Archiwa tagu: HENRIKSDAL

Domowe siedzenie na wysokościach

Dobry pomysł, Kuchnia

 

Kupiłeś właśnie mieszkanie i zastanawiasz się nad aranżacją kuchni? Właśnie planujesz jej remont i szukasz jakiegoś fajnego, nietypowego rozwiązania? Pomyśl o wyspie lub barku. To rozwiązanie bardzo praktyczne, pozwalające zyskać dodatkową przestrzeń w kuchni, a także niezwykle efektowne wizualnie. W połączeniu z hokerem, czyli wysokim krzesłem, tworzy idealną parę, przy której wygodnie zjesz posiłek, poczytasz gazetę i napijesz piwa z kolegami, czując się trochę jakbyś siedział w ulubionym pubie. Dlatego jeśli właśnie projektujesz mieszkanie i zastanawiasz się nad wyspą czy barkiem, marzysz o wysokim, nietypowym stole albo już jesteś jego szczęśliwym posiadaczem, ale chciałbyś przy nim coś zmienić, to musisz też wiedzieć jaki chcesz do tego stołek barowy.
20101_rlki08a web
Stołki klasyczne, czyli poczuj się jak VIP
Stołki barowe, podobnie jak krzesła, fotele, stołki czy wszystkie inne siedziska, występują w IKEA w licznych odmianach i konfiguracjach. Weźmy najpierw pod lupę opcje klasyczne, stonowane, pasujące do wszystkich typów wnętrz. Seria HENRIKSDAL jest idealnym wyborem dla wszystkich, którzy cenią sobie wygodę, praktyczność i prosty, minimalistyczny design, ale także możliwość wyboru. Znajdziemy tutaj całą gamę stołków barowych o dwóch wysokościach siedziska – 63 cm, które pasuje do blatu o wysokości 90 cm oraz 74 cm, pasujące do blatu o wysokości 110cm. Wszystkie hokery wykonane są z trwałego, naturalnego drewna, mają podnóżek ułatwiający wygodę oraz miękkie, idealne do długich posiedzeń siedzisko, a także pokrycie, które łatwo zdjąć i uprać w pralce. Właśnie, skoro jesteśmy przy pokryciach – materiałowe znajdziemy w stonowanych, miłych dla oka kolorach, a do tego, jeśli chcielibyśmy je wymienić, to IKEA oferuję również opcję dokupienia dodatkowego pokrycia. Inną możliwością jest wybór pokrycia ze skóry – taki hoker w domu sprawi, że siedząc poczujemy się jak goście naprawdę ekskluzywnego lokalu.
igor_20160808_002_02Dla miłośników drewnianych mebli IKEA oferuje stołki barowe INGOLF. Możemy je dostać, podobnie jak serię HENRIKSDAL, o wysokości 63 oraz 74 cm oraz w dwóch kolorach – białym oraz sosnowym. Stołek INGOLF będzie fajnym, trochę surowym dodatkiem do każdej jadalni, wprowadzającym do niej naturę i prostotę. A jeśli Tobie lub Twoim gościom będzie na nich delikatnie za twardo, zawsze możesz je zaopatrzyć w różnokolorowe poduszki MELINDA.
igor_20160808_002_03
Stołki nowoczesne, czyli odrobina designerskiego szaleństwa
Jeśli Twoje mieszkanie urządzone jest w bardziej nowocześnie lub jeśli pragniesz dodać mu odrobiny drapieżności, stołki barowe z serii RÅSKOG lub GLENN są stworzone dla Ciebie. Te pierwsze wykonano z lekkiej, pomalowanej na niebiesko lub beżowo stali i plastiku, które nadadzą wnętrzu minimalistycznego, prostego charakteru. Każdy stołek wyposażono w podnóżek zapewniający wygodę podczas siedzenia oraz otwór w siedzisku, który ułatwia przenoszenie, a plastikowe nogi chronią go przed wilgocią.
igor_20160808_002_04Z kolei hoker GLENN to połączenie chromowanych, stalowych nóg oraz wygodnego, delikatnie uginającego się pod ciężarem ciała siedziska. Występują w dwóch kolorach – białym i czarny oraz dwóch rozmiarach siedziska – 63 oraz 74 cm. Ich dodatkową zaletą jest fakt, że stołki można ustawić jeden na drugim, przez co możemy ich mieć kilka w zapasie, a zajmują tyle miejsca, co jeden stołek.
igor_20160808_002_05Seria RÅSKOG i GLENN ma jeszcze jedną, z męskiego punktu widzenia może najważniejszą zaletę. Otóż bardzo łatwo utrzymać czystość stołków – wystarczy lekkie przetarcie wilgotną szmatką, by wszelkie plamy odeszły w zapomnienie.

Stołki o regulowanym siedzisku i składane, czyli najważniejsza jest praktyczność
Teraz będzie coś dla tych facetów, którzy ponad wszystko cenią sobie w meblach praktyczność. Zacznijmy od hokerów o regulowanym siedzisku. Jest to dobre rozwiązanie nie tylko dla tych, którzy są troszeczkę wyżsi lub niżsi od „standardowej” wysokości, ale również dla tych, którzy mają dzieci lub po prostu potrzebują jednego stołka do różnych wysokości blatów. Idealnym rozwiązaniem w tej sytuacji będzie hoker DALFRED. Drewniany, o ciemny kolorze, z okrągłym siedziskiem i jego regulowaną wysokością. Inną opcją jest subtelny, pięknie wykończony stołek JANINGE, wyposażony w ręczną dźwignię zmiany wysokości i łódkowate siedzisko, zapewniające komfort siedzenia.
igor_20160808_002_06A co, jeśli normalnie potrzebujemy tylko jednego czy dwóch krzeseł, ale chcielibyśmy mieć ich trochę więcej na przykład dla gości, a nie chcemy wszystkich trzymać ciągle rozłożonych? Z pomocą przychodzi seria składanych krzeseł FRANKLIN. Ich plastikowe nóżki sprawiają, że stołek barowy stoi stabilnie, a także ograniczają ryzyko pozostawienia odciśniętych śladów na miękkiej podłodze. Dodatkowo wbudowana blokada zapobiega jego przypadkowemu złożeniu się podczas przesuwania. No i po złożeniu zajmują tak niewiele miejsca, że spokojnie można je trzymać np. w szafie gospodarczej.
igor_20160808_002_07Stołek barowy to ciekawe rozwiązanie do mieszkania każdego faceta. Wybierając je zyskujemy nie tylko nietypowy mebel, ale także możliwość codziennego obcowania z naszym mieszkaniem z nieco innej, wyższej perspektywy.

Dobrze dobrane towarzystwo

Sam zaprojektujesz

 

Czasami stół jest pierwszy, a potem szukamy do niego krzeseł. Innym razem jest odwrotnie. Tak czy siak – muszą do siebie pasować.

Nie sposób popełnić błędu, zestawiając stół i krzesła w tym samym stylu, wykonane z tego samego materiału i w identycznym kolorze. Także wybierając stół i krzesła z jednej kolekcji. Projektanci już o to zadbali. 1.Stół BJURSTA (90/129/168x90 cm, ciemnobrązowy), krzesła LERHAMN (ciemnobrązowe). 2.Stół MELLTORP (125x75 cm, biały), krzesło JANINGE (z podłokietnikami, białe). 3.Stół INGATORP z opuszczanym blatem (59/88/117x78 cm, biały), krzesła INGOLF (białe). 4.Stół BJURSTA (140/180/220x 84 cm, dąb), krzesła BÖRJE (dąb).

Nie sposób popełnić błędu, zestawiając stół i krzesła w tym samym stylu, wykonane z tego samego materiału i w identycznym kolorze. Także wybierając stół i krzesła z jednej kolekcji. Projektanci już o to zadbali.
1. Stół BJURSTA (90/129/168×90 cm, ciemnobrązowy), krzesła LERHAMN (ciemnobrązowe).
2. Stół MELLTORP (125×75 cm, biały), krzesło JANINGE (z podłokietnikami, białe).
3. Stół INGATORP z opuszczanym blatem (59/88/117×78 cm, biały), krzesła INGOLF (białe).
4. Stół BJURSTA (140/180/220x 84 cm, dąb), krzesła BÖRJE (dąb).

Można też zrobić odwrotnie i dobrać krzesła do stołu na zasadzie kontrastu: łącząc stylowe z nowoczesnym, ciemne z jasnym, stonowane z jaskrawym… Przy czym kontrast musi być wyraźny –  im więcej przeciwnych cech, tym lepiej. 1.Stół NORRÅKER (125x74 cm, lita brzoza), krzesło NORRARYD (lity buk i sklejka lakierowane na czerwono). 2.Stół BACKARYD/RYDEBÄCK (podstawa i blat, 150x78 cm, białe), krzesła JANINGE (wzmocnione tworzywo polipropylenowe, żółte). 3.Stół TÄRENDÖ (110x67 cm, stal, czarny), krzesło BERNHARD (chrom, skóra). 4.Stół LISABO (140x78 cm, okleina jesionowa), krzesła IDOLF (lity buk i sklejka lakierowane na czarno).

Można też zrobić odwrotnie i dobrać krzesła do stołu na zasadzie kontrastu: łącząc stylowe z nowoczesnym, ciemne z jasnym, stonowane z jaskrawym… Przy czym kontrast musi być wyraźny – im więcej przeciwnych cech, tym lepiej.
1. Stół NORRÅKER (125×74 cm, lita brzoza), krzesło NORRARYD (lity buk i sklejka lakierowane na czerwono).
2. Stół BACKARYD/RYDEBÄCK (podstawa i blat, 150×78 cm, białe), krzesła JANINGE (wzmocnione tworzywo polipropylenowe, żółte).
3. Stół TÄRENDÖ (110×67 cm, stal, czarny), krzesło BERNHARD (chrom, skóra).
4. Stół LISABO (140×78 cm, okleina jesionowa), krzesła IDOLF (lity buk i sklejka lakierowane na czarno).

Albo zatrzymać się w pół drogi. Wówczas wokół stołu gromadzimy krzesła w tym samym stylu, ale różniące się jedną cechą: materiałem, z którego są wykonane (zdjęcia 3 i 4) czy kolorem (zdj. 2). Świetnym i zarazem zaskakującym rozwiązaniem jest zestawienie białego stołu BJURSTA z białymi krzesłami VILMAR w geometrycznym deseniu (zdj. 1). 1.Stół BJURSTA (140/180/220x 84 cm, biały), krzesła VILMAR. 2.Stół rozkładany GLIVARP (125/188x85 cm, bezbarwny, chrom), krzesło TOBIAS (róż, chrom). 3.Stół INGATORP (110/155 cm, czarny lakier), krzesła ÄLMSTA (rattan, czarny). 4.BJURSTA (115/166 cm, dąb), tapicerowane krzesła HENRIKSDAL (dąb, tkanina GOBO – biała).

Albo zatrzymać się w pół drogi. Wówczas wokół stołu gromadzimy krzesła w tym samym stylu, ale różniące się jedną cechą: materiałem, z którego są wykonane (zdjęcia 3 i 4) czy kolorem (zdj. 2). Świetnym i zarazem zaskakującym rozwiązaniem jest zestawienie białego stołu BJURSTA z białymi krzesłami VILMAR w geometrycznym deseniu (zdj. 1).
1. Stół BJURSTA (140/180/220x 84 cm, biały), krzesła VILMAR.
2. Stół rozkładany GLIVARP (125/188×85 cm, bezbarwny, chrom), krzesło TOBIAS (róż, chrom).
3. Stół INGATORP (110/155 cm, czarny lakier), krzesła ÄLMSTA (rattan, czarny).
4. BJURSTA (115/166 cm, dąb), tapicerowane krzesła HENRIKSDAL (dąb, tkanina GOBO – biała).

Nic też nie stoi na przeszkodzie, by przy jednym stole zgodnie spotkały się różne krzesła. Klasycznym przykładem jest ustawianie krzeseł z podłokietnikami na szczycie stołu. Nie tylko dlatego, że to honorowe miejsca dla szczególnych gości. Krzesła z podłokietnikami zwykle zajmują więcej miejsca; gdyby ustawić je wzdłuż stołu, okazałoby się, że po każdej stronie mamy o jedno miejsce do siedzenia mniej (zdjęcie 3). Między takimi samymi krzesłami przy stole można ustawić jedno wyjątkowe, na przykład stare, z historią, odziedziczone po przodkach czy upolowane na pchlim targu (zdjęcie 1). W eklektycznych wnętrzach nic nie stoi na przeszkodzie, by każde krzesło wokół stołu było inne. Wówczas każdy domownik może mieć swoje ulubione. Różne krzesła przy jednym stole są także czymś naturalnym, gdy rozkładamy stół, by przyjąć gości i potrzeba więcej siedzisk. Jeśli nie mamy dodatkowych składanych czy sztaplowanych krzeseł, ratunkiem będzie fotel z sypialni lub krzesło od biurka.  1. Stół BJURSTA (115/166 cm, ciemnobrązowy), krzesła MARTIN (czarne) i antyczny fotel w czerwonej skórze. 2. Stół BJURSTA (175/218/260x95 cm, czarny) i krzesła KAUSTBY, HENRIKSDAL (w białym pokrowcu), AGAM (dziecięce), IDOLF (czarne), NILS (białe, tapicerowane), STEFAN. 3. Stół BJURSTA (140/180/220x 84 cm, biały, ciemnobrązowy), krzesła VILMAR w taki samym kolorze. 4. Stół INGATORP (59/88/117x78 cm, lita sosna, bejca), krzesła KAUSTBY (wysokie, czarne), ÄLMSTA (rattan, czarny), ogrodowe LÄCKÖ (czarne).

Nic też nie stoi na przeszkodzie, by przy jednym stole zgodnie spotkały się różne krzesła. Klasycznym przykładem jest ustawianie krzeseł z podłokietnikami na szczycie stołu. Nie tylko dlatego, że to honorowe miejsca dla szczególnych gości. Krzesła z podłokietnikami zwykle zajmują więcej miejsca; gdyby ustawić je wzdłuż stołu, okazałoby się, że po każdej stronie mamy o jedno miejsce do siedzenia mniej (zdjęcie 3). Między takimi samymi krzesłami przy stole można ustawić jedno wyjątkowe, na przykład stare, z historią, odziedziczone po przodkach czy upolowane na pchlim targu (zdjęcie 1). Szczególnie w eklektycznych wnętrzach krzesła wokół muszą być takie same . Wówczas każdy domownik może mieć swoje ulubione. Różne krzesła przy jednym stole są także czymś naturalnym, gdy rozkładamy stół, by przyjąć gości i potrzeba więcej siedzisk. Jeśli nie mamy dodatkowych składanych czy sztaplowanych krzeseł, ratunkiem będzie fotel z sypialni lub krzesło od biurka.
1. Stół BJURSTA (115/166 cm, ciemnobrązowy), krzesła MARTIN (czarne) i antyczny fotel w czerwonej skórze.
2. Stół BJURSTA (175/218/260×95 cm, czarny) i krzesła KAUSTBY, HENRIKSDAL (w białym pokrowcu), AGAM (dziecięce), IDOLF (czarne), NILS (białe, tapicerowane), STEFAN.
3. Stół BJURSTA (140/180/220x 84 cm, biały, ciemnobrązowy), krzesła VILMAR w taki samym kolorze.
4. Stół INGATORP (59/88/117×78 cm, lita sosna, bejca), krzesła KAUSTBY (wysokie, czarne), ÄLMSTA (rattan, czarny), ogrodowe LÄCKÖ (czarne).

Tym razem na koniec zostawiłam najważniejsze: krzesła dobieramy nie tylko do stołu, ale i wnętrza. I tak: w małym pokoju zdecydowanie lepsze będą krzesła o niskich oparciach, takie, które optycznie nie ograniczają przestrzeni. Na krzesła z wysokimi oparciami możemy sobie pozwolić w obszernych kuchniach i jadalniach, a także w dużych wielofunkcyjnych przestrzeniach dziennych, z których wyraźnie wydzielą przytulne miejsce do jedzenia. 1. Stół BJURSTA (140/180/220x 84 cm, biały, ciemnobrązowy) i tapicerowane krzesła PREBEN (ciemnobrązowe, tkanina TENÖ jasnoszara). 2. Stół MELLTORP (125x75 cm, biały), krzesła JANINGE (wzmocnione tworzywo polipropylenowe, turkusowe). 3. Stół INGATORP (155/215x87 cm, biały), krzesła HENRIKSDAL w długich pokryciach BLEKINGE w kolorze białym. 4. Stół INGATORP z opuszczanym blatem (59/88/117x78 cm, biały), krzesła KAUSTBY (czarne).

Tym razem na koniec zostawiłam najważniejsze: krzesła dobieramy nie tylko do stołu, ale i wnętrza. I tak: w małym pokoju zdecydowanie lepsze będą krzesła o niskich oparciach, takie, które optycznie nie ograniczają przestrzeni. Na krzesła z wysokimi oparciami możemy sobie pozwolić w obszernych kuchniach i jadalniach, a także w dużych wielofunkcyjnych przestrzeniach dziennych, z których wyraźnie wydzielą przytulne miejsce do jedzenia.
1. Stół BJURSTA (140/180/220x 84 cm, biały, ciemnobrązowy) i tapicerowane krzesła PREBEN (ciemnobrązowe, tkanina TENÖ jasnoszara).
2. Stół MELLTORP (125×75 cm, biały), krzesła JANINGE (wzmocnione tworzywo polipropylenowe, turkusowe).
3. Stół INGATORP (155/215×87 cm, biały), krzesła HENRIKSDAL w długich pokryciach BLEKINGE w kolorze białym.
4. Stół INGATORP z opuszczanym blatem (59/88/117×78 cm, biały), krzesła KAUSTBY (czarne).

Pochwała prostoty

Ale masz styl!

 

Pozbyć się wszystkiego, co zbędne. Pochować to, co nie musi być pod ręką. Odejmować, zamiast dodawać i mnożyć. Zrobić miejsce pustce i ciszy. To skuteczna droga do pięknych wnętrz, która i u nas zdobywa powoli popularność.

Minimalizm nie dotyczy wyłącznie nowoczesnych wnętrz. Nie jest przypisany do konkretnego stylu. To raczej stan umysłu i ducha, który przekłada się także na projektowanie i aranżowanie przestrzeni. Myślenie to może być bliskie miłośnikowi klimatów rustykalnych, industrialnych, skandynawskich czy orientalnych.

Prostota rustykalna. To nie tylko mniej przedmiotów, ale też oszczędne kształty i naturalne, wysublimowane barwy. Tu nic nachalnie nie domaga się uwagi. Nic nie krzyczy. Przestrzeń i zgromadzone przedmioty mówią szeptem. Naturalne światło przefiltrowane przez lekkie tkaniny staje się miękkie, a cienie mają rozmyte kontury.

Prostota rustykalna. Nie tylko mniej przedmiotów, ale też oszczędne kształty i naturalne, wysublimowane barwy. Tu nic nachalnie nie domaga się uwagi. Nic nie krzyczy. Przestrzeń i zgromadzone przedmioty mówią szeptem. Naturalne światło przefiltrowane przez lekkie tkaniny staje się miękkie, a cienie mają rozmyte kontury.

Nieco industrialnie. W otoczeniu, w którym jest miejsce na pustkę, lepiej dostrzega się szczegóły: linię dzbanka na parapecie, załamanie światła w szklanej misie. A drewniana taca z kunsztownym usłojeniem jest jak obraz na tle białej ściany.

Nieco industrialnie. W otoczeniu, w którym jest miejsce na pustkę, lepiej dostrzega się szczegóły: linię dzbanka na parapecie, załamanie światła w szklanej misie. A drewniana taca z kunsztownym usłojeniem jest jak obraz na tle białej ściany.

Nowocześnie. Niskie sprzęty i duże odsłonięte okno pozwalają cieszyć się przestrzenią. Nie brakuje powietrza i światła. Przy absolutnie gładkich ścianach wagi nabierają zróżnicowane faktury: obicia sofy, owczej skóry na szezlongu, dywanu o długim włosiu, plecionych koszy i ażurowego stolika. Pustka nie oznacza ascezy. Oczekiwania wobec nielicznych sprzętów są wysokie. Muszą sobie zasłużyć na miejsce. Na przepastnej sofie KARLSTAD na pewno można poczuć się komfortowo.

Nowocześnie. Niskie sprzęty i duże odsłonięte okno pozwalają cieszyć się przestrzenią. Nie brakuje powietrza i światła. Przy absolutnie gładkich ścianach wagi nabierają zróżnicowane faktury: obicia sofy, owczej skóry na szezlongu, dywanu o długim włosiu, plecionych koszy i ażurowego stolika. Pustka nie oznacza ascezy. Oczekiwania wobec nielicznych sprzętów są wysokie. Muszą byc praktyczne, trwałe i piękne, by zasłużyć sobie na swoje miejsce. Na przepastnej sofie KARLSTAD na pewno można poczuć się komfortowo.

W minimalistycznych wnętrzach zaakcentowaniu form, podziałów, proporcji służy kontrast, na przykład czerni i bieli (we wnętrzach nowoczesnych) lub czerni i jasnych barw ziemi (we wnętrzach stylowych). Czerń stolarki okna sugeruje, że jest ono niczym innym, jak kolejną ramą (obok tych za sofą), która kadruje widok za oknem. Jeśli czerń wydaje się Ci za agresywna, zastąp ją grafitowym odcieniem szarości.

W minimalistycznych wnętrzach zaakcentowaniu form, podziałów, proporcji służy kontrast, na przykład czerni i bieli (we wnętrzach nowoczesnych) lub czerni i jasnych barw ziemi (we wnętrzach stylowych). Czerń stolarki okna sugeruje, że jest ono niczym innym, jak kolejną ramą (obok tych za sofą), która kadruje widok za oknem. Jeśli czerń wydaje się ci za agresywna, zastąp ją grafitowym odcieniem szarości.

Pamiętaj, zawsze da się coś jeszcze uprościć.

Dom za wydmami

Ale masz styl!

 

Kolory inspirowane Bałtykiem, bałtyckimi plażami i wioskami rybackim są świeże i orzeźwiające. Dominuje niebieski, którego odcienie mogą rozciągać się od czystego błękitu morskiej tafli w upalne lato, po mroczne szaroniebieskie tony zimowego morza. Moim zdaniem marynistyczny, nadbałtycki styl zdecydowanie lepiej pasuje do naszego klimatu i pejzażu, niż lubiany styl śródziemnomorski. Z całym szacunkiem dla jego miłośników.

W gamie kolorów wybrzeża Bałtyku niebieski idzie w parze z bielą. Tak jak niebieski, i biel występuje w różnych odcieniach. Kuchnia zawdzięcza swój rustykalno-romantyczny klimat białym, stylowym meblom STENSTORP z blatami z naturalnego litego dębu.

W gamie kolorów wybrzeża Bałtyku niebieski idzie w parze z bielą. Tak jak niebieski, i biel występuje w różnych odcieniach. Kuchnia zawdzięcza swój rustykalno-romantyczny klimat białym, stylowym meblom STENSTORP z blatami z naturalnego litego dębu.

Wybierając paletę inspirowaną Wybrzeżem Bałtyckim, błękitem morza i bielą piany morskiej, mew oraz zimujących tu łabędzi, szukaj odcieni przyszarzałych, jakby wypłowiałych od słońca, wody i wiatru. Pomyśl też o złocistym piasku i wyrzuconych przez morze muszelkach, okruchach bursztynu, czy kolorowych, zmatowiałych szkiełkach. Nie zapominaj o rosnących na wydmach szarozielonych trawach.

To kolory, które dobrze wyglądają w słonecznych wnętrzach. Gdy jednak w twoim domu brakuje słońca, wprowadź dla rozświetlenia i równowagi czerwień (desenie, akcenty) lub delikatny róż.

Od czasu do czasu, dla odmiany, przełam klasyczny wystrój śmiałymi akcentami. W tym sezonie mogą to być fotograficzne wizerunki ryb, raków, czy krabów na serwetkach i tkaninach z letniej kolekcji LISEL, zaprojektowanej przez Helenę Gyllensvärd ze Szwecji.

Od czasu do czasu, dla odmiany, przełam klasyczny wystrój śmiałymi akcentami. W tym sezonie mogą to być fotograficzne wizerunki ryb, raków, czy krabów na serwetkach i tkaninach z letniej kolekcji LISEL, zaprojektowanej przez Helenę Gyllensvärd ze Szwecji.

Styl inspirowany nadbałtyckim pejzażem nie lubi nowoczesnych tworzyw i gładkich powierzchni. Stosuj je z wyczuciem. Powinny przeważać kontrastowe zestawienia faktur naturalnych materiałów: plecione kosze, tkane chodniki o wyraźnym splocie, nierówne malowane deski na ścianach i podłogach, a obok szkliwione ceramiczne płytki, błyszczące stalowe garnki, olejowane drewno z aksamitnym połyskiem.

Łącz sprzęty z surowego drewna z malowanymi. Tylko od Ciebie i Twoich upodobań zależy, których będzie więcej. Łącz także przedmioty stare z nowymi. To sprawdzony sposób na urządzenie domu, który jest niepowtarzalny i przytulny. A co ważniejsze, nawet po latach będzie intrygujący. To także doskonały sposób, by pogodzić różne upodobania domowników.

Łącz sprzęty z surowego drewna z malowanymi. Tylko od ciebie i twoich upodobań zależy, których będzie więcej. Łącz także przedmioty stare z nowymi. To sprawdzony sposób na urządzenie domu, który jest niepowtarzalny i przytulny. A co ważniejsze, nawet po latach będzie intrygujący. To także doskonały sposób, by

Bibeloty, akcenty marynistyczne i żeglarskie mają podkreślać styl wnętrz, ale ich nie przytłaczać. Efektowny model okrętu, czy wyrzucony przez morze na brzeg piękny konar drzewa wystarczą. Unikaj też zbyt dosłownych nawiązań do rybackiej siedziby. Plątanina sieci pod sufitem to nie jest to. Dobrym przykładem uchwycenia nastroju wybrzeża Bałtyku i rybackiej wioski jest letnia kolekcja tekstyliów LISEL w kolorach: niebieskim, białym i czerwonym. Tkaniny ozdobiono nowoczesnymi motywami węzłów, lin i morskiej fauny. Zaprojektowała je świetna szwedzka graficzka Helena Gyllensvärd.

Bibeloty, akcenty marynistyczne i żeglarskie mają podkreślać styl wnętrz, ale ich nie przytłaczać. Efektowny model okrętu, czy wyrzucony przez morze na brzeg piękny konar drzewa wystarczą. Unikaj też zbyt dosłownych nawiązań do rybackiej siedziby. Plątanina sieci pod sufitem to nie jest to. Dobrym przykładem uchwycenia nastroju wybrzeża Bałtyku i rybackiej wioski jest letnia kolekcja tekstyliów LISEL w kolorach: niebieskim, białym i czerwonym. Tkaniny ozdobiono nowoczesnymi motywami węzłów, lin i morskiej fauny. Zaprojektowała je świetna szwedzka graficzka Helena Gyllensvärd.

Nie zapominaj o tkaninach. W prostym, nadmorskim stylu nie ma ich wiele, ale nie można ich nie docenić. Wybieraj: surowe bawełny, lny, sprany denim, pasy, kratki, motywy roślinne, żeglarskie i marynistyczne. Zwróć uwagę na oprawę okien. Powinna być skromna. Unikaj mocno drapowanych zasłon i rolet.

W sypialni można zapomnieć o umiarze i żonglując szerokimi pasami i drobnymi paskami stworzyć romantyczny nastrój. Wówczas należy pamiętać o takich drobiazgach, jak np. ozdobne, obszyte guziki (zestaw pościeli NYPONROS), bo to one nadają styl. Gdy sypialnia ma być bardziej surowa, nawiązująca do lata spędzonego pod żaglami, bardziej odpowiednia będzie białoniebieska pościel LISEL z motywem lin, lub z nadrukowanymi współrzędnymi geograficznymi.

W sypialni można zapomnieć o umiarze i żonglując szerokimi pasami i drobnymi paskami stworzyć romantyczny nastrój. Wówczas należy pamiętać o takich drobiazgach, jak np. ozdobne, obszyte guziki (zestaw pościeli NYPONROS), bo to one nadają styl. Gdy sypialnia ma być bardziej surowa, nawiązująca do lata spędzonego pod żaglami, bardziej odpowiednia będzie białoniebieska pościel LISEL z motywem lin, lub z nadrukowanymi współrzędnymi geograficznymi.

Prostota obowiązuje także w łazience. Tekstylia łazienkowe KALVSJÖN: zasłona prysznicowa z gęstej tkaniny poliestrowej z powłoką wodoodporną, miękki dywanik frotte oraz delikatne i chłonne ręczniki.

Prostota obowiązuje także w łazience. Tekstylia łazienkowe KALVSJÖN: zasłona prysznicowa z gęstej tkaniny poliestrowej z powłoką wodoodporną, miękki dywanik frotte oraz delikatne i chłonne ręczniki.

Marynistyczny wystrój nie jest propozycją wyłącznie dla tych szczęściarzy, którzy mieszkają nad Bałtykiem. Dom w kolorach wybrzeża harmonijnie wpisze się także w pejzaż pojezierzy: Pomorskiego, Mazurskiego, Suwalskiego… Mi kojarzy się także z piaskami Mazowsza. Sosnowe lasy i leniwe, płytkie rzeki też byłyby dla niego dobrą oprawą.