Archiwa kategorii: Zrób to sam

Organiczne kawy PÅTÅR

 

Najlepsze, jakie kiedykolwiek dostępne były w sklepach IKEA. Są aromatyczne i stawiają na nogi, a jakby tego było mało, mają certyfikat UTZ i są organiczne! Oznacza to, że wysokiej jakości ziarna kawy arabika pochodzą z rodzinnych farm i kooperatyw prowadzonych na niewielką skalę w Hondurasie, Meksyku, Peru, gdzie uprawiane są bez użycia nawozów sztucznych i pestycydów oraz z poszanowaniem praw pracowniczych

Americo Gil Guevara, farmer z Peru: „Uprawiam kawę organiczną. Nie chcę używać środków chemicznych. Środowisko jest najważniejsze, bez środowiska w dobrej kondycji właściwie niczego już nie będzie”. Po zebraniu owoców kawowca Guevara usuwa te zepsute, a także liście i gałązki. Następnie oddziela się łuski od nasion na sucho, czyli po prostu suszy się plon na słońcu. Kilkucentymetrową warstwę owoców kawowca Guevara rozkłada w nasłonecznionym miejscu i wielokrotnie w ciągu dnia przegarnia. Na noc z ziarna często trzeba uformować kopce i okryć, aby uchronić je przed wilgocią. Po kilku dniach miąższ owoców kawowca zamienia się w wysuszoną skorupę. Oddziela się ją od zielonych ziaren kawy maszynowo, w łuszczarkach. Metoda ta wymaga dużego nakładu pracy. W przeciwieństwie do metody na mokro, nie wymaga jednak specjalistycznych maszyn oraz zużycia dużych ilości wody, której w niektórych regionach upraw brakuje i jest droga.

Americo Gil Guevara, farmer z Peru: „Uprawiam kawę organiczną. Nie chcę używać środków chemicznych. Środowisko jest najważniejsze, bez środowiska w dobrej kondycji właściwie niczego już nie będzie”.
Po zebraniu owoców kawowca Guevara usuwa te zepsute, a także liście i gałązki. Następnie oddziela się łuski od nasion na sucho, czyli po prostu suszy plon na słońcu. Kilkucentymetrową warstwę owoców kawowca Guevara rozkłada w nasłonecznionym miejscu i wielokrotnie w ciągu dnia przegarnia. Na noc z ziarna często trzeba uformować kopce i okryć, aby uchronić je przed wilgocią. Po kilku dniach miąższ owoców kawowca zamienia się w wysuszoną skorupę. Oddziela się ją od zielonych ziaren kawy maszynowo, w łuszczarkach. Metoda ta wymaga dużego nakładu pracy. W przeciwieństwie do metody na mokro, nie wymaga jednak specjalistycznych maszyn oraz zużycia dużych ilości wody, której w niektórych regionach upraw brakuje i jest droga.

UTZ to globalny program certyfikacji, który wspiera farmerów poprzez kooperatywy, kursy i szkolenia, dzięki którym poznają zrównoważone metody uprawy kawy, herbaty, kakao i orzechów laskowych, by nie tylko zwiększać zbiory, ale też zyskać plony najwyższej jakości. Nam certyfikat UTZ gwarantuje, że na plantacjach przestrzegane są standardy zrównoważonych upraw i że panują godne i sprawiedliwe warunki pracy. Certyfikat daje też możliwość sprawdzenia pochodzenia kawy, także PÅTÅR. Wybierając datę produkcji kawy można sprawdzić na jakiej farmie była uprawiana (www.utz.org/IKEA ).

Certyfikat UTZ powstał w 2002 roku jako Utz Kapeh, co znaczy „dobra kawa” w kicze (Quiché), języku grupy Indian, odłamu Majów, zamieszkującej tereny środkowej i zachodniej Gwatemali. Jego inicjatorzy: Nick Bocklandt, plantator kawy pochodzenia belgijsko-gwatemalskiego i Ward de Groote, Holender, właściciel palarni kawy, chcieli zaszczepić ideę zrównoważonego rozwoju na światowym rynku. Finansowo, a także w procesie wdrożenia wspomogło ich Solidaridad (www.solidaridadnetwork.org), międzynarodowa organizacja zajmująca się rozwojem ruchu Fair Trade – Sprawiedliwego Handlu. Solidaridad założono w Holandii w 1969 roku.

W 2007 r. Fundacja Utz Kapeh zmieniła nazwę i logo na Certyfikat UTZ (UTZ Certified). Na opakowaniach kawy czy czekolady szukajcie znaku chorągiewki czy może banera z literami UTZ. Czasami także z hasłem „better farming, better future” – lepsze uprawy, lepsze jutro.

Zielone ziarna kawy trafiają do palarni, głównie tych w Europie. Rozróżnia się trzy stopnie palenia kawy: jasny, ciemny i pośredni. To właśnie one wpływają na aromat i smak naparu.  Pozostaje już tylko zmielić ziarna i nareszcie można zaparzyć napój o zniewalającym zapachu. Z wyjątkiem krajów Bliskiego Wschodu, gdzie kawę się gotuje, jest ona zalewana wrzątkiem. Smakosze cenią kawę świeżo paloną. Kupują ją w małych ilościach i mielą w domu. Dobrym sposobem zachowania aromatu małej czarnej na dłużej jest przechowywanie jej w zamrażarce. W zależności od metody zaparzania stosuje się kawę drobno lub grubiej mieloną.

Zielone ziarna kawy trafiają do palarni, głównie tych w Europie. Rozróżnia się trzy stopnie palenia kawy: jasny, ciemny i pośredni. To właśnie one wpływają na aromat i smak naparu.
Pozostaje już tylko zmielić ziarna i nareszcie można zaparzyć napój o zniewalającym zapachu. Z wyjątkiem krajów Bliskiego Wschodu, gdzie kawę się gotuje, jest ona zalewana wrzątkiem. Smakosze cenią kawę świeżo paloną. Kupują ją w małych ilościach i mielą w domu. Dobrym sposobem zachowania aromatu małej czarnej na dłużej jest przechowywanie jej w zamrażarce. W zależności od metody zaparzania stosuje się kawę drobno lub grubiej mieloną.

Coffea arabica to najpopularniejszy i najszlachetniejszy gatunek kawy, ponad 2/3 światowej produkcji. Pochodzi z Abisynii (dzisiejszej Etiopii), gdzie do dziś można spotkać dziko rosnące kawowce, oraz z południowo-wschodniego Sudanu i północnej Kenii. Abisyńscy nomadowie już około IX wieku jedli zmiażdżone i gotowane zielone ziarna kawy, której nazwa najprawdopodobniej pochodzi od nazwy etiopskiej prowincji Kaffa.

Kilkaset lat później z Afryki arabika trafiła do Jemenu, gdzie zaczęto ją uprawiać i skąd pochodzą pierwsze historyczne źródła o przygotowywaniu napoju z ziarna kawowca (z połowy XV wieku). Na przełomie XVII i XVIII wieku rozpoczyna się światowa kariera kawowca z gatunku Coffea arabica, który trafia najpierw do Indonezji i Indii, a potem do Ameryki Środkowej – na wyspy Morza Karaibskiego – i do Ameryki Południowej. W XIX wieku powstają plantacje w Afryce.

Na opakowaniach kaw PÅTÅR widnieje hasło: Stay in the moment with a PÅTÅR – a second cup of coffee – przedłuż przyjemność z PÅTÅR – drugą filiżanką kawy. PÅTÅR to po szwedzku druga filiżanka kawy lub herbaty. Dolewka – mówiąc inaczej. Rodzina kaw PÅTÅR: 1.Firmowa mieszanka PÅTÅR, ziarna, ciemna z dobrą konsystencją, owocową kwasowatością i nutą kokosa w posmaku. Typowo skandynawski smak kawy. Waga netto 250 g. 2., 3. Kawa espresso PÅTÅR, ziarna – 2. i mielona 3., ciemna, o bogatej i intensywnej konsystencji z nutą słodkich owoców. Waga netto 250 g.       4. Kawa espresso PÅTÅR, średnio palona, dobrze zbalansowana kawa o lekkiej kwasowatości i średniej konsystencji oraz z nutą owocową w posmaku. Waga netto 500 g. 5. Kawa do ekspresu przelewowego PÅTÅR, mielona, średnio palona, dobrze zharmonizowana. Waga netto 500 g.  Wszystkie kawy PÅTÅR nie zawierają żadnych sztucznych składników lub konserwantów.

Na opakowaniach kaw PÅTÅR widnieje hasło: Stay in the moment with a PÅTÅR – a second cup of coffee – przedłuż przyjemność z PÅTÅR – drugą filiżanką kawy. PÅTÅR to po szwedzku druga filiżanka kawy lub herbaty. Dolewka – mówiąc inaczej.
Rodzina kaw PÅTÅR:
1. Firmowa mieszanka PÅTÅR, ziarna, ciemna z dobrą konsystencją, owocową kwasowością i nutą kokosa w posmaku. Typowo skandynawski smak kawy. Waga netto 250 g.
2., 3. Kawa espresso PÅTÅR, ziarna – 2. i mielona 3., ciemna, o bogatej i intensywnej konsystencji z nutą słodkich owoców. Waga netto 250 g.
4. Kawa espresso PÅTÅR, średnio palona, dobrze zbalansowana kawa o lekkiej kwasowatości i średniej konsystencji oraz z nutą owocową w posmaku. Waga netto 500 g.
5. Kawa do ekspresu przelewowego PÅTÅR, mielona, średnio palona, dobrze zharmonizowana. Waga netto 500 g.
Wszystkie kawy PÅTÅR nie zawierają żadnych sztucznych składników lub konserwantów.

Materiałowe wieszaki dla całej rodziny

 

Nie wiem jak Wy, ale ja ubrania prasuję zaraz po praniu, a nie chwilę przed założeniem. Dlatego też wolę je powiesić na wieszaku, niż złożyć i schować na półkę lub do szuflady. Są też takie części garderoby, które noszę często, ale nie muszą być prane po każdym założeniu, na przykład okrycia wierzchnie. Te aktualnie używane wiszą u mnie w przedpokoju na zewnętrznych wieszakach, ale nie wszystkie mają uchwyty na haczyk. Poza tym lepiej dla ubrań, gdy wiszą ładnie rozłożone na wieszakach. Mogę, oczywiście, użyć tych zwykłych, drewnianych, ale chciałam, żeby ciekawie wyglądały także wtedy, kiedy nie pełnią swej funkcji. Dodatkowo, dzięki moim zabiegom, zyskały na funkcjonalności. Dzięki wzbogaceniu je o miękkie wypełnienie i pokrowiec z tkaniny okrycia nie wypychają się na ramionach i nie zsuwają z wieszaków. Chcecie wiedzieć, jak je prosto wykonać?

Do zrobienia miękkich wieszaków na ubrania potrzebujemy:

  • tkaninę
  • wypełnienie (kulki silikonowe)
  • nożyczki
  • nici
  • igłę
  • ołówek
  • wstążkę
  • szpilki

ikea498s

Zrobiłam wieszaki dla każdego członka mojej rodziny. Najłatwiej było wykonać ten prosty i płaski dla mojego syna. Wystarczyło, że odrysowałam kształt wieszaka na tkaninie, dodając ok. 2,5 cm z każdej ze stron. Wycięłam dwie takie same formy. Wieszaki na ubrania dla dorosłych mają nieregularny kształt. W miejscach, gdzie są grubsze, dodałam o około 1,5 cm więcej niż normalnie. Wycięte formy złożyłam prawą stroną do siebie i zszyłam na maszynie górne krawędzie (zostawiają otwór na metalowy hak wieszaka) i część krawędzi bocznych.

ikea499ss

Zszyte tkaniny wywinęłam na prawą stronę i nałożyłam na wieszak. Do środka włożyłam kulkę silikonową. Można ją pozyskać z wkładu do poduszek. Dolne krawędzie tkaniny zszyłam ręcznie. Otwór przy metalowym haku wieszaka również zaszyłam ściśle, tak aby wypełnienie przez niego nie wyszło.

ikea500s

Na sam koniec na górze przywiązałam wstążkę. Służy ona wyłącznie dla ozdoby.

ikea501s

Jeśli odpowiednio dobierzemy tkaniny do kolorów, jakie mamy we wnętrzu, same wieszaki, w oczekiwaniu na kurtki i płaszcze, będą nie tylko praktyczne, ale i dekoracyjne.ikea502s

ikea503s

Orientalny stolik

 

Aż trudno uwierzyć, że ten stylowy mebel to dobrze znany stolik z kolekcji LACK. Jego przemiana nie jest trudna. Wykorzystaj stary stolik, jeśli taki masz. Odnawianie i przerabianie to szansa dla sprzętów, które nie są już w idealnym stanie, a także jeden ze sposobów na dbanie o środowisko naturalne. A poza tym dobry pomysł na szybką i efektowną zmianę w domu.

orientalnystolik_1

Stolik LACK w złotym kolorze i z blatem wyłożonym kolorowymi, wzorzystymi kaflami, a do tego dywan z kolekcji PERSISK i dużo poduszek przeniosą nas na chwilę do północnej Afryki czy na Bliski Wschód. Klimat podkreśli mocna słodka herbata, którą podamy w niewielkich szklaneczkach (POKAL, poj. 150 ml). Zimą napój rozgrzeje zmarznięte dłonie, latem ugasi pragnienie. Odmieniony LACK będzie pasował również do sypialni z orientalnymi akcentami, gdzie z powodzeniem wystąpi w roli nocnego stolika.

Potrzebne będą:

  • 1 stolik LACK, 55x55x45(wys.) cm, w dowolnym kolorze
  • 4 wsporniki EKBY HENSVIK, szer. 3,5 cm, gł. 18 cm, wys. 24 cm, białe
  • wkrętak lub wkrętarka FIXA, wkręty do drewna
  • 25 płytek ceramicznych o wymiarach 10×10 cm w orientalne motywy. Zwróć uwagę na to, że okładzina może mieć różną grubość; glazura 0,6-0,7 cm, a modne ostatnio płytkach cementowe nawet 1,5 cm. Grubsze płytki będą wymagały listew wykończeniowych
  • lakier (emalia) uniwersalny w spreju w kolorze starego złota. Najlepszy będzie matowy
  • pistolet dla majsterkowiczów oraz sztyfty (wkłady klejące) do klejenia na gorąco
  • wyobraźnia i wolny czas
Zaczynamy od przykręcenia wsporników EKBY HENSVIK. Powinny być o jakieś 5 milimetrów cofnięte od krawędzi blatu i nóg stolika LACK; tak jak na zdjęciu. Dzięki temu zyskujemy rodzaj ozdobnego frezowania, a i montaż jest łatwiejszy. Stolik LACK, 55x55x45(wys.) cm, płyty wiórowa i pilśniowa lakierowane na wysoki połysk (blat) i wykończone folią (nogi). Maksymalne obciążenie to 25 kg. Projekt: IKEA of Sweden. Wspornik EKBY HENSVIK, szer. 3,5 cm, gł. 18 cm, wys. 24 cm, płyta pilśniowa, farba akrylowa. Maksymalne obciążenie to 15 kg. Projekt: IKEA of Sweden.

Zaczynamy od przykręcenia wsporników EKBY HENSVIK. Powinny być o jakieś 5 milimetrów cofnięte od krawędzi blatu i nóg stolika LACK; tak jak na zdjęciu. Dzięki temu zyskujemy rodzaj ozdobnego frezowania, a i montaż jest łatwiejszy.
Stolik LACK, 55x55x45(wys.) cm, płyty wiórowa i pilśniowa lakierowane na wysoki połysk (blat) i wykończone folią (nogi). Maksymalne obciążenie to 25 kg. Projekt: IKEA of Sweden.
Wspornik EKBY HENSVIK, szer. 3,5 cm, gł. 18 cm, wys. 24 cm, płyta pilśniowa, farba akrylowa. Maksymalne obciążenie to 15 kg. Projekt: IKEA of Sweden.

Postępując zgodnie z instrukcją na opakowaniu emalii, polakieruj stolik na zewnątrz, a gdy wyschnie także od spodu. Pamiętaj, by przed malowaniem zabezpieczyć gazetami podłogę czy blat stołu.

Postępując zgodnie z instrukcją na opakowaniu emalii, polakieruj stolik na zewnątrz, a gdy wyschnie także od spodu. Pamiętaj, by przed malowaniem zabezpieczyć gazetami podłogę czy blat stołu.

Zakomponuj płytki na papierze pakowym lub gazecie. Dopiero potem przenieś je jedna po drugiej na blat. Stolik ma boki długości 55 cm, a płytki 10 cm, więc najlepiej byłoby ułożyć je tak, by został równy rant dookoła. Płytki możesz skomponować ściśle obok siebie lub, stosując krzyżyki do glazury, zostawić 2-3-milimetrowe odstępy na fugę. Przy 3-milimetrowej fudze zostanie około 19 mm z każdej strony.  Klej nanosimy na płytki punktowo lub w postaci pasków.

Zakomponuj płytki na papierze pakowym lub gazecie. Dopiero potem przenieś je jedna po drugiej na blat. Stolik ma boki długości 55 cm, a płytki 10 cm, więc najlepiej byłoby ułożyć je tak, by został równy rant dookoła. Płytki możesz skomponować ściśle obok siebie lub, stosując krzyżyki do glazury, zostawić 2-3-milimetrowe odstępy na fugę. Przy 3-milimetrowej fudze zostanie około 19 mm z każdej strony.
Klej nanosimy na płytki punktowo lub w postaci pasków.

Fugowanie okładziny najlepiej powierzyć komuś z doświadczeniem. Użyj elastyczną i szybkowiążącą zaprawę do fugowania. Najodpowiedniejsza będzie nienasiąkliwa epoksydowa. Spoiny można wypełnić także trwałym i elastycznym silikonem. Jeśli płytki są grube, krawędzie stolika trzeba wykończyć listwą drewnianą lub aluminiową, polakierowaną tą samą emalią co stolik. Szczelinę między płytkami a listwą należy wypełnić silikonem. Powierzchnię silikonu trzeba wyrównać w ciągu 10-15 minut i wygładzić szpachelką lub innym narzędziem zamoczonym w wodzie z niewielkim dodatkiem mydła lub płynu do mycia naczyń.

Fugowanie okładziny najlepiej powierzyć komuś z doświadczeniem. Użyj elastyczną i szybkowiążącą zaprawę do fugowania. Najodpowiedniejsza będzie nienasiąkliwa epoksydowa. Spoiny można wypełnić także trwałym i elastycznym silikonem. Jeśli płytki są grube, krawędzie stolika trzeba wykończyć listwą drewnianą lub aluminiową, polakierowaną tą samą emalią co stolik. Szczelinę między płytkami a listwą należy wypełnić silikonem. Powierzchnię silikonu trzeba wyrównać w ciągu 10-15 minut i wygładzić szpachelką lub innym narzędziem zamoczonym w wodzie z niewielkim dodatkiem mydła lub płynu do mycia naczyń.

Kwiatowa litera

 

Powoli zbliża się wiosna. Szara zima rozbudza nasz apetyt na kolory (szczególnie te ciepłe). To dobry czas, by pomyśleć o małych (lub dużych) metamorfozach w naszych wnętrzach. Czasami wystarczy zmienić jeden akcent i dodać parę poduch, żeby wnętrze nabrało innego charakteru. Dziś pokażę Wam, jak wykonać wiosenno-letnią ozdobę: kwitnącą literę. W zależności od kolorów użytych kwiatów, świetnie sprawdzi się w romantycznych przestrzeniach lub coraz modniejszych, boho.

Do wykonania kwiatowej litery potrzebujemy:

  • karton
  • sztuczne kwiaty
  • nożyczki
  • ołówek
  • linijkę
  • opcjonalnie farbę
  • nożyce do cięcia metalu
  • klej na gorąco
  • taśmę malarską

_UZA3000ss

Zaczęłam, oczywiście, od wybrania litery. Padło na „L”. Z kartonu, który pozostał mi po zakupach internetowych i służył jako zabezpieczenie przy malowaniu małych mebli (czyli totalny recykling), wycięłam literę i jej boki, tak by stworzyć formę 3D. Boki przykleiłam pionowo na klej na gorąco.

ikea504s

Zewnętrzne krawędzie okleiłam papierową taśmą malarską, dla wygładzenia kantów. Można zastąpić ją kolorowym papierem i przykleić na klej biurowy. Pomalowałam taśmę farbą do drewna, wystarczyła jedna jej warstwa. Możemy też użyć jakąkolwiek farbę akrylową. Gdy forma litery była już gotowa, a farba wyschła, przycięłam łodygi kwiatów do wysokości boków litery.

ikea505s

Zanim przykleiłam kwiaty, wstępnie ułożyłam je w formie i zrobiłam zdjęcie. W ten sposób uniknęłam błędów w kompozycji i gdy byłam już zadowolona z układu kolorów, mogłam spokojnie przykleić je na klej na gorąco. To ważne, bo często dopiero na fotografii widać, że kompozycja nie jest tak dobra, jak nam się wydawało. Polecam tę metodę. Gdy litera jest już gotowa, wystarczy znaleźć dla niej ciekawe miejsce na ekspozycję. Można ją postawić na półce, ale także powiesić na ścianie. Kwitnąca litera jest lekka, więc wystarczy taśma piankowa dwustronnie klejąca. Utrzyma dekorację na ścianie, a gdy nam się znudzi, łatwo ją usuniemy.

ikea506s

U mnie kolory wykorzystanych kwiatów były inspiracją do małych zmian w sypialni. Wystarczyły nowe poszewki i wnętrze nabrało cudownego charakteru boho. A Wy jakie litery byście zrobili? A może cały wyraz?

ikea507s