Fartuch dla małego kucharza

Zrób to sam

 

Grudzień. Miesiąc, w którym chyba najwięcej przebywamy w kuchni. Gotujemy, dusimy, smażymy, pieczemy, przygotowujemy pierniki… Te ostatnie najchętniej z dziećmi. Robimy też ozdoby z masy solnej. Nasi mali pomocnicy w tym czasie stają się pełnoprawnymi kucharzami razem z mamą i tatą. A co jest jednym z najważniejszych atrybutów kuchmistrza? Oczywiście fartuch! Tylko jak wyskoczyć do sklepu w poszukiwaniu fartucha dla naszego malucha, gdy wokół tyle zajęć i brak czasu? Nic nie szkodzi! Jeśli macie pod ręką jakąś ściereczkę kuchenną, to sprawa prawie załatwiona. :) Wystarczy parę cięć, kilka zszyć i fartuch dla małego kucharza gotowy. Tylko spójrzcie poniżej. :)

Oto, co będzie nam potrzebne:

  • ściereczka kuchenna ELLY lub jakakolwiek inna
  • nożyczki SY
  • szpilki
  • nici SY
  • guzik

fartuszek IKEA

Z węższej strony ściereczki wycinamy po bokach dwa prostokąty, tak by został jeden pośrodku, który będzie zakrywał klatkę piersiową dziecka. Musimy wymierzyć wielkość tych prostokątów do wielkości naszego małego kucharza. Podwijamy odcięte boki i mocujemy szpilkami. Z dołu ucinamy na długości i odcinamy podwinięty fragment – będzie służył za troczek do fartucha. Z jednego z dwóch odciętych kwadratów też odcinamy wykończenie ściereczki. Będzie służyło za troczek na szyję. Wszystkie troczki mocujemy szpilkami do fartucha tak, jak to widać na zdjęciu.

fartuch

Z jednego z prostokątów, który odcięliśmy, możemy przyszyć kieszeń. Podwijamy jeden brzeg, resztę mocujemy do fartucha, podwijając brzegi do środka i mocując szpilkami z 3 boków. Dół fartucha skrócony do odpowiedniej długości również podwijamy i mocujemy szpilkami. Wszystkie mocowania przeszywamy na maszynie ściegiem prostym. Pozostało nam tylko przyszyć guzik i zrobić pętelkę na troczku przy szyi. Fartuch gotowy!

materiał

Ja z synem wykorzystałam go przy pierwszej okazji, czyli przy dekorowaniu domku z piernika. Była zabawa, podjadanie cukierków, dachu piernika i lukrowanie wszystkiego dookoła. Fartuch doskonale spełnił swoje zadanie. :D A dekorowanie domku i wymyślanie mu funkcji (na przykład garaż dla pociągów) dało nam dużo radości. Nie martwiłam się zbytnio lukrem lub czekoladą na bluzce dziecka, a syn czuł się supercukiernikiem w swoim fartuchu! Miłego pichcenia w nowych fartuchach! :D

fartuch w użyciu

fartuch w użyciu