Archiwa tagu: TRANETORP

Na początku była biel. Odcinek 3

Ale masz styl!

Jeśli w białym mieszkaniu, pełnym jaskrawych akcentów i dodatków w barwach neutralnych nadal ci czegoś brakuje, sięgnij po meble i akcesoria z naturalnych materiałów.

Lite drewno, wyroby z włókna bananowca, trawy morskiej, wikliny świetnie wyglądają zestawione z bielą i czystymi kolorami. Mogą to być duże płaszczyzny; drewniana jasna podłoga, boazeria na ścianie lub suficie, fronty szaf lub rozrzucone tu i tam pojedyncze plamy: meble, dodatki. Ewentualnie kilka przedmiotów zestawionych razem. Wybieraj meble i dodatki o prostych, współczesnych kształtach. Jeśli wolisz antyki czy starocie, to starannie wybrane pojedyncze egzemplarze, które są naprawdę piękne. Wysłużony drewniany stół, czy kuchenny, ręcznie wykonany drewniany moździerz, dzieża do ciasta – w nowoczesnym wnętrzu będą jak rzeźby. Należy im się wyjątkowe miejsce.
Kolorowe plamy trzymamy w ryzach, żeby w mieszkaniu nie zapanowała wizualna anarchia. (Więcej w pierwszych dwóch odcinkach cyklu „Na początku była biel”).
Całość dopełni żywa zieleń, starannie zaaranżowane, a nie ukryte na parapecie za zasłoną, efektowne rośliny doniczkowe.

Kolekcja domków dla ptaków zabawnie ilustruje styl tego domu: jest biel, zieleń (intensywny kolor), czerń (barwa neutralna) a także naturalne drewno. Nic dodać nic ująć.

Kolekcja domków dla ptaków zabawnie ilustruje styl tego domu: jest biel, zieleń (intensywny kolor), czerń (barwa neutralna) a także naturalne drewno. Nic dodać nic ująć.

Naturalne, jasne drewno wnosi do domu niezobowiązujący charakter. Nie razi nieład ani ślady użytkowania (drewno ładnie się starzeje). Jest to więc także styl idealny dla dzieci. Tym bardziej, że w towarzystwie mocnych kolorów nawet rozrzucone zabawki wyglądają dobrze.

Naturalne, jasne drewno wnosi do domu niezobowiązujący charakter. Nie razi nieład ani ślady użytkowania (drewno ładnie się starzeje). To wnętrza idealne dla dzieci. Nawet rozrzucone kolorowe zabawki będą tu dobrze  wyglądać.

Po dodaniu mebli i akcesoriów z naturalnych materiałów i po wstawieni doniczek z kwiatami nasze śnieżnobiałe mieszkanie stało się przytulne i nabrało stylu, który jakby nie patrzeć jest typowy dla Skandynawii. A mówią, że wszystkie drogi prowadzą do Rzymu!

Po dodaniu mebli i akcesoriów z naturalnych materiałów, i po wstawieniu doniczek z kwiatami, nasze śnieżnobiałe mieszkanie stało się przytulne i nabrało stylu. Jakby nie patrzeć to styl typowy dla Skandynawii. A mówią, że wszystkie drogi prowadzą do Rzymu!

Zobacz także:

„Na początku była biel. Odcinek 1.”

„Na początku była biel. Odcinek 2.”

Fikasz? Czyli, czy masz ochotę napić się kawy?

Kto by pomyślał

Fika to przerwa na kawę i małe co nieco.
Fika to wydarzenie towarzyskie.
Wreszcie fika to szwedzki zwyczaj, fundamentalny element szwedzkiej kulinarnej tradycji i kultury.
Historia fika sięga 1700 roku, kiedy w Sztokholmie otwarto pierwsze kawiarnie serwujące nie tylko aromatyczną kawę, ale i różne wypieki.

Kawa

Ciastka

Na fika zawsze jest czas i miejsce. Niezależnie od okoliczności – tak utrzymują jedni. Ci uważają także, że podczas fika niekoniecznie należy pić kawę. Może to być też herbata. A nawet lemoniada, jeśli ktoś ma ochotę.
Są jednak i tacy, którzy upierają się, że tradycyjne pory na kawę to 10 rano i 3 po południu. A na pytanie o lemoniadę wzruszają ramionami. Nie mam własnych doświadczeń. Nie potrafię rozsądzić kto ma rację. Co do jednego wszyscy, których przepytałam się zgadzają; fika to zdarzenie towarzyskie, moment relaksu z przyjaciółmi rodziną, kolegami z pracy. Na fika wręcz się umawia i zaprasza. Można ją spędzić w kawiarni, na trawniku w parku i w domu.
Wszyscy zgadzają się także, że do kawy koniecznie musi być coś do przegryzienia; pieczywo, ciasto, ciastka, croissanty, muffiny. Ale mogą także niewielkie kanapki, a nawet talerz wędlin, wędzonych ryb, jaja na twardo czy sery. Ewentualnie pokrojone surowe warzywa: rzodkiewki, marchew i pikle. Byle dało się jeść palcami lub jedynie z pomocą widelca.

Znawcy tematu proszą też, żebym podkreśliła, że najważniejsze, by się zatrzymać na chwilę w ciągu dnia i pobyć razem, jedzenie jest na drugim miejscu. A, że fika to zarazem rzeczownik i czasownik, to czy można zapytać, jak sobie na pozwoliłam w tytule: czy fikasz? Raczej nie, chociaż brzmi zabawnie.

Zobacz także: „FIKA”