Archiwa tagu: blat

HISSMON – towarzyskie biurko

Dobry pomysł

 

Popracujmy razem. We dwoje lub w większej grupie. Przy jednym stole mogą zasiąść do wspólnego rysowania przedszkolaki – Misie, Krasnale i Teletubisie, a także uczniowie, pierwszaki z drugoklasistami. Również dorośli koledzy głowiący się nad tym samym projektem. Taki stół sprzyja burzy mózgów i podsuwa wiele pomysłów.

Przy pojedynczym stole z blatem HISSMON dwie osoby mogą wygodnie siedzieć naprzeciwko siebie. Każda będzie miała wystarczająco dużo miejsca do zabawy i pracy. Można też zestawić kilka takich stołów.

Przy pojedynczym stole z blatem HISSMON dwie osoby mogą wygodnie siedzieć naprzeciwko siebie. Każda będzie miała wystarczająco dużo miejsca do zabawy i pracy. Można też zestawić kilka takich stołów.

HISSMON to niezwykle pomysłowy blat stołu dla dwóch osób. Ma długość 150 cm, szerokość 75 cm i grubość 2,5 cm. Można go obciążyć książkami o wadze 50 kg. Jeżeli z biurka korzysta jedna osoba, można przysunąć je do ściany i poprowadzić przewody wzdłuż wolnej przestrzeni w zygzakowatej krawędzi. Blat nie ma ostrych narożników, więc nadaje się na biurko do pokoju dziecka. Sprawdzi się też u nastolatka. A także jako stół w kuchni, ponieważ blat wykonano z wodoodpornej płyty pilśniowej lakierowanej proszkowo, czyli nie boi się wilgoci i jest łatwy do utrzymania w czystości (wystarczy w miarę potrzeby przecierać go łagodnym środkiem myjącym). Blat HISSMON to dzieło zespołu projektów IKEA.

W blacie HISSMON są nawiercone otwory, by montaż nóg był łatwiejszy. Do wyboru mamy nogi GODVIN, ADILS SJUNNE. Warunek – montaż nóg musi być przystosowany do blatów grubości 2,5 cm. Od lewej noga: GODVIN (4x3x70 cm, stal lakierowana proszkowo, dostępna także chromowana), ADILS (średnica 4 cm, wysokość 70 cm, stal lakierowana proszkowo, w sprzedaży także biała, czarna, srebrna), SJUNNE (4x4x70 cm, stal niklowana). Niezależnie od tego, które nogi wybierzesz, stół można bez obawy przesuwać po podłodze, ponieważ plastikowe stopki chronią przed zarysowaniem. W komplecie z nogami są wkręty do przymocowania nóg do blatu stołu.

W blacie HISSMON są nawiercone otwory, by montaż nóg był łatwiejszy. Do wyboru mamy nogi GODVIN, ADILS SJUNNE. Warunek – montaż nóg musi być przystosowany do blatów grubości 2,5 cm. Od lewej noga: GODVIN (4x3x70 cm, stal lakierowana proszkowo, dostępna także chromowana), ADILS (średnica 4 cm, wysokość 70 cm, stal lakierowana proszkowo, w sprzedaży także biała, czarna, srebrna), SJUNNE (4x4x70 cm, stal niklowana). Niezależnie od tego, które nogi wybierzesz, stół można bez obawy przesuwać po podłodze, ponieważ plastikowe stopki chronią przed zarysowaniem. W komplecie z nogami są wkręty do przymocowania nóg do blatu stołu.

Rośniemy razem

Dobry pomysł

 

Typowe biurko ma wysokość 72–75 cm i może być za wysokie dla pierwszoklasisty, który ma 115–125 cm wzrostu. Wystarczy mu blat na wysokości około 55 cm. Dobrym rozwiązaniem będzie taki, którego wysokość można regulować, a jeśli dodasz do pary krzesło, które również będzie rosło wraz dzieckiem, to masz gwarancję, że nie będziesz zmieniać mebli co kilka lat. Zyska nie tylko kręgosłup twojej pociechy, lecz także domowy budżet. A trzeba wiedzieć, że dorastając dzieci rosną średnio 7 cm rocznie!

OLOV – noga regulowana + LINNMON – blat = biurko. Do tak skomponowanego biurka dostaw komódki na przybory szkolne, a nad blatem powieś półki na książki, zeszyty i zabawki. Noga OLOV ma minimalną wysokość 60 cm, a maksymalną 90 cm. Udźwignie obciążenie do 25 kg. Pasuje do blatów stołów o minimalnej grubości 26 mm. A jest wykonana ze stali lakierowanej proszkowo. Takie biurko można bez obawy przesuwać po podłodze, ponieważ plastikowe stopki chronią przed zarysowaniem. W komplecie są wkręty do przymocowania nóg do blatu. Nogi OLOV są w kolorach czarnym irazem_960__02.jpgbiałym. Projekt: IKEA of Sweden.

OLOV – noga regulowana + LINNMON – blat = biurko. Do tak skomponowanego biurka dostaw komódki na przybory szkolne, a nad blatem powieś półki na książki, zeszyty i zabawki. Noga OLOV ma minimalną wysokość 60 cm, a maksymalną 90 cm. Udźwignie obciążenie do 25 kg. Pasuje do blatów stołów o minimalnej grubości 26 mm. A jest wykonana ze stali lakierowanej proszkowo. Takie biurko można bez obawy przesuwać po podłodze, ponieważ plastikowe stopki chronią przed zarysowaniem.
W komplecie są wkręty do przymocowania nóg do blatu. Nogi OLOV są w kolorach czarnym irazem_960__02.jpgbiałym. Projekt: IKEA of Sweden.

Blaty LINNMON mają wymiary: 150x75x3,4 cm i 120x60x3,4 cm i są produkowane w kolorach: szarym, białym, czarnobrązowym, imitacji brzozy lub dębu, a także w wykończeniu na wysoki połysk (biel i czerwień). To kolory, które są odpowiednie zarówno dla chłopców, jak i dziewczynek. Są również blaty LINNMON narożne o wymiarach 120x120x3,4 cm i w kolorach białym i czarnobrązowym.

Blaty LINNMON mają wymiary: 150x75x3,4 cm i 120x60x3,4 cm i są produkowane w kolorach: szarym, białym, czarnobrązowym, imitacji brzozy lub dębu, a także w wykończeniu na wysoki połysk (biel i czerwień). To kolory, które są odpowiednie zarówno dla chłopców, jak i dziewczynek. Są również blaty LINNMON narożne o wymiarach 120x120x3,4 cm i w kolorach białym i czarnobrązowym.

Wszystkie blaty LINNMON mają lekką konstrukcję: ramę z płyty wiórowej i z tworzywa ABS, porytą z dwóch stron płytą pilśniową i wypełnioną papierem. Są w całości lakierowane farbą akrylową. Mają też nawiercone otwory ułatwiające montaż nóg. Maksymalne obciążenie blatów LINNMON to 50 kg. Wystarczy je przecierać miękką tkaniną zwilżoną łagodnym środkiem do zmywania i wycierać czystą suchą ściereczką.  Projekt: IKEA of Sweden.

Wszystkie blaty LINNMON mają lekką konstrukcję: ramę z płyty wiórowej i z tworzywa ABS, porytą z dwóch stron płytą pilśniową i wypełnioną papierem. Są w całości lakierowane farbą akrylową. Mają też nawiercone otwory ułatwiające montaż nóg. Maksymalne obciążenie blatów LINNMON to 50 kg. Wystarczy je przecierać miękką tkaniną zwilżoną łagodnym środkiem do zmywania i wycierać czystą suchą ściereczką.
Projekt: IKEA of Sweden.

Jak sprawdzić, czy blat biurka jest na odpowiedniej wysokości? Najlepiej zrobić prosty test. Poproś dziecko, by usiadło wygodnie na krześle ze stopami swobodnie spoczywającymi na podłodze, przysunęło się do biurka i oparło ręce na blacie. Kąt między przedramieniem a ramieniem powinien być prosty (90 stopni). Jeśli jest mniejszy – blat trzeba nieco opuścić. Jeśli większy – podnieść. Zauważ, że prawidłowa wysokość blatu wymusza zachowanie właściwej pozycji całego ciała. To bardzo ważne. Kręgosłup jest podporą całego ciała i to od jego kondycji w dużej mierze zależy nie tylko utrzymanie prostej sylwetki, lecz także nasza sprawność. Dobrze jest tę wiedzę wpajać dziecku od małego.

Biurko z widokiem

Dobry pomysł

 

W kuchni pod oknem najchętniej umieszczamy zlew, by wyglądać na zewnątrz podczas zmywania. Dużo przyjemniejsza jest jednak praca, a także jedzenie z ulicą, ogrodem, niebem w perspektywie. I chyba nie tylko ja tak uważam, bo w kawiarni czy restauracji zwykle najtrudniej o wolny stolik przy oknie.

Do zbudowania biurka–stołu pod oknem wykorzystano ten sam blat, co w części kuchennej. To blat KARLBY z masywu dębowego. Do wyboru jest także blat KARLBY z brzozy lub buku. Oczywiście możesz wykorzystać dowolny blat, który będzie pasował do wystroju Twojej kuchni. Blat z dwóch stron przymocowany jest do ściany, a z trzeciej do panelu zasłaniającego bok szafek kuchennych. Z lewej strony pod blatem wsunięto wąską szafkę HELMER. Szuflady przydadzą się na materiały biurowe. W oknie najlepiej umieścić żaluzję lub roletę. Zasłona zajmowałaby zbyt dużo miejsca. Nad stołem lampy FOTO o średnicy 38 cm. Krzesła INGOLF.

Do zbudowania biurka–stołu pod oknem wykorzystano ten sam blat, co w części kuchennej. To blat KARLBY z masywu dębowego. Do wyboru jest także blat KARLBY z brzozy lub buku. Oczywiście możesz wykorzystać dowolny blat, który będzie pasował do wystroju twojej kuchni. Blat z dwóch stron przymocowany jest do ściany, a z trzeciej do panelu zasłaniającego bok szafek kuchennych. Z lewej strony pod blatem wsunięto wąską szafkę HELMER. Szuflady przydadzą się na materiały biurowe. W oknie najlepiej umieścić żaluzję lub roletę. Zasłona zajmowałaby zbyt dużo miejsca. Nad stołem lampy FOTO o średnicy 38 cm. Krzesła INGOLF.

By zyskać jak najwięcej miejsca na biurku, wystarczyło zamocować wzdłuż ściany pod oknem półki EKBY HEMNES o głębokości 28 cm. Są z litego drewna, więc łatwo je przyciąć na odpowiednią długość. Zależnie od tego ile masz przestrzeni między dolną krawędzią okna a blatem, możesz umocować półki na wspornikach EKBY STILIG o głębokości 17 cm i wysokości 23 cm, lub większych o głębokości 26 cm i wysokości 32 cm. W IKEA jest duży wybór wsporników także o innych wymiarach i w innych stylach. Dobrym pomysłem jest też zamontowanie pod półką oświetlenia LED. Źródła światła LED wydzielają bardzo mało ciepła, dzięki czemu świetnie nadają się do ciasnych miejsc. Oświetlenie DIODER to cztery listwy LED o długości 25 cm każda. Dają ciepłe białe światło (2700 K). Dostępne jest także wielobarwne oświetlenie DIODER.

By zyskać jak najwięcej miejsca na biurku, wystarczyło zamocować wzdłuż ściany pod oknem półki EKBY HEMNES o głębokości 28 cm. Są z litego drewna, więc łatwo je przyciąć na odpowiednią długość. Zależnie od tego ile masz przestrzeni między dolną krawędzią okna a blatem, możesz umocować półki na wspornikach EKBY STILIG o głębokości 17 cm i wysokości 23 cm, lub większych o głębokości 26 cm i wysokości 32 cm. W IKEA jest duży wybór wsporników także o innych wymiarach i w innych stylach. Dobrym pomysłem jest też zamontowanie pod półką oświetlenia LED. Źródła światła LED wydzielają bardzo mało ciepła, dzięki czemu świetnie nadają się do ciasnych miejsc. Oświetlenie DIODER to cztery listwy LED o długości 25 cm każda. Dają ciepłe białe światło (2700 K). Dostępne jest także wielobarwne oświetlenie DIODER.

Warto wiedzieć, że wysokość szafek kuchennych METOD z blatem KARLBY to 91,8 cm (przy założeniu, że nogi mają 8 cm wysokości, ale możliwa jest ich regulacja od 7 do 10,5 cm), a wysokość stołu to 73–74 cm. Głębokość blatów kuchennych to 63,5 cm.

Po pracy nie wszystko trzeba sprzątać. Długopisy, ołówki i kredki dobrze prezentują się w wazonie SOCKERÄRT, a segregatory i książki na półkach EKBY HEMNES na lewo od okna. Teraz wystarczy rzucić hasło: „stoliczku nakryj się” i przytulne miejsce na kolację gotowe.

Po pracy nie wszystko trzeba sprzątać. Długopisy, ołówki i kredki dobrze prezentują się w wazonie SOCKERÄRT, a segregatory i książki na półkach EKBY HEMNES na lewo od okna. Teraz wystarczy rzucić hasło: „stoliczku nakryj się” i przytulne miejsce na kolację gotowe.

 

Wariacja na temat bieli

Ale masz styl

We wnętrzach w stylu skandynawskim – z bielą w roli głównej – kluczem jest bogactwo faktur i odcieni.

Biel to szeroka paleta barw delikatnych i trudnych do określenia: żółtawy odcień wanilii, kremowy śmietany, blady drewna wybielonego przez morską wodę, niebieskawy lodu… Stąd schemat „białe na białym”, popularny w dekoracji wnętrz. Polega on na zestawianiu odcieni chłodnych z ciepłymi, co stwarza ogromne możliwości, ale i wymaga wirtuozerii. Mistrzami białych wnętrz są Skandynawowie. Prekursorami byli jednak francuscy dekoratorzy, tapicerzy i krawcy epoki rokoka. Upodobanie do bieli i jasnych pasteli pozostawiło ślad nie tylko w wystroju wnętrz, rzemiośle, lecz także strojach oraz malarstwie XVIII wieku. Zapisało się też w języku francuskim, bogatym w określenia opisujące wyszukane, delikatne złamane biele.
Rozjaśnienie palety zawdzięczano wpływom Markizy de Pompadour (faworyty króla Ludwika XV) i feminizacji dworu królewskiego. Podobną rolę odegrała później królowa Maria Antonina. Biel łączono z oknami od podłogi do samego sufitu, wpuszczającymi do wnętrz dużo światła. Przemalowano na biało nawet wnętrza katedry Notre-Dame w Paryżu, w co dzisiaj trudno uwierzyć.

Wygodna, gustowna i przytulna kuchnia, w której dominuje chłodna biel płytek na ścianach, zestawiona z kremową bielą frontów szafek. Kuchnię ocieplają akcenty z naturalnego drewna i neutralne kolory oraz naturalne barwy nasion, kaw i makaronów, ustawionych w słojach na półkach. Z bielą ładnie kontrastuje też odrobina czerni.

Wygodna, gustowna i przytulna kuchnia, w której dominuje chłodna biel płytek na ścianach, zestawiona z kremową bielą frontów szafek. Kuchnię ocieplają akcenty z naturalnego drewna i neutralne kolory oraz naturalne barwy nasion, kaw i makaronów, ustawionych w słojach na półkach. Z bielą ładnie kontrastuje też odrobina czerni.

We wnętrzach, w których chcemy zastosować schemat „białe na białym”, podstawą jest kolor ścian. Nie powinna to być czysta biel. Nieraz się przekonałam, że to, co odbieramy jako biel, to w rzeczywistości jej złamane odcienie. Wybór właściwego koloru zależy od tego czy wnętrze jest jasne i nasłonecznione, czy przeciwnie ciemne, z niewielką ilością naturalnego światła. Ważne jest także, w jakim stylu chcemy je urządzić. Zanim wybierzesz kolor ścian, musisz zdecydować, jaki efekt chcesz uzyskać.

Prezentowane na zdjęciach wnętrza nie są ani ultranowoczesne, ani klasyczne. To eklektyczna mieszanka skandynawskiej prostoty i bezpretensjonalności ze stylem ekologicznym. Raczej ciepłe, i przytulne. Jeśli więc we wnętrzu brakuje światła, wybierz na ściany cieplejszy odcień bieli z domieszką żółtego, pomarańczowego (brzoskwinia) lub beżu. Jeśli światła jest dość, możesz sobie pozwolić na chłodniejszą biel z domieszką szarości z odrobiną zieleni czy błękitu.

Przed malowaniem zawsze wykonaj próby. Najlepiej pomalować kawałek płyty gipsowo-kartonowej i sprawdzić, jak zmienia się kolor w różnych miejscach domu w zależności od pory dnia czy aury za oknem. Niestety, czasami piękny kolor na próbce we wnętrzu okazuje się przybrudzony i mało atrakcyjny. Do malowania ścian użyj farby matowej. Uzyskasz pożądany, miękki i aksamitny efekt, a wszelkie nierówności będą mniej widoczne. Do stylowych wnętrz bardziej pasują też tradycyjne tynki niż tak zwana gładź gipsowa.

W pokoju dziennym tłem są także tkaniny, kotary i dywany. Popisowo zróżnicowano odcienie bieli i faktury. Uwagę przykuwa kolekcja pamiątek i przedmiotów dekoracyjnych na ścianie za sofą. Wygląda jak jeden monumentalny, abstrakcyjny obraz. Styl skandynawski daje dużo możliwości łączenia nowoczesnego designu z antykami, elementami rustykalnymi i etnicznymi. Innymi słowy – miksowania starego z nowym.

W pokoju dziennym tłem są także tkaniny, kotary i dywany. Popisowo zróżnicowano odcienie bieli i faktury. Uwagę przykuwa kolekcja pamiątek i przedmiotów dekoracyjnych na ścianie za sofą. Wygląda jak jeden monumentalny, abstrakcyjny obraz. Styl skandynawski daje dużo możliwości łączenia nowoczesnego designu z antykami, elementami rustykalnymi i etnicznymi. Innymi słowy – miksowania starego z nowym.

Ten sam pokój, ale bez kotar i dywanów. Namacalny dowód na to, że to tkaniny dodają mu przytulności. Przy okazji możesz zobaczyć, co kryło się za zasłonami. Czy to nie genialny, prosty i tani sposób na przechowywanie?

Ten sam pokój, ale bez kotar i dywanów. Namacalny dowód na to, że to tkaniny dodają mu przytulności. Przy okazji możesz zobaczyć, co kryło się za zasłonami. Czy to nie genialny, prosty i tani sposób na przechowywanie?

W monochromatycznym (jednobarwnym) wnętrzu najważniejsze, poza kolorami, będą faktury– te ledwie wyczuwalne pod palcami, jak chropowatość glinianej, nieszkliwionej misy i te przypominające relief, jak struktura dywanu z długim włosiem. Łącz gładkie powierzchnie z fakturalnymi i różne faktury razem. Ostrożnie stosuj powierzchnie błyszczące: chrom, lakier na wysoki połysk, szkło. W ten sposób ożywisz wnętrza i zyskasz pożądany nordycki klimat.

Jak łączyć odcienie i faktury? Najlepiej bawiąc się przestawianiem przedmiotów z miejsca na miejsce i aranżując je w różnych konfiguracjach. Czasami niewielka zmiana, jak ruch w szachach, gwarantuje satysfakcję. We wnętrzach skandynawskich ważne są naturalne materiały: dywany i chodniki z mięsistej wełny, trawy morskiej, włókna kokosowego, sizalu, juty, tkaniny z chropowatego lnu, miękkie bawełny, meble, tace, misy z surowego lub olejowanego drewna o wyraźnych słojach… Nawet pożółkłe książki i połyskujące złotko od czekolady obok kubka z kawą robią różnicę.

Jak łączyć odcienie i faktury? Najlepiej bawiąc się przestawianiem przedmiotów z miejsca na miejsce i aranżując je w różnych konfiguracjach. Czasami niewielka zmiana, jak ruch w szachach, gwarantuje satysfakcję. We wnętrzach skandynawskich ważne są naturalne materiały: dywany i chodniki z mięsistej wełny, trawy morskiej, włókna kokosowego, sizalu, juty, tkaniny z chropowatego lnu, miękkie bawełny, meble, tace, misy z surowego lub olejowanego drewna o wyraźnych słojach… Nawet pożółkłe książki i połyskujące złotko od czekolady obok kubka z kawą robią różnicę.

Cokolwiek ustawisz na białym tle będzie rzucać się w oczy i domagać uwagi. Schemat „białe na białym” pomaga uniknąć chaosu, łagodzi kontrasty i uspokaja kompozycję. Dlatego nie musisz wymieniać całego wyposażenia. Niektóre meble można przemalować, na sofę i krzesła załóż białe pokrowce, a rodzinnym zdjęciom wystarczy zmienić oprawę. Uwaga: kilka starannie wybranych przedmiotów, takich, które mają dla ciebie emocjonalne znaczenie lub są wyjątkowo dekoracyjne, może być ciemniejszych. Mogą być nawet bardzo ciemne, byle były w neutralnych barwach ziemi. Mogą to być na przykład: pamiątki z podróży, czarno-białe fotografie lub grafiki, stare wyblakłe zabawki, ceramika czy szkło.

Szarość (pościel, podłoga), tak jak naturalny kolor drewna i ciepłe odcienie pożółkłych książek, łagodzi kontrast bieli i czerni. Dzięki temu w sypialni panuje miły, kameralny klimat. Zwróć uwagę na efektowną kompozycję ze szklanych wazonów.

Szarość (pościel, podłoga), tak jak naturalny kolor drewna i ciepłe odcienie pożółkłych książek, łagodzi kontrast bieli i czerni. Dzięki temu w sypialni panuje miły, kameralny klimat. Zwróć uwagę na efektowną kompozycję ze szklanych wazonów.

W prościutkiej łazience nad bielą dominują naturalne materiały. Tworzą ważną, nie tylko dla Skandynawów, namiastkę kontaktu z naturą i sprzyjają relaksowi.

W prościutkiej łazience nad bielą dominują naturalne materiały. Tworzą ważną, nie tylko dla Skandynawów, namiastkę kontaktu z naturą i sprzyjają relaksowi.

I ostatnia przyziemna uwaga. W białych wnętrzach, tak jak i na białej odzieży, rzuca się w oczy każdy pyłek. Dlatego jeśli masz dzieci lub zwierzęta, uprzedź fakty i zastosuj więcej jasnych szarości i naturalnych kolorów drewna, terakoty, lnu, sizalu czy liści bananowca. Dobrze, by drewno miało widoczne słoje, a wykładziny wyraźny splot. Nie ucierpi na tym styl domu, a znacznie łatwiej będzie w nim żyć na co dzień.