Archiwa tagu: podstawka

Kuchenny niezbędnik

Lifestyle

 

Podstawka pod garnek to jeden z ważniejszych przyborów niezbędnych przy gotowaniu. Dzięki niej znika problem, gdzie odstawić gorące naczynie, zwłaszcza to wyjęte przed chwilą z piekarnika. Stawiając rozgrzane naczynie bezpośrednio na blacie lub stole, możemy doprowadzić do nieodwracalnego uszkodzenia nawierzchni. Ponadto, kiedy nagle musimy odejść od gotowania, możemy zdjąć na chwilę gotującą się potrawę na podstawkę i być spokojnymi, że danie nam się nie przypali i będzie stać stabilnie.

podkładki IKEA

Silikon? Korek? A może stal?

Wśród podstawek kuchennych IKEA znalazłam różne kształty, wzory i materiały, z których są wykonane. Zastanawiałam się, która z nich jest najbardziej praktyczna i najwygodniejsza.

Podstawka HEAT to korkowy klasyk, podejrzewam, że każdy z Was w domu ma lub miał taką podstawkę. Trzy sztuki kupimy za 9,99 zł.

Jeśli macie płytę indukcyjną, fajnym rozwiązaniem jest podkładka IKEA 365+GUNSTIG – wykonana jest z silikonu, ale kryje w sobie magnez, dzięki któremu przywiera do naczyń. Pomocne jest to zwłaszcza przy przenoszeniu garnka z miejsca na miejsce. Dzięki dziurce podkładkę można łatwo zawiesić na haczyku.

LÄMLIG to podstawka ze stali nierdzewnej z plastikowymi nóżkami, które zapobiegają zarysowaniu powierzchni.

podstawka IKEA

A mnie najbardziej spodobała się zielona podstawka LAGG. Wykonana jest z silikonu kauczukowego, przypomina kształtem czterolistną koniczynkę, a do tego zajmuje najmniej miejsca ze wszystkich podstawek, dlatego tym razem wybór padł właśnie na nią. :)

Wszystkie podstawki wykonane są z materiałów nadających się do recyklingu. :)

Zestawy świec do salonu, sypialni i jadalni

Dobry pomysł

Chciałabym pokazać Wam trzy różne pomysły na to, jak wprowadzić w mieszkaniu przytulną, atmosferę (zwłaszcza zimą), wykorzystując do tego świece.

W moim mieszkaniu zawsze znajdziecie przynajmniej jedną świeczkę. Uważam, że świetnie wprowadzają nastrój, zmiękczają światło i mogą dodatkowo pięknie pachnieć. Najprostszym rozwiązaniem są oczywiście świeczki włożone do szklanego świecznika lub do lampionu SKURAR. Jednak zimą, kiedy zmrok zapada zdecydowanie wcześniej i dużą część dnia spędzamy w półmroku, można zaszaleć i stworzyć w swoim mieszkaniu specjalny zestaw ze świecami!
IMG_0261

Taki zestaw jest idealny do udekorowania stołu w jadalni, stolika przy kanapie czy szafki nocnej (może też jedynie pełnić funkcję ozdobną). Wybrałam w IKEA kilka świeczek, podstawek i dodatków. Pokażę Wam, jak fajnie mogą się razem komponować. Postawiłam na stonowane kolory i klasyczne kształty – myślę, że takie zestawy są uniwersalne.
IMG_0263

Wybrałam dwa zestawy beżowych i jasnoróżowych świeczek zapachowych FÖRSÖKA i dwie okrągłe bezzapachowe świeczki FENOMEN. Do tych eleganckich, a zarazem prostych świec dobrałam podstawki. Do kul zakupiłam podstawkę IDEAL w kolorze czarnym, natomiast do walcowych świeczek wybrałam podstawki IDEAL kwadratowe – białą i czarną. Wszystkie podstawki podklejone są gumą, więc bez obaw można je postawić na stole: nie porysują blatu. Dodatkowo są na tyle uniwersalne, że mogą służyć również jako np. talerze do przystawek. :) Stworzyłam dla Was trzy zestawy.

Zestaw 1: Świece w salonie

Prostokątna podstawka IDEAL, kamyki (okazuje się, że warto zbierać kamyczki i muszelki w czasie wakacji – mogą się przydać w zimę do dekoracji świecznika ;) oraz walcowe świece o zapachu wiśni stworzyły świetny zestaw na stolik przy kanapie. Zapach świec fajnie wypełnił salon, a lekki odcień fioletu idealnie współgra z szarym pledem i fioletowymi poduszkami na kanapie. W IKEA znajdziecie dużo wersji kolorystycznych tych świec. Możecie więc odpowiednio dopasować taki zestaw do jednego z elementów kolorystycznych w Waszym salonie.
zdjęcie 3

Zestaw 2: Świece na stole

Szare, kruszone szkło KULÖRT, prostokątna podstawka IDEAL oraz okrągłe świece bezzapachowe stworzą idealną dekorację na stół. Podłużna podstawka nie zajmuje dużo miejsca, jednocześnie pozwala na ustawienie trzech świec w rzędzie i równomierne oświetlenie całego stołu. Dodatkowo kruszone szkło przepięknie się mieni i odbija blask świec. Ja wybrałam szkło w kolorze czarno-srebrnym (pasuje do mojego srebrnego bieżnika na stole). W IKEA znajdziecie mnóstwo fajnych kolorów, które można też ciekawie łączyć ze sobą. Podobnie jak w przypadku salonu wybierzcie jeden z elementów na stole i dobierzcie kolor szkła do np. bieżnika, obrusa czy sztućców. Pamiętajcie, że w przypadku świec na stół jadalny ważne jest wybranie tych bezzapachowych. Ja osobiście przy stole jadalnym lubię czuć zapach jedzenia, a nie świeczki. ;)
zdjęcie 1

Zestaw 3: Świece w sypialni

Do sypialni proponuję zestaw wyjątkowo aromatyczny! Do białej podstawki dobrałam trzy walcowe świece obłędnie pachnące wanilią. Początkowo planowałam po prostu postawić je na podstawce, ale kiedy poczułam wanilię, doszłam do wniosku, że do tego słodkiego zapachu idealnie pasowałaby… kawa! Na podstawce znalazły się więc trzy garście ziarnistej kawy. Te dwa zapachy stworzyły świetny zestaw do sypialni. Wieczorem, kiedy świeczki są zapalone, przeważa słodka nuta wanilii, rano natomiast budzi nas zapach kawy! :)
zdjęcie 2

A czy Wy ozdabiacie swoje mieszkania świecami?

Dobre ziółka na balkonie

Sam zaprojektujesz

Nawet, jeśli plony nie będą wielkie, to własny szczypiorek do jajecznicy, czy bazylia do urozmaicenia sałaty są powodem do satysfakcji.

Zioła na balkonie

Rośliny jadalne też są dekoracyjne. Pięknie prezentują się bazylie o ciemnobordowych, błyszczących liściach, a także zielono-purpurowe odmiany o cynamonowym aromacie. Efektowna jest odmiana lebiodki o liściach przebarwionych na żółto, czy melisa o zielonych liściach z kremowo żółtymi plamami. Zioła o wielobarwnych liściach wymagają więcej światła niż zielonolistne.

Na balkonach i tarasach najczęściej uprawiamy zioła jednoroczne: bazylię pospolitą (Ocinum basilicum), majeranek ogrodowy (Origanum majorana), gatunki dwuletnie – jak pietruszka zwyczajna (Petroselium crispum) i wieloletnie – rozmaryn lekarski (Rosmarinus officinalis), tymianek właściwy (Thymus vulgaris), szałwię lekarską (Salvia officinalis), miętę pieprzową (Mentha piperita), lebiodkę pospolitą (Oregano Origanum vulgare), lawendę lekarską (Lawandula officinalis) i melisę lekarską (Melissa officinalis).
Z warzyw, w skrzynkach i donicach, udają się karłowate odmiany pomidorów koktajlowych (Maskota, Koralik). A także: cebula (Allium cepa), ogórek(Cucumis sativus), fasola pnąca (Phaseolus vulgaris), rzodkiewka (Raphanus sativus var. sativus), pietruszka naciowa (Petroselinum hortense), seler naciowy (Apium graveolens var. dulce), sałata (Lactuca sativa), szczypiorek (Allium schoenoprasum).
Na ciepłym, bardzo nasłonecznionym balkonie możemy posadzić paprykę (Capsicum annuum).
A jeśli w domu są dzieci, koniecznie przeznacz skrzynkę na truskawki lub poziomki. Żadne inne owoce nie będą im tak smakowały, jak te, które same podlewały. Hitem upraw balkonowych są truskawki pnące, owocujące od lipca aż do późnej jesieni.
Jedyny warunek jest taki, że balkon nie może wychodzić na ruchliwą ulicę. Rośliny jadalne chłoną szkodliwe substancje, co nie jest obojętne dla naszego zdrowia.
Trzeba także pamiętać, że każdy balkon ma inne, specyficzne warunki. Trzeba poeksperymentować, aby sprawdzić, jakie rośliny czują się na nim najlepiej.

Konewka SOCKER

Zioła będą zdobić balkon nawet zimą, jeśli posadzimy zimozielone gatunki; macierzankę, tymianek czy lawendę. Trzeba tylko pamiętać by zabezpieczyć je przed mrozem i podlewać, gdy nadejdzie odwilż.
Zaletą ziół jest też zapach jaki roztaczają, zwłaszcza podczas upałów.

Większość ziół, a także truskawki, wymaga dużo słońca. Minimum 5 godzin dziennie.
W półcieniu możemy posadzić: estragon, pietruszkę naciową, melisę i rzeżuchę. Mięta zniesie nawet głębszy cień.
Warzywa, szczególnie korzeniowe, możemy uprawiać w miejscach lekko zacienionych. Na przykład rzodkiewkom w zbyt dużym słońcu grozi przerost i zdrewnienie korzenia, czyli części jadalnej, a w zbyt zacienionym miejscu – przerost liści kosztem korzenia.

Rozsady można wyhodować z nasion na domowym parapecie. Można też kupić w sklepie ogrodniczym, u ogrodnika, na bazarze. Gotowe zestawy do uprawy ziół i warzy można też kupić w IKEA.

Rozsady warzyw i ziół sadzimy pod koniec maja, gdy nie ma już niebezpieczeństwa przymrozków. Większość potrzebuje gleby przepuszczającej powietrze. Sprawdza się mieszanka ziemi gliniastej i torfu, nieco wzbogaconego granulowanym nawozem wolnodziałającym. Gotową mieszankę można kupić w sklepach ogrodniczych i w kwiaciarniach. Na dno doniczki wsyp żwir lub keramzyt. To drenaż, dzięki któremu będzie odprowadzany nadmiar wody, a korzenie nie będą zalewane. Trzeba także pamiętać, aby donice miały otwory w dnie, a także o podstawkach pod doniczki, żeby nie zalać balkonu sąsiada piętro niżej.
Donice wybierz stabilne, szerokie i głębokie. Nawet do 40 cm głębokości, jeśli zamierzasz uprawiać warzywa korzeniowe. Jedynie sałata liściasta i niewysokie zioła będą się dobrze czuły w standardowych skrzynkach balkonowych.

Pietruszkę i seler uprawiamy w donicach dla zielonych części, które są dodatkiem do zup. Korzenie, czyli ich podziemne części jadalne raczej nie będą okazałe.

Pietruszkę i seler uprawiamy w donicach dla zielonych części, które są dodatkiem do zup. Korzenie, czyli ich podziemne części jadalne raczej nie będą okazałe.

Ładnie wyglądają skrzynki lub duże donice, jeśli wysadzimy najwyższe rośliny w środku, niższe wokół, a zwisające na brzegach pojemników. W ten sposób uzyskamy efekt kaskady. W środku może się znaleźć rozmaryn, kozłek, lubczyk i/lub szałwia (zależnie od wielkości pojemnika), wokół: tymianek cytrynowy, tymianek cytrynowy srebrny, trybula, macierzanka, szałwia, a na brzegu: szczypiorek, oregano, anyż, majeranek, mięta, pietruszka.
Kluczem kompozycji może być też kolor roślin. Rozmaryn, majeranek, lawenda oraz ogórecznik o włochatych liściach są w różnych odcieniach szarości. To dobre tło dla barwnych kwiatów, a także soczystej zieleni bazylii, hyzopu i cząbru. Piękne i dekoracyjne są różnokolorowe odmian ziół:
- mięta o liściach prawie białych lub zielonych – z białymi marginesami,
- szałwia o liściach trójbarwnych lub lekko fioletowych z białymi plamami
- macierzanka o drobnych cytrynowożółtych listkach lub też o zielonych, z kremowymi paskami,
- bazylia o liściach ciemnobordowych lub zielono-purpurowych,
- lebiodka o żółtych liściach,
- melisa o zielonych liściach z kremowo- żółtymi plamami.
Balkonowy warzywnik możemy też urozmaicić, sadząc między roślinami jadalnymi ozdobne. Byle miały podobne wymagania. Jeśli masz wątpliwości, dobrym wyjściem jest wstawienie roślin w osobnych doniczkach do wspólnego pojemnika – osłonki i w ten sposób stworzenie efektownej kompozycji. Może to być skrzynka lub kosz wiklinowy.
Szczególnie polecam jednak uprawę współrzędną. Polega ona na sadzeniu razem roślin, które nie konkurują ze sobą o składniki odżywcze, a przeciwnie – wspomagają swój wzrost. Szałwia zgodnie żyje z rozmarynem. Bazylia z pomidorami, oregano oraz rumiankirm. Nie sadź jej jednak w sąsiedztwie majeranku. Ściągawkę znajdziecie na świetnym blogu: www.slonecznybalkon.pl. Metoda ta pozwala ona również zaoszczędzić miejsce w skrzynkach.

Warzywa na balkonie

Obok krzaka pomidorów, wbij w podłoże palik, do którego przywiąż pędy rośliny. Duże donice można ustawić na podstawkach na kółkach, co ułatwi ich przesuwanie.

Szczypiorek, bazylia i pietruszka lubią regularne podlewanie i zawsze lekko wilgotną glebę, a oregano, tymianek i majeranek czują się najlepiej w lekko przesuszonym podłożu. Upraszczając, można jednak przyjąć, że zioła wymagają regularnego i umiarkowanego podlewania. Na pewno nie można dopuścić, żeby podłoże całkowicie wyschło.
Więcej wody potrzebują warzywa, a najwięcej – korzeniowe.
Zbieramy zioła zrywając liście albo całe gałązki. Roślinki w krótkim czasie znowu odrosną. Sałacie obrywamy zewnętrzne liście.
Nadmiar ziół dobrze jest ususzyć lub zamrozić w pojedynczych woreczkach foliowych. Po wyjęciu będą jak świeże. Zioła można też zakonserwować w occie lub oliwie.