Archiwa tagu: LEKMAN

Ekologia lubi porządek!

Zrównoważony rozwój

 

Żeby w domu było ekologicznie, musi być też zdrowo i czysto. A to oznacza walkę z kurzem, nadmiarem zbędnych rzeczy, które nie tylko same ten kurz zbierają, ale też torują nam drogę do jego efektywnego usunięcia. Sprzątanie powinno być proste, szybkie, tanie i skuteczne. Tak by z przyjemnością i bez zająknięcia przejął je od Ciebie twój mąż (ja przynajmniej wyznaję i uskuteczniam taką praktykę). Ty podobnie jak ja (załóżmy, że też jesteś kobietą) ogarniasz więc bazę, On (lub ktokolwiek inny) regularnie odkurza, myje podłogę i co jakiś czas okna. I wszyscy są szczęśliwi.

Zasady są trzy. Po pierwsze – pozbyć się tego, co przeszkadza nam w prostym ekologicznym trybie życia, po drugie – uporządkować i poszufladkować resztę,
i w końcu z miłością pielęgnować i szanować to co potrzebne na co dzień – najlepiej przyjaznymi dla środowiska i najtańszymi „babcinymi sposobami”.

Słyszeliście o ludziach, którzy wynajmują garaże, by zładować tam rzeczy, których
nie mogą zmieścić w swoim domu? To pewnie z myślą o nich Steve Howard, globalny szef zrównoważonego rozwoju w IKEA, powiedział na konferencji ekologicznej w Londynie (styczeń 2016), że „osiągnęliśmy szczyt konsumpcji” i „nie potrzebujemy już więcej rzeczy”. Jest bowiem granica zdrowego rozsądku w posiadaniu i taka, którą musi przyjąć każdy z nas indywidualnie – co jest mi potrzebne do szczęścia, które przedmioty sprawią, że będzie mi w życiu lepiej, co sprawi, ze w moim domu będzie piękniej, wygodniej ale i zdrowiej?

porzadki z IKEA

Nie! Nie myślcie przez przypadek, że chodzi mi o to, by nie posiadać naszych produktów – za bardzo kocham i doceniam nasze produkty za to kto i w jaki sposób je wyprodukował. Ale jeśli mieszkacie na 30 metrach kwadratowych z kotem, a widok przez okno zasłaniają Wam biblioteki książek zbieranych od podstawówki, sukienka z balu maturalnego za mała o trzy numery nie pozwala domknąć szafy, a w pudełku po butach zalegają paragony i ulotki sprzed 10 lat … wtedy powiem tak – ani zdrowo, ani ekologicznie, ani przytulnie. Na coś trzeba się po prostu zdecydować.

porzadek z IKEA

Najłatwiej jest pozbyć się ubrań, książek, a w przypadku posiadania dzieci – zabawek. „Pozbyć się” nie znaczy „wyrzucić” – raczej przechować lub podać dalej. Ubrania mają to do siebie, że przez nas uznane za nieprzydatne, mogą służyć innym jeszcze wiele lat. Ciuchy podobne tematycznie w większej ilości (na przykład ciążowe, dziecięce o danym rozmiarze, xxl albo xxs) najłatwiej jest sprzedać poprzez różne portale ogłoszeniowe. Z pojedynczymi sztukami jest trudniej, bo wtedy najczęściej nie kalkulują się koszty przesyłki. Ale na ciekawe egzemplarze możemy poszukać w okolicy wyprzedaży garażowej (są coraz częściej organizowane w wielu miastach) i przekonać kupujących urokiem osobistym czy wywieszką z zabójczo okazyjną ceną. Jeśli mamy gest i ubrań rzeczywiście dużo, chętnie przyjmą je od nas (za darmo) organizacje pomagające osobom bezdomnym, domy samotnej matki czy inne fundacje. Warto poszukać lokalnie– także organizacji i ośrodków wspierających uchodźców, którzy na pewno takiej pomocy w postaci przekazanych produktów potrzebują. Książki przyjmują za to biblioteki publiczne – warto jednak wcześniej zadzwonić, czy będą zainteresowani naszym księgozbiorem. Jeśli natomiast mamy stary sprzęt rtv/agd, który właściwie już nie spełnia swojej roli, pożera megawaty energii, buczy i huczy i nawet „na działkę” się nie nadaje – warto przywieźć np. do sklepu IKEA i oddać taki sprzęt do recyklingu. Mamy pewność, że „nie wyląduje w lesie” i zostanie przekazany do sprawdzonej stacji recyklingu, a jeśli trafimy akurat na oficjalną zbiórkę to może nawet dostaniemy za to nagrodę. Warto sprawdzać na stronach lokalnych sklepów IKEA.

szafy IKEA

Skoro już się pożegnaliśmy z rzeczami, których nie spożytkujemy, nadal mamy sporo do ogarnięcia. Wiosenne porządki sprzyjają jeszcze lepszemu porządkowi. Mam wrażenie, że regały BESTÅ właśnie po to zostały stworzone, by ułatwić nam kontrolę nad wszelkimi szpargałami i spowodować, że każdą wolną lukę powietrza zamienimy na przestrzeń do przechowywania. Ja osobiście uwielbiam wszelkiego rodzaju pudełka. W dawnych czasach, gdy w sklepach nie można było ich kupić (naprawdę tak było!) robiłam je samodzielnie, malowałam i doklejałam wstążeczki albo kotki. Dzisiaj mamy do wyboru nie tylko wielobarwne papierowe pudełka typu KVITTRA czy tekturowe HÅBOL, wykonaną z plastiku z recyklingu serię pudełek LEKMAN czy pojemników SORTERA, ale też wykonane z rattanu kosze BYHOLMA, albo KNIPSA z trawy morskiej. Do każdej szafki, każdego stylu. Można w nich posegregować i odłożyć na półkę mniejsze ubranka dziecięce (czekające na kolejnego potomka, choćby sąsiadów), dokumenty od księgowej, które zobaczą światło dzienne dopiero jak odwiedzi nas urząd skarbowy z kontrolą, czy własne ubrania na lepsze czasy (te za ciasne) albo na działkę (te za duże). Idealnie sprawdzają się wszelkie pudła przezroczyste serii SAMLA – dzięki nim szybko znajdziemy to, czego szukamy.

pudelka IKEA

Tak jak w kuchni praktyczne są wszelkiego rodzaju słoiki (np. wytworzone z przetworzonego szkła słoiki serii KORKEN), czy bardzo estetyczne i prostokątne pojemniki na suchą żywność KRUS.

pojemniki IKEA

Dobra szafa jest jak lodówka. Gdy po otwarciu widzisz wszystko na swoim miejscu, dopasowane, dobrze opakowane i aktualne (do okazji, pory roku, ulubionego stylu czy nastroju), większe jest prawdopodobieństwo, że nie przeoczysz tego co naprawdę lubisz i nie przekroczysz terminu przydatności. W konsekwencji nie będzie potrzeby wyrzucania starego i kupowania nowego. Szacunek dla rzeczy to podstawa ekologii użytkowej :)

Wspomniałam już, że najważniejsze to „ogarnąć bazę”, czyli uporządkować logicznie w szafach i pudłach, by późniejsze codzienne sprzątanie napawało radością i dumą.
I co najważniejsze, trwało maksymalnie krótko. Rachu ciachu, odkurzone i umyte! Na rynku jest cała masa ekologicznych środków do czyszczenia, prania, mycia, tapicerowania. Ba! Receptury na domowe mieszanki – najczęściej bazujące na cytrynie, sodzie oczyszczonej i occie są ogólnodostępne i bardzo, bardzo tanie. To bardzo ważne,
by w domu nie dokładać domownikom (szczególnie tym małym) chemii. Wystarczająco dużo jest jej w powietrzu, żywności czy na innych przedmiotach, by alergiom, migrenom i złemu samopoczuciu dodawać pożywki.

Przegródki na przyprawy

Zrób to sam

 

Pamiętacie mój projekt koszyka na butelki z minikomódki IKEA? Wspominałam Wam, że nie lubię, jak coś się marnuje, dlatego szufladki, które zostały, na pewno wykorzystam. Jak zwykle pomysłów na nie mam co najmniej kilka, ale tym razem pokażę Wam, do czego przydały się u mnie w kuchni. Bardzo lubię zioła: i świeże, i suszone. Kilka rodzajów zużywam w dużych ilościach, więc mają swoje własne słoiczki, ale też wiele z nich kupuję w małych ilościach i zostawiam w oryginalnych opakowaniach, czyli papierowych. Często też podjadam galaretki, budynie i inne „proszkowe” smakołyki. Soda oczyszczona też jest przeze mnie używana w sporych ilościach: do czyszczenia i nie tylko. Wszystkie te produkty mają jedną cechę wspólną: podobne torebkowe opakowanie. Do tej pory trzymałam je wszystkie w jednym dużym koszyku i zawsze musiałam naszukać się konkretnej torebki. Okazało się jednak, że szufladki pasują idealnie do szerokości takich opakowań. Wpadłam więc na pomysł, jak skrócić sobie czas poszukiwań konkretnych torebek z ziołami czy galaretkami. Szufladki są mi w tym bardzo pomocne. A jak tę pomoc uzyskać? Przygotujcie:

• szufladki z minikomódki IKEA
• farbę tablicową lub naklejkę tablicową
• wałek do farby
• korytko do farby

przegródki IKEA

Pomysł jest prosty. Fronty szufladek malujemy farbą tablicową. Pamiętajmy tylko o zabezpieczeniu takiego miejsca, żeby nie ubrudzić wszystkiego na czarno. Szufladki są z surowej sklejki, więc poza wytarciem z kurzu nie musimy ich specjalnie przygotowywać do malowania. Najlepiej nałożyć dwie warstwy farby, żeby dobrze pokryła. Możemy pomalować całe szufladki lub tylko fronty.

minikomoda IKEA

Gdy farba wyschnie, wystarczy kreda, którą możemy opisać, co w danej szufladzie będzie się znajdować. Jeśli zmieni nam się pomysł na zawartość szuflady, zmiana jej opisu również będzie banalnie łatwa.

przegródki zioła

Farba tablicowa, modna od kilku sezonów we wnętrzach, jest również bardzo praktyczna. Tym sposobem mamy wygodne i trendy przechowywanie produktów torebkowych. I jak wam się podoba taki pomysł?

szufladki IKEA

Kosz na butelki

Zrób to sam

 

Tym razem w obroty wzięłam wszystkim dobrze znaną minikomódkę IKEA. Moim zdaniem to jeden z bardziej rozpoznawalnych produktów sklepu, a ma jeszcze niewykorzystany potencjał. :) Zrobiłam z jednej 6-szufladowej komódki 2 projekty DIY. Dziś pokażę Wam pierwszy z nich. Wykorzystamy tylko obudowę. Szuflady zostawiamy na następny raz. Nic nie może się przecież zmarnować.

Jeśli design skandynawski jest Wam bliski i lubicie gadżety do domu w tym stylu, to na pewno spotkaliście się z metalowymi koszykami na butelki (lub szklanki). Właśnie takie koszyki były dla mnie inspiracją. Poszłam ciut dalej, bo wielkość tego koszyka będzie znacznie większa i nie będzie on metalowy, ale w 100% drewniany. Jeśli jesteście ciekawi, jak to zrobić i jak wygląda efekt końcowy, zapraszam Was na dalszą część postu.

Do projektu potrzebujemy :
• minikomódki IKEA z 6 szufladami
• 2 deszczułki o wymiarach: 40×2 cm (mogą być szersze)
• 1 deszczułkę o wymiarach: 32×2 cm (jak wyżej)
• młotek
• gwoździe
• klej do drewna
• sznurek/taśmy
• opcjonalnie: pędzel, farba, bejca, olej do drewna
minikomoda

Pierwszym krokiem jest wyjęcie z komódki wszystkich szufladek. Następnie przygotowujemy deszczułki o wymiarach: 40×2 cm i 32×2 cm. Dłuższe kijki przykładamy do ścianki komódki i zaznaczamy na nich ołówkiem miejsce, w którym kończy się styk obu. Do tej linii nakładamy klej na deszczułce.

minikomódka IKEA

Na krawędzi ścianki, do której mocujemy kijki, zaznaczamy środek i 1 cm na lewo i prawo od środka. Mamy wtedy dokładnie oznakowaną szerokość uchwytu. Po drugiej stronie komódki robimy analogicznie. Gdy już mamy zaznaczone, gdzie należy umocować uchwyt, przyklejamy go do ścianek. Obwiązujemy mocno komódkę wraz z uchwytami sznurkiem lub szerszymi taśmami i zostawiamy tak do czasu, aż klej wyschnie (według instrukcji na opakowaniu kleju). Dla większej pewności uchwyty przymocowałam również gwoździami. Pamiętajmy o tym, żeby wybrać odpowiednią długość, by gwoździe nie wychodziły po drugiej stronie ścianki.

IKEA minikomoda

Pozostało nam umocować uchwyt do rączki. Na krótszej deszczułce zaznaczamy ołówkiem obszar jej styku z przymocowanymi już deszczułkami. Nakładamy klej i również obwiązujemy taśmą lub sznurkiem i zostawiamy do wyschnięcia. Następnie wzmacniamy mocowanie gwoździem. Możemy również od wewnętrznej (lub zewnętrznej) strony na rogach przykleić drewniany kątownik. Uchwyt będzie jeszcze mocniejszy. Skrzynka prawie gotowa. Zostało już tylko wykończenie jej według gustu. Ja pomalowałam ją na biało. Można jednak zostawić ją taką surową lub pobejcować, ewentualnie zaolejować, żeby nie wsiąkała w nią woda (tu z pomocą przyjdzie Wam seria BEHANDLA pasty, oleje i bejce do drewna IKEA).

IKEA przechowywanie

A tak prezentuje się koszyk już w trakcie używania. :) Idealnie mieszczą się w nim butelki z kapslem KORKEN i bardzo popularne szklanki POKAL .

kosz IKEA
IKEA koszyk

Koszyk można tak naprawdę wykorzystywać do wielu rzeczy. Kolejnym pomysłem jest przechowywanie w nim gazet. Przegródki świetnie je organizują i taki kosz z gazetami z przepisami w kuchni może być bardzo przydatny. :)

Jeśli chcecie wiedzieć, jak wykorzystałam pozostałą cześć komódki, to już zapraszam Was na kolejny wpis z serii DIY.

Sam ustalam zasady

Dobry pomysł

 

Dzieciom łatwiej utrzymać porządek, gdy uczestniczą w ustalaniu reguł obowiązujących w ich pokoju. Negocjując, szukajcie rozwiązań odpowiednich do wieku dziecka i takich, które pasują do jego osobowości. Jedno przed pójściem spać chętnie ułoży rzeczy rozrzucone na biurku, inne nie pozwoli ruszyć niczego, dopóki nie skończy zadania. Może to być kolorowanie obrazka, ale i nauka do klasówki. I trzeba mu na to pozwolić. Sami przecież też wolelibyśmy, by nikt nam nie przeszkadzał. Co ciekawe, dzieci bardziej dbają o swoje pokoje, także gdy mają coś do powiedzenia przy ich urządzaniu.

Jaki sens ma chowanie głęboko flamastrów, skoro dziecko sięga po nie co chwilę? Niech będą na wierzchu, ustawione w plastikowym pojemniku (łatwo go umyć). A jeśli miejsca na biurku jest mało – pojemnik można powiesić na umocowanej do ściany szynie. Funkcjonalne kuchenne akcesoria i pojemniki robią karierę w miejscach pracy, nieważne dla dzieci czy dla dorosłych. Rzeczy, których dziecko używa rzadziej, mogą być schowane w szafkach i pudełkach na półkach. Byle i tam panowały logika i porządek. Od góry: szyna i pojemniki GRUNDTAL, flamastry i kredki MÅLA w pojemnikach AKSER oraz w pojemnikach VARIERA (drugi rząd po lewej), reling i kolorowe pojemniki BYGEL, magnetyczna szyna i okrągłe pojemniki GRUNDTAL. Na dole: wkład do szuflady VARIERA oraz reling i kolorowe pojemniki BYGEL, a także słoje BURKEN.

Jaki sens ma chowanie głęboko flamastrów, skoro dziecko sięga po nie co chwilę? Niech będą na wierzchu, ustawione w plastikowym pojemniku (łatwo go umyć). A jeśli miejsca na biurku jest mało – pojemnik można powiesić na umocowanej do ściany szynie. Funkcjonalne kuchenne akcesoria i pojemniki robią karierę w miejscach pracy, nieważne dla dzieci czy dla dorosłych. Rzeczy, których dziecko używa rzadziej, mogą być schowane w szafkach i pudełkach na półkach. Byle i tam panowały logika i porządek. Od góry: szyna i pojemniki GRUNDTAL, flamastry i kredki MÅLA w pojemnikach AKSER oraz w pojemnikach VARIERA (drugi rząd po lewej), reling i kolorowe pojemniki BYGEL, magnetyczna szyna i okrągłe pojemniki GRUNDTAL. Na dole: wkład do szuflady VARIERA oraz reling i kolorowe pojemniki BYGEL, a także słoje BURKEN.

Do przechowywania zabawek, kolekcji komiksów i sprzętu sportowego idealne są mocne pudełka, ustawione na półkach nisko nad podłogą. Tak, by dziecko mogło bez twojej pomocy dosięgnąć potrzebnych rzeczy i utrzymać porządek. Inaczej nawet spisane zasady pójdą w kąt. Z maluchami można też wypracować codzienny rytuał sprzątania zabawek przed snem. Starsze dzieci powinny poradzić sobie już same.

Od czasu do czasu, na przykład po zakończeniu roku szkolnego, warto zrobić remanent i przejrzeć wszystkie zgromadzone w pokoju skarby. Te zniszczone trzeba naprawić lub wyrzucić (pamiętaj o recyclingu), te, z których dziecko wyrosło, można przekazać młodszemu rodzeństwu lub na cele charytatywne. A te, z którymi pociechom trudno będzie się rozstać, trzeba wrzucić do pudeł, które wylądują potem wysoko na szafie, np. z karteczką: Krzyś/Zosia – pamiątki.

Biurko z szufladą i szafką. Obok regał, a w nim pojemniki: na dole na zabawki, dres na zajęcia sportowe, ulubione magazyny. Wyżej książki. Pamiętaj, że pojemniki są praktyczniejsze od otwartych półek, na których utrzymanie porządku wymaga więcej dyscypliny i staranności. Po lewej biurko MICKE (105x50 cm), krzesło młodzieżowe JULES, regał KALLAX z pojemnikami LEKMAN. Po prawej również biurko MICKE i krzesło młodzieżowe JULES, a nad biurkiem szafka ścienna z pojemnikami TROFAST (99 x 21x30 cm).

Biurko z szufladą i szafką. Obok regał, a w nim pojemniki: na dole na zabawki, dres na zajęcia sportowe, ulubione magazyny. Wyżej książki. Pamiętaj, że pojemniki są praktyczniejsze od otwartych półek, na których utrzymanie porządku wymaga więcej dyscypliny i staranności. Po lewej biurko MICKE (105×50 cm), krzesło młodzieżowe JULES, regał KALLAX z pojemnikami LEKMAN. Po prawej również biurko MICKE i krzesło młodzieżowe JULES, a nad biurkiem szafka ścienna z pojemnikami TROFAST (99 x 21×30 cm).