Dywan, czyli najlepszy przyjaciel każdego mieszkania

 

Czy macie dywany w swoich domach? :) W moim dorosłym życiu zawsze uważałam je za element niepierwszej potrzeby, kojarząc puszyste kobierce z dzieciństwem, kiedy to na nich najpierw się bawiłam, a później czytałam książki i odrabiałam lekcje. Do czasu, aż mój mąż nie zaczął mnie namawiać na zakup dywanu do salonu. Byłam dosyć zaskoczona jego propozycją, tym bardziej że dywan zawsze kojarzył mi się z mieszkaniami ciotek i babć, a nie dorosłym facetem. :)

IMG_1151

Oczywiście, od razu zapytałam go, do czego potrzebny jest mu dywan w salonie i czy nie uważa, że przesłoni nam podłogę i będzie zbierać kurz (pamiętając wiecznie zakurzone dywany w rodzinnym domu mojej mamy). Jednak argumenty mojego męża były nie do przebicia i pojechaliśmy wspólnie do IKEA wybrać dywan.

Idealna leżanka do gier na konsoli

Dywan w salonie, jak się okazało po naszych wspólnych trzech latach mieszkania razem, jest niezbędnym elementem wystroju dla każdego mężczyzny. Dlaczego? Bo gdzie jak nie na dywanie, w otoczeniu dużych poduszek, można w spokoju i komfortowo pograć na konsoli po intensywnym dniu pracy? :) Oczywiście, ten argument poznałam jako ostatni, ale w naszej rozmowie pojawiły się też inne, które mnie bardziej przekonały do jego zakupu.

IMG_1150

Ocieplenie wnętrza dla oka i stopy

Dobrze dopasowany dywan może wizualnie ocieplić wnętrze, stworzyć przytulną atmosferę w salonie, sypialni czy łazience i być mięciutkim podkładem dla gołej stopy po pobudce czy wyjściu spod prysznica :). Moimi faworytami zostały dywany z długim włosiem, które akurat w naszym bezzwierzęcym mieszkaniu się sprawdzą. Natomiast dla posiadaczy futrzaków lepsze będą dywany tkane na płasko.

Kolor dywanu może w ciekawy sposób podkreślić inne elementy wnętrza – stolik kawowy, sofę – albo kolorystycznie nawiązywać do barwy ściany czy grafiki na ścianie. A odpowiednio dobrany rozmiar może podkreślać ulubioną podłogę, jasny kolor zaś powiększać niewielką przestrzeń.

IMG_1152

Akustyczny izolator

Kolejnym argumentem na zakup dywanu są jego właściwości akustyczne. Nie tylko wycisza samo wnętrze, w którym się znajdujemy, chłonąc fale dźwiękowe, ale również pomaga wygłuszyć odgłosy sąsiadów pod nami. Dla mnie to świetny argument, gdyż pod nami mieszka grupka studentów, która lubuje się w głośnych spotkaniach towarzyskich trwających do późnych godzin nocnych :).

IMG_1149

Nie taki straszny do czyszczenia

Jak się okazało, dywany nie są takie trudne w utrzymaniu w czystości, jak mi się to do tej pory wydawało. Chociaż sprzątanie podłóg u nas w mieszkaniu to akurat obowiązek mojego męża, to i tak zainteresowałam się czyszczeniem dywanów. Można je odkurzać, trzepać (nie są aż tak ciężkie jak kiedyś) i przecierać na mokro.

IMG_1148

Dywany do zadań specjalnych

Szukając dywanu do naszego salonu, przejrzeliśmy cały asortyment w IKEA. Oprócz moich ulubionych miękkich dywanów z długim włosiem bardzo spodobały mi się dywany dziecięce – dywany w gwiazdki dla maluszków i angażujące dzieciaki w zabawę – z rysunkiem w grę w klasy i ulicą (które sama uwielbiałam, gdy byłam mała). Przy okazji zakupów zaopatrzyliśmy się również w matę pod drzwi, która szczególnie nam się przyda przy jesiennych deszczach do odkładania mokrych butów.

Aż trudno uwierzyć, że do tej pory dywan kojarzył mi się ze starym zakurzonym wnętrzem. Z nim moje mieszkanie zyskało nowy charakter, a jesienne, deszczowe i coraz dłuższe wieczory spędza się milej i przytulniej :).