Wybierz swój fotel

Ale masz styl!

 

Ostatnio coraz więcej moich przyjaciółek ogłasza, że jest w ciąży – taki wiek ;). Dlatego też nasze rozmowy krążą wokół tematu przygotowania do roli rodzica i powitania na świecie maleństwa. Na pewno wiele przyszłych mam zastanawia się, jak urządzić przestrzeń dla niemowlaka. Nie należy przy tym zapominać, że ważny jest nie tylko komfort dziecka, ale i wygoda mamy, Podczas naszych rozmów jedna z moich koleżanek przyznała się do tego, że kompletnie zapomniała o zaplanowaniu miejsca do karmienia córeczki. Owszem, miała oddzielny pokój dla maluszka, piękną tapetę na ścianie, łóżeczko, przewijak, śmietniczek, pojemniki na drobiazgi do przewijania i pielęgnacji, ale zabrakło fotela do karmienia i pierwsze dni po powrocie ze szpitala robiła to na drewnianym krześle z jadalni.

fotel IKEA

Oczywiście, ciąża i poród to chwile, podczas których nie można o wszystkim pamiętać i często z powodu naszego stanu wiele rzeczy gdzieś umyka, a po wszystkim to przecież dzidzia staje się najważniejsza. Dlatego warto, będąc jeszcze w ciąży, wypisać listę priorytetów do zrobienia przed przyjściem na świat maleństwa. Jednym z jej punktów powinien być fotel. Jaki wybrać?

Przede wszystkim fotel musi być wygodny. Każda z nas ma inną figurę i postawę, część ma problemy z kręgosłupem – przy zakupie fotela musimy na nim posiedzieć minimum 10 minut, żeby nie tylko ocenić, czy jest wygodny, ale też to poczuć :). Komfortowe może okazać się podparcie dla głowy, szczególnie jeśli mamy przypadek ząbkowania albo bólu brzuszka po pierwszych testach innego pokarmu niż mleko matki i dzidzia nie chce inaczej się uspokoić jak w objęciach mamy, a nam już głowa opada ze zmęczenia :). Kolejną kwestią są podłokietniki – należy pamiętać, że czas karmienia może się wydłużać, a nasze ręce pod małym ciężarem powoli będą drętwieć. Warto więc wybrać taki fotel, który będzie miał podłokietniki na odpowiedniej wysokości. Świetną sprawą może się również okazać podnóżek – dla zmęczonych nóg nie ma lepszej formy odpoczynku jak ich uniesienie.

fotel IKEA

Mimo że jeszcze nie jestem mamą, to mam już za sobą spore doświadczenie z opieką nad maluszkami. Dlatego też w IKEA testowałam fotele dopasowane do moich potrzeb. Wybrałam trzy modele. Na pierwszy ogień poszedł mój ulubiony fotel STRANDMON. Występuje w kilku tapicerkach: w dwóch odcieniach szarości, zieleni i żółci musztardowej. Można do niego dokupić podnóżek, który świetnie też się sprawdza jako samodzielna pufa. Siedząc w nim, czułam, że moje plecy odpoczywają, a oparte na podłokietnikach ręce znajdują się w komfortowej pozycji. Drugim fotelem, który wzięłam pod lupę, był VILLSTAD; jest miękki, dopasowuje się do ciała, a wysokie oparcie i podgłówek zapewniły mi wygodę. Podłokietniki w nim występują w postaci stalowych rurek, dlatego jest to fotel dobry dla zwolenniczek karmienia z zaplecionymi nogami albo z dodatkową poduszką. Do fotela można również dokupić podnóżek zwiększający komfort. Trzecim fotelem miał być POÄNG, ale ponieważ ostatnio kupiłam go swojej babci, to uznałam, że przetestuję inny– STOCKHOLM. Występuje w czterech tapicerkach – dwóch wzorzystych, czarnej i szarej. Dla mnie również okazał się komfortowy, nawet nie wiem, czy nie wygrał spośród testowanej trójki ;). Do niego zamiast podnóżka dokupiłabym mały stoliczek z tej samej serii, który raz służyłby mi za podnóżek, a raz za stoliczek. Przy okazji moich testów usiadła na nim kobieta w zaawansowanej ciąży i zapytała swojego męża, czy to nie jest fotel, w którym widziałby ją karmiącą ich dzieciaczka :).

fotel IKEA