Zasłona ombre

 

Od dłuższego już czasu bardzo podoba mi się efekt ombre, zwany też gradientem. Co ciekawe, można go uzyskać nie tylko na włosach, ale i… we wnętrzach. Pierwszy raz zmierzyłam się z nim rok temu, malując jedną ścianę w pokoju tak, aby uzyskać efekt cieniowania. Jednak od początku marzyły mi się zasłony z takim przejściem tonalnym koloru. Od pomysłu odwodziła mnie jedna myśl: że farby do tkanin wymagają gotowania. Przy dużej zasłonie potrzebowałabym ogromnego garnka i ogniska J. W bloku raczej nie jest to wykonalne. Kiedy odkryłam, że mogę uzyskać ten efekt bez półgodzinnego bulgotania w kociołku, od razu przystąpiłam do działania. Dziś udowodnię Wam, że kredowe farby do mebli mogą też z powodzeniem barwić tkaniny. Najlepsze efekty uzyskamy oczywiście na materiałach naturalnych i jasnych. Dlatego mój wybór padł na tkaninę LENDA. Co jeszcze potrzebujemy, żeby stworzyć nietuzinkowe zasłony?

  • tkaninę LENDA
  • taśmę do obrębiania SY
  • nożyczki
  • maszynę do szycia/igłę
  • nici
  • rękawiczki
  • farbę kredową
  • duży pojemnik/wiadro np. TORKIS
  • pędzel (opcjonalnie)
  • duży kubek
  • wodę
  • żelazko
  • kijek do mieszania
  • worki foliowe

_IPH5249ss

Tkaninę przycięłam do długości zasłony. Dodałam ok. 20 cm na ewentualne ścinki i założenia krawędzi. Do wiaderka nalałam ciepłej (nie gorącej) wody i dodałam farbę. Sznurkiem zaznaczyłam wysokość, do której maksymalnie chciałam zafarbować materiał. Część, która miała zostać biała, schowałam do worka foliowego, aby nie pobrudziła się przy farbowaniu. Po dokładnym wymieszaniu wody z farbą całą zasłonę włożyłam do pojemnika, zanurzając ją tak, aby nie dotykała części z folią. Nagniatając tkaninę, upewniłam się, czy barwnik równomiernie pokrył całość. Po krótkiej chwili wyciągnęłam część zasłony i pozostawiłam na ok. 10 min.

ikea553s

Co jakiś czas mieszałam dłońmi wodę z farbą i sprawdzałam, czy równo się barwi. Farba kredowa lubi osiadać na dnie i tkaninie. Należy wtedy wymieszać zawiesinę, a materiał w miejscach, gdzie barwnika jest więcej, rozetrzeć w dłoniach. Koniecznie w rękawiczkach!  Po kolejnych 10 minutach wysunęłam następny fragment materiału. Tym razem końcówkę zasłony zostawiłam na 30 minut. Można trzymać dłużej, aby uzyskać mocniejszy efekt. Przy stopniowym wyciąganiu tkaniny pamiętajmy o delikatnym wyciśnięciu wody z tej części, która będzie już poza pojemnikiem.

ikea554s

Po ufarbowaniu materiału delikatnie wycisnęłam resztę barwnika, a tkaninę rozwiesiłam do wysuszenia. Najlepiej zrobić to tak, aby nie dotykała niczego w miejscach farbowania, również prętów suszarki. Z doświadczenia wiem, że w tych miejscach zostają białe ślady. Oczywiście, podłoże pod materiałem zabezpieczyłam odpowiednio przed ściekającą kolorową wodą. Po wysuszeniu wykończyłam brzegi tkaniny. Wystarczy obrębić tkaninę ściegiem zygzakowym i podłożyć krawędzie z każdej strony taśmą SY. Do tego potrzebowałam tylko żelazka. Gorące, przyłożyłam miejsce obok miejsca. Nie przeciągałam nim wzdłuż krawędzi, żeby nie wyciągnąć tkaniny i nie stworzyć mało estetycznych falowanych brzegów. Po wyprasowaniu zasłony możemy powiesić. Podobny efekt ombre za pomocą farby kredowej uzyskamy, malując tkaninę pędzlem. Pasy namalowałam, zaczynając od mocno rozcieńczonej farby, stopniowo dodając barwnika. Jednak ten sposób wymaga dużej przestrzeni, by wygodnie rozłożyć zasłony do malowania i na czas schnięcia.

ikea555s

Moja zasłona idealnie wtopiła się w zielony okienny kąt. Bardzo podoba mi się ten delikatny akwarelowy efekt. A Wy na jaki kolor pomalowalibyście swoje zasłony?

ikea556s