Archiwa tagu: talerz

Talerze nie tylko od święta

Jadalnia

 

W sklepach możemy spotkać już choinki, ulice rozświetliły się kolorowymi lampkami, a w radio lecą świąteczne przeboje. To może oznaczać tylko jedno. Święta zbliżają się do nas wielkimi krokami. Jeśli w tym roku to Ty organizujesz uroczyste spotkanie, musisz się do tego dobrze przygotować. Jedną z najważniejszych rzeczy będzie wybór… talerzy. To w końcu na nich będziecie jeść bożonarodzeniowe pyszności, a dobrze dobrane, będą Ci służyć nie tylko od święta.
igor_20161121_001_01
Talerz talerzowi nierówny
Święta mają to do siebie, że w ich czasie je się niezmierzone wręcz ilości jedzenia. Pierogi, kapusta, barszcz, słodkości – wszystkie świąteczne dania potrzebują odpowiednich talerzy. Jak więc zabrać się za ich wybór? Najpierw zdecyduj się na kolor zastawy. Możesz dopasować go do obrusów, jakie masz w domu, stołowych dodatków czy barwy stołu. Następnie dobierz kształt. Może to być klasyczny okrąg lub bardziej awangardowe, bo prostokątne naczynia. Na końcu zostaje nam wybór ich rozmiaru, dopasowany do konkretnego dania. Oto kilka prostych porad, które pomogą Ci znaleźć talerze idealne.
igor_20161121_001_02Mały talerz przystawkami i deserami stoi
Każda wystawna kolacja, nie tylko ta świąteczna, powinna zacząć się od przystawek. W święta, w zależności od tradycji, królować będą śledzie, kapusta czy sałatki, ale na co dzień świetnie sprawdzą się tu wszystkie rodzaje kulinarnych „starterów”. Podaj do nich nieduże, płaskie talerze (np. z serii ARV, VINTER 2016 lub FINSTILT). Są poręczne, goście mogą z nimi przemieszczać się po mieszkaniu, a także świetnie komunikują informację „to tylko przystawki, zostawcie miejsce na kolejne dania”. Co ważne, te same małe talerzyki (oczywiście umyte!) sprawdzą się równie dobrze do wszelkich deserów.

igor_20161121_001_03

Talerze o odpowiedniej głębi
Po przystawkach na większość bożonarodzeniowych stołów wskoczy barszcz. Do jego podania świetnie sprawdzi się głęboki talerz, który pomieści nie tylko zupę, ale i towarzyszące im uszka. W normalne dni będziesz mógł wykorzystać je do wszelkiego rodzaju zup, makaronów czy nawet dań z ryżem (np. serie IKEA 365+, STOCKHOLM, VARDAGEN).

igor_20161121_001_04

Duży talerz, czyli jesz, ile chcesz
Po zupie przychodzi moment, na który wszyscy czekają – danie główne. W święta będą to pierogi, karp, pieczeń, warzywa, wszystko, co dusza zapragnie. To tu zaczyna się prawdziwe biesiadowanie, do którego potrzebujemy odpowiedniego talerza. Duże, płaskie naczynie, mieszczące nie tylko dania, ale też i dodatki, będzie do tego zadania wprost idealne. Na co dzień, przynajmniej w mojej kuchni, jest to talerz najczęściej używany, zarówno do wszelkich obiadów, jak i kolacji (np. serie MYNDIG, DINERA, OFTAST, FÄRGRIK).

igor_20161121_001_05

Talerze do zadań specjalnych
Oprócz klasycznych talerzy do posiłków w każdej kuchni znajdzie się miejsce dla naczyń specjalnych. Będą to na przykład półmiski do podawania przekąsek, dodatków czy dań (serie SKYN, DINERA, IKEA 365+) czy patery do ciast (serie KVITTERA, GARNERA, RUNDAD). Posłużą Ci one zarówno przy bożonarodzeniowej kolacji czy obiadach w gronie rodziny czy przyjaciół.

igor_20161121_001_06

Dobrze dobrane talerze sprawiają, że jedzenie jest na nich po prostu dużo przyjemniejsze. W IKEA kupisz je na sztuki, dzięki czemu sam skompletujesz swoją zastawę z różnych serii lub jako gotowe serwisy. Niezależnie od tego, co wybierzesz, to na pewno znajdziesz coś idealnego nie tylko na święta.

VIKTIGT – spektakularna codzienność

To mi się podoba

 

Kolejna ważna – w dosłownym tłumaczeniu słowa „viktigt” – limitowana kolekcja IKEA. Powstała we współpracy z legendą szwedzkiego wzornictwa, projektantką szkła oraz ceramiki – Ingegerd Råman. Dociera do korzeni nordyckiego wzornictwa, do rzemiosła i inspiracji pejzażem Północy z obrazami wody, lodu, kryształów śniegu…

Kolekcję VIKTIGT Ingegerd Råman stworzyła we współpracy z projektantami IKEA Nike Karlssonem i Wiebke Braasch oraz z udziałem rzemieślników z Wietnamu. „Rzemiosło w różnych rejonach świata ma ze sobą wiele wspólnego, nawet jeśli pracujemy w różnych materiałach” – Ingegerd Råman opowiada o pobycie w Wietnamie. „Wiem, jak myślą rzemieślnicy i to sprawia, że łatwo nam się komunikować. Mówimy tym samym językiem” – dodaje.  Na zdjęciu fragment kolekcji VIKTIGT. Od lewej: szklane naczynia (białe i bezbarwne, przejrzyste, proj. Ingegerd Råman), tkany na płasko chodnik (80x272 cm, trawa morska, proj. Ingegerd Råman), czarna sofa i taki sam fotel (sznurek papierowy i stal lakierowana proszkowo, proj. Wiebke Braasch), lampa (druga na sofie, 42x42[wys.] cm i 57x57[wys.] cm, proj. Ingegerd Råman, krzesło (rattan, lakier bezbarwny, proj. Ingegerd Råman i Nike Karlsson), bambusowe kosze (39x39[wys.] cm i 60x33[wys.] cm, proj. Ingegerd Råman). Poniżej: stołki VIKTIGT (50x50x46[wys.] cm, rattan i stal lakierowana proszkowo, sztaplowane, proj. Wiebke Braasch), sofa VIKTIGT (134x67x80[wys.] cm, sznurek papierowy i stal lakierowana proszkowo, proj. Wiebke Braasch, i wisząca osłonka na doniczkę VIKTIGT (w zestawie dwie sztuki o wewnętrznych wym. Ø12 cm i wys. 11 cm oraz Ø28 cm i wys. 15 cm, hiacynt wodny, proj. Wiebke Braasch).

Kolekcję VIKTIGT Ingegerd Råman stworzyła we współpracy z projektantami IKEA Nike Karlssonem i Wiebke Braasch oraz z udziałem rzemieślników z Wietnamu. „Rzemiosło w różnych rejonach świata ma ze sobą wiele wspólnego, nawet jeśli pracujemy w różnych materiałach” – Ingegerd Råman opowiada o pobycie w Wietnamie. „Wiem, jak myślą rzemieślnicy i to sprawia, że łatwo nam się komunikować. Mówimy tym samym językiem” – dodaje.
Na zdjęciu fragment kolekcji VIKTIGT. Od lewej: szklane naczynia (białe i bezbarwne, przejrzyste, proj. Ingegerd Råman), tkany na płasko chodnik (80×272 cm, trawa morska, proj. Ingegerd Råman), czarna sofa i taki sam fotel (sznurek papierowy i stal lakierowana proszkowo, proj. Wiebke Braasch), lampa (druga na sofie, 42×42[wys.] cm i 57×57[wys.] cm, proj. Ingegerd Råman, krzesło (rattan, lakier bezbarwny, proj. Ingegerd Råman i Nike Karlsson), bambusowe kosze (39×39[wys.] cm i 60×33[wys.] cm, proj. Ingegerd Råman). Poniżej: stołki VIKTIGT (50x50x46[wys.] cm, rattan i stal lakierowana proszkowo, sztaplowane, proj. Wiebke Braasch), sofa VIKTIGT (134x67x80[wys.] cm, sznurek papierowy i stal lakierowana proszkowo, proj. Wiebke Braasch, i wisząca osłonka na doniczkę VIKTIGT (w zestawie dwie sztuki o wewnętrznych wym. Ø12 cm i wys. 11 cm oraz Ø28 cm i wys. 15 cm, hiacynt wodny, proj. Wiebke Braasch).

Biel, czerń i czerwień cegły to kolory Råman. W takich barwach jest jej dom oraz pracownia. I takie też tony dominują w kolekcji VIKTIGT. Sama projektantka też niemal wyłącznie ubiera się na czarno. Naczynia ceramiczne i szklane dla IKEA projektowała tak, byśmy chcieli je mieć zawsze pod ręką, by były używane na co dzień i towarzyszyły nam jak najdłużej bez poczucia, że dawno już wyszły z mody. Kształty nadaje im funkcja, ale wygląd również jest ważny. W ceramice sporadycznie stosuje szkliwienie, by podkreślić formę, a nie po to, by ukryć niedoskonałości.  Ceramiczne szkliwione talerze do serwowania VIKTIGT w kolorach białym i czarnym, zestaw 4 szt. (Ø7, Ø11, Ø15 i Ø19 cm) i zestaw 3 szt. (Ø21, Ø27 i Ø31 cm), proj. Ingegerd Råman. Nieużywane talerze wystarczy ustawić w piramidę, by zyskać efektowną dekorację.

Biel, czerń i czerwień cegły to kolory Råman. W takich barwach jest jej dom oraz pracownia. I takie też tony dominują w kolekcji VIKTIGT. Sama projektantka też niemal wyłącznie ubiera się na czarno. Naczynia ceramiczne i szklane dla IKEA projektowała tak, byśmy chcieli je mieć zawsze pod ręką, by były używane na co dzień i towarzyszyły nam jak najdłużej bez poczucia, że dawno już wyszły z mody. Kształty nadaje im funkcja, ale wygląd również jest ważny. W ceramice sporadycznie stosuje szkliwienie, by podkreślić formę, a nie po to, by ukryć niedoskonałości.
Ceramiczne szkliwione talerze do serwowania VIKTIGT w kolorach białym i czarnym, zestaw 4 szt. (Ø7, Ø11, Ø15 i Ø19 cm) i zestaw 3 szt. (Ø21, Ø27 i Ø31 cm), proj. Ingegerd Råman. Nieużywane talerze wystarczy ustawić w piramidę, by zyskać efektowną dekorację.

Koło, kula, owal są typowe dla twórczości Ingegerd Råman. Wydają się oczywiste, bo przecież szkło w procesie wydmuchiwania, a glina podczas toczenia na kole garncarskim przybierają takie właśnie kształty. Dla Råman to jednak sprawa świadomego wyboru. „To formy łagodne i przyjazne” –  tłumaczy. Idealne nie tylko dla naczyń stołowych.  Woda zawsze była i jest ważna dla Ingregerd Råman. „To źródło wszelkiego życia. Dzisiaj czysta i przejrzysta jest czymś ekskluzywnym, jak szampan. Naczynia na wodę powinny być jak najprostsze, odarte z wszystkiego, co zbędne” – opowiada. Podkreśla też, że gdy pijemy, to jest to doświadczenie nie tylko dla naszego podniebienia, ale też dla dłoni i oczu.  Szkło dmuchane z kolekcji VIKTIGT: zestawy 2 misek (13x6[wys.] cm), 2 misek, dzbanki w formie ściętych stożków z dziubkami (poj. 0,8, 0,5 i 0,4 l, dostępne także nieprzejrzyste w kolorach czarnym i białym), pękate dzbanki (poj. 1,2 i 0,8 l), karafka (1,2 l) ze szklanką (0,2 l). Proj. Ingegerd Råman.

Koło, kula, owal są typowe dla twórczości Ingegerd Råman. Wydają się oczywiste, bo przecież szkło w procesie wydmuchiwania, a glina podczas toczenia na kole garncarskim przybierają takie właśnie kształty. Dla Råman to jednak sprawa świadomego wyboru. „To formy łagodne i przyjazne” – tłumaczy. Idealne nie tylko dla naczyń stołowych.
Woda zawsze była i jest ważna dla Ingregerd Råman. „To źródło wszelkiego życia. Dzisiaj czysta i przejrzysta jest czymś ekskluzywnym, jak szampan. Naczynia na wodę powinny być jak najprostsze, odarte z wszystkiego, co zbędne” – opowiada. Podkreśla też, że gdy pijemy, to jest to doświadczenie nie tylko dla naszego podniebienia, ale też dla dłoni i oczu.
Szkło dmuchane z kolekcji VIKTIGT: zestawy 2 misek (13×6[wys.] cm), 2 misek, dzbanki w formie ściętych stożków z dziubkami (poj. 0,8, 0,5 i 0,4 l, dostępne także nieprzejrzyste w kolorach czarnym i białym), pękate dzbanki (poj. 1,2 i 0,8 l), karafka (1,2 l) ze szklanką (0,2 l). Proj. Ingegerd Råman.

Ingegerd Råman ma oko do proporcji. W szkicowniku, na kole garncarskim czy w warsztacie w Wietnamie, pracując z rzemieślnikiem wyplatającym kwiatowy wzór na abażurze VIKTIGT z bambusa, robi kolejne korekty, za każdym razem redukując zbędną materię, wyciskając samą esencję. Liczą się milimetry. Po drodze w koszu na odpady ląduje dwadzieścia-trzydzieści modeli. Ten sposób pracy zbliża Råman także do japońskich twórców rzemiosła. Na zdjęciach: abażury z bambusa wzorowane na tradycyjnych wietnamskich kapeluszach przeciwsłonecznych VIKTIGT (42x42[wys.] cm i 57x57[wys.] cm), również bambusowa deska do krojenia VIKTIGT (Ø27 cm), zestaw VIKTIGT złożony z bambusowej deski do krojenia (Ø21 cm) i bambusowej miseczki (9x3[wys.] cm), etui z bambusa na okulary i nie tylko. Proj. Ingegerd Råman. Na zdjęciu na dole, po prawej – krzesło VIKTIGT, 48×46x73[wys.] cm, rattan, lakier bezbarwny, proj. Ingegerd Råman i Nike Karlsson. Nieużywane krzesła można ustawić jedno na drugim, by zajmowały mniej miejsca.

Ingegerd Råman ma oko do proporcji. W szkicowniku, na kole garncarskim czy w warsztacie w Wietnamie, pracując z rzemieślnikiem wyplatającym kwiatowy wzór na abażurze VIKTIGT z bambusa, robi kolejne korekty, za każdym razem redukując zbędną materię, wyciskając samą esencję. Liczą się milimetry. Po drodze w koszu na odpady ląduje dwadzieścia-trzydzieści modeli. Ten sposób pracy zbliża Råman także do japońskich twórców rzemiosła.
Na zdjęciach: abażury z bambusa wzorowane na tradycyjnych wietnamskich kapeluszach przeciwsłonecznych VIKTIGT (42×42[wys.] cm i 57×57[wys.] cm), również bambusowa deska do krojenia VIKTIGT (Ø27 cm), zestaw VIKTIGT złożony z bambusowej deski do krojenia (Ø21 cm) i bambusowej miseczki (9×3[wys.] cm), etui z bambusa na okulary i nie tylko. Proj. Ingegerd Råman. Na zdjęciu na dole, po prawej – krzesło VIKTIGT, 48×46×73[wys.] cm, rattan, lakier bezbarwny, proj. Ingegerd Råman i Nike Karlsson. Nieużywane krzesła można ustawić jedno na drugim, by zajmowały mniej miejsca.

Tak jak ceramika i szkło, zmysły angażują także naturalne włókna wykorzystane w kolekcji VIKTIGT: hiacynt wodny, rattan, bambus, trawa morska. Praca z nimi sprawiła Ingegerd Råman wiele satysfakcji. Wyzwaniem okazały się grube, trudne do formowania łodygi hiacynta wodnego. Råman szukała sposobu, jak stworzyć z nich coś pięknego. Powstały dwa duże kosze VIKTIGT w deseń w czerni i jasnym brązie. „To moje ulubione produkty z kolekcji” – przyznaje Råman. Pasiasty jest też chodnik VIKTIGT z trawy morskiej. Tym razem Råman interesował rytm pasów. Układając na posadzce kilka takich chodników, możemy go wzmocnić. Dodam, że maty dobrze wyglądałyby też jako okładzina ściany.  Na zdjęciach: kosze z hiacynta wodnego (Ø50 cm, wys. 26 cm oraz Ø36 cm, wys. 37 cm), tkany na płasko chodnik VIKTIGT z trawy morskiej (80x272 cm), a na dole – ażurowe bambusowe kosze VIKTIGT (39x39[wys.] cm i 60x33[wys.] cm). Proj. Ingegerd Råman. Wszystkie wyroby z włókien z naturalnych z kolekcji VIKTIGT są wytwarzane ręcznie.

Tak jak ceramika i szkło, zmysły angażują także naturalne włókna wykorzystane w kolekcji VIKTIGT: hiacynt wodny, rattan, bambus, trawa morska. Praca z nimi sprawiła Ingegerd Råman wiele satysfakcji. Wyzwaniem okazały się grube, trudne do formowania łodygi hiacynta wodnego. Råman szukała sposobu, jak stworzyć z nich coś pięknego. Powstały dwa duże kosze VIKTIGT w deseń w czerni i jasnym brązie. „To moje ulubione produkty z kolekcji” – przyznaje Råman. Pasiasty jest też chodnik VIKTIGT z trawy morskiej. Tym razem Råman interesował rytm pasów. Układając na posadzce kilka takich chodników, możemy go wzmocnić. Dodam, że maty dobrze wyglądałyby też jako okładzina ściany.
Na zdjęciach: kosze z hiacynta wodnego (Ø50 cm, wys. 26 cm oraz Ø36 cm, wys. 37 cm), tkany na płasko chodnik VIKTIGT z trawy morskiej (80×272 cm), a na dole – ażurowe bambusowe kosze VIKTIGT (39×39[wys.] cm i 60×33[wys.] cm). Proj. Ingegerd Råman. Wszystkie wyroby z włókien z naturalnych z kolekcji VIKTIGT są wytwarzane ręcznie.

Ingegerd Råman urodziła się w Sztokholmie w 1943 roku. Karierę zawodową zaczynała od studiów pod kierunkiem architekta i projektanta mebli kultywującego szwedzką tradycję rękodzielniczą Carla Malmstena w Szkole Rzemiosła i Designu Capellagården na wyspie Öland. A potem na Uniwersytecie w Sztokholmie, na Wydziale Sztuki, Rzemiosła i Designu. Przez rok studiowała także ceramikę we Florencji. W 1967 roku otworzyła pracownię ceramiczną przy własnym domu w Skåne na południu Szwecji. Zajmuje się także szkłem. Pracowała kolejno dla hut Johansfors, Skruf, Orrefors. Dzisiaj jest freelancerką. Nadal utrzymuje pracownię ceramiki w Skåne. Drugą, uwiecznioną na zdjęciach kolekcję VIKTIGT urządziła w wytwórni torped na wyspie Skeppsholmen w Sztokholmie. Kolekcji VIKTIGT towarzyszy wydana przez IKEA książka Ingegerd Råman/It’s Nothing but It’s Still Something. Przepięknie ilustrowana, jest właściwie albumem o Råman i jej twórczości. A tytuł często powtarzaną przez nią sentencją dosadnie podsumowującą jej twórczość – niby takie nic, a jednak. Kartka po kartce oglądamy obrazy codzienności artystki, a także wiele dowiadujemy się o Skandynawii i skandynawskim stylu, którego Råman jest jedną z najwybitniejszych przedstawicielek.

Ingegerd Råman urodziła się w Sztokholmie w 1943 roku. Karierę zawodową zaczynała od studiów pod kierunkiem architekta i projektanta mebli kultywującego szwedzką tradycję rękodzielniczą Carla Malmstena w Szkole Rzemiosła i Designu Capellagården na wyspie Öland. A potem na Uniwersytecie w Sztokholmie, na Wydziale Sztuki, Rzemiosła i Designu. Przez rok studiowała także ceramikę we Florencji. W 1967 roku otworzyła pracownię ceramiczną przy własnym domu w Skåne na południu Szwecji. Zajmuje się także szkłem. Pracowała kolejno dla hut Johansfors, Skruf, Orrefors. Dzisiaj jest freelancerką. Nadal utrzymuje pracownię ceramiki w Skåne. Drugą, uwiecznioną na zdjęciach kolekcję VIKTIGT urządziła w wytwórni torped na wyspie Skeppsholmen w Sztokholmie.
Kolekcji VIKTIGT towarzyszy wydana przez IKEA książka Ingegerd Råman/It’s Nothing but It’s Still Something. Przepięknie ilustrowana, jest właściwie albumem o Råman i jej twórczości. A tytuł często powtarzaną przez nią sentencją dosadnie podsumowującą jej twórczość – niby takie nic, a jednak. Kartka po kartce oglądamy obrazy codzienności artystki, a także wiele dowiadujemy się o Skandynawii i skandynawskim stylu, którego Råman jest jedną z najwybitniejszych przedstawicielek.

 

Wpuść wiosnę do domu wraz z serią INBJUDANDE

Design

 

Zbliżająca się wiosna skłania nas do domowych zmian. Mogą to być generalne porządki czy niewielkie naprawy, ale także nowe drobne akcesoria, które wprowadzą do naszego domu trochę świeżości. Takim powiewem wiosny jest nowa seria INBJUDANDE, której miałam okazję dokładnie się przyjrzeć przy ostatniej wizycie w sklepie IKEA. I wiecie co? Naprawdę jest kwintensencją tak długo wyczekiwanej pory roku :).

pojemniki IKEA

INBJUDANDE to po szwedzku „zapraszający”, „zachęcający” i właśnie ta kolekcja dokładnie taka jest. Zaprasza do naszego domu wiosnę, świeżość, a odpędza chłód i szarość zimy. Jej kwiatowe wzory i pastelowe kolory sprawdzą się zarówno w klasycznie urządzonej kuchni, jak i tej bardziej nowoczesnej, nadając wnętrzu miły, domowy, trochę rustykalny charakter.

talerz IKEA

Seria INBJUDANDE składa się z kilku akcesoriów, które można wykorzystać w swojej kuchni. Jest wśród nich obrus o długości 240 cm i szerokości 145 cm, który świetnie sprawdzi się do przykrycia stołu mieszczącego od 4 do 6 osób. Moim zdaniem jego wzór umili każdy posiłek :). Do obrusu dobrać można cztery rodzaje serwet – trzy w przeróżne kwiatowe wzory oraz jedną w drobne czerwone kwadraciki. Sprawdzą się one zarówno przy niedzielnym, leniwym obiedzie, jak i przy kolacji ze znajomymi. Na stół możemy także położyć podkładkę, którą zdobi jeden okazały kwiat – idealnie ochroni nasz mebel przed porysowaniem i zabrudzeniem.

fartuszek IKEA

W kolekcji INBJUDANDE znajdziemy także przepiękne fartuszki kuchenne, jeden w rozmiarze idealnym dla osoby dorosłej, a drugi dziecięcy. Ja sama kupiłam mniejszy mojej młodszej siostrze, która uwielbia pomagać przy przygotowywaniu posiłków :). Oprócz fartuszków świetna jest także taca do podawania napojów czy posiłków, a także komplet trzech pojemników z przykrywką, w sam raz do przechowywania ciasteczek, kasz czy makaronów.

A Wy jak planujecie przygotować Wasze mieszkanie do wiosny? :)

Krucha dekoracja

Nic prostszego

 

Cenny serwis trzymamy na specjalne okazje. Wyjątkowej wartości półmisek może być żal używać nawet od święta. Tak rozumując, ktoś kiedyś uznał, że najlepiej będzie po prostu powiesić porcelanowe cacko na ścianie, by cieszyło gospodarzy i gości. Ryzyko, że się zbije, też będzie znacznie mniejsze. Mogło być tak, mogło być inaczej. Chyba nikt nie wie, kto pierwszy wykorzystał talerze do ozdoby wnętrz. Chwała mu jednak za to!

Stara porcelana zaaranżowana razem ze współczesną ceramiką tworzy kompozycję na ścianie, która ociepla wnętrze i ma dla domowników sentymentalne znaczenie, jak fotografie najbliższych ustawione na komodzie.  Na zdjęciu talerze: FRODIG (bezbarwne, przejrzyste szkło hartowane), ARV (różowe, białe, szare z falistą krawędzią), DINERA (czarny, z kamionki szkliwionej). Rozkładany stół INGATORP (155/215x87x74[wys.] cm) i krzesła IDOLF.

Stara porcelana zaaranżowana razem ze współczesną ceramiką tworzy kompozycję na ścianie, która ociepla wnętrze i ma dla domowników sentymentalne znaczenie, jak fotografie najbliższych ustawione na komodzie.
Na zdjęciu talerze: FRODIG (bezbarwne, przejrzyste szkło hartowane), ARV (różowe, białe, szare z falistą krawędzią), DINERA (czarny, z kamionki szkliwionej). Rozkładany stół INGATORP (155/215x87x74[wys.] cm) i krzesła IDOLF.

Chińska biało-niebieska porcelana stała się około 1700 roku modną ozdobą półek nad kominkiem. Doskonale prezentowała się na tle typowych dla klasycyzmu północy Europy i Ameryki ścian pokrytych brązową boazerią. Starannie wybrane sztuki starej porcelany wieszano też na ścianach w pałacach, dworach i mieszczańskich domach.

Dzisiaj na całym świecie powstaje mnóstwo limitowanych edycji talerzy, na przykład z okazji świąt Bożego Narodzenia, którym wcale nie jest pisane towarzyszyć nam przy codziennych czy świątecznych posiłkach. Są pomyślane jako obiekty kolekcjonerskie i dzieła sztuki dekoracyjnej.

W Polsce w latach 60. XX wieku były modne awangardowe talerze produkowane w krótkich seriach przez zakłady ceramiczne w Chodzieży, Włocławku, Jaworzynie Śląskiej. Między innymi w ten sposób realizowano ideę dzieł sztuki dla każdego, zapoczątkowaną manifestem wybitnego architekta Jerzego Hryniewieckiego, opublikowanym w 1956 roku w pierwszym numerze magazynu „Projekt”. Hryniewiecki pisał „W swoim ciężkim i ofiarnym wysiłku społeczeństwo nasze zasługuje na piękno, czystość, jasność i barwę”. Do tej tradycji nawiązuje między innymi graficzka Magda Pilaczyńska, która stworzyła własną linię talerzy dekoracyjnych „Look At Me”. To ręcznie malowane, lapidarne, zabawne obrazy. Aranżując talerze w dowolnej kolejności na ścianie, każdy może ułożyć z nich własną historię. Również dla IKEA ceramikę stołową projektują wybitni twórcy; autorką inspirowanej modą serii DRIFTIG jest projektantka odzieży Lisa Bengtsson, a tradycyjnej, w stylu skandynawskim kolekcji ENIGT ilustratorka Annie Huldén, z kolei graficzne talerze i miski TICKAR zaprojektowała moja ulubiona designerka produktu i tkanin Maria Vinka.
I ciekawostka – według chińskiej starożytnej praktyka planowania przestrzeni, w analogii do natury feng shui, talerze na ścianie to dobry sposób na wprowadzenie do domu elementu ziemi (ceramika to nic innego jak glina) i wątków osobistych (historii rodziny). O ile oczywiście talerze są rzeczywiście odziedziczone po przodkach. Według jednej z podstawowych zasad feng shui – zasady pięciu żywiołów – równowaga między elementami drzewa, ognia, ziemi, metalu i wody pomaga osiągnąć harmonię i poprawę sytuacji życiowej.

Dekoracja z talerzy nie musi być kosztowna. Za to na pewno wprowadzi znaczącą zmianę w kuchni, jadalni, pokoju dziennym, a nawet w sypialni. Ważniejsza od wartości eksponowanych obiektów jest ich forma, kolor, deseń. Można pokusić się o aranżację ograniczoną do kolekcji starej porcelany z jednej tylko manufaktury, talerzy z rysunkami ulubionego ilustratora czy dekorowanych wyłącznie w kwiaty, a także własnoręcznie przez nas malowanych. Takie naczynia są również piękną, chociaż kruchą i kłopotliwą w bagażu pamiątką z podróży.  Eksperymentuj, mieszając rodzinne precjoza ze znaleziskami z pchlich targów czy internetowych aukcji, a uzyskasz klasyczny klimat. Dodaj nowoczesne talerze, a aranżacja nabierze eklektycznego charakteru. Prawdą jest, że każdy talerz można wkomponować w piękną aranżację na ścianie. I jeszcze jedno, nie ma się co przejmować, jeśli stare naczynia są pożółkłe czy wyszczerbione! Drobne skazy nie ujmują urody.  Na zdjęciach talerze: ARV (różowe, białe, szare z falistą krawędzią), FRODIG (bezbarwne, przejrzyste szkło hartowane), DINERA (szary, z kamionki szkliwionej). Stół i krzesła IVAR.

Dekoracja z talerzy nie musi być kosztowna. Za to na pewno wprowadzi znaczącą zmianę w kuchni, jadalni, pokoju dziennym, a nawet w sypialni. Ważniejsza od wartości eksponowanych obiektów jest ich forma, kolor, deseń. Można pokusić się o aranżację ograniczoną do kolekcji starej porcelany z jednej tylko manufaktury, talerzy z rysunkami ulubionego ilustratora czy dekorowanych wyłącznie w kwiaty, a także własnoręcznie przez nas malowanych. Takie naczynia są również piękną, chociaż kruchą i kłopotliwą w bagażu pamiątką z podróży.
Eksperymentuj, mieszając rodzinne precjoza ze znaleziskami z pchlich targów czy internetowych aukcji, a uzyskasz klasyczny klimat. Dodaj nowoczesne talerze, a aranżacja nabierze eklektycznego charakteru. Prawdą jest, że każdy talerz można wkomponować w piękną aranżację na ścianie. I jeszcze jedno, nie ma się co przejmować, jeśli stare naczynia są pożółkłe czy wyszczerbione! Drobne skazy
nie ujmują urody.
Na zdjęciach talerze: ARV (różowe, białe, szare z falistą krawędzią), FRODIG (bezbarwne, przejrzyste szkło hartowane), DINERA (szary, z kamionki szkliwionej). Stół i krzesła IVAR.

Najprostsze, co można zrobić, to ustawić kilka talerzy na półkach GAMLEBY (zdjęcie na dole, po prawej) lub RIBBA (na górze, po prawej). Trudniejsze, ale często bardziej efektowne będzie stworzenie przykuwającej uwagę aranżacji wprost na ścianie. Jeśli jest taka potrzeba, warto przemalować ścianę na kolor, który podkreśli urodę ceramiki.  Na zdjęciach talerze: FÄRGRIK (turkusowy), ARV (białe, różowe, szare z falistą krawędzią), ENIGT (kremowe w zielony deseń lub z podwójnym zielonym paskiem na krawędzi).

Najprostsze, co można zrobić, to ustawić kilka talerzy na półkach GAMLEBY (zdjęcie na dole, po prawej) lub RIBBA (na górze, po prawej). Trudniejsze, ale często bardziej efektowne będzie stworzenie przykuwającej uwagę aranżacji wprost na ścianie. Jeśli jest taka potrzeba, warto przemalować ścianę na kolor, który podkreśli urodę ceramiki.
Na zdjęciach talerze: FÄRGRIK (turkusowy), ARV (białe, różowe, szare z falistą krawędzią), ENIGT (kremowe w zielony deseń lub z podwójnym zielonym paskiem na krawędzi).

Wieszamy talerze – krok po kroku

Dobrze zaplanuj aranżację i zgromadź niezbędne narzędzia. W przeciwnym razie zamiast z efektowną dekoracją na ścianie możesz skończyć ze skorupami talerzy, w sam raz na mozaikę, a przecież nie o to nam chodzi.

Przygotuj:

  • papier pakowy lub gazety
  • gruby flamaster, ołówek
  • taśmę malarską
  • miarkę
  • gwoździe, młotek lub kołki i wkręty oraz wiertarkę. Pamiętaj, różne rodzaje ścian wymagają różnych typów mocowań; należy zawsze używać śrub i wkrętów odpowiednich do ścian w Twoim domu
  • klasyczne druciane uchwyty (zawieszki) do talerzy, które umożliwiają bezpieczne zawieszenie talerzy czy półmisków na ścianie. Kupicie je w antykwariatach, na pchlich targach, portalach aukcyjnych. Uwaga, uchwyty mają rozmiary od 18 do 35 cm średnicy. A to adres krajowego producenta takich zawieszek, firmy Stabil Pro: www.stabilpro.com.pl/zawieszki.htm
  • i, oczywiście, talerze
  1. Ułóż na podłodze papier (jeśli potrzeba, sklej kilka arkuszy) wielkości powierzchni, na której chcesz stworzyć aranżację z talerzy.
  2. Na papierze ustaw talerze. Tak długo przesuwaj je z miejsca na miejsce, aż powstanie satysfakcjonująca kompozycja. Radzę zacząć od symetrycznych układów, na przykład wzdłuż osi poziomej lub pionowej. Możemy potem ewentualnie zburzyć symetrię, przestawiając kilka talerzy i nadając kompozycji bardziej swobodny charakter. Uwaga, symetryczne kompozycje są dobrym rozwiązaniem do wnętrz tradycyjnych, klasycznych! Bardziej fantazyjne, asymetryczne pasują do wnętrz eklektycznych, łączących różne style i wpływy.
  3. Obrysuj talerze flamastrem na papierze.
  4. Papier z narysowaną kompozycją powieś na ścianie za pomocą dużych kawałków taśmy malarskiej i, jak rasowy artysta, odsuń się kilka kroków do tyłu, by ocenić dzieło. Zwróć uwagę, czy talerze nie będą wisieć za wysoko. To najczęściej popełniany błąd. Centralny element kompozycji (element przykuwający uwagę) powinien znaleźć się na wysokości oczu osoby stojącej. Zostaw też minimum 30 cm wolnej przestrzeni do sufitu, by całość była optycznie lżejsza.
  5. Przebijając papier ołówkiem, zaznacz środek każdego talerza na ścianie. Od każdego punktu wyznacz miejsce mocowania gwoździa czy haczyka. Haczyk powinien zniknąć za górnym rantem talerza.
  6. I najtrudniejsze, przynajmniej dla mnie – wbijanie gwoździ lub wiercenie otworów na kołki.
  7. Wreszcie zamocuj uchwyty z tyłu talerzy i powieś je na ścianie. Teraz pozostaje już tylko podziwiać gotowe dzieło.

Kompozycja nie musi być bardzo rozbudowana, trzy-cztery talerze ładnie uzupełnią bibeloty na komodzie czy aranżację ściany za łóżkiem. Dekoracja może też mieć charakter okolicznościowy. Wśród zdjęć znajdziecie takie, na których talerze na ścianie tworzą choinkę oraz serce. To dobry pomysł na święta oraz oświadczyny albo na walentynki. Zdjęcie na górze, po lewej: komoda HEMNES z 3 szufladami (biała bejca, wym. 108x50x95[wys.] cm) i żyrandol KRISTALLER. Na zdjęciu z zieloną ścianą talerze ENIGT (kremowe w zielony deseń lub z podwójnym zielonym paskiem na krawędzi) i rozkładany stół z krzesłami GAMLEBY (jasna patyna, szary, wym. 67/134/201x78x74[wys.] cm).

Kompozycja nie musi być bardzo rozbudowana, trzy-cztery talerze ładnie uzupełnią bibeloty na komodzie czy aranżację ściany za łóżkiem. Dekoracja może też mieć charakter okolicznościowy. Wśród zdjęć znajdziecie takie, na których talerze na ścianie tworzą choinkę oraz serce. To dobry pomysł na święta oraz oświadczyny albo na walentynki.
Zdjęcie na górze, po lewej: komoda HEMNES z 3 szufladami (biała bejca, wym. 108x50x95[wys.] cm) i żyrandol KRISTALLER. Na zdjęciu z zieloną ścianą talerze ENIGT (kremowe w zielony deseń lub z podwójnym zielonym paskiem na krawędzi) i rozkładany stół z krzesłami GAMLEBY (jasna patyna, szary, wym. 67/134/201x78x74[wys.] cm).

Uwaga, jeśli w domu są dzieci lub zwierzęta, nie wieszajcie talerzy w miejscach, do których mogą dosięgnąć. Nie wieszajcie naczyń także tam, gdzie, spadając, mogłyby wyrządzić komuś krzywdę.