szybko zmienić go tak, aby nabrał charakteru. Mogą to zrobić nie tylko rodzice, ale i same dzieci.

Potrzebne będą:

  • plecak STARTTID
  • zestaw kaletniczy
  • skrawki skór
  • pisaki do tkanin LOPPSTARR
  • kawałek wełny
  • tekturka
  • nożyczki
  • skrawki tkanin
  • ołówek
  • nożyczki
  • klej do tkanin

ikea559s.PNG

Na początku wymieniłam uchwyty przy suwakach. Dwa cienkie paski wycięłam ze skóry. Dziurkaczem kaletniczym zrobiłam dwie dziurki na obu krańcach. W otworach umieściłam metalowe wykończenia (do dostania razem z zestawem kaletniczym). Zacisnęłam oba końce razem. Przez dziurki przewlekłam kilka razy włóczkę (można zastąpić ją mocnym sznurkiem lub drucikiem) i przywiązałam do suwaka w zamian usuniętego nożyczkami troczka. W ten sposób zmieniłam dwa zapięcia.

ikea560s.png

Ostatnie zapięcie miało być bardziej fantazyjne. Dorobiłam do niego frędzel z włóczki. Na dwóch złożonych ze sobą kartonach zawinęłam włóczkę. Następnie przez środek przeciągnęłam nitkę i związałam ją z jednej strony, a z drugiej przecięłam nożyczkami między tekturkami. Ok. 1 cm od związania przewiązałam nitki w poprzek, tworząc frędzel. Przywiązałam go mocno do ostatniego zapięcia przy suwaku. Kolejną ozdobą plecaka miała być wyklejanka z materiału. W przypadku plecaka mojego syna to pierwsza litera jego imienia. Narysowałam ją na tkaninie (można wydrukować szablon z Worda, jeśli nie jesteśmy mocni w rysunku) i dokładnie wycięłam. Jeśli tkanina ma wzór z jednej strony, pamiętajmy o prawidłowym odrysowaniu litery.

ikea561s.PNG

Litery z materiału nie przyszywałam. To byłoby trochę skomplikowane. Przykleiłam ją klejem do tkanin. Jest mocny, ale jeśli w trakcie przyklejania coś wydostanie się nam poza obszar, który ma być klejony, trzeba jak najszybciej usunąć go mokrą gąbką lub skrawkiem zwilżonej tkaniny. IKEA w swojej ofercie ma jeszcze supergadżet, który w łatwy sposób pozwoli ozdobić plecak: flamastry do pisania po tkaninach. Ja wykorzystałam je dość skromnie, gdybym jednak przygotowywała plecak dla dziewczynki, pewnie bym je wypisała. Jestem pewna, że z czasem mój syn sam go ozdobi wzorami według własnego pomysłu. Na koniec plecak zyskał jeszcze dodatkowy skórzany uchwyt na górze. Przymocowałam go knopikami kaletniczymi.

To, co pokazałam, to tylko skromny początek tego, co możecie z plecakiem zrobić sami. Wystarczą klej do tkanin, pisaki i sprzęt kaletniczy (możecie go zamówić w Internecie) i Wasza wyobraźnia. Do dzieła!

ikea562s.PNG

Plecak mojego syna czeka na niego, aż wróci z wakacji. Mam nadzieję, że będzie zadowolony. A jeśli będzie chciał jeszcze bardziej dopasować go do tego, co lubi, pomogę mu w tym z przyjemnością.

ikea563s.PNG