Archiwa tagu: KORKEN

Przerwa na lunch, czyli przygotowujemy posiłki do pracy

 

To, że własnoręcznie przyrządzony lunch ma niemal same zalety, wie właściwie każdy. Warto je jednak wymienić dla tych jeszcze nieprzekonanych. Domowe jedzenie jest zdrowsze, tańsze, a w zdecydowanej większości przypadków po prostu smaczniejsze. Co zrobić, aby przygotowywanie posiłków do pracy zamieniło się w przyjemność, a nie przykry obowiązek? Kluczem jest dobre przygotowanie, plan i kilka sprawdzonych przepisów.

lunch1

Trzy proste zasady

Przygotowywanie posiłków do pracy powinno odbywać się według określonego schematu, w przeciwnym razie nie wejdzie nam ono w nawyk. Po pierwsze, dobrze jest wybrać jeden dzień, w którym możemy poświęcić kilka godzin na gotowanie. U mnie jest to zawsze niedziela. Rano szybki wypad na zakupy, później dosłownie 2-3 godziny w kuchni, pakowanie i lunch na pięć dni w tygodniu gotowy. Po drugie, przepisy. Warto wybrać takie, których przygotowanie nie zajmuje dużo czasu. Mogą to być włoskie makarony, sezonowe sałatki, lekkie kotlety, idealnie sprawdzą się też dania azjatyckie. Ważne, aby przestrzegać jednej złotej zasady – sos trzymamy osobno od reszty dania. Pozwoli to dłużej cieszyć się jego świeżością, a gdy przed wyjściem do pracy połączymy jedno z drugim, uzyskamy idealny efekt. No i po trzecie, być może najważniejsze – odpowiednie opakowanie. Ciężko przynosić do pracy jedzenie w garnku czy na patelni, prawda? Jeśli w Twojej kuchni brakuje takiego lunchowego „osprzętu”, to nic się nie martw – wszystko znajdziesz w IKEA.

 

lunch2

Twoja własna dieta pudełkowa

Najpierw musimy uporządkować w lodówce to, co ugotowaliśmy. Sos do makaronu, klopsiki czy zupy możesz trzymać w szczelnie zamykanych szklanych słoikach KORKEN lub EKLATANT. Pokrojone warzywa, kotlety czy placki znajdą swoje miejsce w szklanych pojemnikach zamykanych na zatrzask z serii FÖRTROLIG. Z kolei wcześniej ugotowane dodatki, jak makarony, kasze, ziemniaki czy ryż, możesz przechowywać w wysokich pojemnikach z serii IKEA 365+ bądź pudełkach z serii JÄMKA, występujących w kilku różnych rozmiarach. Właściwie wszystkie akcesoria do przechowywania w IKEA są przezroczyste, dzięki czemu od razu będziesz wiedział, co jest w środku, a także łatwo je opisać – wystarczy użyć zmywalny marker i gotowe.

lunch3

Z kolei seria FESTMÅLTID pozwoli Ci wygodnie przenosić jedzenie z domu do pracy. Rano nakładasz sobie składniki czy gotową potrawę do specjalnego pudełka z przegródkami, a w pracy jedynie je odgrzewasz. Świetnym rozwiązaniem jest również pudełko BLANDNING na sałatki oraz termos EFTERFRÅGAD idealny do zup.

lunch4

Przynoszenie domowego lunchu do pracy naprawdę ma same zalety. Ja sam długo nie mogłem się do tego przekonać, ale gdy opracowałem wygodny system, nie zamieniłbym tego na nic innego.

Znakowanie słoików z przetworami

 

Sezon owocowy to mój ulubiony czas w roku. Uwielbiam wszystkie słodkie dary Matki Natury, choć wśród nich są i takie, za którymi poza sezonem tęsknię bardziej. Mój syn również. Lubimy razem przetwarzać je na różne sposoby. Szczególnie na konfitury, które potem ze smakiem zajadamy w naleśnikach lub na kanapkach z białym serem. Mój mały pomocnik towarzyszy mi nie tylko w przygotowywaniu przetworów, ale także w ich umieszczaniu w słoikach. Chciałam mu uatrakcyjnić ten proces. Tak powstały nasze etykietki na słoiki. Czytelne dla mojego 4-latka, który od razu wie, po jaki przysmak sięga.

Jak je zrobiliśmy?

Potrzebne będą:

  • Wasze ulubione owoce na przetwory
  • słoiki, np. KORKEN
  • kolorowa tektura falista
  • farby
  • pędzle
  • ziemniaki
  • nożyczki
  • klej na gorąco
  • białe kartki z bloku technicznego

ikea476s

Wraz z synem kupiliśmy owoce i zrobiliśmy przetwory. Śliwki z cynamonem, pomarańczę z imbirem i tradycyjne powidła śliwkowe.  Pod kolor owoców wybraliśmy farby i tektury. Z papieru wycięliśmy kształt owoców i listków. Używając kleju na gorąco, przytwierdziliśmy je na górze wieka od słoików. Dzięki temu, gdy pojemniki będą stać w szufladzie, od razu będzie wiadomo, co w nich się znajduje. Jednak gdybyśmy przestawili je na półkę, przyszykowaliśmy również oznaczenia na boki słoika. Do tego wykorzystaliśmy ziemniaki, z których zrobiliśmy stemple. Na białej kartce odbiliśmy kilka razy odpowiedni kształt owoca, wcześniej pomalowanego pasującą do niego farbą. Przy wykonywaniu stempli było najwięcej radości. Z wystemplowanych kartek wycięliśmy etykietki, tak by mieściły się na słoikach, i również przykleiliśmy je do pojemnika za pomocą kleju na gorąco. Gdy przetwory znikną ze słoików, etykiety będzie można łatwo usunąć. Możliwe, że wykorzystamy je ponownie. Jeśli nie, znów będzie powód do wspólnej zabawy.

ikea477s

My musimy zrobić już kolejne owocowe zakupy, bo słoiki szybko stają się puste :).

ikea478s

Ekologia lubi porządek!

Zrównoważony rozwój

 

Żeby w domu było ekologicznie, musi być też zdrowo i czysto. A to oznacza walkę z kurzem, nadmiarem zbędnych rzeczy, które nie tylko same ten kurz zbierają, ale też torują nam drogę do jego efektywnego usunięcia. Sprzątanie powinno być proste, szybkie, tanie i skuteczne. Tak by z przyjemnością i bez zająknięcia przejął je od Ciebie twój mąż (ja przynajmniej wyznaję i uskuteczniam taką praktykę). Ty podobnie jak ja (załóżmy, że też jesteś kobietą) ogarniasz więc bazę, On (lub ktokolwiek inny) regularnie odkurza, myje podłogę i co jakiś czas okna. I wszyscy są szczęśliwi.

Zasady są trzy. Po pierwsze – pozbyć się tego, co przeszkadza nam w prostym ekologicznym trybie życia, po drugie – uporządkować i poszufladkować resztę,
i w końcu z miłością pielęgnować i szanować to co potrzebne na co dzień – najlepiej przyjaznymi dla środowiska i najtańszymi „babcinymi sposobami”.

Słyszeliście o ludziach, którzy wynajmują garaże, by zładować tam rzeczy, których
nie mogą zmieścić w swoim domu? To pewnie z myślą o nich Steve Howard, globalny szef zrównoważonego rozwoju w IKEA, powiedział na konferencji ekologicznej w Londynie (styczeń 2016), że „osiągnęliśmy szczyt konsumpcji” i „nie potrzebujemy już więcej rzeczy”. Jest bowiem granica zdrowego rozsądku w posiadaniu i taka, którą musi przyjąć każdy z nas indywidualnie – co jest mi potrzebne do szczęścia, które przedmioty sprawią, że będzie mi w życiu lepiej, co sprawi, ze w moim domu będzie piękniej, wygodniej ale i zdrowiej?

porzadki z IKEA

Nie! Nie myślcie przez przypadek, że chodzi mi o to, by nie posiadać naszych produktów – za bardzo kocham i doceniam nasze produkty za to kto i w jaki sposób je wyprodukował. Ale jeśli mieszkacie na 30 metrach kwadratowych z kotem, a widok przez okno zasłaniają Wam biblioteki książek zbieranych od podstawówki, sukienka z balu maturalnego za mała o trzy numery nie pozwala domknąć szafy, a w pudełku po butach zalegają paragony i ulotki sprzed 10 lat … wtedy powiem tak – ani zdrowo, ani ekologicznie, ani przytulnie. Na coś trzeba się po prostu zdecydować.

porzadek z IKEA

Najłatwiej jest pozbyć się ubrań, książek, a w przypadku posiadania dzieci – zabawek. „Pozbyć się” nie znaczy „wyrzucić” – raczej przechować lub podać dalej. Ubrania mają to do siebie, że przez nas uznane za nieprzydatne, mogą służyć innym jeszcze wiele lat. Ciuchy podobne tematycznie w większej ilości (na przykład ciążowe, dziecięce o danym rozmiarze, xxl albo xxs) najłatwiej jest sprzedać poprzez różne portale ogłoszeniowe. Z pojedynczymi sztukami jest trudniej, bo wtedy najczęściej nie kalkulują się koszty przesyłki. Ale na ciekawe egzemplarze możemy poszukać w okolicy wyprzedaży garażowej (są coraz częściej organizowane w wielu miastach) i przekonać kupujących urokiem osobistym czy wywieszką z zabójczo okazyjną ceną. Jeśli mamy gest i ubrań rzeczywiście dużo, chętnie przyjmą je od nas (za darmo) organizacje pomagające osobom bezdomnym, domy samotnej matki czy inne fundacje. Warto poszukać lokalnie– także organizacji i ośrodków wspierających uchodźców, którzy na pewno takiej pomocy w postaci przekazanych produktów potrzebują. Książki przyjmują za to biblioteki publiczne – warto jednak wcześniej zadzwonić, czy będą zainteresowani naszym księgozbiorem. Jeśli natomiast mamy stary sprzęt rtv/agd, który właściwie już nie spełnia swojej roli, pożera megawaty energii, buczy i huczy i nawet „na działkę” się nie nadaje – warto przywieźć np. do sklepu IKEA i oddać taki sprzęt do recyklingu. Mamy pewność, że „nie wyląduje w lesie” i zostanie przekazany do sprawdzonej stacji recyklingu, a jeśli trafimy akurat na oficjalną zbiórkę to może nawet dostaniemy za to nagrodę. Warto sprawdzać na stronach lokalnych sklepów IKEA.

szafy IKEA

Skoro już się pożegnaliśmy z rzeczami, których nie spożytkujemy, nadal mamy sporo do ogarnięcia. Wiosenne porządki sprzyjają jeszcze lepszemu porządkowi. Mam wrażenie, że regały BESTÅ właśnie po to zostały stworzone, by ułatwić nam kontrolę nad wszelkimi szpargałami i spowodować, że każdą wolną lukę powietrza zamienimy na przestrzeń do przechowywania. Ja osobiście uwielbiam wszelkiego rodzaju pudełka. W dawnych czasach, gdy w sklepach nie można było ich kupić (naprawdę tak było!) robiłam je samodzielnie, malowałam i doklejałam wstążeczki albo kotki. Dzisiaj mamy do wyboru nie tylko wielobarwne papierowe pudełka typu KVITTRA czy tekturowe HÅBOL, wykonaną z plastiku z recyklingu serię pudełek LEKMAN czy pojemników SORTERA, ale też wykonane z rattanu kosze BYHOLMA, albo KNIPSA z trawy morskiej. Do każdej szafki, każdego stylu. Można w nich posegregować i odłożyć na półkę mniejsze ubranka dziecięce (czekające na kolejnego potomka, choćby sąsiadów), dokumenty od księgowej, które zobaczą światło dzienne dopiero jak odwiedzi nas urząd skarbowy z kontrolą, czy własne ubrania na lepsze czasy (te za ciasne) albo na działkę (te za duże). Idealnie sprawdzają się wszelkie pudła przezroczyste serii SAMLA – dzięki nim szybko znajdziemy to, czego szukamy.

pudelka IKEA

Tak jak w kuchni praktyczne są wszelkiego rodzaju słoiki (np. wytworzone z przetworzonego szkła słoiki serii KORKEN), czy bardzo estetyczne i prostokątne pojemniki na suchą żywność KRUS.

pojemniki IKEA

Dobra szafa jest jak lodówka. Gdy po otwarciu widzisz wszystko na swoim miejscu, dopasowane, dobrze opakowane i aktualne (do okazji, pory roku, ulubionego stylu czy nastroju), większe jest prawdopodobieństwo, że nie przeoczysz tego co naprawdę lubisz i nie przekroczysz terminu przydatności. W konsekwencji nie będzie potrzeby wyrzucania starego i kupowania nowego. Szacunek dla rzeczy to podstawa ekologii użytkowej :)

Wspomniałam już, że najważniejsze to „ogarnąć bazę”, czyli uporządkować logicznie w szafach i pudłach, by późniejsze codzienne sprzątanie napawało radością i dumą.
I co najważniejsze, trwało maksymalnie krótko. Rachu ciachu, odkurzone i umyte! Na rynku jest cała masa ekologicznych środków do czyszczenia, prania, mycia, tapicerowania. Ba! Receptury na domowe mieszanki – najczęściej bazujące na cytrynie, sodzie oczyszczonej i occie są ogólnodostępne i bardzo, bardzo tanie. To bardzo ważne,
by w domu nie dokładać domownikom (szczególnie tym małym) chemii. Wystarczająco dużo jest jej w powietrzu, żywności czy na innych przedmiotach, by alergiom, migrenom i złemu samopoczuciu dodawać pożywki.

Pieczemy pierniczki

Zrób to sam

 

pierniczki IKEA

Okres przed świętami kojarzy mi się z unoszącym się po mieszkaniu zapachem pierniczków. Gdy byłam mała, moja babcia już na początku grudnia przygotowywała ciasto na te pyszne wypieki, a ja i moje rodzeństwo urządzaliśmy sobie konkursy, czyj pierniczek będzie najlepszy, największy czy najładniej udekorowany. W tym roku, by troszkę odciążyć moją babcię od trudów przedświątecznych przygotowań, postanowiłam sama upiec pierniczki. I wiecie co? Wyszły naprawdę pyszne! :)

przesiewacz do mąki IKEA

Aby przygotować pierniczki, po pierwsze, potrzebujemy stolnicy. IKEA w swojej ofercie ma świetną sylikonową stolnicę SOCKERKAKA w zestawie z nożem, do której
nie przykleja się pierniczkowe ciasto. Dodatkowo jest ona fajnie ozdobiona rysunkowymi wzorami, dzięki którym Wasze dzieciaki na pewno chętniej włączą się w pierniczkową zabawę :).

pierniczki IKEA

Do zrobienia pierniczkowego ciasta potrzebujemy także, oczywiście oprócz składników, wałka i przesiewacza do mąki! Ja użyłam drewnianego wałka MAGASIN, dzięki któremu mogłam wykrawać z ciasta przeróżne wzory, a mąkę przesiałam przez stalowy, bardzo wygodny przesiewacz IDEALISK.

pierniczki IKEA

No i dochodzimy do najważniejszego, czyli foremek na pierniczki, dzięki którym można wypiec nawet najwymyślniejsze kształty :). Ja kupiłam formy DRÖMMAR, dzięki którym moje pierniczki będą mieć kształt łosia, wiewiórki, jeża, ślimaka, misia i liska.

foremki do ciasta

Dodatkowo wybrałam dwa zestawy foremek z kolekcji VINTER 2015. Pierniczki, które wychodzą po użyciu jednej z pięciu podłużnych foremek, świetnie nadają się do podania w kieliszkach lub jako winietki z wypisanym lukrem imieniem :).

pierniczki IKEA

Drugi zestaw, składający się z 6 części, sprawia, że możemy tworzyć piękne stojące pierniczki, którymi można zadziwić naszych gości :).

formy do ciasta IKEA

Pierniczki, które upiekłam, schowałam na razie do słoika z pokrywką KORKEN, by troszkę przeschły przed świętami. Przed samym Bożym Narodzeniem wyjmę je jednak i wraz z moim rodzeństwem będziemy je dekorować, po raz kolejny robiąc zawody, czyj pierniczek będzie najładniejszy :).

pierniczki IKEA