Archiwa tagu: RIKLIG

Wybiła piąta, czyli czas na męskie parzenie herbaty

Dobry pomysł

 

O tym, że parzenie kawy to niemal sztuka, wie każdy mężczyzna (o czym pisałem tutaj). Podobnie jest z drugim, najpopularniejszym gorącym napojem, czyli herbatą. Pijemy ją równie często, a może nawet i częściej, a jej walory smakowe czy energetyczne są nie do przecenienia. Na szczęście, podobnie jak w przypadku kawy, nie trzeba kończyć zawiłych kursów czy przeczytać opasłych instrukcji, aby zaparzyć herbatę wprost idealną. Wystarczy udać się do IKEA i wybrać odpowiednie przyrządy, aby parzenie ulubionego naparu było łatwe i przyjemne.igor_20160826_004_01

Parzenie herbaty: krok po kroku
Najpierw trochę teorii. Jak powszechnie wiadomo, rodzajów herbat jest tyle, różniących się od siebie aromatem, smakiem czy kolorem, że nie sposób byłoby opisać je wszystkie. Skupmy się więc na tych najpopularniejszych, oczywiście w wersji liściastej, czyli tej najlepszej jakościowo.

Najpierw musimy zacząć od wody. Aby zachować naturalny aromat liściastych herbat, należy dobrać delikatnie przefiltrowaną, bogatą w tlen wodę, której pH powinno wahać się od 6,5 do 7.

Następnie temperatura parzenia. Należy pamiętać o tym, że różne herbaty powinniśmy parzyć w różnej temperaturze i przez różny czas. I tak na przykład herbatę czarną zalewamy wodą o temperaturze 95 stopni Celsjusza i parzymy przez 2-3 minuty. Z kolei zieloną typu chińskiego zalewamy już wodą o temperaturze od 75 do 8

5 stopni i parzymy od 1 do 3 minut. Inną, popularną herbatę, czyli czerwony Rooibos, zalewamy wodą o temperaturze 95 stopni, a parzymy 3-5 minut. A co, jeśli nie mamy termometru do wody? Warto pamiętać, że temperatura wody po zagotowaniu wynosi ok. 95 stopni po 3-4 minutach, a dopiero po 12-17 minutach osiąga temperaturę między 70 a 85 stopni.

No i na końcu wybór naczynia, w którym będziemy herbatę parzyć. Zdecydujmy się na takie, które będzie odpowiadało naszym potrzebom. Tu właśnie z pomocą przychodzi IKEA, w której ofercie każdy znajdzie coś dla siebie.

igor_20160826_004_02

Zaparz swoją domową, idealną herbatę
No dobrze, skoro liznęliśmy już trochę teorii o tym, jak parzyć herbatę, to warto teraz dowiedzieć się, w czym to robić. Na pierwszy ogień pójdą klasyczne czajniczki do zaparzania herbaty z serii RIKLIG: mniejszy o pojemności 0,6 litra oraz większy, 1,5-litrowy. Wyposażone są w koszyczki, do których z łatwością wsypiesz ulubioną mieszankę, oraz zdejmowane wieczko, dzięki któremu zalejesz całość wodą o idealnej temperaturze, nawet wielokrotnie. Ich zaletą jest fakt, że szklaną część można myć w zmywarce, także nie będziesz musiał się męczyć z herbacianymi zaciekami.mcad03 PhotoRepro: 0 Retouch: Conny OHerbata tłoczona? Oczywiście!
Innym rozwiązaniem jest zaparzacz tłokowy. Dzięki niemu po wsypaniu herbaty i zalaniu jej wodą możesz docisnąć mieszankę do dna, aby wydobyć z niej jeszcze więcej aromatu. To również świetny sposób na to, aby najpierw herbata równomiernie zaparzała się w całej wodzie, a później jednym pociągnięciem tłoka oddzielisz liście od naparu (serie ANRIK oraz UPPHETTA).

igor_20160826_004_04Wpada teściowa? Zaparz jej ulubioną herbatę!
A co w sytuacji, w której zapowiada się na herbatkę ciocia lub teściowa i chciałaby popijać gorący napój przez cały spotkanie, a Ty nie bardzo masz ochotę latać co chwila do kuchni, by robić go od nowa? Tu z pomocą przychodzi dzbanek z podgrzewaczem z serii IMPROVISERA. Raz zaparzasz herbatę, stawiasz pod niego małą świeczkę i gotowe – napój utrzymuje odpowiednią temperaturę przez całe spotkanie.

igor_20160826_004_05Herbata dla samotnego wilka
Jeśli czajniczek, zaparzacz tłokowy lub dzbanek to dla Ciebie za dużo, bo akurat masz ochotę na pojedynczą filiżankę, to wybierz zaparzaczkę z serii VÅGRÄT. Nasypiesz do niej porcję idealną na jedną herbatę, włożysz do wody, a zaparzaczka będzie po niej dryfować, dopóki nie uznasz, że Twój napar jest już idealny. Zaparzacz możesz

obrócić do góry nogami bez zalania stołu, bo woda skapuje do kwiatka z tworzywa sztucznego. Nieźle jak na taki mały gadżet, prawda?

igor_20160826_004_06

Herbata na wynos? Proszę bardzo!
A co, jeśli chcemy zabrać naszą ulubioną herbatę do pracy, szkoły czy na spacer? Nie ma problemu. Możesz ją najpierw zaparzyć w zaparzaczu czy czajniczku, a później przelać do jednego z dostępnych w IKEA termosów. Może być to stalowy SLUKA lub wykonany z tworzywa BEHÖVD, oba wyposażone w dziubki ułatwiające nalewanie. Innym rozwiązaniem będą termosy HÄLSA lub VOLYM, których pokrywki świetnie posłużą jako plenerowe kubki na herbatę.

Napijmy się herbaty

Dobry pomysł

 

Ostatnio moja przyjaciółka wróciła z wymarzonej podróży po Indiach, z której przywiozła mi w prezencie przepyszną, liściastą, zieloną herbatę z mango. Niestety, okazało się, że w moim mieszkaniu nie ma ani jednej zaparzaczki do herbaty! Na szczęście wybierałam się właśnie do IKEA, więc postanowiłam zaopatrzyć się w brakujące akcesoria :).

dzbanek do herbaty IKEA

W sklepie IKEA znajdziemy całe mnóstwo akcesoriów przydatnych do przyrządzania herbaty. Ja wybrałam 1,5-litrowy czajniczek RIKLIG, w którym można zaparzyć aromatyczny napój nie tylko dla siebie, ale i dla całej rodziny :). Jego zaletą jest nie tylko duża pojemność, ale również to, że można go używać w mikrofalówce, a sam szklany dzbanek myć w zmywarce. Do tego kosztuje tylko 29,99 zł!

parzenie herbaty IKEA

Oprócz czajniczka RIKLIG kupiłam także dwie zaparzaczki do herbaty VÅGRÄT w kształcie żółtego i różowego kwiatka. Są świetne, gdy chcemy rozkoszować się tylko jednym kubkiem liściastej herbaty, a dodatkowo pięknie się prezentują, pływając po jej powierzchni :).

zaparzaczki do herbaty IKEA

Do mojej nowej indyjskiej herbaty kupiłam także dwa nowe kubki z serii JÄMNT w granatowe kwieciste wzory. Z takimi kubkami miło będzie spędzać długie zimowe wieczory z książką i ulubioną herbatą :).

RIKLIG – dzbanki do parzenia herbaty

To mi się podoba

 

Jak dwa Michały: jeden duży, drugi mały. Dla kilku spragnionych i dla pary lub dla singla.

Mały RIKLIG był dla mnie odkryciem, więc bez wahania go kupiłam. A to dlatego, że w dużym często zostawało mi trochę herbaty. Lubię nawet zimną herbatę, ale gdy stała za długo, zawsze ją z żalem wylewałam. Po duży RIKLIG, równie przydatny, sięgam tylko wtedy, gdy oczekuję gości. Mały jest ze mną na co dzień.

Dzbanek RIKLIG, nieważne jak duży, to czysty funkcjonalizm. Na pierwszy rzut oka wiadomo, do czego służy. Nie trzeba też zgadywać, czy herbata jest już wystarczająco mocna. Dziubek jest wyprofilowany tak, że podczas nalewania nie uronimy ani kropli. Co równie ważne – uchwyt się nie nagrzewa. Dzbanek jest dla mnie wygodniejszy od wszelkiego rodzaju zaparzaczek wkładanych do kubka. Nie muszę się zastanawiać, gdzie odłożyć zaparzaczkę. I mam herbaty na tyle dużo, ze starczy jeszcze na dolewkę. Nie biegam w kółko do kuchni (tak to jest, gdy się pracuje w domu).  Dzbanki RIKLIG wykonane są ze szkła żaroodpornego. Można je używać w mikrofalówce i myć w zmywarce. Ja, wbrew instrukcji, wrzucam do zmywarki także stalowy wkład. Tylko pokrywkę z polipropylenu grzecznie płuczę pod kranem.  Duży dzbanek RIKLIG ma pojemność 1,5 litra (wys. 13 cm). Mały pomieści 0,6 litra (wys. 10 cm).  Dobrze, że ktoś zauważył, że i single pijają herbatę. Taka niewielka zmiana, a jaka kolosalna różnica!

Dzbanek RIKLIG, nieważne jak duży, to czysty funkcjonalizm. Na pierwszy rzut oka wiadomo, do czego służy. Nie trzeba też zgadywać, czy herbata jest już wystarczająco mocna. Dziubek jest wyprofilowany tak, że podczas nalewania nie uronimy ani kropli. Co równie ważne – uchwyt się nie nagrzewa. Dzbanek jest dla mnie wygodniejszy od wszelkiego rodzaju zaparzaczek wkładanych do kubka. Nie muszę się zastanawiać, gdzie odłożyć zaparzaczkę. I mam herbaty na tyle dużo, ze starczy jeszcze na dolewkę. Nie biegam w kółko do kuchni (tak to jest, gdy się pracuje w domu).
Dzbanki RIKLIG wykonane są ze szkła żaroodpornego. Można je używać w mikrofalówce i myć w zmywarce. Ja, wbrew instrukcji, wrzucam do zmywarki także stalowy wkład. Tylko pokrywkę z polipropylenu grzecznie płuczę pod kranem.
Duży dzbanek RIKLIG ma pojemność 1,5 litra (wys. 13 cm). Mały pomieści 0,6 litra (wys. 10 cm).
Dobrze, że ktoś zauważył, że i single pijają herbatę. Taka niewielka zmiana, a jaka kolosalna różnica!

Do wkładu wsypujemy herbatę i zalewamy wrzątkiem. Zamykamy pokrywką i zostawiamy na klika minut, by napój nabrał mocy. W dzbankach RIKLIG można, rzecz jasna, parzyć wszystkie rodzaje herbaty, także ziołowe i owocowe.

Do wkładu wsypujemy herbatę i zalewamy wrzątkiem. Zamykamy pokrywką i zostawiamy na klika minut, by napój nabrał mocy. W dzbankach RIKLIG można, rzecz jasna, parzyć wszystkie rodzaje herbaty, także ziołowe i owocowe.

Neutralne dzbanki RIKLIG pasują do wszystkiego: i do rustykalnego blatu z desek z odzysku, i do nowoczesnego z kompozytu, do filiżanek z kamionki DINERA, i zastawy z eleganckiej porcelany.

Neutralne dzbanki RIKLIG pasują do wszystkiego: i do rustykalnego blatu z desek z odzysku, i do nowoczesnego z kompozytu, do filiżanek z kamionki DINERA, i zastawy z eleganckiej porcelany.

projektanci IKEADzbanki RIKLIG zaprojektowali Chris Martin i Magnus Elebäck. Pierwszy jest Brytyjczykiem, drugi Szwedem. Obaj od 1999 roku, przez niemal dziesięć lat, współpracowali z IKEA. W 2009 roku wspólnie założyli studio projektowe Massproductions. Ich specjalnością są funkcjonalne, wysokiej jakości, eleganckie i o wyraźnie skandynawskim charakterze meble. Wierzą, że odpowiedzialna społecznie i przyjazna naturze produkcja seryjna to najlepsza droga do wartościowych produktów w dobrej cenie. To demokratyczne podejście bliskie IKEA! Projektanci najchętniej pracują z drewnem, drutem, tkaninami obiciowymi. Za każdym razem starają się spojrzeć świeżym okiem na dobrze znane materiały i potraktować je nieco inaczej niż nakazuje tradycja. Nie odżegnują się od stosowania tworzyw sztucznych. Martin, który głównie zajmuje się projektowaniem w Massproductions (Elebäck odpowiada za zarządzanie i strategię firmy), czerpie też inspiracje z japońskiego rzemiosła. To wpływ podróży do Kraju Kwitnącej Wiśni, z którego pochodzi jego żona.

Dla IKEA Chris Martin zaprojektował krzesło na biegunach IKEA PS ELLAN, taboret ze schodkiem MÄSTERBY (http://tytuurzadzisz.pl/masterby-taboret-ze-schodkiem/), a Magnus Elebäck – fotel ogrodowy SKARPÖ, szafki łazienkowe IKEA GODMORGON/ODENSVIK (wspólnie z Carlem Öjerstam). Maczał też palce w projekcie lampki stołowej LAMPAN!