Archiwa tagu: podlewanie

Konewka idealna

Design

 

Jakiś czas temu zostałam wielką miłośniczką siania, sadzenia, podlewania i grabienia. Uwielbiam w wolnej chwili wyjechać za miasto i zajmować się naszą rodzinną działką. A że powoli zaczyna się wiosna, postanowiłam otworzyć zielony sezon. Niestety, od dawna brakowało mi na działce podstawowej rzeczy przydatnej do ogrodniczych prac, jaką jest konewka. Stara jest już zardzewiała, brzydka i trochę przecieka. Właśnie dlatego wybrałam się do IKEA, by poszukać idealnej konewki do mojego wiosennego „działkowania”.

Asortyment IKEA jak zwykle mnie nie zawiódł. Konewek do wyboru mamy kilka – w różnych kolorach, rozmiarach, cenach, a także z różnych materiałów. Wszystko to sprawia, że każdy miłośnik nie tylko domowych upraw znajdzie tu coś dla siebie.

konewka IKEA

Plastikowe konewki z serii IKEA PS 2002 są lekkie, mieszczą 1,2 litra wody i występują w ładnych żywych kolorach – błękitnym, czerwonym – a także bardziej stonowanych białym i szarym. Świetnie sprawdzą się jako konewki domowe do podlewania balkonowych czy parapetowych roślinek, ale i na działce znajdą swoje zastosowanie, zwłaszcza że kosztują tylko 3,99 zł za sztukę! Konewka IKEA PS 2002 sprawdziła się i u mnie w domu – jest niezastąpiona do podlewania kwiatków i ziół.

konewka IKEA

W serii SOCKER znajdziemy konewki metalowe, które mogą pomieścić zdecydowanie więcej wody. Mniejsza, w kolorze stali, ma pojemność 2,6 litra i kosztuje 19,99 zł. Natomiast do większych, kosztujących 39,99 zł, nalejemy 5 litrów wody, a ich kolor możemy wybrać spomiędzy białego, koralowego, błękitnego i stalowego.

konewka IKEA

Jeśli szukamy czegoś bardziej nietypowego, to idealnym rozwiązaniem będzie biała konewka BITTERGURKA. Mieści ona 2 litry wody i może nie tylko służyć do podlewania roślin, ale będzie także świetnym dodatkiem do mieszkania, na przykład jako wazon na kwiaty.

Moim faworytem jest natomiast czarna konewka SALLADSKÅL. Ma nie tylko ciekawy minimalistyczny design, łączący stal z drewnem, ale jest też bardzo praktyczna. Ta konewka mieści aż 9 litrów wody!

A Wy którą byście wybrali do podlewania swoich ulubionych roślin? :)

Polowanie na deszczówkę

Dobry pomysł

Warto zbierać deszczówkę. Świetnie nadaje się do podlewania roślin uprawianych w domu i na balkonie czy tarasie.

SOCKER

Wodę z kranu powinniśmy odstawić przynajmniej na parę godzin, by wyparował chlor i nadawała się do nawadniania roślin. Deszczówką można od razu podlewać kwiaty. A, że ma lekko kwaśny odczyn, jest polecana dla azalii, różaneczników, rododendronów, iglaków.

Ubiegłego lata ze zdziwieniem zauważyłam, jak dużo wody zużywam do podlewania czterech krzaków truskawek i kilku doniczek z ziołami na balkonie. Fakt, balkon jest bardzo nasłoneczniony i rośliny wymagają codziennego nawadniania. Zarazem nie mogłam uwierzyć, jak dużo wody zbierało się w osłonkach skrzynek i podstawkach pod doniczki.
W tym roku zamierzam eksperymentować na balkonie z pięciolitrową butelką PET zamkniętą lejkiem, który – mam nadzieję – zwiększy powierzchnie zbierania opadów. Na wiadro trochę mi szkoda miejsca. Nie złapię w ten sposób dużo wody, ale na pewno starczy do podlania roślin od czasu do czasu. Mniejsza o to, że będę płacić niższe rachunki za wodę. Ważniejsze jest ekologiczne działanie. Lepiej wodę z wodociągu przeznaczyć do picia i gotowania. Tym bardziej, że to woda najwyższej jakości, której wcale nie mamy w Polsce dużo.
Jeśli mieszkasz w domu jednorodzinnym, to możesz ustawić pod rynną większy zbiornik na wodę.  Dobre są nierdzewiejące, betonowe kadzie (deszczówka przyśpiesza korozję) i drewniane lub plastikowe beczki. Można je zamaskować, sadząc obok rośliny, na przykład pnącza. Zbiornik nie powinien stać na słońcu, by nie rozwijały się w nim glony. Trzeba też zabezpieczyć go przed zanieczyszczeniami, a także zwierzętami i dziećmi, by uniknąć nieszczęśliwych wypadków. Zmagazynowana deszczówka przyda się nie tylko do podlewania ogrodu, ale i na przykład mycia samochodu (Nie zostawia zacieków na karoserii).
By odzyskać wodę deszczową w większej ilości trzeba zbudować profesjonalną instalację z systemem pomp, czujników i rur. Gromadzi on wodę z rynien w dużych zbiornikach o pojemności do 3000 l. Wody wystarczy wówczas także do spłukiwania toalety.
To już wyższa szkoła jazdy. Zdecydowanie, na początek wystarczą mi butelki PET, a jeśli moje eksperymenty zawiodą, to jednak wystawię wiadro. Chyba, że znacie jakiś inny pomysł. Są rzecz jasna dostępne praktyczne i estetyczne pojemniki do zbierania wody deszczowej, ale wyłącznie do instalacji na rurze spustowej od rynny. Niestety, na balkonie w kamienicy są bezużyteczne.